Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca z dymkiem w tle

    IP: *.subscribers.sferia.net 27.03.09, 13:52
    Dobrze, że w Polsce zaczyna się postrzegać kwestię palenia w miejscu pracy coraz szerzej. Problem jest dosyć złożony, jednak nadal bardzo często lekceważony przez pracodawców. Zawodowo zajmuję się ochroną osób niepalących w miejscu pracy i codziennie rozmawiam na ten temat z wieloma firmami i instytucjami. Wielu pracodawców nadal niestety twierdzi, że nie ma problemu z paleniem w pracy, przy czym okazuje się, że 50-60 pracowników z biura na XI piętrze regularnie kilka razy dziennie zjeżdża windą na "dymka" przed budynek. Każda tego rodzaju przerwa trwa min. 10-15 min. Abstarhując od fatalnego wizerunku firmy, większej zachorowalności pracowników czy ryzyka wybuchu pożaru, pracodawca nie zdaje sobie często sprawy, że może zaoszczędzić w takiej sytuacji nawet 150- 200 tys. zł rocznie na pośrednich kosztach osobowych (zwiększając wydajność pracy,) wprowadzając do swojej firmy nowoczesne, ekonomiczne, wynalezione w Szwecji, a znane od 10 lat w całej Europie rozwiązania otwartych kabin wewnętrznych: www.smokefreesystems.pl , www.smokefreesystems.com . Tak radzi sobie większość krajów europejskich, szanując godność niepalących, palących, a także finanse pracodawcy.
    Obserwuj wątek
      • Gość: biniou Re: Praca z dymkiem w tle IP: *.rev.numericable.fr 01.04.09, 15:24
        Masz absolutna racje, jestem palaczem i mysle, ze wprowadzenie
        takich kabin byloby idealnym rozwiazaniem: osoby niepalace nie
        byyby narazone na dym, a palacze mieliby ulatwione zycie. Uwazam,
        ze palenie w biurze, wsrod niepalacych jest niedopuszczalne, z
        drugiej strony proponowane przepisy (wychodzenie, oddalanie sie na
        10m, etc.) to PRZESADA. Grunt to wzajemny szacunek i kultura
        osobista, zarowno u palacych, jak i nie palacych.
        Co do obnizenia stawek wynagrodzen, to jest to wg mnie przesada, na
        tej samej zasadzie powinno sie obnizyc place osob, ktore wychodza
        czesto do toalety, przypudrowac sie, czy zrobic sobie kawe...
        Widzialem wiele osob, ktore niekoniecznie wychodza na papierosa,
        ale robia sobie przerwy o wiele dluzsze niz palacze. No ale
        oczywiscie palacz to latwy cel w spoleczenstwie, w ktorym nasila
        sie antynikotynowy zamordyzm.
      • purpurowa_orchidea Re: Praca z dymkiem w tle 01.04.09, 21:49
        Gość portalu: Monika napisał(a):

        >okazuje się, że 50-60 pracowników z biura na XI piętrze regularnie kilka r
        > azy dziennie zjeżdża windą na "dymka" przed budynek. Każda tego rodzaju przerwa
        > trwa min. 10-15 min.

        Pracuję przy komputerze i zgodnie z prawem na każdą godzinę przysługuje mi
        przerwa 5 minut. Jeżeli wychodzę 4 razy dziennie na 10-minutowego papierosa, to
        pracodawca nie ma prawa czepiać się mojej wydajności. Jeden gada przez telefon z
        dziewczyną, inny gapi się w okno, jeszcze inny buszuje w sieci w czasie pracy,
        więc to nie na palaczach pracodawcy tracą.
      • Gość: nara dyskryminacja IP: 93.159.133.* 08.04.09, 23:40
        i to ma być 21 wiek to jest średniowiecze, cos jak polowanie na czarownice. ja osobiscie nie spożywam alkoholu więc proponuję całkowity zakaz spożywania go w miejscach publicznych tj. pub, restauracja, pikniki itp. pozdrawiam.
      • educo3 Praca z dymkiem w tle 15.04.09, 17:28
        Jako pracodawca mam problem z pracownikami niepalącymi:Chcą mieć tyle przerw co pracownik palący. Sam, po czterdziestu latach rzuciłem palenie i NIE CHCE uchodzić ,za "neofitę walczącego, przechrztę itp"(Tacy zazwyczaj są najgorsi. ALE MUSZE - jak to mawia klasyk!!!. Może mi ktoś poradzi co zrobić , by wszystkim było dobrze. Ja nie chce tylu przerw.
      • Gość: kosmosiki Zawiłości zdań wielokrotnie złożonych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 17:36
        O co w tym zdaniu chodzi:

        Teraz na świecie modne jest dbanie o zdrowie, a rozstanie z tytoniem mają nam
        ułatwić nie tylko coraz bardziej zaostrzane przepisy dotyczące miejsc, w których
        wolno palić, ale i rosnące ceny akcyzy, przez które paczka papierosów kosztuje
        już średnio 10 złotych.


        Czy akcyzy rosną na świecie bo to modne? Czy średnia cena 10 złotych dotyczy
        świata czy kraju (w obydwu przypadkach jest wyssana z palca)?
      • Gość: Miażdżka Praca z dymkiem w tle IP: *.centertel.pl 15.04.09, 17:45
        "Równie
        dobrze za mniej wydajnych pracowników można uznać kawoszy, plotkarzy czy osoby o
        słabym pęcherzu."

        -co do słabego pęcherza to nikt sobie go świadomie nie wybiera!to przypadłość
        fizjologiczna , a nie świadomy wybór!
        U mnie w pracy jest palarnia, ale najlepsze jest to, że i tak śmierdzi na całym
        piętrze bo non stop ktoś z niej wychodzi lub wchodzi. Przechodząc dalej na
        stołówkę już mi śmierdzą włosy papierochami.
      • ulanzalasem Praca z dymkiem w tle 15.04.09, 19:22
        Nie jestem palaczem i nie lubię dymu, ale to powoli staje się chore.
        Totalitaryzm w czystym wydaniu. Niedługo zakaża patrzenia na kobiety, z półek
        zniknie 90% produktów. Bo przecież oni wiedzą co mogę jeść, pić, jak żyć, na co
        wydawać własne pieniądze. Co oglądać, czego słuchać, jak się bawić.
      • Gość: kiepski Praca z dymkiem w tle IP: *.eastwest.com.pl 15.04.09, 19:26
        Mam pytanie
        Ktoś idzie do roboty czy idzie se popalić
        Zakładając ,że pali co godzinę jednego czyli prawie godzina dziennie z
        dojściem wypada
        Kazałbym takim gościom zostawać o tę godzinkę dłużej w pracy i cześć
        Co w koncu mnie obchodzi że ktoś pali?
        Inny może chcieć np dłubać słonecznik przez godzinę bo ma taki nałóg
      • Gość: kate12 Praca z dymkiem w tle IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.09, 20:09
        u mnie w pracy jest problem z miejscem dla osób palacych. mamy kilka
        pań palących, które parami wychodzą do toalety na papierosa. rano,
        przed godziną 7.30, nie wspominając o późniejszych porach, trudno
        skorzystać z toalety, która jest zadymiona. śmierdzą nam włosy,
        ubranie. po co używać dobrych perfum, prać ubranie skoro i tak
        codziennie śmierdzimy dymem papierosowym mimo iż nie palimy. osoby
        pąlace kilka razy wychodzą na dymka, nie widzą potrzeby wietrzenia
        toalety po wypaleniu papierosa. nie mam nic przeciwko tym osobom ale
        nie dociera do nich że szkodzą innym a przełożeni na wniosek o
        wydzielenie miejsca na palarnię rozkładają ręce.
      • mirrandel Praca z dymkiem w tle 15.04.09, 21:38
        palacze faktycznie czasem potrafią "dogodzić" niepalącym, sama tego doświadczyłam. Pracowałam w dużej restauracji. Robota (większa lub mniejsza) była non-stop, przerwy- 20 minu po 6 godzinach pracy. Mało? No jasne, ze mało. Ale wystarczyło, że kolega-palacz krzyknął do kierowniczki zmiany "idę na fajkę" i znikał na 15 min. I siedział sobie na schodkach na tyłach restauracji i gadał (często z kierowniczką, też palącą) a tymczasem ja i drugi kucharz zwijaliśmy sie jak w ukropie, żeby nadążyć ze swoimi zamówieniami i jeszcze wypełnić obowiązki kolegi "na fajce". W takiej sytuacji człowieka bierze cholera, bo ta sama kierowniczka niemal ze stoperem w ręku stała nad człowiekiem, który miał regulaminową przerwę i narzekała, że koledzy na kuchni mnie potrzebują. No kurcze, powiedzcie, czy to było sprawiedliwe? W pewnym momencie nie wytrztmałam i stwierdziłam, że jestem uzależniona od czytania i potrzebuję przeczytać jeden rozdział na godzinę. Niestety, uzależnienie jest już głęboko zakorzenione i "wyczytuję" jedną książkę dziennnie. To trochę dało jej do myślenia, bo zaczęła kolegę "od fajki" upominać, że ma 5 minut. Nie wiem, jak to potoczyło się dalej, bo przestałam w restauracji pracować, ale potwierdzę jedną z tez artykułu- palacze potrafią rozwalić robotę całemu zespołowi i wprowadzić dość niezdrową atmosferę.
      • Gość: podatnik Praca z dymkiem w tle IP: 94.75.67.* 15.04.09, 23:11
        Za co zabierzemy się po palaczach? Komu i czego zabronimy? Przepisy,
        zakazy, utrudnienia. Niezłe państwo sobie konstruujemy i gdyby nie to,
        żeśmy do okupacji przyzwyczajeni i potrafimy żyć POMIMO mrowia zakazów
        (generalnie mając je w dupie) to nie dało by się już żyć tutaj od
        dawna. Ale nie ma strachu palacze! Okupantowi mało co wychodzi poza
        oddawaniem ziemi kościołowi i kłotniami.
      • Gość: smutna26 Praca z dymkiem w tle IP: *.ghnet.pl 16.04.09, 02:40
        Bardzo dobrze! Sama nie palę i bałam się pójścia do pracy z tego powodu-że,
        jak zwykle zostanę zakrzyczana przez palaczy broniących wolności czyli tylko
        swojego prawa do smrodzenia w obecności innych osób, które niekoniecznie lubią
        się zaczadzać.
        Dzięki Bogu, że Polska w końcu się cywilizuje!!!
        • jotembi dokładnie! 16.04.09, 07:46
          ... gadanie o dupie maryni
          gotowanie (!) posiłków
          spożywanie tychże (dwa razy dziennie najmarniej)
          wyskakiwanie do sklepu po składniki posiłków
          narady co zamówić i gdzie (to po wypłacie, chińczyk czy pizza?)
          rozmowy telefoniczne z mężem
          rozmowy osobiste z odwiedzającym mężem (w przypadku firmy, o której
          piszę, mąż odwiedza codziennie i przesiaduje)
          intensywne używanie komunikatorów
          krążenie między pokojami (w baaardzo pilnej sprawie)
          rozmowy między pokojami bez wstawania od biurka (świetnie wpływa na
          możliwość skupienia się reszty pracowników na wykonywanych zadaniach)

          w firmie pracuje 5 osób...

          do niedawna była szósta - ja
          wychodziłam na papierosa w ramach tej "komputerowej" przerwy, raz na
          godzinę
          moja praca wymaga najczęściej ogromnego skupienia (jeśli ma być
          wykonana dobrze)
          po godzinie takiego skupienia i tak trzeba zrobić przerwę - tym
          bardziej, że pozostałe 5 osób spędza czas w biurze jak wyżej

          no tak, ale to palacze są wszystkiemu winni... i oczywiście
          właściciele psów co to kup nie sprzątają też są winni

          gazeto, dlaczego ostatnio podkręcasz w narodzie postkomunistyczne
          skłonności do zamordyzmu...?
      • Gość: Ewelina Suchecka Praca z dymkiem w tle IP: *.centertel.pl 11.02.11, 22:50
        Jak dla mnie palenie jest to czynność szkodliwa dla zdrowia, jak i dla życia. Gdy się wpadnie w nauk, jest wtedy trudno od tego odejść czujesz taką życiową potrzebę, że po prostu musisz to zrobić że bez tego nie wytrzymasz. A, że mówi się, że palenie szkodzi zdrowi jest to 100% prawda gdyż nie jest się już tak odpornym na różne choroby. Nasze płuca w takiej sytuacji robią się takie no zepsute. Zwykłe palenie może po prostu zabić. Osoba towarzysząca osobie palącej też ma do czynienia z tego typu rzeczami.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka