Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chorzy w pracy

    IP: *.chello.pl 03.03.09, 19:15
    Ja kurde rozumiem, że czasy ciężkie i że lepiej pokazywać się szefowi, ale bez
    przesady - nie dość, że 8h trzeba słuchać kichania i prychania to jeszcze
    samemu się do tego towarzystwa dołącza

    i nie mówię o jakiś przeziębieniach, ale o chorobach, gdzie widać, że ktoś
    ledwo wie jak się nazywa, a przychodzi u mnie to jest norma, jeden koleś,który
    koło mnie siedzi bite trzy tygodnie przynosi sobie lekarstwa (receptowe)kicha
    prycha jęczy - ale powiedzieć mu żeby posiedział trochę w domu to się obraża

    jak nie szanują swojego zdrowia to niech czyjeś szanują - gdybym tak odpalał
    papierosa od papierosa to zaraz byłby wrzask, że truję - a oni to mogą
    Obserwuj wątek
      • Gość: gość Re: Chorzy w pracy IP: 94.72.127.* 04.03.09, 09:12
        Dobrze prawisz, dolać wódki? ;))
      • naprawdetrzezwy Och! Po prostu pracuj tak, jak chorzy. 04.03.09, 12:28
        Włącz stoper i mierz im czas poświęcony na pracę i na chorowanie.
        Możesz też szefowi podrzucić wyniki fascynujących badań...


        (jestem nieobiektywny, bo pracuję w firmie, w której wyrzuca się na
        przymusowe L4 każdego chorego, żeby nie zarażał innych. ale to
        kapitalistyczna firma, więc kichanie kwituje się nie debilnym "na
        zdrowie", a "zarażasz?")
      • rafi-nka Re: Chorzy w pracy 04.03.09, 12:57
        też tak mam, siedzi taka babka w pracy ale na zwolnienie nie pójdzie
      • Gość: Kama Re: Chorzy w pracy IP: 80.50.127.* 06.03.09, 11:31
        U mnie normalnie. W styczniu 6 z 9 osób było na zwolnieniach.
        Pracowały 3. Jedna z nich przszła, zaczęła prychać, szefowa od razu
        wyrzuciła do domu.
        Jak zostawali po godzinach kiedyś, to szefowa wysłała ich na
        szkolenie z zarządzania czasem, bo ona nie widzi potrzeby nadgodzin.
        Dodam, że nadgodziny były " wizerunkowe", tj. siedzieli, żeby się
        pokazać.

        Dodam, że prację w jednej z największych polskich korporacji.
        • Gość: Anka Re: Chorzy w pracy IP: *.magma-net.pl 06.03.09, 22:49
          najwieksze korporacji, gdzie pracuje 9 osob:D
          • Gość: GOŚciówa Re: Chorzy w pracy IP: *.gprs.plus.pl 07.03.09, 09:19
            A może zespół składa się z 9 osób, nie sądzisz??? :)
      • Gość: jarek Re: Chorzy w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.09, 11:47
        ja dostaje cholery! siedzi ze mną biurko w biurko taka jedna, kaszle tak, ze aż
        ściany trzeszczą! Drażni mnie to strasznie, ale co, mam zwrocic uwage?
        Normalnie czerwona jakby sie dusila, ale do domu nie pojdzie...
        • papalaya macie beznadziejne układy w pracy 06.03.09, 12:09
          co to za firmy gdzie choroba jest źle postrzegana i może stać się
          pratekstem do zwolnienia???
          • hvalalijepo11 Re: macie beznadziejne układy w pracy 06.03.09, 12:57
            Prywatna firma w Warszawie,istnieje od kilkunastu lat i całkiem nieźle sobie radzi (moja poprzednia praca). Szefowie przychodzili tak chorzy, że ledwo patrzyli na oczy. Pracownikom nie mogli zabronić chodzenia na zwolnienia ale nikt z tego nie korzystał bo wiadomo było, że po powrocie masz "przechlapane". Czepiania się nie będzie końca i praca będzie męką. Między innymi dlatego się zwolniłam :)
            • grassant Re: macie beznadziejne układy w pracy 06.03.09, 17:04
              Czepiania
              > się nie będzie końca i praca będzie męką. Między innymi dlatego
              się zwolniłam :)

              przynajmniej jedna rozsądna. szefowie nie mają zwolnienia, ale
              pracownik oczywiście. Jesteś chorowita, idź na rente, nie zawracaj
              ludziom pracy doopy swoją osobą.
              • Gość: ` Re: macie beznadziejne układy w pracy IP: *.chello.pl 06.03.09, 18:35
                mama kupi berecik
          • grassant Re: macie beznadziejne układy w pracy 06.03.09, 17:01
            papalaya napisała:

            > co to za firmy gdzie choroba jest źle postrzegana i może stać się
            > pratekstem do zwolnienia???

            naiwna jesteś? nie wiesz po co się zatrudnia i za co płaci? chyba
            nie po to, żeby wylegiwać się w domu i oglądać tv? Pewnie nie wiesz
            skąd biorą się pieniądze na wypłaty w normalnej firmie.
      • panistrusia Re: Chorzy w pracy 06.03.09, 12:22
        Sami się wyeliminują powikłaniami typu pogrypowe zapalenie mięśnia
        sercowego.
        • Gość: Niuniek Re: Chorzy w pracy IP: *.olsztyn.net.pl 06.03.09, 12:37
          a może jednak winne są przepisy, lejąc po kieszeni każdego
          pracownika, który zdecyduje się pójść na L4?
          • bez_beretu Re: Chorzy w pracy 06.03.09, 13:07
            Przepisy są bardzo dobre - dlaczego ktoś, kto normalnie idzie do pracy i wydaje
            np. na benzynę, żeby do niej dojechać ma dostać tyle samo, co ktoś, kto sobie
            zostaje w ciepłym łóżeczku, bo nie potrafił zadbać o siebie? I jeszcze ten
            zdrowy musi za nie odwalać robotę (a nikt mu za to dodatkowo nie płaci).
            • tw.zenek O widać, lepszy gość - na reklamach wychowany... 06.03.09, 13:28
              "Nie potrafił zadbać o siebie"

              Pij, zażywaj a nic cie nie dopadnie - tak?

              Radzę zejść na ziemię - istnieje świat poza reklamami, zarazić się można
              wszędzie niezależnie od ilości wypitego jogurciku znanej firmy, czy zażywania
              tabletek "tak jak my z Oskaaaarkiem"

              Po drugie: ten co w łóżku leży, na lekarstwa i lekarzy też musi wydawać. Nie da
              się zaoszczędzić na chorobie. Za to szanowny pan może zaoszczędzić na benzynie,
              OC i AC - korzystając z tramwajów.
              • jimmyjazz Re: O widać, lepszy gość - na reklamach wychowany 06.03.09, 14:04
                tw.zenek napisał:

                > Pij, zażywaj a nic cie nie dopadnie - tak?

                Wiesz - jakoś niczego takiego nie napisał. To jakies twoje wizje.

                > zarazić się można wszędzie niezależnie od ilości wypitego
                > jogurciku znanej firmy,

                Zwłaszcza jako ktoś kto siedzi obok ciebie rozsiewa bakterie i
                wirusy - chyba że twiersz że to bez znaczenia. Ale wtedy zgłoś to do
                opatentowania jako nową metode na opanowywanie chorób.

                > Za to szanowny pan może zaoszczędzić na benzynie,
                > OC i AC - korzystając z tramwajów.

                OC i AC to koszty niezależne od ilości przejechanych km.
                • sokolasty Re: O widać, lepszy gość - na reklamach wychowany 06.03.09, 16:02
                  "a może jednak winne są przepisy, lejąc po kieszeni każdego
                  pracownika, który zdecyduje się pójść na L4?"

                  Tygodniowe chorobowe to 5% wynagrodzenia. Raczej niezauważalnie.

                  IMHO problem leży w mentalności pracodawców. IMHO, bo nigdy pracodawcą nie byłem.
            • Gość: Belikatka Re: Chorzy w pracy IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.09, 00:37
              dlaczego ktoś, kto normalnie idzie do pracy i wydaje
              > np. na benzynę, żeby do niej dojechać ma dostać tyle samo, co ktoś, kto sobie
              > zostaje w ciepłym łóżeczku, bo nie potrafił zadbać o siebie?

              Na benzynę to masz koszty uzyskania przychodu (taka kwota nieopodatkowana).
              Ja mam bulet miesięczny i nic nie oszczędzamjak przez kilka dni zostanę w domu
            • Gość: er jednak chorzy maja mniejsze wypłaty... IP: *.toya.net.pl 07.03.09, 15:18
              80 procent minus premie i ewentualne trzynastki(jeśli mają)-
              wychodzi sporo mniej
        • Gość: anka Moja szefowa choruje w pracy zaraza wszystkich IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 06.03.09, 14:50
          i jeski ktos z tych zarazonych pojdzie na zwolnienie to ma
          przchlapane bajbaj jakas dodatkowa kasko nawet za okres kiedy byles
          zdrowy.
          tak wiec wszyscy kaszla prychaja smarcza i robia bledy
          ale jest ok
          :)))
      • Gość: lemonfruit Re: Chorzy w pracy IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.09, 13:52
        Młodą absolwentką będąc, zaczynałam kiedyś pracę, byłam na umowie na
        czas próbny i dopadło mnie jakieś przeziębienie, głupio było tak na
        dzień dobry wyjechać z L4, więc siedziałam. Przypełzła garbata
        szefowa oczywiście wygoniła mnie do lekarza, ale padalec opatrzyl to
        tekstem, że moje zdrowie to ona ma za nic, ale przecież moge zarazić
        ją a jej zdrowie jest cenne dla firmy. Poszłam sobie... i już
        wiedziałam, że to nie jest moje miejsce na ziemi:)
      • Gość: ewa Re: Chorzy w pracy IP: *.chello.pl 06.03.09, 14:09
        I w czym macie problem? Za dobrze wychowani jestescie?
        jak u mnie w pracy nadgorliwy siedział i prychal to tez sie
        wkurzalismy. Mial lekarstwa wykupione na recepte ale na zwolniene
        nie poszedl. Gdy nas pozarazal i zaczelismy tez powoli robic sie
        chorzy poszlam do apteki i kupialm cos na wzmocnienie organizmu.
        rachunek polozylam mu na stole i powiedzialam ze to z apteki bo
        kupilam lekarstwa sobie poniewaz mnie bierze przeziebienie od tego
        jego zarazania i ze jest mi winny tyle ile tam widac czyli 35,40zł.
        bo ja nie bede wyfawac kasy dlatego ze on sobie w pracy siedzi.

        na drugi dzien nie przyszedl i wykurowal sie w domu
        • Gość: lemonfruit Re: Chorzy w pracy IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.09, 14:24
          A to nie mogłaś czegoś tańszego kupić jak już na koszt kolegi?
          • Gość: ewa Re: Chorzy w pracy IP: *.chello.pl 06.03.09, 14:40
            to byl tylko syropek i tabletki :-) i to wlasnie bylo tanie
          • Gość: zzz Re: Chorzy w pracy IP: 89.174.255.* 06.03.09, 17:01
            Jakby była złośliwa, to by wydała dwie stówy a nie 35 zeta.
            A kolega jakby złośliwy nie był, to by siedział w domu i zdrowiał.
            Zazdroszczę asertywności, a jeszcze bardziej tego, że informacja jednak dotarła
            gdzie trzeba.
            Mnie kiedyś koleżanka zaraziła jakimś świństwem, z którym leżałam przez tydzień
            z taka gorączką, że budziłam się tylko na leki i wymioty. I nic nie pamiętam z
            tamtego czasu. Koleżanka skwitowała tylko "no to co"...
            • Gość: vvv Re: Chorzy w pracy IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.09, 18:02
              A skąd wiesz że to koleżanka zaraziła ciebie? Jesteś epidemiologiem?Przecież ty miałaś inne obiawy, bo jak rozumiem koleżanka nie żygała w pracy. Może coś zeżarłaś, nie ubrałaś się odpowiednio(wszak paniusie i zimą przy -20 chodzą w krótkich kurteczkach odsłaniających brzuch) a pretensje masz do koleżanki która akurat w tym czasie delikatnie była przeziębiona.
        • Gość: vvv Re: Chorzy w pracy IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.09, 18:06
          Ciekawy jestem, ile razy sama siedziałaś w pracy mimo przeziębienia? Takich co za często chodzą na zwolnienia też nikt nie lubi w pracy. Wiadomo że wtedy jest więcej roboty i każdy zasuwa za tych nieobecnych. Tylko wtedy juz nie pomyslałaś że możesz kogoś zrazić, a u innego to szybko zauważyłaś chorobę
      • pitrek87 Re: Chorzy w pracy 06.03.09, 16:05
        Może dobrym zwyczajem byłoby noszenie masek na usta i nos, jak to robi się w
        Korei Południowej. Nikogo nie zarazisz, a pracować możesz.
      • Gość: vvv Re: Chorzy w pracy IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.09, 17:55
        Typowy, wiecznie narzekający Polak. Takiemu zawsze cos nie pasuje. Jak ostatnio byłem chory i poszedłem na zwolnienie, to małeś mi za złe, że musiałeś pracować za dwóch. To w końcu określ sie co wolisz- słuchać jak kaszlę, czy pracować za dwóch.
      • sralimuchibedziewiosna chora do pracy chodzi tylko ciemnota 06.03.09, 20:27
        ciemnota nie zdająca sobie sprawy z tego, że to może się źle skończyć dla niej
        samej ze względu na możliwość powikłań. ciemnota i chamstwo - bo zaraża innych i
        okazuje brak szacunku dla zdrowia innych.

        chodzenie do pracy podczas choroby to po prostu immanentna cecha zacofanego
        czystej wody wieśniactwa świeżo nawiezionego do miasta, które żeby pokazać jakie
        to jest niezastąpione i jak to bardzo niby ceni pracę dałoby się zamordować i
        równie chętnie zamordowałoby współpracowników
        • blackb-erry Re: chora do pracy chodzi tylko ciemnota 06.03.09, 20:39
          U mnie w pracy po prostu nie opłaca się brać zwolnień, wystarczy jeden dzień na
          L-4 i po premii... Ja na szczęście nie choruję... Pozdrawiam :)
        • Gość: danuta Re: chora do pracy chodzi tylko ciemnota IP: *.centertel.pl 07.03.09, 00:33
          brawo to trzeba głośno napiętnować , nikt nie jest niezastąpiony
          więc niech sobie odchoruje a inni za niego zrobią prace terminowe
          ale najbardziej to trzeba głośno napiętnować pracodawców bo to przez
          ich prasję tak się dzieje
        • Gość: mika Re: chora do pracy chodzi tylko ciemnota IP: *.aster.pl 07.03.09, 04:56
          Dobrze prawisz! Nie znoszę cyborgowatych męczenników przyłażących do
          roboty w oparach wirusów. Jeśli tacy maja w d...swoje zdrowie ich
          sprawa ale nie nie życzę sobie aby narażali moje! Sam i tak nie jest
          wydajny bo ledwo widzi na oczy a jeszcze naraża zdrowych na tą samą
          wątpliwą przyjemność. Kiedy jeden pracownik się posypie won na L4-
          albo on sobie poleży kilka dni albo cały dział-jedna osoba mniej
          niewielka strata-robotę się jakoś rozłoży-gorzej jak sieknie resztę-
          kto będzie za nich zasuwał?
          Nie wiem co to jest? Włazidupstwo i popisówa przed szefostwem?
          Strach pred przyznaniem się, że nie jest się jednak niezastąpionym?
          Z drugiej strony kiedy tacy sami muszą przejąc robotę po chorym
          koledze to jest dopiero plucie się za nadmiar pracy...O tak, o wiele
          bardziej spektakularne jest łażenie do pracy z grypskiem i
          pokazywanie jakim to jest się dzielnym biedulkiem...och, ach, pełny
          podziw!
          • Gość: duży ludek Re: chora do pracy chodzi tylko ciemnota IP: 212.182.30.* 07.03.09, 11:29
            racja, racja i jeszcze raz racja.
      • Gość: Dareh Re: Chorzy w pracy IP: *.compower.pl 06.03.09, 22:49
        www.youtube.com/watch?v=EnbrtZ32orM
      • Gość: komnen3 Re: Chorzy w pracy IP: *.199-224-89.dsl.completel.net 07.03.09, 00:22
        Sam musiałem na stażu przychodzić zupełnie chory i ledwie będący w stanie robić
        to, co do mnie należy i miałem wyrzuty sumienia, że innych pozarażam, ale miałem
        określony czas do wyrobienia, nie mogłem niczego przesunąć tak ze względów
        formalnych jak i praktycznych, więc wbrew wszystkiemu musiałem przychodzić i się
        męczyć.

        Gdybym miał wybór, to bym tego nie robił.
      • Gość: danuta Re: Chorzy w pracy IP: *.centertel.pl 07.03.09, 00:27
        tak to prawda że to jest absolutny nonsens aby zarażać innych
        przychodząc chorym do pracy > U mnie było tak samo . Ale głównie
        winię szefa któremu to było na ręke . Nigdy nie powiedział aby
        chorzy siedzieli w domu i nie zarażali innych a niestety
        chorowaliśmy jeden po drugim i było widać że powodem jest zarażanie
        się . Uważam że chował głowę w piasek i wolał nic nie mówić bo bał
        się chyba że zbyt dosłownie bralibyśmy jego przyzwolenie na
        chorowanie i wykorzystywalibyśmy to nagminnie chorując a i tak
        zarażając się chorowaliśmy jeden po drugim zwłaszcza na grypę
        • Gość: Ada Re: Chorzy w pracy IP: *.oke2-bras4.adsl.tele2.no 07.03.09, 12:35
          Niestety, czesto strach przed konsekwencjami zwolnienia lekarskiego
          jest tak wielki, ze ludzie ledwo zywi wloka sie do pracy, mala z
          nich tam korzysc, a zrodlo zakazenia ogromne. W innych krajach
          pracownik ma prawo do okreslonej w roku liczby dni "na chorobe",
          wcale nie musi chodzic do lekarza, wystarczy zadzwonic rano do pracy
          i zameldowac chorobe. Zdarzaja sie naduzycia, ale nie sa nagminne.
          Moze tak kiedys bedzie i w Polsce.
          • Gość: ciekawy Re: Chorzy w pracy IP: 212.182.30.* 07.03.09, 12:56
            a ile jest tych dni? ;-D
        • mama303 Re: Chorzy w pracy 24.03.09, 22:14
          Gość portalu: danuta napisał(a):

          > Nigdy nie powiedział aby
          > chorzy siedzieli w domu i nie zarażali innych

          No tak, miałabym czekać na zachete szefa aby iść na L4. To moja
          decyzja. Ludziska bądźcie dorośli.
          Jak jestem chora to ide na L4 -to naturalne i nie dlatego że zarażam
          innych tylko dlatego że się źle czuję i nie wysiedze 8 godzin.
      • Gość: st Re: Chorzy w pracy IP: 94.254.156.* 07.03.09, 12:19
        No dobrze, chodzenie do pracy z grypą rzeczywiście jest głupie, ale jeśli to
        zwykłe przeziębienie, to nie przesadzajmy.
        • Gość: ewqa Re: Chorzy w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 17:48
          Od czwartku na zwolnieniu z powodu grypy,ledwieżyję i oby na
          tygodzniu sie skończyło..
          Koleżanka z naprzeciwka męczła się 3 tygodnie,nim mi ją sprzedała.
          Gadać sie nie chce..
      • Gość: karolka Re: Chorzy w pracy IP: *.kopnet.pl 22.03.09, 23:21
        L4 niezaleznie od ilosci dni kosztuje mnie 600 zloty premii.....to
        chyba jasna odpowiedz dlaczego chodze do pracy nawet jak ledwo widze.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka