Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    szef mnie "tyka" - pomóżcie

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.04, 17:04
    W mojej firmie nie ma zwyczju mówienia sobie per "Ty". Ja jestem szefową
    działu, znaną a firmie z niezależności i asertywność ale ostanio pojawił się
    w naszej firmie nowy prezes, który mówi do mnie per "Ty". Nie podoba mi się
    to tym bardziej, że dotychczasowi prezesi (jest ich trzech)zwracają się do
    mnie per "Pani" i korona im z głowy nie spada. Muszę temu burakowi jakoś
    zwrócić uwagę, że nie życzę sobie "tykania" ale ponieważ to naprawde burak
    boję się, że się zemści. Mogę oczywiści poskarżyć się pozostałym przełożonym
    ale wiem co odpowiedzą: żebym zwróciła tamtemu po prostu uwagę. Ale w jaki
    sposób zrobić to oględnie. Pomóżcie!!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: megagłupek Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.01.04, 17:49
        prezes to jest prezes! nawet jak bedzie mowil ze ci koń po głowie chodzi a nie
        wszy , to masz przytaknąć, uśmiechnąc sie, grzecznie podziękować i CIESZYĆ SIĘ
        ZE MASZ PRACE!!! wielu na tym forum chcałobymieć takie wyimaginowane kłopoty,
        paniusiu...
        • Gość: Nevra Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.04, 17:57
          Drogi Magagłupku!
          Nie jestem ciemnym koniem roboczym, żeby mi ktoś na głowę wchodził. Lubię
          swoją pracę nie tylko z powodu, że ją w ogóle mam. Serdecznie Ci współczuję,
          że nie masz za grosz godności. Pozdrawiam.
          • Gość: megagłupek Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.01.04, 18:06
            droga Nevro!
            Ja również niejestem ciemnym koniem roboczym. Zadałaś temat na forum wiec
            odpowiadam... widać niezdażyła ci się sytuacja, że niebyło co do garnka włozyć
            (czego Ci nieżyczę) wiec zajmujesz się wyimaginowanymi problemami...
            przepraszam ze bedę teraz niegrzeczny ale swoje wspólczucie dla mnie wsadz
            sobie głęboko w d_.... a współczucie zachowaj dla kobiet cieżko pracujących w
            agencjach tow_... niepzdr.
            • Gość: domino Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.resetnet.pl 15.01.04, 10:36
          • filut Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie 04.01.04, 18:25
            Wszystko zależy od aktualnych układów. Ja zastosowałem rewanż i zacząłem go
            tykać. Jesteśmy na "ty" :)))
            • Gość: Nevra Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.04, 18:30
              Dzięki Filut.
              Jedyna rozsądna odpowiedź.
              Pozdr.
      • truten.zenobi Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie 04.01.04, 18:25
        Gość portalu: Nevra napisał(a):

        > [..]Ja jestem szefową działu, znaną a firmie z niezależności i asertywność
        [..]Muszę temu burakowi jakoś zwrócić uwagę, że nie życzę sobie "tykania" ale
        ponieważ to naprawde burak
        > boję się, że się zemści. Mogę oczywiści poskarżyć się pozostałym przełożonym
        > ale wiem co odpowiedzą: żebym zwróciła tamtemu po prostu uwagę. Ale w jaki
        > sposób zrobić to oględnie. Pomóżcie!!!!!

        tak... jesteś bardzo asertywna i pewnikiem tak samo niezależna (ogon pod siebie
        i do budy) boisz sie że Twój autorytet stopnieje gdy ktoś będzie sie zwracał do
        Ciebie per "Ty"?
        Jako dobra szefowa wiedziała byś, że właściwe rozwiązanie zależy od sytuacji a
        z tych ogólników to jedyna dobą radę jaką można Ci dać to jest rozmowa spokojna
        i asertywna.
        Współczuję Twoim podwładnym, pewnikiem wystko odreagowujesz na nich, słabo ich
        reprezętujesz, a w razie jakiejś wpadki odrazu szukasz kozła ofiarnego :(
        • Gość: Nevra Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.04, 18:27
          Szkoda, że mnie nie znasz trutniu.
          • truten.zenobi Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie 04.01.04, 19:02
            nieznam, ale czytając to co napisałaś zaraz przyszło mi na myśl porównanie z
            kilkoma znajomymi kierowniczkami.
            Młode, ładne, egzaltowane, ę.. ą.. i w ogóle, nawet dobre specjalistki w swojej
            dziedzinie, ale nie potrafiące współpracować z luźmi, zwłaszcza gdy coś idzie
            nie tak, i komletnie nie radzące sobie z własnymi uczuciami.
            wyalienowane w firmie, a ich pracownicy przemykają przez dział jak meteoryty.

            może się mylę i oby tak było a jak poczyłaś się urażona to przepraszam
          • Gość: KRISS ONE Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.devs.ac-net.pl 04.01.04, 19:09
            Po tej długiej odpowiedzi mozna łatwo wywnioskować, jak wysoki jest Twój
            iloraz inteligencji szefowo!!! Nie znosisz słów krytykii nie potrafisz
            dyskutować. To że ktoś do Ciebie mówi per: Ty nie oznacza że nie ma do Ciebie
            szacunku. MASZ KOMPLEKSY DZIEWCZYNKO!
            • Gość: grizelda Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.cisco122.crowley.pl 04.01.04, 19:40
              pardon, ale te komentarze są kompletnie bezsensownie, żenada po prostu. pomysł
              z "tykaniem" szefa jest całkiem fajny, ciekwawa jestem jak zereaguje...
            • Gość: Nevra Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.01.04, 19:47
              To chyba ty masz kompleksy Kriss One. Ja kompletnie nie na ten temat pisałam,
              a iloraz inteligencji mam rzeczywiście wysoki. Musisz być czymś strasznie
              zestresowana - może nie masz z kim sypiać???
              Przepraszam innych za ten ton ale sama się prosiłaś. Jakoś Grizelda i kilka
              innych osób potrafiło zrozumieć własciwie treść mojego problemu (być może jest
              mały ale nie musisz od razu atakować mojej inteligencji).
              Może krótka terapia kontrolowania gniewu by pomogła?
              Pozdr.
              • Gość: głupek Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.01.04, 21:15
                he,he,he, typowa paniusia-kErowniczka. hehehhe a gdzie ty tu widzisz
                kErowniczko te :kilka innych osób: które zrozumiało problem, bo oprócz
                `grizeldy` ( naciągane) do tej pory kErowniczko niewidze NIKOGO, he,he,he
                niestety dałaś dupy z tematem, i tyle, i daruj se gadki o mej inteligencji czy
                szkoda ze cie znam, ja niezałuje kErowniczko.......
          • Gość: bee Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 04.01.04, 22:20
            pszczółka Nevra napisała:

            > Szkoda, że mnie nie znasz trutniu.

            moim zdaniem jest to propozycja ;)
            więc bież się do dzieła!
      • Gość: wachi Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 04.01.04, 19:32
        Trzeba mu odpłacić tym samym. Może nie przyjmie tego źle. Jako szeregowy
        pracownik zawsze zwracałam się do szefów tak jak oni do mnie. Swoją drogą
        zwracanie się do siebie na "Ty" nie jest takim problemem i ułatwia dogadywanie
        się. Może warto w firmie zaprowadzić nowe porządki. Z tego co pamiętam tylko
        panie księgowe są na tyle nadęte, że nie dopuszczają innej możliwość jak tylko
        zwracać się do nich per "pani ... (i ty najlepiej zdrobnienie imienia np.
        Halinko)".
        Pozdrawiam :)
        • Gość: grizelda Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.cisco122.crowley.pl 04.01.04, 19:43
          a ja myśle ze bycie na "pan/pani" z szefostwem w fimie jest duzo lepszą i
          długofalowo opłacalną polityką. wbrew pozorom nawet. z kolegami oczywiscie jak
          najbardziej per ty.
          • Gość: Rafal Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 21:36
            Byc moze zapisanie sie do Polskiej Partii Monarchistycznej stanowiloby jakies
            rozwiazanie Twojego problemu. Tam wiele krolewien, hrabin oraz wielu krolow i
            lordow...

            A powaznie, Twoj problem jest dla mnie - o ile owa osoba zwraca sie do Ciebie -
            per Ty, w obrazliwy sposob - absurdalny, swiadczacy o skrywanych kompleksach.

            Zapewne nie dawno dostalas posade szefa dzialu i zaszumialo Ci, przepraszam
            Pani, w glowie. To tak, jak po szampanie.
            Moja rada: do szampana, uzywac prosze na przyszlosc, slomki.


      • asia.su Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie 04.01.04, 21:20
        Myślę, że o tym jaką Nevra jest szefową najlepiej świadczy jej odpowiedź

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=9978295
        tzn. myślę, że świadczy ona gorzej niż lepiej ( chyba droga Nevro, że
        ktoś "pożyczył" Twojego nicka).
        Bo to chyba wstyd, bedąc szefową, tak dobrze znak swoje prawa? Co to za
        szefowa, którą pracownik moze zaskoczyć kodeksem pracy?? czyż nie??
        Takie szefostwo to chyba zmora pracownika.
        Pozdrawiam
      • Gość: Rafal Do Nevry IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 21:39
        Byc moze zapisanie sie do Polskiej Partii Monarchistycznej stanowiloby jakies
        rozwiazanie Twojego problemu. Tam wiele krolewien, hrabin oraz wielu krolow i
        lordow...

        A powaznie, Twoj problem jest dla mnie - o ile owa osoba zwraca sie do Ciebie -
        per Ty, w obrazliwy sposob - absurdalny, swiadczacy o skrywanych kompleksach.

        Zapewne nie dawno dostalas posade szefa dzialu i zaszumialo Ci, przepraszam
        Pani, w glowie. To tak, jak po szampanie.
        Moja rada: do szampana, uzywac prosze na przyszlosc, slomki.
      • czarna_jagodka Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie 04.01.04, 21:40
        Szkoda mi Pani podwladnych. Ale jedno jest dla nich pocieszajace.... z takim
        nastawieniem do zycia i do ludzi nie pobedzie Pani dlugo szefowa.
      • Gość: Aisza Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.autocom.pl 04.01.04, 22:02
        czytam i czytam to co napisaliście i........ zasady dobrego wychowania wymagają
        ady osoba wyższa rangą, starsza ,kobieta itp. zaproponowała przejście na "ty".
        Nie uważam , żeby było konieczne mówienie na "Ty" do wszystkich. Przejście na
        tę formę w pracy wiąże się z pewnymi problemami. Inaczej zwraca się uwagę Pani
        Basi, a inaczej Basi. Dlatego uważam, że na przejście na ty powinny się zgodzić
        obydwie zainteresowane osoby po poznaniu się(dobrym).
        Jeśli ten mężczyzna jest dużo starszy od Ciebie np. 20-30 lat to nie masz się o
        co obrażać - natomiast jeśli jest w twoim wieku przejdź z nim na ty bo onaczej
        nie można(faktycznie brak mu dobrego wychowana - wykształcenie to nie
        wszystko!!!!)- lub ostentacyjnie zwracaj się do niego Panie PREZESIE.
        I nie przejmuj się !!!!!!!!!!!!









        • filut Nie przypisujmy innym swoich kompleksów 05.01.04, 04:18
          Zgadzam się z opinią Aiszy!
          Bezceremonialne "tykanie", tylko z racji zajmowanego stanowiska, z daleka
          cuchnie buractwem.
          Wbrew pozorom "tykanie" jest problemem! Mnie też razi protekcjonalne "ty". To
          świadczy o KLASIE zwierzchnika. Podobnie jak niektóre chamskie komentarze,
          które m.in. świadczą o poziomie poczucia własnej godności. Wiele poprzednich
          wypowiedzi świadczy o prymitywiźmie autorów.

          Kiedyś panicz do każdego fornala mówił TY. Fornal, po przybyciu do miasta,
          przejmując stanowisko stosuje fornalskie zwyczaje.
          Oczywiscie, że forma sprzeciwu zależy od "warunków brzegowych", w
          których "tykany" się porusza. Trzeba uwzględnić możliwość mobbingu;)

          Życzę posiadania klasy, nawet w dyskusji.
          Fil
          • Gość: Nevra Re: Nie przypisujmy innym swoich kompleksów IP: *.crowley.pl 05.01.04, 09:01
            No właśnie. A o klasie osób tykających się bez zgody drugiej strony świądczą
            wypowiedzi na forum.
            Notabene, zawsze starałam się trzymać dystans do szefów i pracowników i b.
            dobrze na tym wychodzę.
            Pozdrawiam wszystkich z poczuciem godności i dobrym wychowaniem.
        • Gość: kasica Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 18:28
          Co to za koszmarna nadęta baba? Nie mówię, że bardzo lubię, jak ktoś na siłę
          chce się ze mną "zaprzyjaźnić", ale podoba mi się kompletny brak dystansu do
          siebie u autorki wątku. Rada żeby zacząć gadać "ty" do prezesa jest dobra, sama
          sprawdziłam - ale miałam raczej ubaw z całej sytuacji, nie byłam obrażona!
          PS
          w naszej firmie wszyscy mówią do siebie "ty" - niezależnie od wieku i
          stanowiska. Atmosfera b. fajna. pzdr
          • Gość: niekasia Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: 80.48.191.* 12.01.04, 10:47
            Tak dziwnie powialo znajomoscia,wszyscy na ty od prezesa po ostatniego
            zaplutego magazyniera(jestem magazynierem).Pierwszy raz widze ,zeby to byl
            jakis problem.Niezaleznie od wieku,wyksztalcenia,stanowiska,wszyscy sa u nas na
            ty i nawet nie zwracaja na to uwagi,atmosfera ok.no i latwiej sie dogadac.
      • Gość: gosc Teeee ! , kierowniczka . IP: *.home.cgocable.net 05.01.04, 03:14
        Wyciagnij slome z butow zakompleksiony zenski narcyzie.
      • Gość: mak Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 10:39
        Ludzie co wy wypisujecie? przecież dziewczyna prosiła Was o konkretną odpowiedź
        na jedno pytanie. A Wy zamiast zastanowić się nad problemem od razu zaczęliście
        ją atakować. Po co? z jakiej przyczyny? skąd ta agresja? Myślę że żaden z
        Państwa "atakujących" nie nadawałby się na szefa bo taka cecha od razu
        eliminuje z takiego stanowiska. A to że koleżanka któa prosiła o poradę jest
        kierownikiem świadczy o jej kompetencjach. Zazdrościcie jej tego? To do dzieła.
        Każdy z nas potencjalnie ma wszelkie możliwości aby być szefem. Trzeba sobie
        tylko to wypracować.
        A jeśli chodzi o sedno problemu to myślę że faktycznie najlepszym pomysłem jest
        odwdzięczenie się pięknym za nadobne. A więc jeśli prezes Ci tyka, tykaj mu
        również. To prosta zasada a co najśmieszniejsze nie będzie Ci mógł nawet
        zwrócić uwagi bo przecież sam do Ciebie mówi na ty. Pozdrawiam
      • Gość: Saba Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.dsl.hccnet.nl 05.01.04, 11:05
        O co tutaj w ogole chodzi???
        Oczom nie wierze, ze osoby uznajace sie za nowoczesne, wyksztalcone, asertywne
        przywiazuja w dzisiejszych czasach wage do "tykania", a i pewnie nie daj Boze
        jeszcze do tytulow na wizytowce?? Jestescie smieszni, a szczegolnie autorka
        tematu, ktorej sie wydaje, ze jej autorytet ma cos wspolnego z tym czy per ty
        czy per pani zwraca sie do niej szef. Paniusiu kochana, autorytet i respekt
        wypracowuje sie na podstawie wiedzy, kompetencji, umiejetnosci, a nie sztucznie
        tworzonych i jeszcze sztuczniej nakrecanych pozycji w hierarchii firmy. Radze
        wziasc przyklad z prezesa i zaproponowac swoim podwladnym przejscie na ty.
        A co do tego szefa, to niekoniecznie musi byc burakiem, moze np ostatnio
        pracowal za granica, gdzies gdzie zwracanie sie tytulami jest na wymarciu.
        • Gość: czarek Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: 5.5D* / *.heidelberg.com 05.01.04, 16:44
          Nevro, trzymaj sie. Wszedlem w ten watek, bo wydal mi sie ciekawy. A to co
          zobaczylem - zadziwilo mnie gleboko. Jedna wielka zazdrosc (o kierowniczke, jak
          sadze). Gdyby za glosami wiekszosci odpuscic sobie rozne tematy, bo ludzie nie
          maja co do garnka wlozyc, to nie rozmawialibysmy o niczym, poza narzekaniem. A
          po co narzekac? Trzeba budowac.
          Rada zeby tez 'tykac' wydaje mi sie slaba, bo nie spowoduje, ze gosc zmieni
          swoj sposob bycia (raczej jest zadowolony z bezposredniosci). Sytuacja jest
          kompletnie bez wyjscia: jedyna skuteczna forma wydaje mi sie uparcie nie
          spoufalac sie, w ktoryms momencie przy zebraniach w wiekszej grupie z jednej
          strony tykanie, z drugiej per Pan spowoduje, ze zauwazy o co chodzi, bo to juz
          glupio wyglada. Ale jakakolwiek droge walki obierzesz, jesli sie go obawiasz,
          to w ktoryms momencie zemsci sie. Wiec chyba niestety lepiej jest zaczekac, az
          sam zauwazy, ze to juz glupio i zaproponuje przejscie 'na ty' i niestety trzeba
          bedzie przystac na to. Zal energii na walke z 'burakiem'. Moze zniknie szybciej
          niz myslisz?
          Pozdrawiam
          • Gość: Alla Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.crowley.pl 05.01.04, 18:15
            Bredzisz.
            Zwroc uwage na ton wypowiedzi autorki watku. Na kilometr widac z niego jaka z
            niej zolza. Wspaniala "Pani" kierowniczka, ktora uwiera korona na glowie. A
            jakis "burak" mowi jej per "Ty".
            W firmie licza sie przede wszystkim dobre stosunki. Zadna firma nie bedzie
            sprawnie dzialac kiedy pracownicy wiecej energii wkladaja w rozwiazywanie
            takich bzdurnych problemow zamiast zajomowac sie tym co na prawde istotne.
            A co do zazdrosci...... szczesliwie nie mam czego zazdroscic tej panience. Sama
            jestem sobie szefowa i z wszystkimi pracownikami jestem na Ty. I wyobraz
            sobie.... nie odbiera mi to godnosci, ani autorytetu. Bo autorytet wynika z
            kompetencji, wiedzy, charakteru czlowieka.
            Ale .......jesli ktos nic soba nie reprezentuje to musi nadrabiac w inny sposob.
            • Gość: czarek Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: 5.5D* / *.heidelberg.com 06.01.04, 12:31
              Zaczynac odpowiedz od "bredzisz"... Ot kultura.
              Tez jestem sobie szefem, pracuje/pracowalem dla wielu firm, w niektorych
              wszyscy sa na Ty i jest to dobre, w innych czesc jest na Ty, czesc na Pan i tez
              jest to dobre. W kazdej z nich moga byc zarowno dobre jak i zle stosunki i
              forma zwracania sie nie ma na to wplywu. Sprawnosc firm tez ani troche od tego
              nie zalezala, a energii na rozpatrywanie takich problemow nikt nie marnowal.
              Zreszta autorka tematu tez nie marnuje w pracy na to energii, tylko chce
              podyskutowac, co z w takim wypadku zrobic. I w inteligentnej dyskusji
              przyjemnosc (oczywiscie jesli rozmowa nie zaczyna sie od "bredzisz"; istnieja
              takie sformulowania jak "mam inne zdanie","nie zgadzam sie").
              Polecam zlagodzenie slownictwa, to ulatwia zycie (np. zyczliwie nastawiajac do
              siebie ludzi)
      • Gość: ani Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.icpnet.pl 05.01.04, 19:07
        > W mojej firmie nie ma zwyczju mówienia sobie per "Ty".

        Skoro taki jest ogólnie przyjęty zwyczaj, to nie rozumiem dlaczego większość
        osób obecnych na tym forum uważa, że łamanie go jest ok. Być może mają problemy
        z własnymi szefami i to jest jakiś sposób na odreagowanie???

        Ja wcześniej pracowałam w miejscu gdzie wszyscy zawsze byli na 'ty'- atmosfera
        była pozornie swobodna, przyjacielska, etc. No właśnie -tylko pozornie.
        W moim obeznym miejscu pracy nie ma automatycznego przechodzenia na 'ty', ale
        ludzie są o wiele bardziej życzliwi i to Pan/Pani, wcale nie jest sztuczne i
        nie przeszkadza nikomu w kontaktach.
      • Gość: compan Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 23:29
        NIe przejmuj się. Proponuję abyś powiedziała wprost "że nie przypominasz sobie
        abyście pili bruder - szaft " Pozdrawiam
        Też jestem szefem.
      • Gość: Iza Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 14:18
        Jestem młodą osobą (albo inaczej: młodo wyglądam)i zdarzyło się kilka razy w
        potyczkach słownych z ludźmi starszymi (w sklepie/ urzędzie/ etc.), że jakaś
        pani/pan właśnie zwrócił/a się do mnie na "ty" - moja metoda jest wtedy taka:
        TEŻ MÓWIĘ IM NA "TY" - czasem pomaga a czasem nie.
        Nie wiem czy w Twojej (sorry w Pani) sytuacji to najlepsze wyjście - może
        wystarczy szczerze porozmawiać (właśnie o zwyczajach w firmie, lub że krępuje
        to Panią) -> w końcu "burak" też człowiek (i to na stołku!)
        Im wcześniej to Pani załatwi tym lepiej dla Pani - zaraz burak się dowie od
        kogoś innego co Panią dręczy i już będzie iskrzyć - a kto na tym straci?
      • Gość: wachi Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 06.01.04, 14:56
        Przypomniał mi się jeszcze jeden skuteczny sposób.
        Wygryź gościa, wtedy nawet prezes będzie się bał mówić Ci... sorki Pani
        na "Ty".
      • Gość: mafia Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.tu.kielce.pl / *.tu.kielce.pl 06.01.04, 17:07
        Dajesz 500 zł i my go "tykniemy".Pisz na mafiazpomorza@gazeta.pl
        • Gość: Neevra Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 20:57
          Dzięki, już załatwiłam sprawę ale może w przyszłości Wasz adres mi się przyda.
          Pozdrawiam.
      • Gość: 666 Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 18:38
        Prosta rada, jezeli wedlg ciebie Nervo twoj nowy prezes jest burakiem to
        zwrocenie mu uwagi nic ci nie pomoze, bo on tego nie zrozumie. Z drugiej
        strony jezeli twoi pracownicy maja do ciebie szacunek to czym sie przejmujesz.
        Nie chce ciebie oceniac bo mam taka zasade ze oceniam tylko ludzi ktorych znam
        ale uwazam to za blachy problem.
        A co do mowienia sobie w firmie per "Ty" to nie uwazam to za dobry pomysl.
        Przylazlo to do nas z zachodu ale nie znaczy ze jest to dobre. A zalosne staje
        sie to wtedy jak polscy pracownicy sa zmuszani do spoufalnia sie ze soba bo
        tak to jest przyjete w firmie. Jak to wyglada jak osoba majaca przykladowo 60
        lat musi z 20 latkiem rozmawiac per "Ty". W ilu polskich domach dzieci sa ze
        swoimi rodzicami na ty.
        • Gość: Saba Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.dsl.hccnet.nl 07.01.04, 09:13
          Gość portalu: 666 napisał(a):
          "W ilu polskich domach dzieci sa ze swoimi rodzicami na ty"

          Myslalam, ze we wszystkich, ale widocznie sie myle, to jak ty sie zwracasz do
          swoich rodzicow, per PAN/PANI?? - "ojcze, czy ojciec wybralby sie ze mna na
          piwo.."????? a moze jednak "tato, nie poszedlbys ze mna na piwo" ??

          ???

          P.S. Nadal jestem zdecydowanie za zdeformalizowaniem stosunkow w pracy, a juz
          szczegolnie tych sztucznych bazujacych nie na wieku, ale na pozycji w
          hierarchii firmy.

          • Gość: ani Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.icpnet.pl 07.01.04, 15:45
            no właśnie, mówisz 'tato, nie poszedłbyś ze mną na piwo',
            a nie:
            'mietek-idziesz na piwo'.
            Czyli jednak większość nie jest z rodzicami na 'ty'.
            • Gość: Saba Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.adsl.wanadoo.nl 07.01.04, 18:21
              To juz jest czepianie sie dziury w calym, ale dla mnie forma 2-osoby to forma
              na "ty", nawet jesli nie zwracam sie po imieniu. Forma formalna bylaby w 3
              osobie.
              • Gość: ani Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.icpnet.pl 07.01.04, 20:18
                > To juz jest czepianie sie dziury w calym, ale dla mnie forma 2-osoby to forma
                > na "ty", nawet jesli nie zwracam sie po imieniu. Forma formalna bylaby w 3
                > osobie.

                nie to nie jest SZUKANIE dziury w całym, tylko opisanie pewnych subtelności
                językowych, niestety nie przez wszystkich dostrzeganych.
                To chyba przez ślepe zapatrzenie się w kulturę anglosaską, gdzie jest 'you' i
                wszystkim się wydaje, że zawsze każdy jest z każdym na 'ty', a nieprawda,
                czasami powiemy 'Professor / Mr(Smith), could you...', a czasami 'Mark, could
                you...'.
                • Gość: Saba Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.adsl.wanadoo.nl 07.01.04, 20:55
                  Piszac o szukaniu dziury w calym mialam na mysli siebie :-)
                  Podobnie jest ze zwrotem "panstwo lubicie/ chcecie/ pytacie.." itd tak
                  powszechnie a jednak blednie stosowanym, podczas gdy powinno sie
                  mowic "panstwo chca/ lubia/ pytaja", niuansik, ale na temat.
      • Gość: Prezes Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 22:13
        Jak jestes szefowa to miej odwage zwrocic uwage ja bym to dawno zrobil
      • Gość: Miang Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: 195.205.148.* 07.01.04, 17:03
        Zauważyłam że często ludzie zwracający się do innych per "Ty" mają po prostu
        trudności z właściwym używaniem "Pani"/"Pan" w bardziej skomplikowanych
        gramatycznie zdaniach. Może tego buraka też to dotyczy?
      • Gość: Iza NIE Z KAŻDYM MOŻNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 15:21
        Niestety nie z każdym można być na "Ty" <- działa to w obie strony.
        Albo (jeśli jesteś szefem) ktoś Ci wchodzi na głowę i tracisz autorytet - bo
        zacierają mu się granice co wypada a co nie... /"stary nie wygłupiaj się, nie
        zrobię ci tego na dzisiaj - zapomnij"/
        Albo (jeśli jesteś podwładnym) szef nadużywa władzy i robi z Ciebie
        popychadło... /"no - to załatw po drodze sprawy mojego syna a później kup
        mojej żonie ten telefon - raport sobie zrobisz po godzinach"/

        Wszystko jest bardzo indywidualną kwestią. Zdecydowanie jestem za tym, żeby
        dobrze uważać komu na co pozwalać.
        • Gość: Yola Jazda z burakami !!! IP: *.neonet.gliwice.pl / *.neonet.gliwice.pl 08.01.04, 17:07
          Jak będziesz z nim rozmawiać w pewnym momencie powiedz tak:

          No tak masz rację. O przepraszam. To z tego roztargnienia.
          No bo Pan Prezes do mnie mówi na Ty i ja już nie wiem jak się mam do Pana
          zwracać ?
          • Gość: Krzys Re: Jazda z burakami !!! IP: 5.4R* / 216.208.8.* 08.01.04, 18:23
            Krotko:
            - jesli traktujesz swoja prace powaznie
            - jesli szanujesz stosunki miedzy ludzkie w pracy
            - jesli znasz swoja wartosc
            - jesli potrafisz nie naduzywac zaufania
            to uklad na Ty jest normalny. Kazdy robi to co do niego nalezy no i atmosfera
            jest zdecydowanie lepsza i praca ludzi dzieki temu jest wydajniejsza. Tak jest
            w moim zakladzie. Atmosfera jest bardzo wazna bo spedzamy tam co najmniej osiem
            godzin naszego zycia dziennie. Forma Ty moze zblizac ludzi do siebie.
            • Gość: Yola Re: Jazda z burakami !!! IP: *.neonet.gliwice.pl / *.neonet.gliwice.pl 09.01.04, 00:43
              No w gepc to normalne :))))))))))))
        • Gość: Neevra Re: NIE Z KAŻDYM MOŻNA IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 21:01
          Niestety, prezes po mojej uwadze i propozycji przejścia na Ty "w obie strony"
          stwierdził,że będzie się do mnie zwracał per Pani - co zresztą wolę.
          Chyba to o nim świadczy.....
          Dzięki za wszystkie rady.
          • Gość: ani Re: NIE Z KAŻDYM MOŻNA IP: *.icpnet.pl 11.01.04, 21:52
            A jak wyglądała rozmowa z nim i twoja propozycja?
          • filut Re: NIE Z KAŻDYM MOŻNA 12.01.04, 07:29
            Gość portalu: Neevra napisał(a):

            > Niestety, prezes po mojej uwadze i propozycji przejścia na Ty "w obie strony"
            > stwierdził,że będzie się do mnie zwracał per Pani - co zresztą wolę.

            Czemu niestety? ;) To dobry finał.
            Teraz wszystko zależy od Twej rzeczowości w rozmowach. Musisz się zaprogramować
            na "spokój wewnętrzny". Podoba mi się Twój styl:)
            Pozdrawiam
            Fil
        • Gość: FUN ZNAĆ SWOJĄ WARTOŚĆ IP: *.eranet.pl 18.01.04, 17:56
          Też macie problemy... Nevra jesteś chyba troszkę zgorzkniałą kobietą lub
          początkującą feministką... Też jestem Szefem Regionu i jestem o tyle pewien
          szacunku mojego Prezesa ponieważ wiem, że jestem cenionym i potrzebnym
          pracownikiem.. Pewnie gdyby bylo inaczej też denerwowałoby mnie wszystko,
          nawet takie pierdoły.. Jednak na względną pewność siebie trzeba zapracować a
          wtedy wszyscy wokół beda darzyc Cie szacunkiem. Pozdrawiam
      • Gość: Radek Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 18:03
        Olej barana,to o tym cymbale świadczy,nie o Tobie.Nie mogę Tobie nic poradzić
        ponieważ nie znam klimatów w Waszej firmie i nie chcę pogorszyć Twojej
        sytuacji,ale jeszcze raz - olej idiotę,pa.
      • Gość: Arek Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: *.5net.com.pl 15.01.04, 15:25
        Jestem pod wrażeniem z kilku powodów:

        - zamiast odpowiadać na Twoje pytanie większość osób ocenia Twoją osobę,
        choć Ciebie w ogóle nie znają,
        - niektórzy nie przebierają w słowach, w których zresztą robią masę
        błędów ortograficznych (i dziwią się, że nie mają pracy)
        - wszyscy mają coś do powiedzenia, ale nikt nie powiedział nic
        konkretnego.

        Myślę, że niezależnie od tego jaki masz charakter, czy jak pracujesz, sprawa na
        pewno była dla Ciebie ważna, tak jak dla dzieci w Nigerii brak miski ryżu, a
        dla prezesa koncernu świeżej wody we własnym basenie. Taki jest świat i chyba
        dobrze, że właśnie taki jest. Ja też jeszcze kilka miesięcy zarabiałem po
        20.000 zł, a dziś nie ma nic i szukam pracy, mimo, że jestem naprawdę dobrym
        fachowcem od sprzedaży, ot upadła firma i już. Moje problemy teraz są inne niż
        były wtedy.
        Niezależnie od tego, czy załatwiłaś już te sprawę, czy też nie przeczytaj
        książkę „Przebudzenie” Anthony deMello. Zmienia życie i sposób patrzenia na
        problemy. Nie jest to literatura „nawiedzona”. Jest to literatura mądra.

        Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów.

        A.B.
        • sigrun Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie 15.01.04, 17:04
          Spójrzmy na to z innej strony. Może autorka wątku po prostu młodo wygląda. Mnie
          ludzie od dawna „tykają” i czasami wkurza mnie to niemiłosiernie. Ale co zrobić
          gdy nawet po trzydziestce wciąż się wygląda jak nastolatka ? A niestety
          (bądź „stety”) taki wygląd wielu zachęca do spontanicznego „tykania”. Spotkałam
          się z tym zarówno za granicą jak i w Polsce. Dlatego z upływem czasu przestałam
          na to reagować. A jak jakiś gówniarz zaczyna mi „tykać” mogę zawsze zaskoczyć
          przeciwnika używając plurale maestatis, a co.
          Wracając do sedna, jak pracowałam na kierowniczym stanowisku znacznie łatwiej
          było mi być z podwładnymi na ty. W większości były to bardzo młode osoby, bądź
          różnica wieku w stosunku do mnie była niewielka i kiedy proponowałam przejście
          na „ty” zawsze widziałam u rozmówcy wielką ulgę w oczach. Oczywiście zdarzało
          mi się pracować w środowiskach gdzie wszyscy byli per Pan/Pani (niepotrzebne
          skreślić) i też nie miałam problemów w przystosowaniu się do zwyczajów
          panujących w firmie. Ale czy nie brzmi to idiotycznie gdy dwie podstarzałe
          lafiryndy zwracają się do siebie : „Pani Eluniu, lalko, proszę mi skserować te
          fakturki.” „Pani Wiesiu, rybko, proszę zadzwonić do pana Witusia” (notabene, w
          większości przypadków taki Pan Wituś czy inny Miluś jest starym wygą wagi
          ciężkiej).
          • Gość: Wowa Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: 10.30.133.* 16.01.04, 13:19
            Wiem z doswiadczeni,ze to wcale nie istotne czy jestes p.kierownik,czy bez pani
            kier.mysle,ze najwazniejsze to rzetelnie i sumienni wykonywac swoje obowiazki
            dbac o swoch podwladnych,a szacunek PANI sobie wypracujesz sama.
        • Gość: Saba Re: szef mnie "tyka" - pomóżcie IP: 213.144.232.* 16.01.04, 15:16
          Arek,
          No faktycznie, wszystkie poprzednie posty w porownaniu do twojego byly
          kompletnie niekonkretne, za to ty trysnales konkretem jak nie wiem co,
          gratuluje konkretnego podejscia do sprawy, duzo sie wszyscy od ciebie
          dowiedzielismy nt "tykania"

          zycze rownie konkretnego powodzenia w szukaniu konkretnej posady

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka