ulkalodz83
17.06.07, 08:39
od 2 miesięcy mam dracenę o wysokości 40-50cm.Stoji w na parapecie okennym os
strony wsch-północnej, czyli słońce na nią nie pada ale ciemno też nie
ma.Cały czas ma wilgotno, nie przesuszam jej.Raz na tydzień zraszam pod
prysznicem od góry i dołu kwiatka.Uschnął mi jeden lisc i go oderwałam, nie
wiem czy to normalne w przypadku tej rośłiny że musi zgubic od czasu do czasu
jakis lisc, ale przecież jest jeszcze nie duża, jest młoda.Z koleji końcówka
drugiego liscia brązowieje, tak jakby tez miał w niedalekiej przyszłości
uschnąc.Zastanawiam sie czy czegoś kwiatkowi brakuje.Wiem że to jeszcze nie
jest kataklizm ale nie chcę doprowadzic do większych spustoszeń i juz teraz
zdiagnozowac jej potrzeby i zaradzic.
Proszę o rady i uwagi i z góry za nie dziękuję.
Pozdrawiam