jaro124
23.05.10, 20:24
Na wielu portalach czytam wątki jak poniżej. Czy to faktycznie tak
było ?
Tusk w 2008 roku wywalił do kosza projekty modernizacji wałów w 80%
refundowanych z Unii.
Rząd liberałów gardzących solidarną Polska i zwykłymi obywatelami
tego kraju z Donaldem Tuskiem na czele skreślił z listy ważnych
projektów inwestycyjnych wszystkie te, które dzisiaj, gdyby były
wykonane, przynajmniej częściowo mogłyby pomóc mieszkańcom
południowo-wschodniej Polski. Te projekty warte były ponad 500 mln
euro, a więc ponad 2 mld złotych. W ponad 80 proc. mogły być one
dofinansowane ze środków UE. Była minister rozwoju regionalnego
zwracała wtedy uwagę, że w sierpniu 2007 r. rząd Jarosława
Kaczyńskiego przygotował listę strategicznych inwestycji, które
miały być finansowane ze środków UE. Był wśród nich projekt dla
terenów środkowej Wisły wart 200 mln euro, który miał za zadanie
chronić obszary znajdujące się w obrębie sześciu województw -
modernizowane i budowane miały być na ich terenie m.in. wały
przeciwpowodziowe. Tymczasem już w lutym 2008 r. nowa minister
rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska (PO) lekką ręką skreśliła
go z listy, tak jak i inne projekty przeciwpowodziowe z woj.
podkarpackiego, w tym m.in. budowę zbiornika wodnego na Wisłoce
(Kąty-Myscowa) o pojemności 65,5 mln m3 wody. Co prawda miał on być
gotowy w 2015 r., ale do tej pory budowa nawet nie ruszyła. Z kolei
w połowie 2008 r. Sejm na wniosek PO i PSL odrzucił prezydencki
projekt ustawy o utworzeniu Funduszu Pomocy Ofiarom Klęsk
Żywiołowych dla osób poszkodowanych. Teraz taki fundusz bardzo by
się przydał, ponieważ na pomoc powodzianom zapewne w budżecie
państwa nie będzie wystarczających środków