Dodaj do ulubionych

Figowiec barok

14.03.07, 16:38
Albo inaczej ficus benjamina. Bardzo fajna roslina o efektownie pozwijanych
liściach. W literaturze podawana jako wytrzymała na trudne warunki, bez
tendencji do zrzucania liści. No i fakt, u mnie liści nie zrzuca. Tych, które
już ma. Za to mam z nią problem, jeśli chodzi o młode pędy. Wypuszcza ich
dużo, wyglądają ładnie, ale po 2-3 dniach zrzuca wszystkie. WSZYSTKIE. Po
prostu zamierają, zamieniają się w takie czarne "farfocle" i odpadają. Mam go
od póltora roku, przerabiałem to już kilka razy.

Trzymam go w warunkach rzekomo dla niego idealnych (nie na słońcu, ale w
widnym miejscu), nie przesadzam z podlewaniem, ale podłoże utrzymuję wilgotne
(co też podobno jest dla niego idealne), nawożę często, ale bez przesady. A
mimo to tak się męczy. Dodam że inne rośliny (a mam ich 6 - od sukulentów
przez fikusy i bluszcze po paproć) rosną lepiej niż dobrze (ku zazdrości i
zachwytom znajomych), dom jest stary, z cegły, mieszkanie widne i nie wiem co
może wpływać że akurat ficus barok ma u mnie problemy. Ma ktoś podobne
problemy? Co to może być?
Obserwuj wątek
    • katarzyna.bn najprawdopodobniej choroba 14.03.07, 17:28
      dr_avalanche napisał:

      > ... mam z nią problem, jeśli chodzi o młode pędy. Wypuszcza ich
      > dużo, wyglądają ładnie, ale po 2-3 dniach zrzuca wszystkie. WSZYSTKIE. Po
      > prostu zamierają, zamieniają się w takie czarne "farfocle" i odpadają.

      Może to któraś z chorób roślin doniczkowych?

      ANTRAKNOZA objawia się brązowymi plamami pojawiającymi się na najmłodszych
      liściach, atakuje powoli pozostałe pędy, na powierzchni nekrozy mogą być
      widoczne czarne punkty zarodnikowania grzyba. Atakuje dość często bluszcze,
      cissusy, difenbachie, fikusy, krotony i storczyki.
      Zwalczanie: rośliny opryskiwać preparatami: Beriazol 50 WP, Sarfun 500 SC,
      Bioczos BR.

      SZARA PLEŚN objawiająca się szarą, puszystą powłoką pylącą przy silniejszym
      powiewie, porażone części ciemnieją i obumierają.
      Przyczyna: szarej pleśni sprzyja ciepło wysoka wilgotność powietrza.
      Atakuje: begonie, bluszcze, cyklamen, dizygoteka, draceny, fikusy, filodendrony,
      gynura, paprocie, kalanchoe.
      Zwalczanie: chore części rośliny usuwać, dużo wietrzyć, podlewać tylko rano,
      spryskiwać preparatem: Biochikol 020 PC, Sumilex 500 SC.

      WERTICILIOZA objawia się zahamowanym wzrostem roślin, żółknącymi, brązowiejącymi
      liściami, które z czasem obumierają, zbrązowiałymi wiązkami przewodzącymi.
      Przyczyna: werticilioza spowodowana jest niewłaściwym nadmiernym podlewaniem i
      zbyt chłodnym podłożem.
      Atakowane rośliny: aralia, fikus, niecierpek, pelargonia, peperomia.
      Zwalczanie: usuwać chore rośliny, pozostałe podlewać preparatami: Benzol 50 WP,
      Sarfun 500 S.C., Topsin M 500 SC.

      ZAMIERANIE PĘDÓW - Objawy: pojedyncze, lekko zapadnięte, jasnobrązowe plamy na
      różnej wysokości pędów.
      Przyczyna: Zamieranie pędów występuje u ogólnie osłabionych roślin
      przebywających w niewłaściwych warunkach.
      Atakowane rośliny: aralia, fikusy, ketmia.
      Zwalczanie: wycinać chore pędy poniżej miejsca porażenia, rany smarować białą
      farbą emulsyjną z dodatkiem: Topsin M 500 SC, Sarfun 500 SC, spryskać preparatem
      całe rośliny.

      To tyle chorób które często atakują fikusy ;-)
      Mam nadzieję że dojdziesz do dolegliwości Twojego ficusa i szybko go wyleczysz.
      Powodzenia ;-)
      • dr_avalanche Re: najprawdopodobniej choroba 15.03.07, 12:30
        Dzieki za tak wyczerpującą odpowiedź ale niestety moim zdaniem żaden z opisów
        nie pasuje. Wygląda to tak: cała roślina ewidentnie ma się dobrze, marnieją
        tylko młode pędy. W pierwszym wpisie byłem trochę nieprecyzyjny: młode pędy cały
        czas, aż do końca, są zielone, tyle że tracą jędrność, więdną tak jak więdnie
        kwiat z braku wody, po czym usychają na roślinie. AI dopiero wtedy brązowieją.
        tak samo jak urwany i wysuszony liść. Ale część z nich roslina zrzuca, gdy są
        jeszcze jasnozielone. Zmian chorobowych typu plamy czy coś w tym stylu
        absolutnie na nich nie widać.
      • dr_avalanche Re: Figowiec barok 16.03.07, 09:47
        Szkodników nie widzę. Korzenie nie uszkodzone, bo go jeszcze nie przesadzałem.
        Może mu miejsce, w którym stał nie odpowiadało? Właśnie zaczyna po raz kolejny
        wypuszczać młode pędy. Przestawiłem go do drugiego pokoju. Wiem że to może go
        jeszcze bardziej zdenerwować. No ale zobaczymy, nie mam nic do stracenia.

        Jeszcze raz dzieki za zainteresowanie moim (a właściwie figowca) problemem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka