Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kryzys mi sluzy :-))))

    IP: *.zone5.bethere.co.uk 14.02.09, 20:36
    Jest kryzys. Traca wszyscy, bo:

    Sprzedaz firm spada. Straty gonia straty. W najlepszym razie zyski ostro
    spadaja w przepasc, zwykle o kilkadziestat procent.
    Zloty, gielda w dol - tym, ktorzy sie skusili wiekszosc oszczednosci nieraz
    wielu lat wyparowala.

    Co to ponadto znaczy dla zwyklych ludzi:
    Setki tysiecy ludzi traca prace i oni maja przekopane. Nieraz pobrali kredyty
    na nowe auta albo przewartosciowane nieruchomosci - oni dopiero maja dramat.
    Ci ktorzy prace zachowali sa w duzo lepszej sytuacji, chociaz ich
    podwyzki sa skromniejsze.

    Absolwenci tez zaczynaja miec nielekko. Fakt, to jeszcze nie masakryczne lata
    2001-2004, jednak probujacy znalezc pierwsza powazniejsza prace sa w
    nieporownywalnie gorszej sytuacji, niz ich rok starsi koledzy. A nie trzeba
    byc alfa i omega by wymozdzyc, ze bedzie coraz trudniej.

    Wyglada to tak, ze niby wszyscy maja problem.
    Ale czy na pewno?

    Wlasnie ze nie!! Recesja ma to do siebie ze nie uderza we wszystkich tak samo.
    Ci co stracili albo traca prace maja przechlapane. Wiekszosc nowej nie
    znajdzie, a nieliczni szczesciarze znajda inna, ale juz na innych, gorszych
    warunkach, za mniejsze pieniadze.

    Jednak Ci, ktorzy prace maja i jej nie straca, na przyklad ja, tak naprawde sa
    w calkiem komfortowej sytuacji. Owszem, na wieksze podwyzki nie ma co liczyc a
    i zmiana pracy jest niewskazana.
    Lecz przeciez w czasie kryzysu magazyny stoja zawalone niesprzedawanymi
    towarami - wszystko tanieje!

    Prosty przyklad: aby kupic na miescie swiezy mus truskawkowy, dotad trzeba
    bylo zaplacic zbieraczom truskawek 10zl / za ilestam uzbieranych truskawek,
    kierowcy wozacym truskawki do hutowni 12zl / godzine pracy, sprzedawcy w
    hurtowni 8zl / godzine, kolejnemu kierowcy znow 12zl, i potem mlodej studentce
    na miescie obslugujacej mixer na truskawki znow z 8 zl/ godzine.

    To tylko przyklad, ale tak jes z wszystkim - od marchewek w osiedlowym
    sklepie, poprzez usluge tapicerska, po wagon do tramwaju.

    Teraz, jako ze pracy zaczyna brakowac, stawki pojda w dol (bo zawsze znajdzie
    sie ktos, kto zgodzi sie pracowac za miej - byle by mial prace!) wiec ten sam
    mus truskawkowy na miescie, marchewka, usluga tapicerska, czy wagon od
    tramwaju bedza duzo tansze!

    Zachowujac prace i zarabiajac tyle co dotad, bedzie mnie stac na wiecej i
    wiecej! I coz to dla mnie za kryzys?

    Mi kryzys sluzy :-)
    Jak tu nie byc optymista?
      • Gość: abc Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.09, 22:46
        > Jednak Ci, ktorzy prace maja i jej nie straca, na przyklad ja
        Wozisz truskawki, czy jesteś mlodą studentką na miescie obslugujacą mixer??
        • Gość: fff Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.chello.pl 14.02.09, 23:27
          problem w tym że każdy może stracić prace

          kryzys nikomu nie służy
          • Gość: hmm Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.02.09, 00:07
            a ciebie optymisto maja takze zwolnic, i bedziesz miał przechlapane
            • Gość: optymista Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.zone5.bethere.co.uk 15.02.09, 01:21
              Jak juz napisalem, kryzys nie uderza po wszystkich rowno.

              Gdybym byl jednym z tych do odstrzalu, to mialbym przekopane, ale nie, jestem w
              tej lepszej sytuacji i to mi nie grozi :-))

              Malo tego!! Kryzys jest obecny praktycznie we wszystkich krajach. Ja pracuje w
              tej chwili za granica- i ponad polowa moich oszczednosci nie jest w zlotowkach.
              Dzieki temu, i dzieki zmianom kursow w ostatnich miesiacach okazuje sie, ze
              nawet gdybym kompletnie nic nie robil i tylko pil i imprezowal przez ostatnie
              trzy, cztery miesiace, to liczac w zlotych na samym wzroscie wartosci walut duzo
              lepiej wyszedlem niz ktos, kto w tym czasie tyral i zasuwal jak ta mroweczka w
              Polsce za te 1200 czy 1500 zlotych.
              Troche teoretyzuuje - mam stala prace, w rzeczywistosci nie balangowalem, ale to
              pokazuje jak wybiorczo w trudniejszych czasach dziala sila kryzysu !

              Nie jest to moze 100% sprawiedliwe, ale zycie nie zawsze jest sprawiedliwe i tak
              zdecydowal rynek. U mnie - odpukac - probmelow nie ma i jest calkiem kolorowo
              :-) Gdy tak na to spojrze, naprawde ciezko mi przestac patrzec na wszystko
              pozytywnie :-))
              • snajper55 Re: Kryzys mi sluzy :-)))) 15.02.09, 11:43
                No dobra, to już zacznij reklamować tę swoją pracę. Skręcasz długopisy czy
                klikasz w bannery ?

                S.
                • annajustyna Re: Kryzys mi sluzy :-)))) 15.02.09, 13:38
                  W Londynie na zmywaku siedzi.
                  • Gość: huachi Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.coopervision.eu.com 17.02.09, 14:16
                    kolega?
              • kitek_maly Re: Kryzys mi sluzy :-)))) 15.02.09, 13:32

                > Jak juz napisalem, kryzys nie uderza po wszystkich rowno.

                Niestety uderza we wszystkich, bo mimo że teraz czujesz się pewnie, to za chwilę
                może być różnie. Bezrobocie wzrasta, więc i konkurencja na rynku pracy będzie
                większa niż parę m-cy temu i np trudniej będzie Ci zmienić pracę na lepszą.

                to liczac w zlotych na samym wzroscie wartosci walut duz
                > o
                > lepiej wyszedlem niz ktos, kto w tym czasie

                Hm? Ale chyba tylko wtedy, gdy masz zamiar wrócić do Polski i wymienić kasę. A
                tak, to co to za różnica skoro żyjesz i płacisz w kraju, w którym obowiązuje
                waluta, w której dostajesz pieniądze?

                I też nie bardzo rozumiem idei takiego chwalenia się. Tylko idiota może się
                cieszyć z tego, że inni mają problemy.
                • Gość: hmm Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.02.09, 15:47
                  a ja powiem tak. zdecydowana większośc ludzi którzy sie naśmiewaja z
                  innych ze im sie niewiedzie. ta sami tacy optymiści sami wpadaja w
                  dołki, z których nie ma kto ich wyciagnac
                • Gość: optymista Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.zone5.bethere.co.uk 16.02.09, 08:58
                  > > Jak juz napisalem, kryzys nie uderza po wszystkich rowno.
                  >
                  > Niestety uderza we wszystkich, bo mimo że teraz czujesz się pewnie, to za chwil
                  > ę
                  > może być różnie. Bezrobocie wzrasta, więc i konkurencja na rynku pracy będzie
                  > większa niż parę m-cy temu i np trudniej będzie Ci zmienić pracę na lepszą.

                  Malo tego, ze byloby trudniej - przy obecnym trendzie (nie ma nic co by
                  wskazywalo ze bedzie inaczej) za pare miesiecy to moze graniczyc z niemozliwoscia.

                  Jednak parenascie milionow Polakow nadal pracuje (tak, to sie zmienia z dnia na
                  dzien) i za rok od teraz wiekszosc z nich jednak pracowala nadal bedzie.
                  Ale co najmniej kilkaset tysiecy innyych - nie.

                  Wiec zdecydowanie kryzys nie bije we wszystkich podobnie!

                  Jak mozna porownac mniejsza podwyzke, lub nawet jej brak, a niech bedzie ze
                  dodamy do tego nawet troche smutniejsza atmosfere w pracy, z jak by nie bylo
                  KOMPLETNA UTRATA PRACY, na dodatek z marnymi szansymi na znalezienie innej???

                  Kazdy kto zachowa prace (w tym ja :) ) jest w zupelnie innej sytuacji!
                  • snajper55 Re: Kryzys mi sluzy :-)))) 16.02.09, 10:46
                    Gość portalu: optymista napisał(a):

                    > Kazdy kto zachowa prace (w tym ja :) ) jest w zupelnie innej sytuacji!

                    To chyba jednak nie skręcanie długopisów, tylko Amway. ;)

                    S.
                  • kitek_maly Re: Kryzys mi sluzy :-)))) 16.02.09, 15:48

                    > Jak mozna porownac mniejsza podwyzke, lub nawet jej brak, a niech bedzie ze
                    > dodamy do tego nawet troche smutniejsza atmosfere w pracy, z jak by nie bylo
                    > KOMPLETNA UTRATA PRACY, na dodatek z marnymi szansymi na znalezienie innej???

                    Można porównywać i wyciągnąć wnioski, że między tymi dwoma sytuacjami jest duża
                    różnica, na tym polega PORÓWNYWANIE. Tak samo jak i Twoje zachowanie można do
                    czegoś porównać, ale nie używam brzydkich słów. :-) Pamiętaj - fortuna kołem się
                    toczy... :-)
                    • Gość: optymista Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.zone5.bethere.co.uk 16.02.09, 18:36
                      > Można porównywać i wyciągnąć wnioski, że między tymi dwoma sytuacjami jest duża
                      > różnica, na tym polega PORÓWNYWANIE.
                      ------

                      Tu mnie masz. Wciagnalem sie w pulapke jezykowa -przyznaje - oczywiscie, mozna
                      te dwie sytuacje porownywac :)
                      Malo tego, wlasciwie to sam to zrobilem! :-) wlasnie dzieki porownaniu
                      udowadniam, ze potwornym bledem jest stawianie znaku rownosci miedzy stopniem
                      dotkniecia recesja niezaleznie od osoby.

                      Dostanie sie prawie kazdemu.
                      Slowo "prawie" rezerwuje dla tych, ktorym kryzys baaardzo sluzy, tj. dla
                      windykatorow, komornikow, byc moze psychologow.
                      Oni juz zacieraja rece, bo bedzie sie dzialo, oj bedzie!
                      Inni "ucierpia" bo tluste lata beda mniej tluste.
                      A jeszcze inni maja naprawde przekopane - po wyladowaniu na bezrobociu i
                      nieznalezieniu zajecia przez np rok czy poltora, praktycznie przestaja sie
                      liczyc na rynku pracy.
                      Za te poltora roku wypada sie z obiegu, i pozniej - o ile rzeczywiscie sie
                      polepszy (czy na pewno tak szybko?) - jest sie daleko z tylu za tymi, ktorzy
                      owszem rowniez stracili prace, lecz duzo pozniej i ich przerwa w wykonywaniu
                      zawodzu wynosila tylko miesiac, dwa czy nawet trzy.

                      Ze o swiezym absolwencie jako preferowanym od tego, co przez rok byl na
                      bezrobotnym (bo bezskutecznie szukal zajecia), nie wspomne.

                      Zachowanie pracy w tych czasach to wlasciwie wygrana!

                      > Pamiętaj - fortuna kołem si
                      > ę
                      > toczy... :-)
                      ------

                      To prawda.
                      Podobnie jak prawda jest tez, ze kazdy jest kowalem swego losu.
          • Gość: granatta Nie kazdy może stracic pracę! IP: *.icpnet.pl 17.02.09, 22:53
            Są takie branże. gdzie pracy nikt nie straci z powodu rzekomego "kryzysu" - np.
            edukacja (a sciślej szkolnictwo wyższe) - juz dzis wiem, że arobię w tym roku
            kilkanaście procent więcej niż rok temu, mimo że juz rok temu miałam 3,5
            średniej krajowej (z dydaktyki na uczelni i na różnych szkoleniach).

            Szczęśliwi ci, co zrobili doktorat... z właściwej dziedziny, nie z żadnych
            pierdół typu filozofia czy kulturoznawstwo :-)))
      • Gość: xxy mam do Ciebie pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 14:30
        Czy jesteś socjopatą?...
        • Gość: abc Re: mam do Ciebie pytanie... IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.09, 14:57
          Gość portalu: xxy napisał(a):

          > Czy jesteś socjopatą?...
          czy bardziej psychopatą?
      • michalowskiego [...] 16.02.09, 16:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: jaa Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.chello.pl 17.02.09, 22:40
          hmmm rozmowa bardzo interesująca, oczywiście są osoby którym kryzys
          służy. Podobno w przyrodzie nic nie ginie i zastanawiam się właśnie
          kto na kryzysie zarabia. A co do Ciebie optymisto cieszę się twoim
          szczęściem, ale weź pod uwagę że w obecnej sytuacji możesz stracić
          pracę z dnia na dzień i nie ma znaczenia jak mocną pozycję masz w
          swojej firmie, a w to że zarobimy na utrzymaniu prac nie wierze bo
          wzrost ceny euro spowoduje wzrost ceny towarów importowanych
          czyli ... większości no może oprócz marchewki czy truskawek
      • Gość: optymista Re: Kryzys mi sluzy :-)))) IP: *.zone5.bethere.co.uk 24.03.09, 21:50
        Ufff i po pierwszej serii zwolnien.
        Wszystko sie potwierdza, ja zostalem :))

        A prawie 200 osob - na bruk.

        Oczywiscie wszystko to trwa, ale widac, ze ludzie sa wystraszni nie bez
        przyczyny i sa gotowi pracowac za mniej- ceny w sklepach juz spadaja..:)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja