prof.penduszko
22.02.07, 19:41
Kiedy niezadowoleni ze swoich płac lekarze zapowiedzieli strajk, władza z
hukiem, w kominiarkach i przy użyciu kajdanek zatrzymała stołecznego
kardiochirurga. To przypadek, czy nowa, świecka tradycja?
Zaraz się przekonamy, bo strajkiem grożą nauczyciele. Im nie podobają się nie
tylko płace, ale i cała polityka edukacyjna rządu oddana w udzielne władanie
Romana Giertycha. Jaka będzie reakcja na ich zdecydowaną akcję? Jedno jest
pewne – dyrektorzy i nauczyciele, zwłaszcza ci ze Związku Nauczycielstwa
Polskiego, powinni bardzo uważać, z kim i o czym rozmawiają. W IV RP nawet
szkolne tablice mają uszy.