Nowa szkoła

22.09.11, 07:53
Witam,
Czy ktoś orientuje się gdzie można znaleźć sprawozdanie z przygotowań do budowy nowej szkoły podstawowej w Piasecznie?
Był to jeden ze sztandarowych punktów obecnego Burmistrza więc po roku czasu można oczekiwać że jakieś działania zostały już wykonane.

Ilość uczniów SP5 chyba już dawno przekroczyła wszelkie dopuszczalne limity.
    • lolinka2 Re: Nowa szkoła 23.09.11, 14:43
      Mogliby choroba postawić chociaż coś dla klas 0-3 i wysiedlić te dzieciaki z piątki...
      Tam jest 250 dzieci w roczniku 1-3 , 3 x 250 = 750, w zerówkach 150; razem 900 jak nic.
      I byłoby luźniej. Zostałaby szkoła z 500 dzieci max.
    • fireheaven Re: Nowa szkoła 23.09.11, 17:34
      Z tego co mi wiadomo to w tym roku w sp5 jest 1360 uczniów - Niestety.
    • anmala Re: Nowa szkoła 24.09.11, 12:36
      Jeśli nie zauważyłeś, jest to temat omijany szerokim łukiem, zarówno przez radnych bezradnych (Pani Orłowska nauczycielka z Sp5) jak i Foxa. Do żłobu się dorwali to co chcieć więcej. A dzieci w zerówce zaczynają od 7.30 a ostatnia grupa kończy o 18.

      Mam pewien pomysł. Skoro gmina i starostwo maja w d... nasze dzieci, to niech urzędy pracują od 14 do 20 a dzieci niech się uczą w urzędzie rano. Maja parę większych sal to niech to będzie z pożytkiem dla wszystkich dzieci nie będą się męczyły w huku i przeładowanych korytarzach. Będą bardziej wypoczęte a urzędnicy (urzędy) będą bardziej dostosowane do potrzeb mieszkańców. Niech w końcu urzedasy i radni bezradni ponosza konsekwencje swoih działań.

      Może powinniśmy przyprowadzić panu Lisowi wszystkie klasy zaczynające lekcje o 13 czy 14 !!!
      Co wy na to. Czas się zbuntować, niech wywiązują się z zobowiązań.
      • lolinka2 Re: Nowa szkoła 24.09.11, 15:44
        Z tym uczeniem się dzieci w urzędzie, to zasadniczo zły pomysł nie jest.... :) Konferencyjne im uciąć itp, no i szlus :)
        • anmala Re: Nowa szkoła 26.09.11, 15:40
          To co się teraz dzieje w szkole to jest jakaś gigantyczna pomyłka.
          Przerażajaca liczba uczniów, a co za tym idzie przepełnienie - konieczność nauki do późna. Dantejskie sceny przed stołówką, bo dzieci w wyznaczonych godzinach dla poszczególnych klas chca sie dostać na obiad....i sie nie dostają. W zeszłym roku az takiego cyrku nie było. Czy oni sa ślepi (nauczyciele, dyrekcja), że organizacja im szwankuje. Wrócę do obiadów jesli dziecko przez dwie długie przerwy czyli w sumie 40 minut nie może dostać się na obiad tylko stoi w tym huku to na 100 % jest bardzo przyjaźnie nastawione.
          Szkole udało się upodlić dzieci.
          Kolejna sprawa to świetlica..... i pani gwiżdżąca na dzieci,a co to są psy.
          • lolinka2 Re: Nowa szkoła 27.09.11, 02:14
            anmala, ja ciebie proszę: zabierz swoje dzieci z tej "złej" szkoły, moje będą miały luźniej.
            Świetlica be? - proszę bardzo: Asney i konkurencja tylko na to czekają.
            Obiady be? - proszę bardzo: nikt nikogo do korzystania z nich nie zmusza.

            Prawda jest taka, że w Piasecznie powstała masa nowych osiedli, zamieszkałych głównie przez ludzi z dziećmi w wieku szkolnym. I z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu, całą tę masę ludu wrzucono w obwód szkolny "piątki". Zaczynam zupełnie poważnie podejrzewać, że pani Dyrektor Wiktorzak (mądra, ciepła i dobra kobieta) ma swojego "psychofana" w UMiG, który pod nią dołki kopie. Uważam, że w tej trudnej sytuacji (gdzie nikt nie wpadł na genialny pomysł podzielenia tych dzieciaków między poszczególne szkoły) władze "piątki" radzą sobie wyśmienicie.
            Dantejskie sceny przed stołówką, o których piszesz, biorą się z tego, że dzieci/rodzice nie przestrzegają harmonogramu stołówkowego (plan określający precyzyjnie które klasy w jakich godzinach jedzą). Ten harmonogram powstał nie po to, by szkołę zmienić w koszary, ale dla ułatwienia logistyki - stołówka ma pewną "przepustowość", personel też nie króliki i się szybko nie rozmnoży, i tyle.

            Pani gwiżdżąca na dzieci na świetlicy - osobiście jako nauczyciel w szkole państwowej (nie w-fista) przez 4 lata paradowałam z gwizdkiem. A niby z jakiej mańki mam wrzeszczeć i przekrzykiwać tłum? Tłum usłyszy gwizdek, tłum się uciszy, a wówczas do tłumu można przemówić jak do dzieci. Ostatecznie ani ty, anmalo, ani inny rodzic, nie zasponsoruje paniom wychowawczyniom świetlicy leczenia foniatrycznego, nieprawdaż?

            Naprawdę najłatwiej jest obdzielić tych ludzi krytyką. Ta szkoła autentycznie funkcjonuje dobrze - mam porównanie z kilkoma mniejszymi (znacznie) publicznymi szkołami w W-wie, tymi z czołówki rankingów. Odsetek nauczycieli z prawdziwego zdarzenia, przejętych swoją pracą jest tu wyższy niż gdzie indziej, o pedagogu takim jakiego ma "piątka" masa szkół może sobie pomarzyć, pomoc dzieciom jest organizowana w sposób sensowny i przynosi wymierne korzyści edukacyjne/wychowawcze.

            Osobiście jako rodzic dwóch uczennic, z przekonaniem wystawiam "piątce" piątkę - za zaangażowanie i profesjonalizm.
            • retour Re: Nowa szkoła 27.09.11, 09:48
              Nikt nie mówi, że obiady są "be"...organizacja jest do niczego- wyznaczone godziny nie mogą być respektowane gdyż uczniowie w poszczególnych klasach IV różnie zaczynają lekcje...i skoro moja córka jednego dnia zaczyna o 13.25 a innego kończy o 13 i załóżmy, że obiad ma zjeść w godzinach 12.30-13 to jak to ogarnąć?
              Może należałoby rozważyć wydłużenie przerw obiadowych ( w końcu połykanie obiadu w ciągu 3 minut nikomu nie służy) albo wydawać je dłużej? Do 14.30 na przykład? Skoro gmina dorzuca ciągle dzieci to niech dorzuci też na personel w kuchni...
              • lolinka2 Re: Nowa szkoła 27.09.11, 12:01
                ale harmonogram jest osobno na osobne dni. Czyli uwzględnia, to że IVf jednego dnia kończy o 13 a innego o 12.15 :) I nie ma nigdzie wersji pt Klasy Czwarte Razem W Godzinach - przestudiuj ten harmonogram uważnie :)
                Klasy zaczynające popołudniu mają możliwość jedzenia nie w trakcie przerw (czyli walka bratobójcza z innymi dziećmi) a w trakcie godziny lekcyjnej przypadającej przed ich rozp. lekcji.
                Z młodszą córką jesteśmy na obiedzie niemal codziennie o 12.30 i jest idealnie pusto na stołówce.
                Starsza (czwartoklasistka tegoroczna) ani w ubiegłym, ani w tym roku nie zgłaszała problemu ze stołówką - znaczy da się.
                • retour Re: Nowa szkoła 27.09.11, 12:58
                  Cudowne zjawisko...ciekawe dlaczego jak jeden mąż na zebraniu ostatnim wszyscy rodzice zgłaszali ten problem...widać nie tylko mojemu dziecku mimo karnemu staniu w ogonku nie udaje się zjeść na przerwie...nie zachęcam jej do bratobójczej walki o miejsce przy stole...w każdym razie problem jest i skoro ten "idealny harmonogram" nie jest stosowany to trzeba znaleźć inne rozwiązanie. I rady typu "przepiszcie się do innej szkoły, zrezygnujcie z obiadów" są żenujące.
                  • lolinka2 Re: Nowa szkoła 27.09.11, 15:25
                    Ależ już wyjaśniam dlaczego, dziś z ciekawości zapytałam kilkoro pracowników szkoły, jak to wygląda. I wygląda tak: jest przerwa, na której obiad mają zjeść dzieci mające lekcje przed i po (czyli mają na to 20 minut). W tym samym czasie lekcje kończą inne klasy, dzieciaczki odbierane przez mamy/tatusiów/babcie etc. One powinny zaczekać do rozp. nast. lekcji - będzie pusto w stołówce, spokojnie zjedzą, a wcześniej dadzą zjeść tym, którzy mają jeszcze lekcje. No i niekoniecznie to pasuje owym babciom/tatusiom/mamusiom - niejednokrotnie wpychają swoje dzieciaczki w kolejkę, kolejka rośnie, robi się sajgon, a ci co zjeść powinni - nie zjedzą, bo stoją na szarym końcu ogonka...

                    W zw. z tym dziś szkoła poprosiła na piśmie rodziców/ opiekunów o nieprzebywanie w pobliżu stołówki w trakcie przerw gdy wydawane są obiady oraz w godzinach 12-12.20.
                    • lolinka2 Re: Nowa szkoła 27.09.11, 15:33
                      Co do rezygnacji z obiadów i zmiany szkoły: ja jestem ostro najeżona na roszczeniowe podejście sporej części rodziców, bo bywam w szkole często i naprawdę wszystko mi opada, że niektórzy za grosz dobrej woli nie mają; krytyka non stop, wsparcia zero i to w kwestiach mało normalnych (np. pani używa gwizdka, a Jaś na moją córeczkę krzywo spojrzał... kto winien? szkoła.). Dodatkowo jak sobie posłuchałam grypsów rodziców typu "nie będzie mnie woźna wypytywała dokąd idę" albo "won kible szorować a nie ludzi zaczepiać" kierowanych do pracowników szkoły, to naprawdę zaczęłam marzyć o tym, żeby zostali tylko ci, którym tu nic nie przeszkadza z rzeczy będących nieszkodliwymi istotnie, a pieniacze niech idą pod cztery wiatry do szkół prywatnych... luźniej będzie, ciszej będzie, spokojniej będzie... może i problem nauki w systemie zmianowym zniknie...

                      I tak - szanowni Państwo - apeluję: Jeśli macie zastrzeżenia do losów waszych dzieci, zabierzcie je z tej szkoły. Szkoła na tym nie ucierpi, a inni uczniowie tylko zyskają. Wy nie będziecie się stresować, inni rodzice nie będą oglądać waszych cierpkich min i słuchać narzekań - wszyscy będą zadowoleni.

                      Ja po odysei obejmującej 3 szkoły (ta jest czwarta) wiem, że nigdzie lepiej nam nie będzie...
                      • anmala Re: Nowa szkoła 27.09.11, 16:47
                        Tak nie podoba mi sie uzywanie gwizdka na świetlicy bo to nie lekcja wf ani tresura! I nie ma roszczeniowej postawy tylko chodzi o zwykłą kulture i poszanowanie drugiego człowieka. Jeśli dzieci będą się czuły dobrze to będą również życzliwiej odnosiły się do siebie wzajemnie.

                        Chcesz przykładów, prosze bardzo:
                        - zerówkowicz nie został zaprowadzony na obiad (dziecko chodzace na świetlicę)siedział od rana gdzies do 16 odpowiedź bo sie nie upomniał.
                        - pierwszoklasistka nie została zaprowadzona ze świetlicy na obiad bo sie nie upomniała.

                        Uważasz, że należy godzić się na to i siedzieć cicho, że lekcje są do późna ? I warunki są takie jakie są ? Dla dobra pani dyrektor... a co z dobrem dzieci? Szkoła jest dla nauczycieli czy dla uczniów? Nie sadzisz, że powinien być to wspólny front rodziców i nauczycieli aby poprawić warunki w szkole ?

                        • lolinka2 Re: Nowa szkoła 28.09.11, 12:30
                          Ad. podanych przykładów: faktycznie, też bym się wkurzyła. I też uważam, że to zaniedbanie wychowawczyni świetlicy - dziecko w zerówce czy I klasie ma prawo się nie zorientować wręcz co i jak - szkoła jest dla niego nowym miejscem. I żądałabym a) sensowniejszych wyjaśnień, b) trwałej zmiany - niech panie łapią dzieci wg listy na obiad na przykład. Miałam w innej szkole taką sytuację z zajęciami pozalekcyjnymi na świetlicy - panie "zapomniały" dziecku przypomnieć, że są zajęcia, gdzie są zajęcia i że ma na nie pójść... - też się upomniałam.

                          Gwizdek jest głównie dla zwrócenia uwagi dzieci (w liczbie nadmiernej), że nauczyciel ma im coś do zakomunikowania. Poleceń panie gwizdkami nie wydają, nie demonizuj.
                          • arek.stanczak Re: Nowa szkoła 28.09.11, 16:09
                            Zakładam, że gwizdek jest po to, żeby w razie potrzeby gwizdnąć, zamiast drzeć gardło pięć razy krzycząc "PROSZĘ O CISZĘ !". Wystarczy raz gwizdnąć i dzieciaki wiedzą o co chodzi.

                            Nie kumam jak komuś może to przeszkadzać. Pewnie jakby Pani nie miała gwizdka, tylko krzyknęła, to podnósłby się lament, że się na dzieci krzyczy. A może powinni zatrudnić panią, która będzie na stołówce tylko po to, żeby do każdego podchodzić i szeptać subtelnie to uszka "ciiichuuutko".

                            W dupach się niektórym przewraca ...

                            • ad_tw Re: Nowa szkoła 28.09.11, 17:18
                              A ja nie życzę sobie, żeby na moje dziecko ktoś gwizdał. Tym bardziej, że mam płacić za świetlicę. a jeżeli, któras z pań nie ma podejścia do dzieci i wykorzystuje gwizdek, niech zmieni pracę na schronisko dla zwierząt
                              • arek.stanczak Re: Nowa szkoła 28.09.11, 17:28
                                Widzę część osób jest takiego kroju rodzicami, co to na informację że jego dziecko było niegrzeczne, potrafią jeszcze zwymyślać nauczyciela, że to jego wina. Przecież nikt nie gwiżdże na twoje dziecko, tylko robi się to ogólnie, by zwrócić uwagę dzieci. Nie kumam czemu jak Pan na W-F gwizdnie to jest OK, a jak na stołówce to jest nie OK.

                                A jak sobie życzysz żeby Twoje dziecko było traktowane indywidualnie - wyślij do prywatnej szkoły, zapłać tysia albo dwa i wtedy możesz sobie nawet wymagać, żeby przed Twoim dzieckiem sypano kwiatkami jak idzie do toalety ...
                                • ad_tw Re: Nowa szkoła 28.09.11, 19:55
                                  przeciez pisałam , że płacę za świetlicę, z tego wynika, że moje dziecko jest tam prywatnie, a więc moge chyba wymagać
                                  w kwestii gwizdka - a tak w ogóle niektórzy stosuja kary cielesne wobec dzieci i też uważają, że jest wszystko w porządku
                                  • lolinka2 Re: Nowa szkoła 28.09.11, 21:44
                                    Czy jesteś w stanie swoją PRYWATNĄ OPŁATĘ (btw, 20 PLN miesięcznie - żenujące... i to się nazywa "prywatnie"???) zwiększyć do sensownej kwoty, celem refundacji leczenia foniatrycznego wychowawczyń świetlicy, które na twoje życzenie zrezygnują z gwizdka na rzecz głosu (nie, nie... oczywiście nie krzyku, bo gdzieżby) i będą używać owego głosu starając się przekrzyczeć kilkadziesięcioro rozbrykanych szympansów (opprrzzzzepraszam, dzieci oczywiście miało być) w tym twoje?
                                    • anmala Re: Nowa szkoła 29.09.11, 13:47
                                      A kto zwóci mojemu dziecku koszty leczenia laryngologicznego za uszkodzenie słuchu ?

                                      Swoja drogą gwizdek na wf jest rzadziej używany niż w szkolnej świetlic a i hala jest znacznie wyższa i większa niż sala świetlicowa.

                                      Ostatnio sceny pod stołówka są coraz bardziej agresywne. Jeszcze raz uważam, że szkoła nie panuje nad tym.
                                      • mo_nicka_ja Re: Nowa szkoła 29.09.11, 15:47
                                        to nie jest kwestia panowania/nie panowania nad dziećmi
                                        ta szkoła jest przeludniona i choćby na uszach stanąć nie będzie idealnie

                                        jakie masz propozycje na rozwiązanie tego problemu szkolnej świetlicy i stołówki? słucham? tak na już i realnie?
                                        bo ja widze jedno - trzeba już budowac szkołę - ale to realne nie jest jak widać
                                        albo inaczej realne jest, ale nie szybkie

                                        jeśli uważasz że dasz radę lepiej zapanować nad tłumem dzieci - nie używając gwizdka, środków przymusu bezpośredniego itp., tylko łagodnym głosem i spokojną perswazją (tudzież siłom i godnościom osobistom) - idź do szkoły i zrób nauczycielom pokaz i szkolenie...

                                        nauczyciele też woleliby pracować z 900 uczniami a nie 1300
                                        i ciszej by było
                                        i luźniej na stołówce, i w świetlicy
                                        :)
                                        zawsze możesz znaleźć szkołę luźniejszą - no bo od narzekania na "piątkę" nie zmieni się nic na lepsze
                                        a może wybierasz się do burmistrza zapytać co on zamierza zrobić z tym fantem?
                                        chętnie z tobą pójdę :)
                                        • lolinka2 Re: Nowa szkoła 30.09.11, 14:33
                                          taaaaaak, mo_nick_ka, popieram w 100%.
                                        • anmala Re: Nowa szkoła 30.09.11, 16:40
                                          Jesli ktos nie lubi dzieci nie powinien z nimi pracować ! Skoro są nauczycielami niezaleznie czy pracuja na świetlicy czy uczą powinni wiedziec jak postępowac z uczniami nie używając przemocy. Ja nie bedę ich szkolić z tego zakresu.
                                          Rozumiem, że wytknięcie sprawy związanej ze świetlicą i stołówką stanowi dla was osobisty atak. Ale taka jest prawda. Szkoła w tej kwesti nie radzi sobie.
                                  • arek.stanczak Re: Nowa szkoła 29.09.11, 08:44
                                    A w której to szkole stosują kary cielesne ?

                                    Zapytałem wprost o gwizdek. Dlaczego używanie go na lekcji WF jest OK, ale na świetlicy/stołówce to już strasznie Cię oburza ? Mają tam inny gwizdek ? Głośniejszy ? Częściej z niego korzystają ?
                                    • anmala Re: Nowa szkoła 29.09.11, 14:24
                                      Co do kar cielesnych to nie wiem, nie widziałam.... ale wyzwiska słowne ze strony pewnej pani nauczycielki z klas I-III no cóż, na szczęście moje dziecko miało nortmalną wychowawczynię....
                                      • mo_nicka_ja Re: Nowa szkoła 29.09.11, 15:51
                                        słyszałaś? reagowałaś?

                                        narzekać poza oczy jest łatwiej niż powiedzieć w oczy kobiecie że się w ten sposób nie moi do dzieci i przy dzieciach

                                        jak wprowadzono przez moment wpisywanie do książki wejść do szkoły numeru PESEL - to ja zareagowałam natychmiast - zrobiłam dym i już następnego dnia nie żądano podawania tegoż
                                        ale nie chodziłam i nie psioczyłam pod nosem tylko od razu złapałam za telefon i zrobiłam co trzeba - i skutecznie jak widać

                                        to jakie masz konstruktywne rady?
                                        • zawsze-meander Re: Nowa szkoła 29.09.11, 16:34
                                          To jest wątek o nowej szkole !!!
                                          Z ust burmistrza słyszałem, że do końca roku przeprowadzone zostaną wszystkie sprawy związane z projektem i pozwoleniami. Szkoła, a właściwie zespół szkół, ma stanąć za starą mleczarnią do roku 2014.
                                          • lolinka2 Re: Nowa szkoła 30.09.11, 14:34
                                            chcę to zobaczyć, jak słowo daję - o niczym innym nie marzę!!!
                                        • anmala Re: Nowa szkoła 30.09.11, 16:42
                                          Szczerze, jeśli nie reagują rodzice, których uczy ta nauczycielka i są przy tym, tylko jeszcze szczerzą się do niej to sorry, ale im to chyba odpowiada, i w domu w podobny sposób rozmawiają z dziećmi.
                                          • lolinka2 Re: Nowa szkoła 30.09.11, 20:45
                                            Jest jeszcze opcja pt Nie Widzą, Bo Nie Ma Ich W Szkole Na Codzień a ty rozkosznie milcząc nikomu nie pomagasz... bo jak widać ujadać w zbliżonych tematach publicznie potrafisz, tylko - jak większość społeczeństwa - gdy przyjdzie do konfrontacji, wkładasz głowę w piach...

                                            Byłam świadkiem sytuacji (w szkole, gdzie do zerówki chodziła moja starsza córka, poza Piasecznem), że na szkolnym korytarzu dyżurująca nauczycielka pociągnęła ucznia za ucho. Podeszłam do niej i poinformowałam, że właśnie użyła przemocy fizycznej wobec dziecka. Ba - wobec nieswojego dziecka. Co więcej - wobec ucznia, a jest na mocy Miłościwie Nam Ówcześnie Panującego Romana funkcjonariuszem publicznym. Dopuściła się zatem wykroczenia, a ja je widziałam. I czy ma coś do dodania w tej sprawie. Zaczęła się tłumaczyć, że był niegrzeczny etc. Wyjaśniłam, że to mnie akurat średnio interesuje, natomiast ona ma obowiązek sprawnego korzystania z całego wachlarza metod wpływania na uczniów, z których żadna nie może obejmować przemocy - psychicznej lub fizycznej. I grzeczność/ niegrzeczność/ jej zły dzień/ choroba jej dziecka/ zdrady męża/ klęski żywiołowe nie mają prawa wpływać na korzystanie (niekorzystanie) z tego arsenału metod, bo to ONA a nie uczeń jest nauczycielem, to ONA ma wychowywać (oprócz nauczania) i dawać przykład rozwiązywania konfliktów bez przemocy. I wreszcie - to ona zostanie pociągnięta do odpowiedzialności, jeśli jakikolwiek uczeń jeszcze ucierpi, bo ja mam dobre oczy, ale i znakomitą pamięć. Fotograficzną wręcz. Przy kolejnym zajściu, informuję dyrektora, a potem się zobaczy, kogo jeszcze... Oraz, że mam nadzieję, że to było zdarzenie absolutnie jednorazowe, które nie wpłynie na dalszy przebieg jej kariery :) Miło się rozstałyśmy, innych zdarzeń nie widziałam (pomogło?), z panią mówiłyśmy sobie "dzień dobry" spotykając się na terenie szkoły oraz poza nią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja