Dodaj do ulubionych

Kultowe knajpy

16.09.03, 10:28
Jakie pamiętacie kultowe knajpy w Mielcu?
Może coś jeszcze potraficie napisać o:
- U krzywej dupy (wino na szklanki)
- Violetce
- Słonecznej (tu były pierwsze stripteasy w Mielcu)
- Zgodzie
- Wiarusie
Obserwuj wątek
    • Gość: yapko Re: Kultowe knajpy IP: 212.69.77.* 18.09.03, 13:53
      Zacisze i chyba Staromiejska, ale moze przekrecilem nazwe?
      • Gość: yapko Re: Kultowe knajpy IP: 212.69.77.* 18.09.03, 13:57
        a mozna jeszcze dodac Kafejke na Hali sportowej? ggzie byly jedne z pierwszych
        pizz w Mielcu? nastepnie praprzodka Rock'n'roll, to sie chyba nazywalo Tost
        bar, ale nazwy tez nie pamietam dokladnie, gdzie sprzedawano jedne z pierwszych
        tostow na Osiedlu, bo na Starym Miescie mozna bylo kupic w dwoch miejsach, na
        rynku gdzie sprzedawano lody wloskie i u Smacznego.
      • stasiekw Re: Kultowe knajpy 18.09.03, 14:23
        Zacisze była pięknie położona.
        Przed wojną traktował ją jak swoje biuro poselskie Franciszek Krempa.
        A później Społem, czy inna państwowa firma zapieprzyła taki piękny lokal.
    • Gość: palacz Re: Kultowe knajpy IP: *.dyn.optonline.net 19.09.03, 04:19
      Kiedy na "borku" była taka knajpa, mówilismy na nią kufel, dlatego, ze w
      tamtym czasie była chyba jedyną knajpą w Mielcu w której podawano piwo z
      prawdziwego kufla, gestę i z pianą.Często zagladalimy tam, szczególnie w
      południowe skacowane niedziele. Może nie była kultowa, ale czuje do niej
      sentyment. Później proboszcz chciał ją zamknąc, nie udało mu się to jednak.
      Właciwie to nie wiem dlaczego ją zamknieto, chyba dlatego, ze właciciel sie
      przekręcił
      • stasiekw Re: Kultowe knajpy 19.09.03, 08:49
        Hmm. Wydawało mi się, że dobrze znałem mielecki folklorek. Ale tej knajpki nie
        kojarzę. W którym była miejscu ?
        • Gość: palacz Re: Kultowe knajpy IP: *.dyn.optonline.net 21.09.03, 05:34
          och... ona była w takim miejcu, w którym dużo później pojawiły sie bloki
          mieszalne. Nie jeden chłop, po całym meczacym dniu pracy tam przychodził.
          Ocierał tylko, brudną połą rękawa swoje czoło i zamawiał jedno zimne z pianą.
          Nie zawsze jednak mógł być obsłużony z należytym szacunkiem, bo barman,
          ktoremu przecież zależało na interesie, podkrecał swoje pejsy, paczył spode
          łba i zastanawiał sie czy chłopina ma czym zapłacic. Jego limit był już dawno
          wyczerpany, ale nic dawał mu, bo czuł w tym pewien haczyk. Jaki to haczyk/
          • stasiekw Re: Kultowe knajpy 23.09.03, 19:54
            Hohohoho... Nie wierzę, by ktoś pamiętający pejsatego barmana umiał korzystać z
            internetu !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka