mysza_i_miki
02.06.09, 01:29
Jak miło się czyta takie posty jak Jacka o historii pewnego
portfela....:D
Bo są też i inne historie kurka wodna :(.
Jakiś czas temu kupiliśmy dzieciom w prezencie 'Pioruna'. I mój
kochany Małż, który robi zakupy tak, że wrzuca do koszyka wszystko
zgodnie z listą, ale nie przyglądając się absolutnie czy przypadkiem
nie przeterminowane, czy nie połamane, czy nie rozhermetyzowane itd
itp...., wrzucił płytkę. ....
Z okazji Dnia Dziecka otwieramy, a tam *&&&^%^%%@$#@ !!! nie ma
żadnej płytki!
Folia była zgrabnie, krótko rozcięta wzdłuż brzegu - jakiś gnój
wyjął płytę bez rozdzierania opakowania (niech się nią udławi).
Szczęście, że to nie był jedyny prezent dla dzieciaków....
Kochani apeluję - sprawdzajcie zawsze po pięć razy towar wkładany do
koszyka!!! Pomysłowość i bezczelność złodziei nie zna granic....