21.11.04, 16:21
Podobno w Mielcu ludzie dzielą się na tych co byli w Tesco i na tych co nie
byli. Ja jak narazie zaliczam się do tych nie odwiedzających tych sklep.
Podobno odbywają się tam polowania na tanie bagietki :-) Czy to prawda?
Obserwuj wątek
    • rossamunda Re: Tesco 22.11.04, 12:09
      Temat podrzucony na forum przez HANIBALLECTERA nalezy do aktualnie w Mielcu
      mocno dyskutowanych przy roznych okazjach w przeroznych gronach. Na jednym
      biegunie opcja:
      "... wykupili za grosze nasza ziemie ojczysta, podstepem wybudowali bez
      zezwolenia, skorumpowali lapowkami decydentow, dumpingowymi cenami zniszcza
      konkurencje, a jak zdobeda rynek to tak przykreca srube, ze zobaczycie...".
      A na drugim biegunie :
      '... lubie tam kupowac, sprzedawczynie i personel calkiem sexy, wybor towaru
      przeogromny, ceny zwalaja z nog, wygody na kazdym kroku (ogromny
      parking,sympatyczny bar, apteka,ubikacje, latwo wjechac inwalidom na wozku,
      dorabianie kluczy,bankomat itd, itp).."
      Osobiscie patrze na TESCO jak na cos czemu nie sposob sie oprzec ani
      przeciwstawic. Tak jak ciezarowki wyparly furmanki (aczkolwiek nie wszystkie,
      bo np ZAJAZD z Brzyscia i klub jezdziecki z Chorzelowa oferuje podwozenie
      bryczka do slubu), tak TESCO wypiera handel drobny ( ale przeciez nie wyprze w
      100%, bo sklep w Woli Otaleskiej i Wampierzowie nie zostanie na pewno przez
      Tesco wyrugowany ). Nowa jakosc w handlu niemila dla handlu rodzimego, w sumie
      pozytywnie przyjeta jest przez spoleczenstwo, ktore codziennie swoja frekwencja
      o tym zaswiadcza.
      Ceny zwalaja z nog (jak mam cos kupic to wszystko mi jedno czy to cena
      dumpingowa czy hurtowa,dyskontowa czy promocyjna - wazne aby niska), np opona
      zimowa 89 zl,akumulator samochodowy 55 zl, wiertarka 29 zl, jablka 69 gr, chleb
      99gr, proszek E 21 zl za 6 kg , mix maslo z margaryna 2 zl za kg.
      Kupilem tez slynna substancje zwana dla zmylki OLEJ ZLOTY w cenie atrakcyjnej
      2,5 zl za butelke. Swinstwo jakich malo na tym swiecie. Smrod smazonego
      paskudztwa przesladuje mnie do dzis mimo solidnego wietrzenia calego domu, a
      schabowych usmazonych na tym g... nawet malo wybredny moj pies nie zjadl.
      Sprawdzilem na etykiecie ze to podobno produkt z soi modyfikowanej genetycznie,
      rozlewany na Litwie do butelek z oszukancza pojemnoscia 0.9 litra. Moj znajomy
      tez napasiony kwaziolejem z TESCO twierdzi, ze to przez pomylke fabryka oleju
      silnikowego nakleila zla etykiety na swoj produkt.Inny znajomy co tez kupil
      OLEJ ZLOTY doradza mi abym tym olejem posmarowal plot aby nie rdzewial i psy
      tez nie beda go obsikiwac...
      Reasumujac - bede kupowac w TESCO - a wy drodzy forumowicze ? Macie jakies
      pozytywne lub negatywne odczucia zwiazane z TESCO?
      • mareczek_70 Mnie... 22.11.04, 14:21
        ...zatrwożyła ta kolejka do grilla - normalnie nic nie kupuje z mięs w hiper-
        ach tym bardziej smazonego czy grilowanego
        Generalnie rada po kilku latach kupowania w tego rodzaju sklepach: kupować z
        kartki zapisanej i przemyslanej w domu, porównywać z cenami w "noramalnym"
        sklepie i sprawdzać paragon wzg. ceny na półce - UWAGA: co tanie to drogie...
        Wiertarką za 29.- można sobie wiercić otworki w deseczkach... UWAGA przy
        zakupie kartą możliwość zwrotu towaru i odzysku może nie zachodzić i trza sobie
        coś wybrać w porównywalnej cenie...
        Po za tym poczułem się jak w metropoli i fakt - ładne dziewczątka szczególnie
        hostessy...
    • ispaniola Re: Tesco 22.11.04, 16:57
      A mnie cholera oszukali, zamiast 3 złotych za warzywa zapłaciłam 10, ale się
      zorientowałam za późno, alez byłam wściekła, cóz, za gapiostwo trzeba płacić,
      takie zycie, poza tym lubię ten sklep, sama nie wiem dlaczego, chyba za
      wolność, mogę patrzec na towar jak długo chcę, grymasić, wybierać, ociągac sie,
      bo w końcu płace dopiero przy kasie, nikt mnie nie obserwuje, nie musze się
      wdawac w glupie dyskusje z sąsiadem-erotomanem, którego ciągle spotykam w małym
      sklpie obok domu, nikt nie zaglada mi w koszyk, jest tak po
      prostu ...spokojnie, wbrew pozorom, ja "nie widze" reszty kupujących, mam tam
      czas pomysleć sobie na zakupach, co w małym sklpie sie nie zdarza...Nie wiem,
      czy jasno się wyrażam, pewnie myslicie, że to bez sensu, ale naparwde tak jest
      • no-surprises Re: Tesco 23.11.04, 21:14
        > nikt mnie nie obserwuje
        ;)))
    • slimalien Re: Tesco 22.11.04, 19:04
      Śmieszy mnie strasznie akcja Tesco - "mamy taniej niż w AK".
      Przy bramce stoi tablica z listą produktów oferowanych przez Tesco i przez Ak.
      Klient jest informowany ile dany produkt kosztuje w Ak, a ile w Tesco i ile moze
      zaoszczędzić kupując w Tesco. Buhaha - firma o międzynarodowym zasiągu znalazła
      sobie godnego rywala i wytoczyła mu wojne cenową, hehehe.
      Jako że nie jestem klientem AK, a czasem zakupy robie w sklepiku Pana Józia
      pod domem więc zwracam się z proźbą do Tesco aby informowało mnie na tablicy o
      tym gdzie taniej i gdzie lepiej kupic np. groszek konserwowy - u Pana Józia czy
      w Tesco? A tak swoja drogą to w AK mają tanszą Pepsi, haa i co Tesco na to???
      • marcin_33 Re: Tesco 22.11.04, 22:42
        .... Tesco pewnie nic na to... tak to bywa, ze czasami cos jest tansze u
        konkurencji.
        A jezeli chodzi o tablice cenowa, to wyglada to tak, ze w kazdym hipermarkecie,
        nie tylko w Tesco, jest cos takiego jak monitoring cenowy. Glowny cel - nie
        dopuscic, by tzw. 'koszyk' u konkurencji byl bardziej atrakcyjny cenowo. A, ze
        akurat, AK... sie tak sklada, ze w Mielcu nie bardzo maja sie do kogo
        porownywac, a procedury tego wymagaja, wiec bybrali Ak, bopewnie najblizej.
        • ispaniola Fajnie, że ludzie widzą pewne mechanizmy! 23.11.04, 08:24
          Nie wiem dlaczego rywal w postaci AK nie miałby być godny. To, iż TESCO to
          firma o międzynarodowym zasięgu nie zmienia faktu, że jej siedziba działa
          właśnie w Mielcu i tu musi walczyć o klientów, a tych może odebrać np. AK czy
          sklep pana Józia. O tym małym może nie wiedzą, o AK owszem-więc konkurują. Ale
          dobrze, że ludzie są świadomi tego, co się dzieje, że to chwyty marketingowe,
          że z jednej strony tablica, owszem mówi prawde o cenach, ale o niektórych, bo o
          wielu milczy, a te przemilczane mogą być wyższe niż w AK. Dobrze, że ludzie
          rozmawiają o TESCO, uświadamiając sobie, że tam trzeba chodzić np. z listą
          zakupów, bo inaczej w koszyku znajdzie się zbyt wiele. Wiedzą, że istnieją
          pewne procedury konkurowania, za którymi kryją się pewne chyciki, no i że
          czasem wielkie sieci oszukują, choć zapewniają, że ceny przy np. sałacie sa
          takie same jak przy kasie. Otóz nie! Ale takie rzeczy wielu wyrywają z ferowru
          zakupow, następnym razem pospiech, przypływ gotówki czy pusta lodówka nie
          sprawią, że wyjedziemy z pełnym wózkiem, bo tego typu rozmowy, jak te forumowe,
          działają jak zimny prysznic na klientów przyciąganych przez ten nowy sklep.
    • gslawik Re: Tesco 23.11.04, 11:58
      taaaa
      Kolejny temat zastępczy dla spragnionych wieloświatowości, dla znudzonych
      szarzyzną mielecką, dla szukających rozrywki, dla wszystkich innych, którzy
      chcą i lubią zabierać głos - a więc i dla mnie ;)

      Byłem, zobaczyłem, przepłaciłem - ta parafraza chyba do mnie pasuje. Bo idąc do
      sklepu na zwiedzanie z dzieckiem nalezy być przygotowanym na wydanie kasy bo
      tanie gry komputerowe, bo fajne rzeczy na papierniczym stoisku, i fajne
      zabawki... Jak do tego jeszcze za uchem szczebiocze własna żona i mówi że tu
      mandarynki są tańsze niż u pana Grześka na rogu, a przydałyby sie uchwyty do
      szkalanek (tarz jakie tanie...) no i jeszcze suszarka do włosów się popsuła no
      i jakieś wino można by sobie fundnąć do niedzielnego obiadu...
      Hmmm po wyjści tylko refleksja - taki stary, z taką wiedzą o socjotechnikach i
      sztuczkach marketingowych i dał sie nabrać... I jeszcze sam sobie nic nie
      kupił...
      Dobrze że jest takie coś, taki twór, który ociera się o modernistyczną
      popkulturę, bo przecież jest miejscem spotkań, jest tematem rozmów, wzbudza
      różne emocje...
      Pozdrawiam
    • gslawik Re: Tesco 24.11.04, 10:54
      no i coś dla uśmiechu.

      15 rzeczy, które możesz robić w centrum handlowym, w czasie kiedy twoja
      małżonka/małżonek/narzeczona/narzeczony/partner/partnerka/etc. oddaje się
      zakupom.

      1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków innych
      ludzi.
      2. W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć minut.
      3. Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.
      4. Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym tonem: "Kod 3 w
      dziale AGD". Zobacz jak zareaguje.
      5. Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M- sów.
      6. Przesuń znak "Uwaga. Mokra podłoga" na wykładzinę.
      7. Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że ich wpuścisz
      pod warunkiem, że przyniosą poduszki.
      8. Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc, załkaj "Czy nie
      możecie po prostu zostawić mnie w spokoju" i rozpłacz się.
      9. Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc sobie w
      nosie.
      10. Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie, gdzie możesz
      kupić leki antydepresyjne.
      11. Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z "Mission Impossible".
      12. W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej wielkości.
      13. Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je przeglądać,
      wykrzykuj "WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!".
      14. Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na ziemię,
      przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i krzycz: "O nie, to znów te
      głosy!".
      15. Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: "HEJ, papier toaletowy
      się skończył!!!".
    • malkontentka Re: Tesco 30.11.04, 07:09
      ja jeszcze nie bylam.. i pewnie predko tam nie zawitam.. nie abym sie jakos
      alienowala od innych lubiacych robic zakupy w tym sklepie, czasami zagladalam
      do Tesco w Krakowie i mozna tam bylo calkiem dobre i tanie rzeczy kupiac..
      ciekawa jestem jak dziala mielecki oddzial tego sklepu.. piszcie
    • gorzatax Re:A& K 30.11.04, 22:54
      a ja i tak pozostanę klientem A&K
      • tot1 Re:A& K 01.12.04, 09:29
        i ja też, trzeba wspierać mielecki biznes. Tym bardziej że ceny mają lepsze niż
        w TESCO. No i mam do nich zaufanie - do dużych marketów i obcych koncernów
        niestety nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka