Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Student, lekarstwo na kryzys

    IP: 89.229.58.* 25.06.09, 19:00
    Stażysta to jest zwyczajnie darmowa sila robocza dla pracodawcy, nie oszukujmy
    sie. Staze i praktyki w duzej mierze sa zwyczajnym psuciem rynku, bo skoro
    dzisiaj sa chetni pracowac za darmo przez pol roku, to jutro znajda sie chetni
    pracowac za darmo przez rok. A tylko naprawde nieliczni zostana zatrudnieni.
      • Gość: hansman Student, lekarstwo na kryzys IP: *.jmdi.pl 25.06.09, 19:05
        "...i dziś mają etaty w międzynarodowych korporacjach."

        No swietnie, tylko pogratulowac pracy w takiej instytucji. Czy naprawde ktos
        jeszcze chcialby byc "biurowym chinczykiem" ? Chyba tylko mlodzi i
        niedoswiadczeni, ktorzy po 3 latach pracy rzucaja sie ze szklanych okien...
        Autor pisze bzdury i robi wode z mozgu mlodym, jak mamy wprowadzac
        amerykanizacje zycia od A do Z, to moze nalezy naszych pracodawcow uswiadomic,
        ze za kazda prace nalezy sie pracownikowi wynagrodzenie - nawet temu mlodemu i
        niedoswiadczonemu.
      • Gość: absolwent Re: Student, lekarstwo na kryzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 19:17
        jasne przez pierwsze dwa lata będzie się pan student uczył, potem nabierze
        doświadczenia popracuje rok dwa i poprosi o więcej wtedy ,,korporacja'' zatrudni
        nowego studenta bo stary awansował ... po 6 miesiącach ,,stary student''
        dostanie wymówienie bo będzie za drogi, nowy student nie zrozumie, koło się
        zamknie i tak właśnie działa korporacja.
      • Gość: worker Re: Student, lekarstwo na kryzys IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.09, 20:44
        Bezpłatny staż najczęściej oferują polscy pseudo biznesmeni w swoich firemkach. Trzy miesiące wyrabiania i następny poproszę.
      • Gość: kasaja Re: Student, lekarstwo na kryzys IP: *.acn.waw.pl 25.06.09, 20:52
        A kto powiedział, że staż ma być bezpłatny? studenci już się chyba nauczyli, że
        za pracę należy się wynagrodzenie i na bezpłatne oferty nie ma za dużo chętnych.
        Poza tym jeśli ktoś chce mieć pewność, że na stażu się czegoś nauczy (poza
        obsługą ksero i parzeniem kawy), to musi wybrać poważnego pracodawcę, który
        płaci za wykonaną robotę. Koniec, kropka.
      • Gość: lekarstwo Student, lekarstwo na kryzys IP: 188.33.108.* 25.06.09, 22:56
        Z drugiej strony student nie musi tam nic robić bo przecież mu nie płacą
      • Gość: piter Student, lekarstwo na kryzys IP: *.rz.izeto.pl 25.06.09, 23:03
        Student zawsze odwalał czarną robotę za nędzne pieniądze i jeszcze był zadowolony, że ma ekstra kasę. Teraz czas wziąć sprawy we własne ręce - można założyć własna działalność i pracować dla siebie - trochę do poczytania -> tutaj <-
      • Gość: asik Re: Student, lekarstwo na kryzys IP: 94.254.202.* 25.06.09, 23:14
        Muszę przyznać, że współczuję młodym ludziom, którzy studiują. Z jednej strony
        wszędzie jest bardzo silna presja na to, żeby pracowali podczas studiów, co
        bardzo często oznacza jakieś banalne zadania za równie banalne pieniądze. Które
        to zadania wymagają tylko umiejętności czytania i pisania. Z drugiej strony ta
        presja bardzo utrudnia skupienie się na studiach. No bo trzeba pracować, a nikt
        nie promuje solidnej nauki, czytania, dokładnego poznawania tego co się studiuje
        a tak naprawdę właśnie to daje szanse solidnych podstaw "stania się" dobrym
        fachowcem. A tak mamy masową produkcję-przepraszam za wyrażenie-siły roboczej z
        wyższym wykształceniem. I uważamy, ze jest Ok, gdy studia polegają tylko na
        kolekcjonowaniu zaliczeń. Tylko farciarze mają szansę zdobyć podczas studiów
        ciekawe doświadczenia, które zaprocentują w przyszłości. I to nie jest wina
        studentów. To jest wina uczelni, to jest wina pracodawców, którzy chętnie
        korzystają z taniej pracy a potem jęczą jak fatalni są absolwenci. Sami ten
        wyścig szczurków (bo do szczurów daleko) kreują. Ale może spróbujcie się
        postawić? Jeśli zależy Wam na naprawdę ciekawym życiu i karierze a nie banalnej
        pracy dajcie sobie spokój ze stażami i tym podobnymi (jeśli nie zmusza was
        sytuacja)to może lepiej postawić na maksymalne wykorzystanie studiów? Wiem, ze
        to nienormalne podejście :-), ale kto wie może bardziej opłacalne w
        długoterminowej perspektywie.
        Pozdrawiam Studentów i życzę Wam, żeby studia były czasem, w którym naprawdę się
        rozwijacie i uczycie.
        • Gość: Clark Kent Re: Student, lekarstwo na kryzys IP: *.rz.izeto.pl 26.06.09, 13:07
          Pracowałem podczas studiow licencjackich, było cięzko. Po pracy ma się tylko ochote polozyc do łóżka i spać. Nauka zbytnio nie była ważna. W pewnym momencie wyszlo, że studia są tylko dodatkiem do pracy zarobkowej a nie tak jak to miało być - praca jako finansowanie studiow. Obecnie jestem bezrobotny, ale jestem na mgr uzupełniajacych. Calkiem inna perspektywa - czas, motywacja, chęć do nauki diametralnie wzrosła. IMO jak dla mnie zbytnio nie da się tego połączyć.
    Pełna wersja