Dodaj do ulubionych

zamia, zamio

03.03.07, 09:25
Kupiłam roślinę doniczkową o nazwie zamia, ale nic ciekawego na jej temat nie
mogę znaleźć. Czy ktoś ma taką roślinę w domu albo wie coś na temat jej
pielegnacji? Czy ma jakieś szczególne wymagania, czy lubi dużo światła?
Postawiłam ją na komodzie w pobliżu okna i podlewam umiarkowanie. Proszę o
rady na temat pielęgnacji.
Obserwuj wątek
      • katarzyna.bn Zamioculcas zamiifolia czy zamia furfuracea? 03.03.07, 10:54
        Zamioculcas to wolnorosnąca roślina doniczkowa o ozdobnych liściach, dorastająca
        do 1-1,20 m wysokości, liście z krótko zaostrzonym wierzchołkiem, dość grube, z
        bardzo krótkimi ogonkami, mięsiste, błyszczące, ułożone naprzemianlegle,
        pędy wyrastają z bulwy, mięsiste, zielone, u dołu grubsze. "Żelazna roślina" -
        odporna na zaniedbanie, brak podlewania, skąpe oświetlenie, najbardziej zabójcze
        w uprawie jest przelanie, wymaga miejsca pół cienistego, w miejscu jasnym
        również urośnie, ale będzie wymagać więcej wody, na słońcu liście mogą ulec
        poparzeniu, powinien rosnąć w temp. powyżej 10 st. C, ale toleruje nawet +5 st.C.

        Jeśli to Zamia furfuracea (Zamia), to jest to ozdobny z liści, wolno rosnący
        sagowiec, dorasta do ok. 1,5 m wysokości i 1,5-2,5 m średnicy, rozeta liści 6-30
        sztuk na szczycie kłodziny z ogonkiem 15-30 cm długości, słabo lub gęsto
        ociernionym; liście parzystopierzaste ok. 1 (1,5) m długości, zielone,
        skórzaste, kutnerowate, sztywne, dołem jaśniejsze, ułożone spiralnie, 6-12 par
        listków, około 10 cm długości i 4 szerokości, podługowate do odwrotnie
        lancetowatych lub odwrotnie jajowatych, na krótkich ogonkach, nasada klinowata,
        szczyt zaokrąglony, brzegi gładkie bądź lekko ząbkowane, blaszka starego liścia
        gęsto omszona, szorstka po potarciu. Na powierzchni ziemi widać tzw. korzenie
        koralowe (roślina żyje w symbiozie z sinicami). Wymaga stanowiska pół
        cienistego, wilgotnego, temperatury latem 15-30 a zimą 12-18 stopni C, roślina
        jest odporna na suszę. Należy przesadzać rzadko (średnio co 5 lat), latem:
        podlewać po liściach, zraszać, regularnie nawozić organicznie (zależnie od siły
        wzrostu), zimą: ograniczyć podlewanie, nie nawozić.

        źródło: tabaza.sapijaszko.net/
    • irenazu Re: zamia, zamio 07.03.07, 19:44
      Mam dwie takie "roślinki"(piszę w cudzysłowie,bo jedna ma już ok.150cm,druga
      100cm wysokości).Hoduję je już trzy lata a na początku miały ok 70cm
      i50cm.Pierwszy raz przesadziłam po ok.3 miesiącach, następny rok temu.W tym roku
      nie będę przesadzać, bo chyba nie ma na razie takiej potrzeby.Używam normalnego
      podłoża do kwiatów. Przed przesadzaniem owijam całą roślinę dokładnie w jakąś
      tkaninę i delikatnie obwiązuję bo łodygi łatwo wyłamują się z bulw(zresztą taki
      wyłamany liść można włożyć do ukorzeniacza i do ziemi, i po jakimś czasie będzie
      nowa roślinka-ja mam już dwie takie małe).Trzeba też uważać na bulwy,gdyby
      zdeformowały doniczkę-tak się może zdarzyć z plastikową to trzeba ją
      rozciąć.Moje zamioculcasy rosną w doniczkach raczej wyższych niż szerszych.
      Pokój jest dość widny,zachodni.Ta większa stoi ok.120 cm od okna,druga ok.4
      m.Podlewam je raz w tygodniu i latem i zimą umiarkowaną ilością wody,raczej
      mniej niż za dużo.Już od jakichś 2 tyg.zaczęłam dodawać do wody odżywkę
      Humwit.Tej zimy ta większa wypuściła 5 ogromnych łodyg, mniejsza 3(ale ona na
      razie ma mniej bulw w doniczce).To tyle z moich doświadczeń w hodowli tej
      rośliny,Aha,gdyby na łodygach pojawiały się ciemne plamy to znaczy,że ma za dużo
      wody.
              • aka10 Re: zamia, zamio 25.03.07, 12:14
                Wczoraj wlasnie zauwazylam,ze...nastepny zamioculcas zaczyna mi kwitnac.Dziwne
                to bardzo,jako,ze roslina dosc mloda i wcale nie duza,kupiona w ub. roku.Chyba
                pojde zdjecie zrobic...
                • usianka Re: zamia, zamio 25.03.07, 21:05
                  Jeden z dwoch moich zamiokulcasow kwitl w ubieglym roku (tez do olbrzymow nie
                  nalezy). Zamioculcasy maja plec - sa gzemplarze meskie i zenskie. Ja po kilku
                  dniach wycielam kwiat. W przypadku zamioculcasa w hodowli nastawiamy sie raczej
                  na przyrost ilosci, a nie na kwiat, wiec ja bym je usunela, zeby nie oslabiac
                  rosliny. No chyba ze bardzo sie Wam podobaja te kwiaty to niech sobie kwitna :)
                  Tyle ze na wypuszczenie duzej ilosci pedow w tym roku chyba bym zbytnio nie
                  liczyla.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka