Dodaj do ulubionych

"Ida" hańbą dla Polski

23.02.15, 09:52
Oscar dla "Idy" stał się zwieńczeniem spychania historii heroicznej walki Polaków z nazizmem i komunizmem do ciemnego dołka hańby i wstydu.Książki Grossa' "Pokłosie" i "Ida" tworzą zakłamaną historię ,pozbawiającą Polaków bohaterskiego pierwiastka obrońców cywilizacji chrześcijańskiej pod Wiedniem, pod Warszawą oraz w czasie trwania całej II wojny światowej.Teraz na własne życzenie przedstawiamy żenujący obraz brudnego Polaka ,wykopującego z leśnego dołu szczątki swoich ofiar zgładzonych wcześniej dla zysku.W obecnej dobie niedobitki żydostwa uratowane z zagłady wojennej przez bohaterskich Polaków odpłacają się tym,że naszymi własnymi rękoma wykreowały stereotyp Polaka- złodzieja ,mordercy,antysemity.Co do tego ostatniego to się w pełni zgadzam ,jest to powód do dumy narodowej.

Obserwuj wątek
    • karolekw1906 Re: "Ida" hańbą dla Polski 23.02.15, 14:50
      O jakiej Ty mówisz cywilizacji .Czy manipulowanie ludźmi nazywasz cywilizacją?! To hamulec postępu i utrwalacz ciemnoty właśnie takiej, która szczyci się między innymi swoim antysemityzmem. ipn69 prawda Cię wyzwoli jak mawiał pewien facet, także nie uciekaj od niej.
      • ipn69 Re: "Ida" hańbą dla Polski 23.02.15, 21:47


        Żydowscy kaci z NKWD i UB

        Negowanie znaczenia roli Żydów w służbie NKWD jest sprzeczne z podstawowymi faktami ustalonymi przez historyków. Prof. Andrzej Paczkowski sformułował tę tezę jako „nadreprezentacją Żydów w UB”. Jednoznacznie pisze o „nadreprezentatywności Żydów w UB” inny czołowy historyk IPN-owski dr hab. Jan Żaryn w swym opracowaniu „Wokół pogromu kieleckiego” (Warszawa 2006, s. 86).

        O bardzo niefortunnych dysproporcjach, wynikających z nadmiernej liczebności Żydów w UB, pisali również niejednokrotnie dużo rzetelniejsi od Grossa autorzy żydowscy, np. Michael Chęciński, były funkcjonariusz informacji wojskowej LWP, w wydanej w 1982 r. w Nowym Jorku książce „Poland. Communism, Nationalism, Anti-semitism” (s. 63-64).

        Żydowski autor wydanej w Paryżu w 1984 r. książki „Les Juifs en Pologne et Solidarność” („Żydzi w Polsce i Solidarność”) Michel Wiewiórka pisał na s. 122: „Ministerstwo spraw wewnętrznych, zwłaszcza za wyjątkiem samego ministra, było kierowane w różnych departamentach przez Żydów, podczas gdy doradcy sowieccy zapewniali kontrolę jego działalności”.

        Na szeregu stronach „Strachu” Gross stara się całkowicie zanegować wobec amerykańskich czytelników jakiekolwiek znaczenie roli Żydów w UB. Równocześnie jednak ten sam Gross całkowicie przemilcza istotne wpływy, wręcz dominację żydowskich komunistów w innych sferach władzy, takich jak sądownictwo, propaganda czy gospodarka. W ponad 50-stronicowej części książki poświęconej „żydokomunie” nawet jednym zdaniem nie wspomina o tym amerykańskim czytelnikom, cynicznie utrzymując ich w totalnej nieświadomości na ten temat.

        Rola Żydów w bezpiece, jej wyjątkowość polegała nie tylko na nadmiernej liczebności, lecz także na splamieniu się przez bardzo wielu żydowskich funkcjonariuszy UB przykładami ogromnego okrucieństwa, brakiem jakichkolwiek skrupułów i brutalnym łamaniem prawa wobec polskich więźniów politycznych. Rzecz znamienna – złowieszcza rola żydowskich funkcjonariuszy jest widoczna w każdej bardziej znaczącej zbrodni UB, od ludobójczych mordów w obozie w Świętochłowicach począwszy, poprzez sądowe mordy na generale Fieldorfie „Nilu” i rotmistrzu Pileckim po proces gen. Tatara i współoskarżonych wyższych wojskowych.

        Główni winowajcy zabójstwa tego polskiego bohatera to w przeważającej części żydowscy komuniści. Była wśród nich czerwona prokurator Helena Wolińska (Fajga Mindla-Danielak), która zadecydowała o bezprawnym aresztowaniu gen. Fieldorfa, a później równie bezprawnie przedłużała czas jego aresztowania. Wyrok śmierci na generała w sfabrykowanym procesie wydała sędzina komunistka żydowskiego pochodzenia Maria Gurowska z domu Sand, córka Moryca i Frajdy z domu Einseman.

        Dodajmy do tego żydowskie pochodzenie trzech z czterech osób wchodzących w skład kolegium Sądu Najwyższego, które zatwierdziły wyrok śmierci na polskiego bohatera (sędziego dr. Emila Merza, sędziego Gustawa Auscalera i prokurator Pauliny Kern). Cała trójka później dożywała ostatnich lat swego życia w Izraelu. Przypomnijmy również, że wcześniej w rozprawie pierwszej instancji oskarżał gen. „Nila” jeden z najbezwzględniejszych prokuratorów żydowskiego pochodzenia Benjamin Wajsblech. Dodajmy, że prawdopodobnie sam Józef Różański (Goldberg) wręczał przesłuchującemu gen. Fieldorfa porucznikowi Kazimierzowi Górskiemu tzw. pytajniki, tj. odpowiednio spisane zestawy pytań, które miał zadawać więźniowi (wg P. Lipiński, Temat życia: wina, Magazyn „Gazety Wyborczej”, 18 listopada 1994 r.).

        Warto przypomnieć w tym kontekście fragment rozmowy Sławomira Bilaka z Marią Fieldorf-Czarską, córką zamordowanego generała.

        Powiedziała ona m.in.: „Pytam się dlaczego nikt nie mówi, że w sprawie mojego ojca występowali wyłącznie sami Żydzi? Nie wiem, dlaczego w Polsce wobec obywatela polskiego oskarżali i sądzili Żydzi” (cyt. za: Temida oczy ma zamknięte. Nikt nie odpowie za śmierć mojego ojca, „Nasza Polska”, 24 lutego 1999 r.).

        Przypomnijmy teraz jakże haniebną sprawę wydania wyroku śmierci na jednego z największych polskich bohaterów rotmistrza Witolda Pileckiego i stracenia go w 1948 roku. Człowieka, który dobrowolnie dał się aresztować, aby trafić do Oświęcimia i zbadać prawdę o sytuacji w obozie, a później stał się tam twórcą pierwszej obozowej konspiracji. Oficera, którego wybitny angielski historyk Michael Foot nazwał „sumieniem walczącej przeciw hitlerowcom Europy” i jedną z kilku najwybitniejszych i najodważniejszych postaci europejskiego Ruchu Oporu. Otóż – jak pisał na temat sprawy rotmistrza Pileckiego i współoskarżonych z nim w procesie Tadeusz M. Płużański:

        „Wyroki zapadły już wcześniej – wydał je dyrektor departamentu śledczego MBP Józef Goldberg Różański. Podczas jednego z przesłuchań powiedział Płużańskiemu: „Ciebie nic nie uratuje. Masz u mnie dwa wyroki śmierci. Przyjdą, wyprowadzą, pieprzną ci w łeb, i to będzie taka zwykła ludzka śmierć” (por. T.M. Płużański, Prokurator zadań specjalnych, „Najwyższy Czas”, 5 października 2002 r.).

        Warto przy okazji stwierdzić, że jednym z członków kolegium Najwyższego Sądu Wojskowego, który 3 maja 1948 r. zatwierdził wyrok śmierci na Pileckim, wykonany 25 maja 1948 r., był sędzia Leo Hochberg, syn Saula Szoela (wg T.M. Płużański, Prawnicy II RP, komunistyczni zbrodniarze, „Najwyższy Czas”, 27 października 2001 r.).

        Pominę tu szersze relacjonowanie jednej z najczęściej przypominanych zbrodni – ludobójczego wymordowania około 1650 niewinnych więźniów w ciągu niecałego roku przez Salomona Morela i podległych mu żydowskich oprawców z UB (zob. na ten temat szerzej książkę autora jakże rzetelnego żydowskiego samo-rozrachunku Johna Sacka „Oko za oko”, Gliwice 1995).

        Przypomnę tu tylko jedną z ulubionych „zabaw” ludobójczego „kata ze Świętochłowic” S. Morela, polegającą na ustawianiu piramid z ludzi, którym kazał się kłaść czwórkami jedni na drugich. Gdy stos ciał był już dostatecznie duży, wskakiwał na nich, by jeszcze zwiększyć ciężar. Po takich „zabawach” ludzie z górnych części stosu wychodzili w najlepszym wypadku z połamanymi żebrami, natomiast dolna czwórka lądowała w kostnicy.
        poprzednia strona - następna strona »»

        Z
        • ipn69 Re: "Ida" hańbą dla Polski 23.02.15, 21:59


          Strona Mirosława Dakowskiego.

          Odwiedza nas 96 gości

          S T A R T arrow Społeczeństwo arrow "Starsi bracia" ? 13 arrow ŻYDOWSCY KACI z NKWD i UB
          23.02.2015.

          Żydowscy kaci z NKWD i UB cz.II

          Dużo mniej znane są późniejsze zbrodnie, popełnione przez Morela na młodocianych polskich więźniach politycznych „reedukowanych” w obozie w Jaworznie. Morel zastąpił tam na stanowisku komendanta kapitana NKWD Iwana Mordasowa. W książce Marka J. Chodakiewicza, Żydzi i Polacy 1918-1945 (Warszawa 2000, s. 410), czytamy:

          „Między 1945 a 1949 rokiem w obozie w Jaworznie zmarło około 10 tysięcy więźniów”. Te aż tak przerażające dane liczbowe brzmią wprost niewiarygodnie i wymagają gruntownego sprawdzenia, choć Chodakiewicz przytacza je za źródłową pracą M. Wyrwicha, (Łagier Jaworzno, Warszawa 1995).

          Różne relacje potwierdzają w każdym razie wyjątkowe okrucieństwo okazywane wobec młodocianych polskich więźniów przez komendanta Morela. Począwszy od witania przez niego kolejnych transportów młodocianych więźniów typowym dlań powitaniem: „Popatrzcie na słońce, bo niektórzy widzą je po raz ostatni!”. Czy słowami: „Jesteście bandytami, pokażemy wam tutaj, co znaczy wojowanie przeciwko władzy ludowej”. (Oba cytaty za tekstem napisanego przez Mieczysława Wiełę „Listu otwartego do premiera rządu RP” („Jaworzniacy” nr 2/29 z lutego 1999 r.).

          Poza katuszami fizycznymi Morel lubił zadawać swoim ofiarom różne udręki psychiczne. Na przykład kazał pisać po tysiąc razy: „Nienawidzę Piłsudskiego” (wg M. Wyrwich, Łagier Jaworzno, Warszawa 1995, s. 90).

          Ludobójczy zbrodniarz S. Morel dostaje wciąż polską rentę – mniej więcej 5 tys. zł. Czołowy historyk IPN dr hab. Jan Żaryn pisał niedawno:

          ”Doświadczenia z lat 1944-1945 jedynie utrwalały stereotyp żydokomuny. NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie’ – meldował Władysław Liniarski „Mścisław”, komendant Okręgu AK w Białymstoku w styczniu 1945 r. do „polskiego Londynu” (…).

          Polacy po wojnie, używając hasła „żydokomuna”, posługiwali się zatem stereotypem wytworzonym przez samych Żydów komunistów. Żydzi stawali się zatem współodpowiedzialnymi za cierpienia Polaków, w tym za utratę – po raz kolejny – niepodległości państwowej.



          Do rodzin docierały szczegóły tortur, jakim byli poddawani w ubeckich kazamatach ich najbliżsi – często żołnierze podziemia niepodległościowego. „Gdy wyszedłem z karceru, zaraz wzięli mnie na górę i enkawudzista Faber [Samuel Faber - przypis J. Żaryna], (kto on był, nie wiem, czy to Polak, czy Rosjanin, na pewno Żyd) (…) kazał mnie związać. Zawiązali mi usta szmatą i między ręce i nogi wsadzili mi kij, na którym mnie zawiesili, po czym do nosa zaczęli mi wlewać chyba ropę. Po jakimś czasie przestali. Przytomności nie straciłem, więc wszystko do końca czułem. Dostałem od tego krwotoku (…)’ – wspominał Jakub Górski „Jurand”, żołnierz AK” (…).

          Inny działacz podziemia niepodległościowego, Mieczysław Grygorcewicz, tak zapamiętał pierwsze dni pobytu w areszcie NKWD i UB w Warszawie:

          „(…) Na pytania zadawane przez Światłę – szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa początkowo nie odpowiadałem, byłem obojętny na wszystkie groźby i krzyki, opanowała mnie apatia, przede mną stanęła wizja śmierci. Przecież jestem w rękach wroga, i to w rękach żydowskich, których w UB nie brakowało. Poczułem do nich ogromny wstręt, przecież miałem do czynienia z szumowiną społeczną, przeważnie wychowaną w rynsztoku nalewkowskim”.

          „Światło – Żyd z pochodzenia, mając pistolet w ręku, oświadczył mi, że jeżeli nie podam swego miejsca zamieszkania, strzeli mi w łeb (…)”.

          Światło przyprowadził Halickiego, kierownika sekcji śledczej, który również był Żydem, i ten rozpoczął śledztwo wstępne (…). Oficerowie ubowscy zmieniali się często (…). Szczególnie jeden z nich brutalnie i ordynarnie do mnie się odzywał, groził karą śmierci bez sądu. Jak się później dowiedziałem od śledczego porucznika Łojki – był to sam Różański, zastępca Radkiewicza, ministra bezpieczeństwa.

          W takiej sytuacji i wśród tej zgrai żydowskiej byłem przygotowany na najgorsze, nawet na rozstrzelanie (…)”. (cyt. za J. Żaryn, Hierarchia Kościoła katolickiego wobec relacji polsko-żydowskich w latach 1945-1947, we: „Wokół pogromu kieleckiego”, Warszawa 2006, s. 86-88)”.

          Przypomnijmy, że wymieniony tu Józef Różański (Goldberg), dyrektor Departamentu Śledczego w MBP zyskał sobie zasłużoną sławę najokrutniejszego kata bezpieki. Od byłego oficera AK Kazimierza Moczarskiego, który był jedną z ofiar „piekielnego śledztwa” prowadzonego pod nadzorem Różańskiego, wiemy, jakie były metody katowania więźniów przesłuchiwanych w MBP. Spośród 49 rodzajów maltretacji i tortur, którym go poddawano, Moczarski wymienił m.in.:

          „1. bicie pałką gumową specjalnie uczulonych miejsc ciała (np. nasady nosa, podbródka i gruczołów śluzowych, wystających części łopatek itp.);

          2. bicie batem, obciągniętym w tzw. lepką gumę, wierzchniej części nagich stóp – szczególnie bolesna operacja torturowa;

          3. bicie pałką gumową w pięty (seria po 10 uderzeń na piętę – kilka razy dziennie);

          4. wyrywanie włosów ze skroni i karku (tzw. podskubywanie gęsi), z brody, z piersi oraz z krocza i narządów płciowych;

          5. miażdżenie palców między trzema ołówkami (…);

          6. przypalanie rozżarzonym papierosem okolicy ust i oczu; (…)

          8. zmuszanie do niespania przez okres 7-9 dni (…)” (cyt. za K. Moczarski, Piekielne śledztwo, „Odrodzenie”, 21 stycznia 1989 r.).



          Żydowski dygnitarz MBP – Józef Światło nadzorował tajne więzienie w Miedzeszynie, gdzie do metod wydobywania zeznań należało m.in. skazywanie na klęczenie na podłodze z cegieł z podniesionymi do góry rękami przez 5 godzin, przepędzanie nago korytarzami z jednoczesnym chłostaniem stalowymi prętami, bicie pałką splecioną ze stalowych drutów (wg T. Grotowicz, Józef Światło, „Nasza Polska”, 22 lipca 1998 r.).

          O tych wszystkich okrucieństwach i zbrodniach żydowskich katów z UB nie znajdziemy nawet jednego zdania informacji w książce Grossa, tak chętnie i obszernie rozpisującego się o zbrodniach popełnionych przez Polaków na Żydach.

          Warto przypomnieć, że Różański (Goldberg) był odpowiedzialny za działanie tajnej grupy ubeckich morderców, którzy na jego polecenie potajemnie mordowali w lesie wybranych żołnierzy AK i porywanych z ulicy ludzi. Tak zamordowano m.in. formalnie zwolnionego z aresztu byłego kapelana 27. dywizji AK księdza Antoniego Dąbrowskiego.

          Wśród skrytobójczo zamordowanych po wywiezieniu z więzienia do lasu był m.in. pułkownik AK Aleksander Bielecki, na którym bezpiece nie udało się wymusić oczekiwanych zeznań, oraz jego żona.




          • ipn69 Re: "Ida" hańbą dla Polski 23.02.15, 22:07
            Warto przypomnieć, że żydowski komunista Leon Kasman, przez wiele lat redaktor naczelny organu KC PZPR „Trybuny Ludu”, był tym działaczem, który najgwałtowniej nawoływał do zaostrzenia represji wobec przeciwników politycznych podczas obrad Biura Politycznego KC PPR w październiku 1944 roku.

            „Wsławił się” wówczas powiedzeniem: „Przerażenie ogarnia, że w tej Polsce, w której partia jest hegemonem, nie spadła nawet jedna głowa” (cyt. za P. Lipiński, Bolesław Niejasny, Magazyn „Gazety Wyborczej”, 3 maja 2000 r.).

            I głowy polskich patriotów, głównie AK-owców, zaczęły spadać w przyspieszonym tempie na skutek rozpętanej wówczas pierwszej wielkiej fali terroru przeciw Narodowi.

            I tak np. w grudniu 1944 r. doszło do rozstrzelania pięciu AK-owców w piwnicy domu przed Zamkiem Lubelskim. Ich sprawę prowadził prokurator wojskowy narodowości żydowskiej (wg. mgr Marek Kolasiński, sędzia Sądu Apelacyjnego w Lublinie, „Raport o sądowych morderstwach”, Warszawa 1994, s. 108).

            Jaskrawe przykłady okrucieństwa żydowskich śledczych wobec przesłuchiwanych polskich oficerów znajdujemy w tzw. sprawie bydgoskiej.

            Jerzy Poksiński opisał np., jak to „kpt. Mateusz Frydman chwytał przesłuchiwanych oficerów za gardło i tłukł ich głową o ściany, powiedział do majora Krzysika: „Zastrzelę cię, a grób zaorzę, aby ci Anders nie mógł pomnika wystawić” (por. J. Poksiński, TUN. Tatar – Utnik – Nowicki, Warszawa 1992, s. 38).

            W sprawie bydgoskiej zmarł zamęczony płk Józef de Meksz. W toku innej sfabrykowanej sprawy niewinnych oficerów, tzw. sprawy zamojsko-bydgoskiej, zmarł zamęczony w więzieniu płk Julian Załęski. Stracił on życie jako ofiara okrutnych tortur nakazanych przez jednego z najbezwzględniejszych żydowskich oprawców – szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, zwanego „krwawym Kuhlem” (por. A.K. Kunert – J. Poksiński, Płk Stefan Kuhl, „Życie Warszawy”, 24 lutego 1993 r.).

            Dyrektor departamentu V MBP żydowską komunistkę Lunę Brystygierową, wyspecjalizowaną w prześladowaniu Kościoła katolickiego i inteligencji patriotycznej, nazywano „Krwawą Luną” z powodu wyjątkowej bezwzględności, z jaką przesłuchiwała więźniów. Żołnierz AK i były więzień polityczny Anna Rószkiewicz-Litwinowiczowa pisała w swych wspomnieniach, iż:

            „Julia Brystygierowa słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom. W czasie przesłuchań we Lwowie wsadzała więźniom genitalia do szuflady, gwałtownie ją zatrzaskując. Była zboczona na punkcie seksualnym, i tu miała pole do popisu” (por. A. Rószkiewicz – Litwinowiczowa, Trudne decyzje. Kontrwywiad Okręgu Warszawa AK 1943-1944. Więzienie 1949-1954, Warszawa 1991, s. 106).



            Do najhaniebniejszych spraw należało aresztowanie w 1947 r. na podstawie sfabrykowanych oskarżeń majora Mieczysława Słabego, byłego lekarza westerplatczyków, najsłynniejszej bohaterskiej formacji polskiej wojny obronnej 1939 roku.

            Major Słaby już po kilku miesiącach przesłuchań zmarł w wieku zaledwie 42 lat na skutek ran odniesionych podczas śledztwa. Jego sprawę prowadził wiceprokurator mjr S.D. Mojsezon (Mojżeszowicz), Żyd z pochodzenia.

            On to napisał własnoręczne rzekome „zeznania” mjr. Słabego, przyznającego się w nich do tego, jakoby „działał na szkodę państwa polskiego”. Majora Słabego nakłoniono zaś odpowiednimi metodami do podpisania sformułowanych przez prokuratora Mojsezona zeznań. Skatowany major umarł przed skazaniem i wyrokiem.
            • ipn69 Re: "Ida" hańbą dla Polski 23.02.15, 22:13
              Na wyjaśnienie ciągle czeka po dwukrotnych umorzeniach śledztwa (w 1993 i 1995 r.) sprawa kulisów śmierci w gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego jednego z bohaterów książki Aleksandra Kamińskiego z batalionu „Zośka” – Jana Rodowicza ps. „Anoda”.

              Był jedną z postaci słynnych z niewiarygodnej wręcz odwagi, poświęcenia i zdolności do ryzyka. Za swe wojenne zasługi był odznaczony Krzyżem Walecznych (dwukrotnie) i Krzyżem Virtuti Militari.

              Wszechstronnie uzdolniony, studiował na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, gdy padł ofiarą represji. Aresztowano go w wigilię Bożego Narodzenia 1948 r. i zabrano do ubeckiej katowni. Jego przesłuchiwaniami kierował naczelnik V Departamentu MBP major żydowskiego pochodzenia Wiktor Herer (później profesor ekonomii).

              Zaledwie w dwa tygodnie po aresztowaniu legendarny „Anoda” zginął w gmachu MBP. Z informacji złożonych w prokuraturze przez innego członka batalionu „Zośka”, uwięzionego w tym samym czasie, co „Anoda”, Rodowicz został zastrzelony przez Bronisława K. z MBP.

              Były naczelnik w MBP Wiktor Herer zaprzeczył wersji o zamordowaniu „Anody”. Podtrzymał starą oficjalną wersję, jakoby „Anoda” popełnił samobójstwo, skacząc na parapet otwartego okna i wyskakując z czwartego piętra.

              Wersja ta wydaje się dość nieprawdopodobna, choćby ze względu na to, że był wówczas środek zimy – 7 stycznia 1949 r. Jak więc wytłumaczyć twierdzenie, że w takim czasie w budynku MBP na czwartym piętrze było otwarte okno?



              Generalnie ciągle za mało znane są liczne zbrodnie popełnione w różnych województwach na polecenie i pod dowództwem miejscowych żydowskich ubeków. Typowym przykładem pod tym względem jest sprawa zbrodni na 16 Polakach – zdemobilizowanych żołnierzach AK i NSZ dokonanej w Siedlcach 12 i 13 kwietnia 1945 roku.

              W toku postępowania prokuratorskiego w latach 90. bezspornie udowodniono, że mordu dokonali pracownicy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Siedlcach. W czasie zbrodni szefem ówczesnego UB w Siedlcach był por. Edward Słowik, oficer narodowości żydowskiej, mający za „doradcę” oficera NKWD – majora Timoszenkę.

              W momencie zbrodni w całym ówczesnym siedleckim UB na około 50 pracowników, około 20 było narodowości żydowskiej. Według historyka Marka J. Chodakiewicza, większość uczestników porwań i zabójstw 16 byłych żołnierzy podziemia niepodległościowego w Siedlcach, a wśród nich Braun (Bronek) Blumsztajn i Hersz Blumsztajn, została przeniesiona służbowo do innych miejscowości (por. M.J. Chodakiewicz, op. cit., s. 466).



              Spośród zbrodniczych oficerów śledczych żydowskiego pochodzenia warto osobno wymienić majora (Izaaka) Ignacego Maciechowskiego, zastępcę szefa Wydziału IV GZI w latach 1949-1951. Według raportu komisji Mazura prowadził on śledztwo wymierzone przeciw gen. Tatarowi, płk. Uziębło, płk. Sidorskiemu, płk. Barbasiewiczowi, płk. Jurkowskiemu i mjr. Wackowi przy użyciu bardzo brutalnych metod przesłuchań. Kilku z torturowanych przez Maciechowskiego oficerów po przyznaniu się do „win” zostało skazanych przez stalinowskie sądy na karę śmierci płk Ścibor, płk Barbasiewicz i płk Sidorski (por. T. Grotowicz, Ignacy Maciechowski, „Nasza Polska” z 10 lutego 1999).
              • ipn69 Re: "Ida" hańbą dla Polski 23.02.15, 22:16
                Osobny obszerny temat, który tu przedstawiam bardzo skrótowo, to sprawa rozlicznych odpowiedzialnych sędziów żydowskiego pochodzenia typu wspomnianej już prokurator Heleny Wolińskiej (Fajgi Mindla-Danielak) czy sędzi Marii Gurowskiej. Wymieńmy tu m.in. takie osoby, jak zastępcę prokuratora generalnego PRL Henryka Podlaskiego, zastępcę szefa Najwyższego Sądu Wojskowego i szefa Zarządu Wojskowego Oskara Szyję Karlinera (doprowadził on do takiego opanowania stanowisk w tym zarządzie przez oficerów żydowskiego pochodzenia, że instytucję tę złośliwie nazywano „Naczelnym Rabinatem Wojska Polskiego”), szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, prokuratora Benjamina Wajsblecha, sędziego Stefana Michnika, ppłk. Filipa Barskiego (Badnera), kpt. Franciszka Kapczuka (Nataniela Trau), prokuratora Henryka Holdera, sędziego Najwyższego Sądu Wojskowego Marcina Danziga, sędziego płk. Zygmunta Wizelberga, sędziego Aleksandra Wareckiego (Weishaupta), prokuratora płk. Kazimierza Graffa, sędziego Emila Merza, płk. Józefa Feldmana, płk. Maksymiliana Lityńskiego, płk. Mariana Frenkla, płk. Nauma Lewandowskiego, prokuratorów w Prokuraturze Generalnej: Benedykta Jodelisa, Paulinę Kern, płk. Feliksa Aspisa, płk. Eugeniusza Landsberga, etc., etc.

                Dość przypomnieć, że tylko w 1968 r. wyjechało około 1000 osób z dawnego aparatu władzy, skompromitowanych udziałem w służbach specjalnych UB, etc. (według informacji podanej 12 marca 1993 r. w audycji telewizyjnej przez wybitnego badacza najnowszej historii płk. J. Poksińskiego). A przypomnijmy, że część żydowskich ubeków i morderców sądowych, najbardziej skompromitowanych działaniami w aparacie terroru, opuściła Polskę już wcześniej, w pierwszych latach po 1956 r. Porównajmy te dane ze skrajnie próbującym pomniejszyć rolę Żydów w aparacie represji J.T. Grossem, wypisującym na s. 236 uwagi o „paru tuzinach Żydów” (czy 67, 131, czy nawet 438), „działających jako pachołki Stalina”.

                Wspomnę tu tylko bardzo skrótowo o kilku mało świetlanych postaciach z kręgu sądownictwa. Do najbardziej bezwzględnych prokuratorów żydowskiego pochodzenia należał Kazimierz Graff, syn kupca Maurycego Graffa i nauczycielki Gustawy Simoberg, były przewodniczący Warszawskiego Akademickiego Komitetu Antygettowego w latach 1937-1938. 26 lutego 1946 r. jako wiceprokurator Wydziału do Spraw Doraźnych Sądu Okręgowego w Siedlcach podczas sesji wyjazdowej w Sokołowie Podlaskim doprowadził do skazania na karę śmierci 10 żołnierzy AK.

                Już następnego dnia Graff wydał rozkaz rozstrzelania skazanych AK-owców, „aby nie zdążyli złożyć przysługującej im z mocy prawa prośby o ułaskawienie” (wg: T.M. Płużański, Przypadek prokuratora Graffa, „Najwyższy Czas”, 6 lipca 2002 r.). Dzięki swej bezwzględności po serii mordów sądowych Graff szybko awansował do rangi zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego w randze pułkownika. Był głównym oskarżycielem w sprawie Konspiracyjnego Wojska Polskiego dowodzonego przez kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, doprowadzając do wydania wyroków śmierci na „Warszyca” i szereg innych współoskarżonych. Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ustaliła, że w sprawie tej „miało miejsce morderstwo sądowe” (por. tamże). Graff „zasłynął” m.in. jako współautor aktu oskarżenia w sfabrykowanym procesie gen. S. Tatara i innych wyższych wojskowych, mającym wykryć „spisek w wojsku” (por. tamże). Opracowany przezeń akt oskarżenia uznany został jednak za zawierający wiele oskarżeń „zbyt naiwnych i musieli go przerabiać dwaj dużo bardziej doświadczeni od Graffa spece od stalinowskich śledztw – A. Fejgin i J. Różański.
                • ipn69 Re: "Ida" hańbą dla Polski 23.02.15, 22:35
                  Morderca sądowy Stefan Michnik, brat obecnego redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika, błyskawicznie awansował w wieku zaledwie 27 lat do rangi kapitana, mimo że nie posiadał matury. „Zasłużył się” tak swą gorliwością w sfabrykowanych procesach politycznych. Już jako podporucznik był sędzią wydającym wyroki w sfabrykowanych procesach mjr. Zefiryna Machalli, płk. Maksymiliana Chojeckiego, mjr. Jerzego Lewandowskiego, płk. Stanisława Weckiego, mjr. Zenona Tarasiewicza, ppłk. Romualda Sidorskiego, ppłk. Aleksandra Kowalskiego. 10 stycznia 1952 r. stracono w wieku 37 lat skazanego na śmierć przez S. Michnika mjr. Z. Machallę (został zrehabilitowany pośmiertnie 4 maja 1956 r.). 8 grudnia 1954 r. zmarł w niecały miesiąc po udzieleniu mu przerwy w wykonaniu kary więzienia skazany przez Michnika na karę 13 lat więzienia płk Stanisław Wecki. Na szczęście nie wykonano wyroków śmierci na skazanych przez S. Michnika na śmierć płk. M. Chojeckim i mjr. J. Lewandowskim. W 1951 r. został stracony z wyroku S. Michnika mjr Karol Sęk (w procesie podlaskiego NSZ). W tym samym procesie podlaskiego NSZ Michnik wydał jeszcze dwa wyroki śmierci: jeden wykonano (na Stanisławie Okunińskim), inny (na Tadeuszu Moniuszce) złagodzono na dożywocie. W „Życiu” z 11 lutego 1999 r. pisano, że według informacji redakcji S. Michnik wydał około 20 wyroków śmierci w procesach politycznych.

                  A swoją drogą, ciekawe, w jaki sposób Kieresowski IPN wycofał się po cichu, rakiem, z szumnie zapowiedzianej obietnicy wystąpienia do Szwecji o ekstradycję Stefana Michnika.

                  Prof. Witold Kulesza, ówczesny szef pionu śledczego IPN, szumnie zapowiadał, że Instytut Pamięci Narodowej będzie się domagał ekstradycji Stefana Michnika. Ciekawe, jakie to względy (czyżby troska o to, żeby nie osłabiać „autorytetu” Adama Michnika?) zdecydowały o wycofaniu się z tej zapowiedzi? Warto przy tym zapytać, dlaczego kieresowskim władzom IPN zabrakło elementarnej uczciwości i odwagi do publicznego poinformowania o motywach wycofania się z zapowiedzianych żądań ekstradycji S. Michnika?

                  Wśród innych morderców sądowych warto wspomnieć m.in. o przypadku szefa Prokuratury Wojskowej w Warszawie płk. Eugeniusza Landsberga. Został on uratowany w czasie wojny dzięki schronieniu danym mu przy kościele katolickim. Odpłacił się za nie licznymi wyrokami śmierci na polskich patriotów w sfabrykowanych procesach politycznych.

                  Obsadzenie bardzo wielu wpływowych stanowisk w UB, prokuraturze i sądach osobami żydowskiego pochodzenia, niezwiązanymi z polskością, z polskimi tradycjami narodowymi i patriotyzmem, stawało się dla sterujących sprawami w Polsce stalinowskich dygnitarzy sowieckich najlepszą gwarancją zdecydowania w walce z polskimi patriotami z podziemia niepodległościowego. I pod tym względem się nie zawiedziono.

                  Spośród ubeków, sędziów i prokuratorów żydowskiego pochodzenia wywodziła się szczególnie duża liczba najbardziej nieubłaganych „pogromców” polskiego AK-owskiego podziemia gotowych do konstruowania przeciw niemu najbardziej absurdalnych oskarżeń. Typowy pod tym względem był sędzia Dawid Rozenfeld, który uzasadniał wyrok skazujący tylko na dożywocie agentkę gestapo winną zadenuncjowania i śmierci wielu żołnierzy i oficerów AK, współwinną wydania gestapo gen. Stefana Roweckiego „Grota”. Jako okoliczność łagodzącą sędzia Rozenfeld uznał w przypadku tej agentki to, iż:

                  „Zdaniem Sądu Wojewódzkiego oskarżona jest ofiarą zbrodniczej działalności kierownictwa AK, które jak wiemy obecnie, współpracowało z Gestapo, było na usługach Gestapo i wraz z Gestapo walczyło przeciw większej części Narodu Polskiego w jego walce o narodowe i społeczne wyzwolenie” (cyt. za: J. Piłek, Stalinowcy są wśród nas, w: „Gazeta Polska”, 4 sierpnia 1994).

                  • ipn69 Re: "Ida" hańbą dla Polski 23.02.15, 22:42
                    Zbrodnia w Nalibokach – masakra polskich mieszkańców wsi Naliboki dokonana przez oddziały radzieckich i żydowskich partyzantów 8 maja 1943roku pod dowództwem Pawła Gulewicza z Brygady im. Stalina, w tym grupa składająca się z osób narodowości żydowskiej (trwa ustalanie czy była to część oddziału pod dowództwem Tewje Bielskiego czy Szolema Zorina).

                    Spalono kościół, szkołę, pocztę, remizę i część domów mieszkalnych, resztę osady ograbiono. Zginęło także kilku napastników. W sowieckich źródłach szacowano liczbę zabitych Polaków na 250 osób, 6 sierpnia 1943 roku wieś została ponownie spacyfikowana, tym razem przez oddziały niemieckie, w ramach tzw. „Akcji Hermann”, a jej mieszkańców wywieziono w głąb Rzeszy na roboty przymusowe.

                    Zbrodnia w Koniuchach – zbiorowe morderstwo co najmniej 38 polskich mieszkańców (mężczyzn, kobiety i dzieci; najmłodsze miało 2 lata) wsi Koniuchy (dziś na terenie państwa litewskiego, dawniej w II Rzeczypospolitej w województwie nowogródzkim w powiecie lidzkim) dokonane 29 stycznia 1944 przez partyzantów radzieckich (Rosjan i Litwinów) i żydowskich. W czasie pogromu we wsi spalono większość domów, oprócz zamordowanych co najmniej kilkunastu mieszkańców zostało rannych, a przynajmniej jedna osoba z nich zmarła następnie z ran. Przed atakiem wieś zamieszkana była przez około 300 polskich mieszkańców, istniało w niej około 60 zabudowań. Partyzanci radzieccy wcześniej często rekwirowali mieszkańcom wsi żywność, ubrania i bydło, dlatego też tutejsi mieszkańcy powołali niewielki ochotniczy oddział samoobrony.

                    W sprawie masakry w Koniuchach prowadzone jest śledztwo IPN. Dotychczas ustalono, że napadu dokonały radzieckie oddziały partyzanckie stacjonujące w Puszczy Rudnickiej: „Śmierć faszystom” i „Margirio”, wchodzące w skład Brygady Wileńskiej Litewskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego, oraz „Śmierć okupantowi”, wchodzący w skład Brygady Kowieńskiej. Do oddziałów tych należeli Rosjanie i Litwini, większość oddziału „Śmierć okupantowi” tworzyli Żydzi i żołnierze Armii Czerwonej zbiegli z obozów jenieckich. Oddział żydowski liczył 50 ludzi, a oddziały rosyjsko-litewskie około 70 osób. Dowódcami byli Jakub Penner i Samuel Kaplinsky.

                    Według jednego z napastników, Chaima Lazara, celem operacji była zagłada całej ludności łącznie z dziećmi jako przykład służący zastraszeniu reszty wiosek. Według ustaleń Kongresu Polonii Kanadyjskiej, będących podstawą wszczęcia śledztwa, liczba zabitych była większa (ok. 130).

                    Atak na Koniuchy i wymordowanie tutejszej ludności cywilnej był największą z szeregu podobnych akcji prowadzonych w 1943 i 1944 przez oddziały partyzantki radzieckiej w Puszczy Rudnickiej i Nalibockiej (np. masakra ludności w miasteczku Naliboki).

                    W maju 2004 w Koniuchach odsłonięto pomnik pamięci ofiar, zawierający 34 ustalone nazwiska ofiar.

                    W powojennych opracowaniach, na podstawie m.in. relacji żydowskich uczestników ataku na wieś (np. Izaaka Chaima i Chaima Lazara) często podawano informacje o zamordowaniu wszystkich 300 mieszkańców, a także o walkach z oddziałem niemieckich żołnierzy (w innych źródłach litewskiej policji). Jednak późniejsze opracowania nie potwierdziły obecności Niemców czy policjantów w wiosce, a także zakwestionowały tezę, że zginęli wszyscy mieszkańcy wsi (część z mieszkańców uciekła z masakry i przeżyła wojnę). Informacja stwierdzająca, że wymordowani zostali wszyscy polscy mieszkańcy wsi Koniuchy pojawiała się także w ówczesnych meldunkach struktur Polskiego Państwa Podziemnego.

                    Dokumenty, źródła, cytaty: prof. Jerzy Robert Nowak, („Nasz Dziennik”, 18 sierpnia 2006)
                    • ipn69 Do karolkaw 1906 23.02.15, 23:07
                      Drogi Karolku jeszcze bardzo młody człowieku masz rację, że prawda wyzwoli.W moim przypadku już od bardzo dawna czuję się wyzwolony gdyż nie słucham i nie czytam tego co podają nam oficjalne zakłamane media .Ty jesteś jeszcze bardzo podatny na te kłamstwa ,również te którymi cię karmią na lekcjach historii w Twoim liceum.Na początek poczytaj sobie o żydowskich katach z NKWD i UB, w powyższych wpisach.Jeśli byś chciał zadać sobie trochę trudu i dowiedzieć się czegoś o historii żydostwa na polskiej ziemi oczywiście z niezależnych żródeł ,to bym był bardzo zadowolony .
                      • galileo11 Re: Do karolkaw 1906 24.02.15, 00:37
                        Do karolekw 1906 i wiahor.

                        ipn69 ma zupełną rację.
                        Pani wiahor: nie udawaj Greka (Greczynki). Kobieto, albo faktycznie jesteś o wiele głupsza niż udajesz albo jesteś tak strasznie tępa, że nawet o tym nie wiesz.
                        "Piękne. Nie żeby Pan był antysemitą, u Polaka to niemożliwe. " Pani deklaruje się jako zgorzkniała Ukrainka - to jedź Pani teraz na Ukrainę i tam rozgrywaj kartę żydowską, sympatyczko żydowskich lichwiarzy. Jaceniuk, Poroszenko - jakie mają korzenie. O co idzie gra. W Izraelu za niedługą chwilę nie da się żyć i oni wszyscy też o tym wiedzą. Stąd m.in. te przyspieszone działania na stworzenie następnego sztucznego tworu. Teren Ukrainy, także Polski spełnia wszystkie kryteria. Ukrainko jedź z bratnią pomocą. Tępa babo, mieszkasz w Polsce - to czy jesteś Ukrainką czy Polką czy nawet kartoflaną damą nie ma większego znaczenia. Trochę obiektywizmu i szacunku - szanuj to miejsce, tych ludzi gdzie mieszkasz. Dla przestrzegających Prawa (tego prawdziwego) nie ma znaczenia czy ktoś jest Żydem, Grekiem, Niemcem czy nawet niekumatym Indianinem z buszu.
                        Z Twoich wpisów emanuje jakaś nienawiść do patriotycznych Polaków. Nienawidzisz także buńczucznie katolicyzmu. Dziewczyno, jeśli jesteś prawosławna, to słowo schizma nie jest Ci obce. Dziewczyno, nie zrozum mnie źle, bardzo chciałbym Ci pomóc wyjść z tej uliczki - jeśli nie znasz to polecam do przeczytania dzieła (dyktanda) "Twojej Siostry " Vassuli Ryden "Prawdziwe Życie w Bogu". Wersja ukraińskojęzyczna też istnieje.
                        Do Karolka. Poucz się trochę niezależnej historii.
                        "O jakiej Ty mówisz cywilizacji .Czy manipulowanie ludźmi nazywasz cywilizacją?! To hamulec postępu i utrwalacz ciemnoty właśnie takiej, która szczyci się między innymi swoim antysemityzmem. ipn69 prawda Cię wyzwoli jak mawiał pewien facet, także nie uciekaj od niej. "
                        Karolku, antysemici to są wszyscy ci, którzy nie chcą ażeby Żydzi uznali Chrystusa za Mesjasza. Tak więc wg liberalnej nowomowy i zakłamanej historii mylisz pojęcia - ale już nie długo.
                        • tyrawa Prosze o kilka odpowiedzi 24.02.15, 08:16
                          Na pytania:
                          1. Czy Jezus był Żydem ?
                          2. Czy jego matka była Żydówką ?
                          3. Czy Jezus był obrzezany ?
                          4. Czy Jezus uczęszczał na nabożeństwa do synagogi jeszcze w wieku dorosłym ?
                          • ipn69 Wasze ulice nasze kamienice 24.02.15, 09:58
                            Cytat premiera Izraela Benjamina Netanjachu. Izrael jest "jedynym krajem, któremu grozi zagłada" (1). Żydzi w Palestynie "siedzą na beczce prochu" i szukają bezpiecznego miejsca schronienia. - Wiele wskazuje na to, że wybrali Polskę.
                            Może to być, tak myślę, drugi powód uchwalenia nowelizacji do "Ustawy o obywatelstwie polskim", w takim kształcie, jak ona powstała i na której, skorzystają najwięcej Żydzi z Izraela i z USA. Dlaczego? Rząd Donalda Tuska "zadziwiająco mocno" zacieśnia kontakty międzyrządowe i kulturlne z Izraelem. O nowych "polskich obywatelach Izraela" mówi się wprost, "Nasi Izraelczycy".

                            • darino Re: Wasze ulice nasze kamienice 24.02.15, 10:35
                              W Polsce ciągle narzeka się na kryzys demograficzny, i masową emigrację. Chyba więc te kilkadziesiąt (albo więcej) tysięcy obywateli się przyda ?

                              A co do hasła "Wasze ulice nasze kamienice", to w Birczy się nie potwierdza - całe mienie pożydowskie zostało przejęte przez Polaków :).
                              • ipn69 Re: Wasze ulice nasze kamienice 24.02.15, 12:33
                                Zachęcam wszystkich do obejrzenia świetnego plakatu na stronie internetowej -Dziennik gajowego Maruchy.Plakat przedstawia młodą kobietę w geście " Kozakiewicza",z napisem:

                                Takiego wała
                                Nie przepraszam za Jedwabne












                                • karolekw1906 Re: Wasze ulice nasze kamienice 24.02.15, 13:10
                                  ipn69 niepotrzebnie przepisałeś pół książki , bo nie o tym rozpoczęliśmy dyskusję. Zaczęliśmy od filmu IDA a Ty przytaczasz niechlubne działania Żydów w aparacie władzy po II wojnie. Nie o tym mieliśmy mówić. Nawiasem mówiąc temat wart jest dobrego scenariusza i ekranizacji, ale mowa jest o relacjach polsko-żydowskich w czasie okupacji i tuż przed nią. Pisząc, że prawda Cię wyzwoli miałem na myśli te fakty z tego okresu które nie przynoszą nam chluby . To fakt, że wielu Polaków oddało życie ratując starszych braci w wierze i chwała im za to. Nie zmienia to jednak faktu, że byli i tacy którzy mordowali Żydów , wyłudzali kosztowności za obietnicę schronienia, by w końcu zadenoncjować na gestapo itp. To są fakty i nie zamaże się ich, opisywaniem zbrodni popełnionych przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa pochodzenia żydowskiego. To są zupełnie dwie różne sprawy .
                                  • karolekw1906 Re: Wasze ulice nasze kamienice 24.02.15, 13:23
                                    A do Ciebie galileo11 mam tylko dwa zdania. Cała przedwojenna Polska przepojona była antysemityzmem pod przewodnictwem miłosiernego Kościoła. A czy Żydzi uznają Chrystusa za Mesjasza czy nie to mi to lotto jak i cała ta religia oparta na wierze w Żydów z równoczesnym ich prześladowaniem. Absurd!
                                • darino Re: Wasze ulice nasze kamienice 24.02.15, 13:56
                                  > Zachęcam wszystkich do obejrzenia świetnego plakatu na stronie internetowej -Dz
                                  > iennik gajowego Maruchy.Plakat przedstawia młodą kobietę w geście " Kozakiewicz
                                  > a",z napisem:
                                  >
                                  > Takiego wała
                                  > Nie przepraszam za Jedwabne

                                  Nie zrozumiałem, czy odnosi się pan do pierwszej, czy do drugiej części mojej wypowiedzi ?
                                      • darino Re: Byłem niedawno 24.02.15, 17:41
                                        > W Izraelu i widziałem jak są traktowani Palestyńczycy, przerażające.

                                        Mają swoje państwo, niech siedzą za murem. Zasłużyli na to, uprawiając terroryzm przez kilkadziesiąt lat. Od dzieciństwa pamiętam porwania przez Palestyńczyków statków, samolotów, zamachy bombowe, rozstrzelanie izraelskich sportowców na Olimpiadzie. Nie odczuwam do nich współczucia ani litości.
                                        • ipn69 Re: Byłem niedawno 24.02.15, 18:53
                                          żydostwo było i jest wrzodem na naszej narodowej dupie . Do tego jest potrzebny porządny chirurg.Dopóty chirurga nie ma,proponuję sprawdzone rozwiązania z historii.Niech się wszyscy żydzi zamkną w swoich gettach na przedmieściach i niech wreszcie zaczną chodzić w swoich tradycyjnych szmatach coby można było ich odróżnić od prawdziwych Polaków.
                                          • darino Re: Byłem niedawno 24.02.15, 19:07
                                            > Niech się wszyscy żydzi zamkną w swoich gettach na przedmieściach i niech
                                            > wreszcie zaczną chodzić w swoich tradycyjnych szmatach coby można było ich odr
                                            > óżnić od prawdziwych Polaków.

                                            Może zmusić wszystkich obywateli Polski do chodzenia w "swoich tradycyjnych szmatach" ? Będzie łatwiej odróżniać.
                                            • karolekw1906 Re: Byłem niedawno 24.02.15, 21:09
                                              Nie przypuszczałem, że w kraju tak tragicznie doświadczonym przez historię są jeszcze ludzie, którym marzy się zamykanie innych w gettach. Nie wiem czy takich ludzi ignorować, czy im współczuć. Chyba jedno i drugie.
                                            • ipn69 Re: Byłem niedawno 24.02.15, 23:15
                                              jakiś hachłak napisał:

                                              > Może zmusić wszystkich obywateli Polski do chodzenia w "swoich tradycyjnych szm
                                              > atach" ? Będzie łatwiej odróżniać.
                                              tzw."czerń" z rodu birczańskich tzw. "łepali" chyba wszyscy z POM-u wiedzą o kogo chodzi przed wojną w herbie miała słomę i krowi placek i była stworzona by służyć POLSKIM PANOM .Światli i bogaci gospodarze ze związku szlachty zagrodowej pielęgnowali wielowiekową chlubną historię , "barwę i broń",mój herb to Trzaska, a twój to widły i gnój.Mnie kontusz ,złote guzy i szabla ,a tobie widły i gnój.
                                              • klawisz2 Re: @ipn69 25.02.15, 07:13
                                                Największym zniewoleniem dla narodu może być cenzura i mówienie artystą w tym reżyserom, co mogą a czego nie. To właśnie dzieje się w Rosji, Białorusi, Korei, Chinach i to właśnie promuje, ipn69 ale także i środowiska prawicowe. Ja się na to nie godzę.
                                                • czesio48 Re: @ipn69 25.02.15, 10:04
                                                  Nie kolego obecnie istnieje cenzura i to mocna tylko trzeba mieć trochę rozeznania by to widzieć, narzucona przez tzw salon, różne wyborcze i twny. Przecież teraz o pewnych sprawach czy ludziach nie wolno pisać lub tylko źle np. poprzedni prezydent, próba ratowania kraju - IV RP, kościół, bezmyślne pozbycie się przemysłu, handlu i banków, główne afery itd., itp. Najgorsze że bezkrytycznie przyjęliście nową biblię - wyborczą która wyprała tak wiele młodych mózgów
                                              • darino Re: Byłem niedawno 25.02.15, 15:18
                                                > tzw."czerń" z rodu birczańskich tzw. "łepali" chyba wszyscy z POM-u wiedzą o
                                                > kogo chodzi przed wojną w herbie miała słomę i krowi placek i była stworzona by
                                                > służyć POLSKIM PANOM .Światli i bogaci gospodarze ze związku szlachty zagrodo
                                                > wej pielęgnowali wielowiekową chlubną historię , "barwę i broń",mój herb to Trz
                                                > aska, a twój to widły i gnój.Mnie kontusz ,złote guzy i szabla ,a tobie widły i
                                                > gnój.

                                                Nie ma co obrażać mieszkańców Birczy, sądzę że co najmniej 95 % jest potomkami chłopów pańszczyźnianych, czyli tych z herbem "widły i gnój". Szlachta, jako "Obrońca Ojczyzny" i "depozytariusz wartości", raczej się nie popisała :).
                                                Myslę, że czas na śmietnik historii.
                                                • klawisz2 @ipn czesio 25.02.15, 17:38
                                                  @ipn69
                                                  W dzieciństwie kościół kojarzył się z instytucją nieskazitelną i był dla mnie wielkim autorytetem. Niestety wraz z latami zacząłem dostrzegać wiele obłudy, fałszu, pazerności a przede wszystkim prób wpływania na moje życie. Dlatego mam prawo mówić, pisać o tym, co czuję i myślę. Udowadniam również, że w Polsce nie ma cenzury, nikt nie usuwa moich wpisów, nikt nie puka do moich drzwi z pogróżkami nikt za moje poglądy nie wysyła mnie na Syberię.
                                                  @ Czesio
                                                  O kim nie wolno pisać? Co mi narzuca Wyborcza? ( przecież nie wiem, co tam pisze gdyż jej nie kupuję, więc co mi może narzucać, a obowiązkową lekturą w szkole nie jest),
                                                  • czesio48 Re: @ipn czesio 25.02.15, 19:43
                                                    Ty możesz pisać co chcesz ja też ale zauważ co mogą a co nie mogą główne media, jaka tam autocenzura, a one są głównym źródłem informacji i wiary ludności.
                                                  • karolekw1906 Re: @ipn czesio 25.02.15, 20:29
                                                    Chyba obaj macie rację. Oficjalnie cenzury nie ma , ale niestety o niektórych rzeczach się nie mówi. Zauważam stronniczość w mediach i strach w poruszaniu negatywnych zjawisk w Kościele i takich zachowań duchownych. A co sądzicie o art.196 kk tj. o " obrazie uczuć religijnych ".
                                                  • klawisz2 Re: @ipn czesio 26.02.15, 06:51
                                                    To właśnie dzięku temu, że nie ma cenzury media mogą pozwolić sobie na stronniczość, czyli m.in. krytykę jednej z partii politycznych czy związków wyznaniowych czy innych patologii trawiących nasz kraj. Nie przypominam sobie, aby ktoś z przedstawicieli mediów w Polsce podzielił los Anny Politkowskiej lub innych dziennikarzy, którzy za rządów Putina zostali zamordowani, pobici lub po prostu zniknęli bez śladu.
                                                    Dzisiaj w cenzurę wierzą wyznawcy m.in. Rydzyka, który nie może przeżyć że niektóre media piszą o jawnych patologiach w kościele a nawet o działalność finansowej Rydzyka, która z etyką nie ma nic wspólnego tym bardziej z wartościami chrześcijańskimi. W cenzurę wierzą również ludzie którzy tak naprawdę nie potrafili znaleźć swojego miejsca w Polsce wolnej.
                                                  • czesio48 Re: @ipn czesio 26.02.15, 08:49
                                                    Kup sobie czasem np. tygodniki wSieci lub dorzeczy, poczytaj spokojnie to może co zrozumiesz. A wiedz że najmniejsze kłamstwo w tych gazetach znalazłoby natychmiast finał w sądzie.
                                                  • klawisz2 Re: @ipn czesio 26.02.15, 09:36
                                                    Czytałem kiedyś „Do rzeczy” a nawet „GP” i stwierdziłem, że to nie dla mnie. Nie wspominam, że słuchałem Radia Maryja będą w trasie. Oczywiście jest to tylko dowód, który świadczy o wolności w mediach. Nie zgadzam się z Twoją opinią o „finale w sądzie” Tym straszy Rydzyk To samo można napisać o tygodniku „NIE” a jak widzisz gazeta ma się dobrze, przegrała kilka procesów, nikt nie zabił Urbana, itd. Konkluzja jest taka, że nie ma żadnej cenzury. Czytasz, oglądasz i słuchasz to, co chcesz i to, co lubisz. Nikt nie ogranicza Twoich praw. Jeżeli kochasz zwierzątka to kupujesz magazyn o psach. Jeżeli lubisz do nich strzelać do kupujesz magazyn dla myśliwych.
                                                  • karolekw1906 Re: @ipn czesio 26.02.15, 14:04
                                                    masz rację birczanin7 i dlatego wracam do tematu. Emocje po " Oskarach " już opadły i jak wszystko powszednieje. Filmu nie widziałem a opieram się jedynie na streszczeniach i recenzjach. Opinie są różne i chyba o to chodzi. Film nie ocenia a jedynie pokazuje złożoność ludzkiej psychiki. Kiedyś w dyskusji na podobny temat powiedziałem coś takiego. Nie przeżyłem tych tragicznych czasów i obym nigdy nie został poddany próbie człowieczeństwa w skrajnych przypadkach. Kto dziś twierdzi , ze na pewno byłby szlachetny to kłamie.
    • darino Do Czesia 26.02.15, 11:32
      Wiesz, poczytałem trochę artykułów, które pokazały po wpisaniu frazy o masakrach Palestyńczyków. Ale to jedna strona medalu - w międzyczasie odbyły się dwie wojny, w których Palestyńczycy odegrali znaczącą rolę, a które wywołali i przegrali. Oprócz tego wojna w Libanie, w której też uczestniczyli. Może po prostu nie potrafią rozmawiać ? To zresztą charakterystyczne dla całego islamu - albo my, albo oni. Żadnych negocjacji. A propos masakr, to podobną urządził im król Jordanii, kiedy próbowali przejąć władzę w Jordanii.

      A w ogóle ten spór palestyńsko-izraelski przypomina mi stosunki polsko-ukraińskie ... Dwa narody na jednej ziemi ... I jak się to kończy.
      • ipn69 Żyd wyśmiany i wygwizdany. 26.02.15, 13:53



        Warszawa: „Patroszenko won z polskich stron!”
        17 grudnia 2014 15:40


        Dwudniową wizytę w Polsce rozpoczął dziś prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Oligarcha stojący na czele państwa ukraińskiego przybył uczestniczyć w podpisaniu przez Bronisława Komorowskiego ustawy o ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE, jutro zaś spotka się z ukraińskimi studentami w Lublinie. Jednym z punktów wizyty "króla czekolady" było też wystąpienie w sejmie. Do budynku parlamentu musiał się jednak wślizgnąć tylnym wejściem - przed wejściem głównym na Poroszenkę czekali demonstranci protestujący przeciwko polityce władz Kijowa wobec Noworosji i gloryfikacji zbrodniczych formacji nacjonalistów ukraińskich. Wśród uczestników protestu byli również członkowie Falangi i redakcji Xportal.pl. Ukraińskiego prezydenta powitały hasła takie jak "Na pohybel oligarchom", "Wołyń zawsze pamiętamy" czy "Patroszenko won z polskich stron.
        Ktoś tu wcześniej mówił,że w Polsce nie ma cenzury.Moim zdaniem jest jeszcze większa niż w stanie wojennym za Jaruzelskiego.O tym i o wielu innych wydarzeniach w naszych mediach cicho i głucho .
        • darino wyśmiany i wygwizdany 26.02.15, 16:44
          Rosja wykłada dużą kasę w całej Europie dla poparcia swojej polityki. Za te pieniądze powstała na przykład w Polsce partia "Zmiana", do której zarządu weszły komuchy z SLD i KPP, członkowie Falangi, wykładowca jezuickiego Ignatianum, i emigrant syryjski popierający w Syrii Asada :). Pieniądz wszystkich przekonał i połączył ich poglądy :)
          • karolekw1906 Re: wyśmiany i wygwizdany 26.02.15, 17:18
            " Zmianę " założył były poseł samoobrony Mateusz Piskorski, dr nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki itd., więc człowiek wykształcony o ukształtowanej osobowości. Główne założenia partii to współpraca z Rosją, pozostanie w Unii i separacja od USA. Głoszone przez nich hasła to działania przeciw wojnie, USA, NATO, burżujom, faszystom i Ukrainie. Ocenę pozostawiam forumowiczom.
            • klawisz2 Re: wyśmiany i wygwizdany 26.02.15, 17:42
              „Ocenę pozostawiam forumowiczom”.
              To zbyt ryzykowne. Część społeczeństwa myśli tak jak Czesio, Rydzyk jest cacy, Żydy i Ukraińcy są be, ……mówiąc krótko nie trzeba dużo, aby zawładnąć umysłem prostego i zakompleksionego człowieka, dlatego Mateusz Piskorski może znaleźć swoich wyznawców
              • czesio48 Re: wyśmiany i wygwizdany 27.02.15, 08:47
                Klawisz nie wkładaj mi tekstów których nigdy nie głosiłem, a co do prostego i zakompleksionego człowieka to idę o zakład o każdą sumę że jestem lepiej wykształconym od ciebie a i świata widziałem dużo więcej i to nie z pozycji pracy na zmywaku.
                  • klawisz2 @czesio 28.02.15, 06:54
                    Piszesz, ze istnieje cenzura, o sprzedanym przemyśle, o Żydach, o Kaczyńskim ( „poprzedni prezydent”), …itd.
                    A ja piszę, że to wszystko przypomina mi bełkot kogoś, komu Rydzyk wykrochmalił resztki czegoś, co potocznie nazywa się szarymi komórkami.
                    Poniżej najnowszy przykład jak wygląda cenzura, a która według Ciebie gości w naszym kraju…poczytaj wiadomosci.onet.pl/swiat/lider-opozycji-borys-niemcow-zastrzelony-przed-murami-kremla/vescs
                    Inni, którzy wypowiadali się niepochlebnie o władzy to Politkowska ( zamordowana) Litvinienko ( zamordowany), Chodorkowski ( bez prawnie skazany na 10lat łagrów)…itd
                    • karolekw1906 Re: @czesio 28.02.15, 16:18
                      klawisz2, a nie wykluczasz takiej możliwości, że Niemcowa zastrzelili Ukraińscy. Zdaj sobie sprawę, że dziś cały " zachodni świat '" sugeruje podobnie jak Ty, że to robota ludzi Putina. I o to chodziło! Myślisz, ze gdyby Putin " to zlecił " to nie wiedziałby, że ściągnie bat na siebie. Stawiam na Ukraińców lub jakieś porachunki o których nie wiemy. Przecież Niemcow też był przy władzach za Jelcyna. Był gubernatorem i v-ce premierem. Za Borysa rozkradano Rosję na niespotykaną skalę i dlatego taki Chodorkowski dorobił się wielkiego majątku? Wracając do sprawy to Niemcow szedł z kobietą, mieszkanką Kijowa i na tyle strzałów nawet ją nie drasnęło.?! Nie wykluczam mordu politycznego, ale nie można też wykluczać innych wersji.
                      • klawisz2 Re: @karol 01.03.15, 07:12
                        To co piszesz ma sens. Zabójstwo tego polityka jest faktycznie na rękę Ukrainie. Ja jednak bardziej chylę się ku wersji, że to robota Putina, który panicznie boi się odpowiednika ukraińskiego majdanu w Moskwie. Człowiek, który już tak okradła własny naród, że nieoficjalnie uchodzi za najbogatszego człowieka na świecie, może to wszystko stracić tylko i wyłącznie wtedy, kiedy wpadnie w ręce ludu ( Czauczesku). Ponadto w niedzielę miała się odbyć jedna z tych manifestacji, która mogła dużo zmienić w Moskwie. Oglądałem wywiady z Niemcowem i muszę stwierdzić, że człowiek ten nie owijał w bawełnę tylko mówił o Putnie rzeczy, które mogły boleć.
                        Jest jeszcze inna możliwość, że zrobił to ktoś z otoczenia Putina, kto ma już dość obecnej polityki i ktoś, kto wie że Rosja idzie do nikąd. Kimś takim może być każdy z oligarchów, którego teraz topnieje a nie rośnie.
                        • karolekw1906 Re: @karol 01.03.15, 09:52
                          Niczego nie można wykluczyć. Tam jest wszystko zbyt zagmatwane, by można było dziś powiedzieć kto, i za co dokonał tej perfidnej zbrodni. Dlatego wkurza mnie jak od razu głosi się jedynie słuszną " prawdę ".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka