Dodaj do ulubionych

Wróciłam ;)

26.08.04, 20:22
W trzy dni: Poznań - Łódź - Warszawa - Białystok - Nadkole (ha!!) - Warszawa -
Poznań.
Nie jest to może super wielkie osiągnięcie, ale jednak trochę jakbym
zmęczona. Ale za to przetestowałam wreszcie porządnie autko, jadłam sushi w
japońskiej restauracji, no i najważniejsze - byłam z Kamisią nad Liwcem :) I
przywiozłam pięć kilo śliwek od Kamisiowej Mamy :)
Aha, przy okazji jakieś tam sprawy służbowe załatwiłam ;)
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Wróciłam ;) 26.08.04, 20:40
      A wiesz może jak sie tabela z Worda do Powerpointa wkleja? No co, wszystkich o
      to dzis pytam, zaraz mnie diable wezma i nie bedzie mnie wiecej, bedzie spokoj.
      Choelrni organizatorzy MUSZA miec w Powerpoincie, żeby ich kiedys Linux pokąsał :-(

      DePreslY
      • the_dzidka Re: Wróciłam ;) 26.08.04, 20:50
        brezly napisał:

        > A wiesz może jak sie tabela z Worda do Powerpointa wkleja?

        Jak to jak się wkleja? Szybko?
        • brezly Re: Wróciłam ;) 27.08.04, 10:49
          Szybko? Nienienie... :-((
          Ale juz to wyczailem. U nas, wiesz, ostatnio kawalek autostrady i obwodnicy
          buduja, tak to dziwnie przebiega ze lokalna prasa zastanawia sie czy przypadkiem
          drog nie zaczyna sie budowac wg tej samej logiki jakiej uzywa sie przy pisaniu
          programow.

          ------
          Z praw Murphy'ego:
          Gdyby domy byly budowane w taki sposob, w jaki pisane sa programy komputerowe,
          poejdyncyz dzieciol zniszczylby cala cywilizacje.
    • catalina1 Re: Wróciłam ;) 26.08.04, 21:35
      the_dzidka napisała:

      > no i najważniejsze - byłam z Kamisią nad Liwcem :) I
      > przywiozłam pięć kilo śliwek od Kamisiowej Mamy :)

      I z psami z tego co wiem ;-))
      A śliwki mają tam pyszne - ostatnio z Epo się nimi objadałyśmy ;-) Mniamciu ;-)
      • the_dzidka Re: Wróciłam ;) 26.08.04, 22:05
        > I z psami z tego co wiem ;-))

        I z Młodym, no!! :-)

        > A śliwki mają tam pyszne - ostatnio z Epo się nimi objadałyśmy ;-)
        Mniamciu ;-

        Zauważyłaś, że one smakują najlepiej prosto z krzaka?
        Znaczy tfu, prosto z drzewa :-)
        • catalina1 Re: Wróciłam ;) 26.08.04, 22:19
          the_dzidka napisała:

          > Zauważyłaś, że one smakują najlepiej prosto z krzaka?
          > Znaczy tfu, prosto z drzewa :-)
          >
          Nie - bo jadłyśmy z miski w domku ;-)) ale tam wszystko smakuje inaczej ;-) to
          powietrze - w nim coś jest - znaczy się na dłuższą metę może okazać się
          niebezpieczne dla wagi ;-))
          • raduch Re: Wróciłam ;) 27.08.04, 11:24
            catalina1 napisała:
            > Nie - bo jadłyśmy z miski w domku ;-)) ale tam wszystko smakuje inaczej ;-)
            to
            > powietrze - w nim coś jest - znaczy się na dłuższą metę może okazać się
            > niebezpieczne dla wagi ;-))
            >
            A propos, no prawie, w radiu słyszałem. W którymś więzieniu trwa protest
            głodowy, chłopaki z cel nie wychodzą. Władze wpadły na ciekawy pomysł,
            mianowicie klawisze grilują im pod oknami przez cały dzień. Niehumanitarne,
            co? ;-)

            R
            R
            • the_dzidka Re: Wróciłam ;) 27.08.04, 11:28
              > Niehumanitarne,
              > co? ;-)

              E tam, zaraz niehumanitarne. Złośliwe po prostu :)
              A to w Polsce?
              • raduch Re: Wróciłam ;) 27.08.04, 11:31
                the_dzidka napisała:
                >
                > E tam, zaraz niehumanitarne. Złośliwe po prostu :)

                Ponoć pomogło. :-)

                > A to w Polsce?
                >
                Aha.

                R
            • the-niania-ogg Re: Wróciłam ;) 27.08.04, 16:43
              > A propos, no prawie, w radiu słyszałem. W którymś więzieniu trwa protest
              > głodowy, chłopaki z cel nie wychodzą. Władze wpadły na ciekawy pomysł,
              > mianowicie klawisze grilują im pod oknami przez cały dzień. Niehumanitarne,
              > co? ;-)

              Może i niehumanitarne, ale za to może okazać się bardziej skuteczne od naszego
              prawa. Jestem za!

              Niania twardo stojąca na ziemi.
    • the_kami Re: Wróciłam ;) 29.08.04, 20:46
      the_dzidka napisała:
      [...]
      > no i najważniejsze - byłam z Kamisią nad Liwcem :) I
      > przywiozłam pięć kilo śliwek od Kamisiowej Mamy :)

      Jak również: zjadłaś z nami obiadek, wpadłaś do wody na głębokość większą niż
      zamierzona, zostałaś opryskana przezz Yogę, osmarkana (sorrki :-D) przez Lujkę,
      zignorowana przez Gniota i Ryszarda, łaskawie zauważona przez Sańcię. I z
      niekłamaną radością wycałowana przez Gieniów tudzież przeze mnie :-D
      A potem - jak jechałam się zgubić rowerowo z moim bratankiem (a zgubiliśmy się
      bardzo, 36 km. zrobione, z czego spory kawałek po ciemku :-D), to Maciek w
      miejscu w którym byliśmy razem z Tobą zakrzyknął 'to tędy z Citką szliśmy' :-DDD
      • catalina1 Re: Wróciłam ;) 29.08.04, 21:29
        the_kami napisała:

        > wpadłaś do wody na głębokość większą niż
        > zamierzona,

        Widać wzieła telepatyczny przykład z Nuki, której tez się grunt pod łapami
        nagle wtem skończył ;-D
        • the_kami Re: Wróciłam ;) 29.08.04, 21:56
          catalina1 napisała:

          > Widać wzieła telepatyczny przykład z Nuki, której tez się grunt pod łapami
          > nagle wtem skończył ;-D

          A wiesz, że to nawet jakby podobnie wyglądało? :-DDDD
          • the_dzidka Re: Wróciłam ;) 29.08.04, 22:27
            > A wiesz, że to nawet jakby podobnie wyglądało? :-DDDD

            EKHM!!...
      • the_dzidka Ustosunkowuję się :-) 29.08.04, 22:46
        > Jak również: zjadłaś z nami obiadek,

        Pożarłam - ale warto było. Te kotlety!

        > wpadłaś do wody na głębokość większą niż
        > zamierzona,
        Dodaj, że miałam na sobie wyjściowe "delegacyjne" spodnie z zaprasowanym
        kancikiem i w gustowne prążki, a MIMO TO wybuchnęłam śmiechem i pogodnie
        zamoczyłam je dalej :-)

        > zostałaś opryskana przezz Yogę,

        I przyjęłam to ze stoickim spokojem. "A mogła zabić" :-P

        > osmarkana (sorrki :-D) przez Lujkę,

        Nie zauważyłam? Zostałam za to omruczana czule :)

        > zignorowana przez Gniota i Ryszarda,

        Nieprawda, Gniota w ogóle nie było, zignorował mnie wyłącznie Ryszard!!

        > łaskawie zauważona przez Sańcię.

        Buchacha!! Łaskawie zauważona? I pewnie z łaski popisywała się przede mną przy
        czesaniu, potworzyca jedna? :P

        > I z
        > niekłamaną radością wycałowana przez Gieniów tudzież przeze mnie :-D

        I wzajemnie :)

        > A potem - jak jechałam się zgubić rowerowo z moim bratankiem (a zgubiliśmy
        się
        > bardzo, 36 km. zrobione, z czego spory kawałek po ciemku :-D), to Maciek w
        > miejscu w którym byliśmy razem z Tobą zakrzyknął 'to tędy z Citką szliśmy' :-
        DD
        > D

        Mądre dziecko. Wie, kogo zachować w pamięci :-)
        • the_kami Re: Ustosunkowuję się :-) 29.08.04, 22:51
          the_dzidka napisała:

          > Pożarłam - ale warto było. Te kotlety!

          Mniam. Też lubię.

          > Dodaj, że miałam na sobie wyjściowe "delegacyjne" spodnie z zaprasowanym
          > kancikiem i w gustowne prążki, a MIMO TO wybuchnęłam śmiechem i pogodnie
          > zamoczyłam je dalej :-)

          No a co Ci pozostało? :-P

          > > zostałaś opryskana przezz Yogę,
          >
          > I przyjęłam to ze stoickim spokojem. "A mogła zabić" :-P

          W jej przypadku to stwierdzenie traci znamiona żarciku :-DDD

          > > osmarkana (sorrki :-D) przez Lujkę,
          >
          > Nie zauważyłam?

          To dobrze :->

          > Zostałam za to omruczana czule :)

          To dobrze :-)

          > > zignorowana przez Gniota i Ryszarda,
          >
          > Nieprawda, Gniota w ogóle nie było, zignorował mnie wyłącznie Ryszard!!

          A jak Twoim zdaniem mógłby on dobitniej to wyrazić, jak nie nieobecnością? :-DDD

          > > łaskawie zauważona przez Sańcię.
          >
          > Buchacha!! Łaskawie zauważona? I pewnie z łaski popisywała się przede mną
          > przy czesaniu, potworzyca jedna? :P

          Tak. To w jej przypadku zaszczyt. Innych spotyka tylko inspekcja/sprawdzenie
          zamiarów i odmarsz :-D

          > > I z
          > > niekłamaną radością wycałowana przez Gieniów tudzież przeze mnie :-D
          >
          > I wzajemnie :)

          ;-)

          [...]

          > Maciek w miejscu w którym byliśmy razem z Tobą zakrzyknął 'to tędy z Citką
          > szliśmy' :-> DDD
          >
          > Mądre dziecko. Wie, kogo zachować w pamięci :-)

          :-DDD
          • the_dzidka Re: Ustosunkowuję się :-) 29.08.04, 22:55
            > > I przyjęłam to ze stoickim spokojem. "A mogła zabić" :-P

            > W jej przypadku to stwierdzenie traci znamiona żarciku :-DDD

            Kamisiu. Ten cytat dotyczył MNIE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka