Dodaj do ulubionych

czego brak na SK...?

08.11.05, 13:56
Witajcie :-)

To mój pierwszy wpis na tym forum... więc liczę na miłe powitanie :-D

Jestem mieszkańcem Saskiej Kępy od niedawna.
Chociaż od dawna byłem pewien, że zamieszkam na SK, to "losy wojny" rzuciły
mnie na drugi brzeg.

Ale - wreszcie jestem :-)

A teraz do rzeczy:
Gdy któregoś pięknego dnia wolnym kroczkiem spacerowałem zachwycając się
atmosferą, zadałem sobie pytanie: "Czego może brakować mieszkańcom Saskiej
Kępy...?".

Mi brakuje przyjaznego tygla sztuk - miejsca, gdzie można wpaść, napić się
herbaty albo i czegoś mocniejszego, obejrzeć dobrą fotografię, malarstwo,
przegryźć małe co nieco, może nawet jakiś film obejrzeć.
Czy na Saskiej Kępiej funkcjonuje "cuś" takiego...?
Obserwuj wątek
    • kiki_de_montparnasse Re: czego brak na SK...? 08.11.05, 17:43
      Zgadzam się :-) Kiedyś w ogóle już taki wątek był, ale może nie zaszkodzi wrócić
      do tego tematu. Mnie brakuje:
      kina (najchętniej studyjnego, małego, bez popcornu)
      klubokawiarni - coś w stylu Czułego, Kotłowni (szkoda, że juz jej nie ma),
      Chłodnej 25, Le Madame.
      sklepu ze zdrową żywnością (na Ursynowie jest tego pełno - wędlina bez
      konserwantów, domowy pasztet etc.)
      fajnego klubu fitness z pilatesem
      to tak na pierwszy rzut :-)
      • tapeta Re: czego brak na SK...? 09.11.05, 12:25
        ścieżek rowerowych mam na myśli na osiedlu a nie nad Wisłą. Żeby móc rowerem
        pojechać do sklepu etc bez konieczności walki o życie z samochodani na
        Francuskiej albo kluczenia między pieszymi na chodnikach.
      • major_bien Re: czego brak na SK...? 12.11.05, 19:10
        Jeśli chodzi o klub, to gdzie niby miałby miec siedzibę ? Pamiętamy chyba o
        walce Le Madame z mieszkańcami okolicznych budynków? Nikt też nie chciałaby
        takiego hałasu wieczorami i nocą. Ale to prawda, brakuje głównie instytucji
        kulturalnych. Z drugiej strony ile osób chciałoby płacic za atrakcje kulturalne
        kwoty, ktore umożliwiałyby ich cykliczne organizowanie? Dotychczasowe próby
        skończyły się z chwilą końca gminnych dotacji. Masz też rację co do fitnessu z
        prawdziwego zdarzenia, ale wiem skądinąd, że prowadzący prywatne fitnessy
        oceniają zbyt nisko potencjał Saskiej Kępy na otworzenie takiego lokalu. A z
        kinem na pewno nic nie wyjdzie, bo trzeba byłoby inwestowac od podstaw, a
        obecnie jest to całkowicie nieopłacalne. Nawet nie wszystkie wybudowane
        multipleksy w Warszawie mają już operatorów i działają. Paradoksalnie jest
        jedno miejsce, które nadawałoby się na to wszystko, ale jest ono obecnie
        wykorzystywane w najgorszy mozliwy sposób, jako bazar (gdyby stadion
        przebudowano, zmieściłoby się tam wszystko). Z rzeczy bardziej
        przyziemnych fajnie byłoby gdyby powstały: sklep z legalnymi płytami CD i DVD
        (w innym miejscu niż rondo), porządna szkoła językowa (nie tylko angielski),
        sklep sportowy, nie specjalistyczny (kiedyś były buty Nike). Dobry pomysł to
        ścieżki rowerowe, oprócz tego stojaki dla rowerów na paru miejscach wzdłuż
        Francuskiej, słupki na ulicach wokół ronad i Waszyngtona (iniemożłiwienie
        parkowania klienteli stadionu) i może parkomaty (szczególnie wzdłuż
        Francuskiej) ?
        ---
        Nazywam się major Bień i mam stopień majora.
        • kiki_de_montparnasse Re: czego brak na SK...? 13.11.05, 16:09
          Nie miałam na myśli klubu nocnego, a raczej miejsce które jest czynne do
          22ej/23-ej. Dałam przykład Le Madame, jako miejsca,w którym są pokazy filmow,
          przedstawienia, wystawy. A co do hałasu... To na tej zasadzie kluby i kawiarnie
          mogłyby powstawać jedynie w Śródmieściu i to pod warunkiem, żeby wyprowadzili
          sie stamtąd wszyscy ludzie. Nie wydaje mi się, żeby sasiedztwo miejsca w stylu
          Czułego Barbarzyńcy było bardzo dokuczliwe.
          • major_bien Re: czego brak na SK...? 13.11.05, 16:37
            Co do Le Madame - moga prowadzi "działalnośc kulturalną" właśnie dzięki temu,
            że zarabia no to klub (muzyka + alkohol). To normalne. A na nocny klub nadają
            się tylko tereny po drugiej stronie Wału Miedzeszyńskiego. Czuły Barbarzyńca
            byłby OK, ale lokalizacja koło BUWu i wydziału prawa UW jest dla nich lepsza
            niż na Saskiej Kępie niestety... Jeśli chodzi o hałąs to mam na myśli muzykę
            (chociaż na zewnątrz słyszany jest głównie rytm) i mocno wstawioną klientelę.
            To jedna z przyczyn, dalczego takie kluby tak często powstają w
            postindustrialnych lokalizacjach. Też bym chciał, aby na działo się wiecej w
            zakrsie kultury, ale obawiam się, że zbyt przywykliśmy do tego, że na tonie
            wydaje się kasy. Efekt: brak dotacji = brak kultury. Smutne.
        • achzarit Re: czego brak na SK...? 22.11.05, 12:28
          major_bien napisał:

          > Jeśli chodzi o klub, to gdzie niby miałby miec siedzibę ?
          Widać nie wsje o Barze Mlecznym zdążyli słyszeć...
          no ale to NIE jest aż tak medialnie głośne jak Le Madame...i Kazia Szczuka nie
          zaszczyca i Krystian "I'm gay" Legierski nie prowadzi...
          A basen jest niedaleko
      • j_karolak Re: czego brak na SK...? 09.11.05, 11:48
        Księgarnia jest chociażby na Brazylijskiej i na Francuskiej.
        Sklepów sportowych też jest parę. Na Berezyńskiej ze sprzętem piłkarskim i na
        Walecznych chyba dla płetwonurków.
        Dom Kultury też jest na Walecznych.
      • xxara Re: czego brak na SK...? 10.11.05, 08:13
        Kino studyjne to swietny pomysl. Tylko czy by sie utrzymalo? Pamietam jeden z
        moich ostatnich seansow w S.p. kinie Sawa? Kupilismy o 2 bilety wiecej zeby
        zrobili seans tylko dla nas? Ale gdyby tu bylo studyjne z przemyslana oferta,
        kto wie?
        PS. Tramwajem mamy wszedzie blisko, ale tu chodzi o to, zeby to bylo nasze
        saskokepskie
        • dwato Re: czego brak na SK...? 10.11.05, 13:18
          w kinie sawa seanse dla 2-4 osób były normą ale to było 10-20 lat temu
          od tego czasu skępa bardzo się zmieniła średnia wieku mieszkańców ostro spadła
          więc i potrzeby są inne
          - a kina bardzo brak ( choć miało być !! )
          - kolejnych knajpek, restauracji, kawiarni
          - aktywności społecznej czy jak to tam nazwać ( możliwe że takowa jest ale czy
          to przez zatyranie czy też przez ignorancje ogólną jej niedostrzegam )
          czyli jednej-kilku osób którym chciało by się coś robić dla dzielnicy.
          ----
          Jest źle -> będzie gorzej
    • gosia_chello Re: czego brak na SK...? 12.11.05, 16:21
      Mieszkam tu od wielu lat. Brakuje mi takze ksiegarni z prawdziwego zdarzenia,
      cos na wzor EMPiKu.
      Brakuje dobrej kawiarni i knajpki w stylu klubowym, nie drogiej. Zeby sie
      umowic na pogaduchy jezdze do Srodmiescia.
    • marcelowamama Re: czego brak na SK...? 02.12.05, 22:40
      Jako że jestem świeżo-upieczoną mamą, która co dzień dzielnie gania z wózkiem na
      spacery, brakuje mi równych chodników. A tak poważnie, to przydałby się sklep z
      artykułami dla niemowląt. Brakuje też dobrze wyposażonej wypożyczalni video i
      dvd, bo w Video Clubie stawiają na kionwe hity i całkiem już zrezygnowali z
      oferowanej jeszcze na Francuskiej klasyki. Dobra księgarnio-kawiarnia też by się
      przydała.
      • fzet Re: czego brak na SK...? 05.12.05, 09:56
        A ja uwazam, ze brakuje jakiegoś fajnego klubu gdzie mozna by potańczyć, wypić
        drinka i nie tłuc sie przez cała Warszawę, żeby cos takiego znależc, a propos
        co sie dzieje w Kontiki, slyszałam ze ta knajpka nie była dla normalnych
        zjadaczy chleba, ale moze w to miejsce mozna by cos wkleić? A moze ja nie wiem
        że cos u nas takiego na SK istnieje?
        • achzarit BYŁA a nie jest 06.12.05, 09:37
          Kiedy Video Club mieścił się jeszcze na Francuskiej mieli w ofercie klasykę,
          ale zrezygnowali po zmianie miejsca.
          Pozostaje szukanie po Beverly Hills ...
      • marchefka27 Re: czego brak na SK...? 15.12.05, 16:10
        marcelowamama - popieram w kwestii rownych chodników - moj Marcel juz chyba sie
        nauczy ze spacer = glowa skaczaca jak na sprezynie ;)
        ja generalnie nie narzekam - choc wydawalo mi sie ze sie tu nie przyjmę po
        śródmiesciu, juz jest coraz lepiej i powoli czuje sie u siebie :)
          • lan.kwai.fong Braki towarzyskie cd... 05.02.06, 18:48
            Ok, wprowadziłem się, ale gdzie są te zapowiedziane interesujące kobiety, stanu
            (jeszcze, właśnie, znowu* niepotrzebne skreślić) wolnego, niekoniecznie po, ale
            i nie bez uprzedzeń w okolicach lat trzydziesu, a w wieku JUŻ dojrzałym
            emocjonalnie ???

            LKF
              • lan.kwai.fong Re: Braki towarzyskie cd... 26.02.06, 12:08
                Uff.. wlasnie wrocilem po urlopie. Spiesze wyjasnic, ze Lan Kwai Fong to nazwa
                najbardziej barwnej dzielnicy w moim ukochanym Hong Kongu. Ma nawet swoją
                oficjalną stronę: www.lankwaifong.com/

                Widoki na Kepie ciagle zimowe, tzn. jak to w miescie, mokro i ponuro, ale sam
                powrot do matecznika i mozliwosc ogarniecia wszystkiego za pomoca wlasnych nog
                daje niesamowity efekt stapania po prawdziwej ziemi.

                Pozdrawiam Paryska,
                LKF
                  • lan.kwai.fong Re: Braki towarzyskie cd... 27.02.06, 12:36
                    Powiem banalnie: Wystarczy do HK pojechać - choć nikomu nie gwarantuję podobnego
                    efektu oczarowania. Widać, na mnie podziałał. Specyficzna mieszanina Azji i
                    Europy, skondensowana na mikroskopijnej przestrzeni, wykorzystanej do maksimum.

                    A propos poszukiwań: zawsze poszukuje CIEKAWEGO towarzystwa. Damskie, ma
                    oczywiście z mojego punktu widzenia, niekłamaną "wartość dodaną"... i najlepiej
                    wychodzą spotkania nie aranżowane ;-)

                    Na razie "sprawdzam" lokale w okolicy. Miłe jest bistro (o artystycznym
                    programie) niedaleko rogu Francuskiej/Zwyciezcow (po drugiej stronie Efes'u),
                    ciekawa herbaciarnia na Francuskiej, mniejsze wrażenie zrobiło na mnie bistro
                    koło sklepu komputerowego, obok galerii w przyziemiu. Pizzeria na Winklu ma swój
                    urok, ale sama kuchnia już mniejszy (zwłaszcza po wielu wizytach w Italii). I
                    tak na razie wszystko... Jestem otwarty na sugestie.

                    Pozdrawiam,
                    LKF
                    • fajnae Re: Braki towarzyskie cd... 27.02.06, 12:56
                      Wiadomo, ze nie ma to jak doświadczyć osobiście!
                      Jesli chodzi o Saską Kępę to mieszkam tu od 4 miesięcy i
                      przetestowałam "Santorini", kebab Efes, w bistro o ktorym mowisz jeszcze nie
                      bylam, ale podobno jest spoko, natomiast polecam herbaciarnie na
                      Francuskiej "Tea Room" czy jakoś tak - mają r e w e l a c y j n e ciastka.

                      Nie znam dobrej pizzerii na SK, godna polecenia jest pizzeria Gaga na
                      Szpitalnej (albo Zgody - zawsze mi sie mylą).

                      Nieciekawemu towarzystwu mowimy NIE ;-)

                      pozdrawiam,
                      Ela
                      • lan.kwai.fong Re: Braki towarzyskie cd... 01.03.06, 22:24
                        Santorini to kawał gastronomicznej historii W-wy... Jedyna knajpa Kręgli, która
                        ostała się tak długo bez zmian (pierwszy chronologicznie Mekong już nie
                        istnieje, ustąpił miejsce nieciekawej francuskiej knajpie z pretensjami)... Efes
                        trzyma swój poziom od lat, a do herbaciarni pójdę chyba jutro na drugie
                        śniadanie. Choć słodyczy nie lubię... no, chyba ze w naturze.

                        LKF

                        p.s. Pizza najlepsza w Compagni del Sole na Żurawiej...
    • adamzet78 Re: czego brak na SK...? 05.03.06, 18:31
      Mało kto wie, ale podobno po 1945 r. planowano utworzyć linię tramwajową wzdłuż
      uilicy Saskiej. Właśnie dlatego ulica Saska jest szeroka, tzn. jezdnia jest
      średnia, ale obok niej znajduje się pas ziemi, a dopiero potem chodnik. W tym
      miejscu ulicą Saską miały jeździć tramwaje.!
      Ciekawe, czy warto by zrealizować te plany?
      Co o tym myślicie?
      adamzet78
      • lan.kwai.fong Brak fachowej prasy 06.03.06, 10:54
        Wracając do głównego wątku:

        Wzdłuż głównej osi (czyli Francuskiej) mamy 3 kioski. Wszystkie praktycznie
        obłożone wszelkim towarem, ledwo umożliwiającym zerknięcie przez "lufcik" do
        środka. Niestety w żadnym z nich nie znalazłem poszukiwanych tytułów. Podobnie w
        marketach - albert, star (shell).

        Kto wie, gdzie mogę na SK kupić np. miesięcznik Press? Czy muszę wsiadać w
        samochód i pokonywać most do Empik'a na Nowym Świecie?

        LKF
      • major_bien Re: czego brak na SK...? 06.03.06, 22:12
        Jeśli to przed wojną, bo wtedy wytyczono Saską. Z tym, że według zdjęc sprzed
        wojny, to tam były ogródki. A z kolei "mała Waszyngtona", podobnie jak "mała
        Grochowska" czy obecna "mała Solidarności" były przeznaczone dla ruchu konnego
        (stąd bruk).
      • para123 Re: czego brak na SK...? 07.03.06, 22:35
        adamzet78 napisał:

        > Mało kto wie, ale podobno po 1945 r. planowano utworzyć linię tramwajową
        wzdłuż
        >
        > uilicy Saskiej. Właśnie dlatego ulica Saska jest szeroka, tzn. jezdnia jest
        > średnia, ale obok niej znajduje się pas ziemi, a dopiero potem chodnik. W tym
        > miejscu ulicą Saską miały jeździć tramwaje.!
        > Ciekawe, czy warto by zrealizować te plany?
        > Co o tym myślicie?
        > adamzet78

        NIGDY !!!!!!!!!
          • lan.kwai.fong Tramwaje po Saskiej... 08.03.06, 10:05
            Spokojnie! Gdzie te tramwaje miałyby dojeżdżać? Wiaduktem nad Trasą? Na Gocław???

            BTW: czy w ogóle powstają nowe linie tramwajowe w W-wie? Mam wrażenie, że
            ostatnie powstały w latach 80-tych... ale mogę się mylić

            LKF
            • achzarit Re: Tramwaje po Saskiej... 08.03.06, 13:36
              lan.kwai.fong napisał:

              > Spokojnie! Gdzie te tramwaje miałyby dojeżdżać? Wiaduktem nad Trasą? Na
              Gocław?
              Kiedy wytyczano Saską to o Trasie nikomu się nie śniło ;)
              Obecnie mogłyby na Gocław /spekulując/ ale po drugiej stronie TRasy trochę mało
              miejsca zostało na położenie torów.
            • domiab Re: Tramwaje po Saskiej... 08.03.06, 20:01
              Nie zastanawialam sie gdzie taki tramwaj miałby jechac ul. Saską, ale sama myśł
              o tramwaju na Saskiej strasznie mnie zmroziła.
              Byłoby za to cudownie, gdyby wjazd samochodami na Saską Kępę mieli tylko
              mieszkańcy, chociaż przy tym co wyrasta (mam na myśli apartamentowce - giganty),
              to samych mieszkańców z samochodami będzie za dużo :-(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka