Dodaj do ulubionych

rysowanie samochodów

19.12.07, 20:47
witam wszystkich,
w ostatnim czasie zarysowano mojej zonie w piasecznie 2 razy
samochód ( głęcboka rysa kluczem po całym boku samochodu) sytuacja
miała miejsce pod raz piątka oraz raz rosmanem. Czy ktoś z was lub
waszych znajomych miał podobną przygodę w ostatnim czasie
Obserwuj wątek
    • stentonik Re: rysowanie samochodów 21.12.07, 20:36
      a jakim kluczem?
      • iwieniec Re: rysowanie samochodów 21.12.07, 20:51
        stentonik napisał:

        > a jakim kluczem?

        Stentonik, idź na forum Onetu, tam wśród innych ,,błyskotliwych" z
        pewnością poczujesz się swojsko

        • stentonik Re: rysowanie samochodów 22.12.07, 00:24
          iwieniec, nie próbujcie utrudniać śledztwa. Co wiecie o kluczu, hę?
          • iwieniec Re: rysowanie samochodów 22.12.07, 09:44
            stentonik napisał:

            > iwieniec, nie próbujcie utrudniać śledztwa. Co wiecie o kluczu, hę?

            A więc ,hę, powiem: miałem podobny przypadek wiosną na Szkolnej.
            Jakiś sk... zrobił mi rysę zaczynając od przedniego błotnika a
            kończąc na klapie bagażnika. Mojemu znajomemu udało się złapać
            takiego rysownika jego samochodu a jego pracownicy(budowlańcy -
            Ukraińcy)złamali gościowi obie rączki. Fakt autentyczny, kara może i
            dotkliwa ale ten pisarz postępował drańsko i na pewno zastanowi się
            następnym razem. Jestem w stanie zrozumieć złodzieja ale wandalizmu
            nie znoszę.
            • stentonik Re: rysowanie samochodów 22.12.07, 10:04
              A ja byłem świadkiem, jak przy poczcie na Szkolnej pani w kapeluszu
              z wielkim rondem wydłubywała się swoją toyotką z pomiędzy dwóch aut.
              I jak tradycja nakazuje pięknie zarysowała sąsiadowi tylne drzwi.
              Pech chciał, że ów sąsiad włąśnie wracał z zakupów i wszystko
              widział, a pani jakby nigdy nic jedyneczka i w długą. Wtedy pan
              wskoczył w swój świeżo zarysowany mobilek i tak się rozpędził za
              panią że przed Powstańców przyp...ł jej całym impetem w kufer:)Nie
              podchodziłem już tam, ale chyba musiał być zadowolony z siebie, bo
              nawet nie wyszedł z samochodu a pani zrobiłą awanturę na pół
              osiedla:)). Kiedy podchodziłem za chwilkę do swojego autka, jeszcze
              raz z czułością spojrzałem na wgniecenia i rysy na moim błyszczącym
              lakierze załapane na parkingach, rzuciłem okiem w stronę pana i pani
              i uśmiechnąłem się szyderczo:)) Dobrze jej tak!
              • arek732 Re: rysowanie samochodów 30.12.07, 00:40
                stentonik napisał:

                Dobrze jej tak!

                Nawet bardzo dobrze. W końcu naprawi sobie te wcześniejsze rysy.

                Pozdrawiam, Arek.
                • mahony2109 Re: rysowanie samochodów 30.12.07, 00:57
                  Hehe, Mrożące krew w żyłach kryminały w stylu Piaseczyńskim ;)

                  Pzdr.
                  • super_benek Re: rysowanie samochodów 30.12.07, 01:18
                    Wielka historia to nie jest, ale zapewniam cię, że nóż w kieszeni
                    się otwiera, gdy rano zastajesz swój samochód zarysowany do żywego
                    od przednich drzwi do tylnego zderzaka. Nam to się przydażyło na
                    Młynarskiej.
                    • teqilaa Re: rysowanie samochodów 30.12.07, 12:25
                      Zawsze mówiłam że kobieta w kapeluszu za kierwonicą to zły znak
                      hehehehehe ;)
                      Niestety sporo osób mogłoby mnozyc takie opowieści i co z tego?
                      dopóki nie złapiesz za ręke to można sobie tylko kląc pod nosem.
                      Kwestia tego co każdy z nas by zrobił gdyby niechcący np na parkingu
                      w auchan zarysował sąsiada? hm? :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka