jul.s
05.06.05, 20:44
...będąc w jednym z ciepłych krajów zostaliśmy zaproszeni do
zaprzyjażnonych koreańczyków i poczęstowani świetnie zrobionym /przyprawionym
z chińska/ mięsem mielonym – które okazało sie mięsem z psa ..- .. po czasie
zoriętowaliśmy sie dlaczego w miesiąc po przyjeżdzie na kontrakt zniknęły
biegające obok naszch campów watahy póldzikich psów.
...pytam “wrażliwych”...-... czym różni się koreańczyk od europejczyka ,
świnia , krowa czy owieczka od psa -
...pytam czy byliście kiedyś w tuczarni , ubojni , może wasza świnka miała
imię , krowa to była “Mućka” , a jak cudnie patrzy oczy owieczka .
....pozdrawiam ....