non-kon-formistka
22.09.09, 13:56
Witam,
chciałabym ostrzec wszystkich, którzy szukają sali na wesele. Nie bierzcie sali weselnej na Glinkach!!!
Moja koleżanka miała tam niedawno wesele. Pomagałam jej wszystko organizować i się napatrzyłam.
Przede wszystkim są już w Łukowie o wiele nowocześniejsze, ładniejsze sale. W tej właściciel chyba nic nie zmieniał od początku jej istnienia ( nadmienie ,że ok 2 lata temu też byłam na weselu na tej sali).
Pierwsze, co nas wita po wejściu, to brudne ściany. A dalej wcale nie jest lepiej: obskurna chłodnia z zardzewiałymi półkami, kuchnia, która przypomina obrazki rodem z "Misia". Wszystko stare, nieodnawiane, pordzewiałe. Aż strach, że posiłki podawane na weselu przygotowywane są w takich warunkach!!!
Łazienki są w opłakanym stanie - brak nawet zamków w drzwiach. Sikanie w stresie, że ktoś za chwilkę może pociągnąć za klamkę jest średnio przyjemne.
Jedzenia jest podejrzanie mało. Obawiam się, że część jest "konfiskowana". Widziałam ile zostawało na półmiskach, a ile dostaliśmy po weselu.
Najgorszy ze wszystkiego jest właściciel. Dawno nie spotkałam tak gburowatej, nieuprzejmej osoby. To chyba jemu powinno zależeć na tym, by osoby, które wynajmują salę były zadowolone, bo to gwarantuje kolejnych klientów. Tan Pan natomiast zachowuje się, jakby był obrażony ,że ludzie do niego przychodzą. Wszystko, co na normalnej sali jest standardem, dla tego Pana jest problemem.
Konieczność dodatkowej opłaty za klimatyzację, która przecież chodzi na prąd, a za prąd się płaci, to już chyba szczyt?