Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Flirt ze sprzedawcą

    IP: 89.218.174.* 15.06.09, 15:58
    ale sie ubawilem , socjotechnika mozliwe dziala na ptrzygluche
    staruszki.
    Ja wiem skad sie biora pieniadze i wiem ze chocby nie wiem jak
    agent CU sie staral usmiechal i czarowal to ja mu mowie ze oferta
    jest dla mnie niekozystna , po prostu umiem liczyc.
    Pozdrowienia dla agentow innych funduszy emerytalnych
    zbych
    Obserwuj wątek
      • Gość: realista Re: Flirt ze sprzedawcą IP: *.e-wro.net.pl 15.06.09, 16:41
        no tak, kryzys...Gazeta Wyborcza dodatek "praca" chuda jak nigdy.
        Co pozostaje?
        sprzedaż,...garnków, długopisów, patelni....
        trzeba o czymś pisać i zapełnić strony gazety, bo ogłoszeń w
        rubryce "dam pracę" coraz mniej ( nie licząc ogłoszeń typu: " chcesz
        zarobić 4000zł netto? nowy produkt na polskim rynku" czyli
        odkurzacz za 3000zł (realna wartość max. 100zł), latarki z
        wiatrakiem za 300zł, patelnie.....itp., itd.

        powodzenia!
        • Gość: Romek Fundowac prostytutki i wszystko sprzedam ta Wojci IP: 66.230.230.* 17.06.09, 00:22
          k nic sie nie zna.
          Prostytutki jako kielbasa wyborcza na wiecach PO i Tusk prezydentem dozywotnio !
          • lord_viadro nie trzeba ulepszać Produktu... 17.06.09, 10:29
            tylko znaleźć durniejszych klientów :p
      • Gość: nit21 Re: Flirt ze sprzedawcą IP: *.152.149.31.dsl.dynamic.eranet.pl 15.06.09, 19:08
        //Więc tak naprawdę w moim interesie leży pomoc klientowi, oczywiście w miarę możliwości. Budują się w ten sposób długofalowe partnerskie relacje - podkreśla pani Renata. I dodaje, że w parze z gotowością do rozwiązywania problemów, musi iść asertywność. - Nie można dać sobą manipulować, a tym bardziej dać wejść sobie na głowę.//
        Więc, tak naprawdę, to o co biega, gdyby to napisać naukowo lub zrozumiale.
        //"czarowanie" sprawia, że praca sprzedawcy jest tak absorbująca. Klienci cenią też naturalność. Należy ją jednak odróżniać od szczerości. Nawet, jeśli z różnych przyczyn handlowiec nie zawsze może być do końca szczery ze swoim klientem, to jeśli lawiruje z wrodzoną naturalnością, nie zaburzy relacji i nie podważy zaufania - uważa managerka.//
        Kłamać z uśmiechem, ogłupiać klienta jak niedowartościowaną dziewczynę na randce i tyle, a potem... To twoja sprawa. To taki urok jednorazowego faceta i może to być fajne, jako zabawa dla znudzonych i niedowartościowanych.
        Fachowcy robią to inaczej np bankowcy, strój, podejście do klienta, to w holu i już przy stoliku, wskazanie mu otwartą dłonią miejsca, uśmiech lub nie, w zależności od emocji klienta... zaproponowanie dodatkowej usługi, argumentowanie na zadawane pytania. To wszystko jest rozpisane w punktach do realizacji dla pracownika jako jedynie właściwy sposób wykonywania pracy i przećwiczone na szkoleniach i... oceniane. Tak to wygląda. Jeżeli jest to flirt, to udawany, coś jak udawany orgazm. Nie za fajne.
      • Gość: Boro Flirt ze sprzedawcą IP: *.xdsl.centertel.pl 16.06.09, 16:56
        "mówi Maja Wilczyńska, trener i coach" A czym się różni trener od
        coacha? i kiedy to słowo weszło do języka polskiego? Może szanowny
        autor tego artykułu raczy nam to wyjaśnić.
        • Gość: szanowny autor Re: Flirt ze sprzedawcą IP: *.ghnet.pl 25.06.09, 13:08
          Kiedy słowo coach weszło do języka polskiego? Choćby wtedy, gdy zaczęło być
          używane przez instytucję związaną z najstarszą polską uczelnią -
          www.wszechnica.uj.edu.pl/know_how/index.php
          Rozróżnienie między trenerem i coachem jest ogólnie przyjęta zasadą, wynikającą
          z prostej przyczyny. Coach i trener pełnią odmienne role. Ten pierwszy nie
          szkoli, nie przekazuje wiedzy, ani umiejętności, tylko odkrywa je w kliencie.
      • Gość: maxxx Re: Flirt ze sprzedawcą IP: *.chello.pl 16.06.09, 18:14
        Tak wygląda że jesteś odporny na wszystko a inne towarzystwa cię nie robią;-)
        Gratulacje
      • Gość: buhahaha Re: Flirt ze sprzedawcą IP: *.ghnet.pl 16.06.09, 19:06
        jak zwykle zwykła akwizycja ubierana jest w nowomowę "trenerów" i "kołczów" o
        samorealizacji, dyscyplinie wewnętrznej i tak dalej

        rzygać się chce od tych pierdołów
        • Gość: ddd Re: Flirt ze sprzedawcą IP: *.chello.pl 16.06.09, 20:49
          jezzzu jakie bzdury popisali .....brak słów
      • Gość: syfon Flirt ze sprzedawcą - kto pisze takie rzeczy ? IP: 80.72.40.* 16.06.09, 22:05
        1. punktu widzenia nie można POSIADAĆ < co innego majątek ziemski, lub ...>

        2. menedżer, zamiast manager - trudno, niech będzie ...ale MENADŻERKA?

        chęć czytania dalej tego czegoś zanika ... I SŁUSZNIE, dalej jest jeszcze gorzej.

        uwaga , miłośnicy NLP - niedługo i w Polandowie zacznie obowiązywać zakaz ...
        • Gość: szanowny autor Re: Flirt ze sprzedawcą - kto pisze takie rzeczy IP: *.ghnet.pl 25.06.09, 13:15
          menadżer/ menedżer - obie te formy (również w rodzaju żeńskim) są poprawne

          poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=menad%BFer&kat=18
      • smok_sielski Flirt ze sprzedawcą 16.06.09, 22:50
        Takie czasy parszywe, ze klientom trzeba wszystko wciskac na sile. Ale ja jestem
        jakis inny o kiedy potrzebuje ubezpieczenie to siadam do netu i porownuje oferty
        - to jest ciezka praca i nikt tego za mnie nie zrobi. "Doradcy finansowi" maja
        tylko jedna rade - kupic u niego. Nikt nie bedzie przeciez polecal produktow
        konkurencji!
        smok
      • dark-silva Flirt ze sprzedawcą 16.06.09, 23:33
        ludzie działają schematycznie i zwykle dają się nabierać na takie słodkie gadki.
        Gorzej, jeśli w ten sposób naciąga się chorych ludzi sprzedając im nadzieję na cudowne wyleczenie wciskając jakiś badziewny syropek za 200 zł sprzedawany poprzez M-L-M

        ---
        wirtualne mieszkania, wirtualne domy: http://tiny.pl/3lhk
        http://tiny.pl/3lh4
        http://tiny.pl/3pzj
      • Gość: gosc LA Flirt ze sprzedawcą IP: *.itt.com 17.06.09, 01:31
        sytuacja z USA ,ja tez kupilem komplet garnkow(anodowe ,non stick, )
        ktore chcialem kupic, cena 260 dol(piec garnkow ,trzy patelnie i 5
        pokrywek,o czym nie wiedzialem sprzedawca dorzucil trzy blachy do
        ciasta oraz jeden garnek z pokrywka i specjalna patelnie-
        ruszt,nastepnie powiedzial ze jezeli zapisze sie na karte sklwpu to
        bede mial 20 % mniej oraz poniewaz byl weekend to daje mi 15 %
        upustu.Poza tym to wszytko wlozyl na wozek i zawiozl do mojego
        samochodu okolo 500 metrow.Za wszystko zaplacilem 220 dol, cena
        normalna okolo 550 dol.To sie nazywa customer service
        • joe_sixpack Parkowanie. 17.06.09, 02:33
          Gość portalu: gosc LA napisał(a):

          >zawiozl do mojego samochodu okolo 500 metrow<

          Wszystko ladnie i pieknie ale dlaczego tak daleko parkujesz?
          • Gość: Polon_us Re: Parkowanie. IP: 98.221.144.* 17.06.09, 02:44
            Jeszcze jeden "kwiatek" z artykułu - wypowiedź p. Renaty

            " ..Gdybym zrezygnowała z takiego podejścia, to prawdopodobnie
            klient przestałby składać zamówienia, a ja nie wykonałabym targetu.
            Więc ..."

            Do wiadomości p. Renaty - zamiast słowa "target", które nie pasuje
            totalnie do tego zdania (takie coś nazywa się makaronizmem - proszę
            sprawdzić w słowniku) - sugerowałbym użycie słów "planu, założeń,
            wytycznych sprzedaży" itp. .. Brzmi swojsko i "wszystko jasne" :)

            "Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają" - to motto M. Reja powinno
            nam przyświecać :)
            • myslacyszaryczlowiek1 Nakabluj na nich 17.06.09, 04:25
              Zdaje się że jest jakaś ustawa o języku polskim z karami, może zaczną pisać po
              polsku.
              • savrin Re: Nakabluj na nich 17.06.09, 10:28
                a kabel jest po polsku ? zalatuje mi zagranicą
      • savrin Flirt ze sprzedawcą 17.06.09, 09:01
        Przyznam, że pomyślałem o innym zawodzie
      • hollowcat to chyba dla tych co nie umieją liczyć 17.06.09, 09:42
        jak koleś wciska mi na ulicy perfum za 50zł + 1 gratis, a na allegro taki sam kosztuje 5zł to choćby nawijał pół godziny i tak od niego nie kupię.
        • Gość: eltutik Re: to chyba dla tych co nie umieją liczyć IP: 195.85.249.* 17.06.09, 13:10
          Kupisz, kupisz... :)
          • Gość: taaa Re: to chyba dla tych co nie umieją liczyć IP: *.171.198.150.static.crowley.pl 17.06.09, 20:35
            to ze ty jestes frajer, nie znaczy ze inni sa. nie mierz innych swoja miara.
      • Gość: zenn Towar "rotuje" i "target" wykonuje - Boże chroń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.09, 10:41
        nas przed takimi studentami. Byle kogo teraz na uczelnie przyjmują, nic więc
        dziwnego, że potem taka pani magister nadaje się tylko do sprzedawania cegieł i
        kosiarek do Castoramy.
        • Gość: dd Re: Towar "rotuje" i "target" wykonuje - Boże chr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 11:37
          w mojej branży (technika) sprzedawcy to w 90% straszne kołki , których można
          łatwo zagiąć pytaniem z ich własnego produktu
          należy tępić palantów którzy mają tylko empatie i asertywność a nie mają pojęcia
          o swojej pracy, bo zmnieniają branże co 2 lata:
          kiełbasa --> farmaceutyka --> płyty wiórowe --> dźwigi --> agregaty ziębnicze
          --> komórki
          • Gość: bat56 Re: Towar "rotuje" i "target" wykonuje - Boże chr IP: *.acn.waw.pl 17.06.09, 13:18
            Powiedz, proszę, dd czym różni się agregat chłodniczy od ziębniczego? Czy nie
            jest to swoisty bełkot techniczny mający np. przerazić potencjalnego klienta i
            spowodować, że pokornie zapłaci 2x więcej za klimatyzator z agregatem
            ziębniczym, a nie jakimś tam, zwykłym, chłodniczym? Takie branżowe potworki
            powstały "wieki" temu. Np. "wsuwki męskie luzem" - rodzaj kapci, "zwis męski" -
            krawat, czy "upiór dzienny" - dzienny przerób pralni chemicznej;)
            Powiedz mi więc, proszę, o tej różnicy.
            Pzdr.
      • bathroommaster Ubawiła mnie do łez wypowiedź pani z Leroy Merlin. 18.06.09, 12:04
        Każdy kto współópracuje z marketami wie, ze jest to wypowiedż nieprawdziwa.
        Nie ma mowy o "ludzkim" traktowaniu handlowca przez kupca w DIY.
      • Gość: jj rece opadaja IP: *.range86-128.btcentralplus.com 19.06.09, 02:44
        dobry sprzedawca wyobraz sobie taka sytuacje pustynia jest 12 wiek
        jakos tak prymitw straszny panuje, ty wedrocze wyruszyles na
        pierwsza wyprawe , szukasz wskazowek, na twojej drodze pojawia sie
        karawan kupca ,jedyne zrodlo lacznosci miedzy dworem krola a mala
        wioska miedzy kazdym czlowiekiem ktory spotka tenze karawan,pelen
        tajemnici wiedzy . to jest sprzedawca czlowiek co potrafi byc u
        krola i umiec zachowac empatie jak i znalezc sie w malej wiosce
        umiec siedostosowac do kazdej sytuacji, jak te gwiazdy sprzedazy
        zachowaja sie w sytuacji kiedy ich klientem jest np ktos badzo znany
        osoba publiczna, wlaza w dupe ? moze nie i to sa sprzedawcy.
        predyspozycje wlasne doswiadczenia , i to zeby umiecsie przynac do
        bledu lub niewiedzy w sposob umiejetny . acha i mozecie sobie
        szkolenia techniksprzedazy i cale nlp wsadzic w nos , badz jak mad
        max albo nei badz wcale inaczej mowiac badz bohaterem twarda sztuka.
        dla przykladu bylem sprzedawca podchodzi do mnie dwoch garniakow i
        mowi pisz pan fakture .
        -na kogo
        - trzymaj sie pan krzesla (tutaj nazwa b. waznej i znanej instytucji)
        - ach to super prosze pozdrowic pana x
        tych dwoch panow sie krzesla trzymalo nie ja ( i to znaczy byc u
        krola i w malej wiosce)
      • Gość: ciekawy a elity handlowców to ... IP: *.gdynia.mm.pl 21.06.09, 23:07
        ostatnio trochę interesowałem się tematem handlowców i w opiniu paru
        agencji na dzisiaj elitą handlowców to handlowcy producentów
        tytoniowych i alkoholowych. Dlaczego tak się utarło? Szukam pracy
        jako handlowiec i tak zastanawiam się w jakim iść kierunku.
      • Gość: bez komentarza Re: Flirt ze sprzedawcą IP: 195.82.181.* 22.06.09, 06:21
        Powiedzcie mi - bo tego zrozumieć nie mogę...Jak mam uwierzyć Gazeto
        Wyborcza, że ktoś marzył o tym, żeby byc sprzedawcą??? S P R Z E D A
        W C Ą...

        A jeśli faktycznie - kim trzeba być, żeby mieć takie MARZENIA?
      • Gość: Artur Flirt ze sprzedawcą IP: *.chello.pl 25.06.09, 20:10
        Jestem sprzedawcą z kilkuletnim stażem i do każdego klienta
        podchodziłem indywidualnie.Mam trochę zasobów empatii i już po
        zwykłym dzień dobry wyczuwałem co z klientem jest nie tak i na ile
        można sobie pozwolić.Zauważyłem też, że wielu można przerobić na
        swoją modłe ale nie robiłem tak bo wiem ,że jak wyjdzie z salonu
        (pracowałem u operatora tel-kom) przyjdzie do domu to się zorientuje
        (kiedyś) i może mieć to negatywne skutki na przyszłość.Wolałem
        poświęcić 5 minut dłużej i wytłumaczyć wszelkie zawiłości
        techniczne/prawne z tytułu podpisanej umowy czy telefon by nie mieć
        potem problemów.Zły klient może w chwili wybuchu złości zarazić
        wszystko i wszystkich naokoło (a to podły sprzedawca,co on mi
        sprzedał) dobry może zarazić jedynie bliskich/znajomych.Czasami się
        zdarzy ,że podczas kupywania danego towaru/usługi klient zapyta się
        czy "TO" jest dobre ,wtedy może udzielić mu podpowiedzi/wypowiedzi
        klient ,który został obsłużony przez znas wcześniej.W swojej
        sprzedaży celuję w prawdomówność ,słuchanie potrzeb ,rozpoznanie
        klienta.I fakt - tu też niewątpliwą rolę odgrywa ubiór.Stonowoany
        świadczy o tym ,że zostaniemy potraktowani z należytą
        uwagą.Krzykliwy i hałaśliwy kolorystycznie - możemy załatwić to na
        luzie.Np ubiór pracowniak ERA (garnitur od a-z) ,ubiór pracownika
        PLAY (koszulka tshirt,dzinsy buty jakie kto ma ten ma).Nic
        praktycznie ich nie różni-obydwaj podpisują umowy i mają do
        wypełnienia pewne cele.Wydaje mi się ,że korzstyniej wypada
        krawaciarz z ERY ale to już kwestia gustu...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka