Dodaj do ulubionych

liczenie...

07.10.04, 22:38
Może ktoś zna sposoby jak nauczyć dziecko liczyć?
Moje ma pięć lat i po roku nauki liczy do pięciu niestety często się myląc.
Liczymy co się da i kiedy się da, oglądamy "Wesołe cyferki", gramy w gry
planszowe...
Nie wiem jaka może być tego przyczyna. Słaba pamięć? Dyskalkulia?
Obserwuj wątek
    • anma Re: liczenie... 09.10.04, 14:23
      Mój synek też nie liczy biegle:-) ale do 5 sam liczy poprawnie a od 5 do 10 z
      podpowiedziami przy 6, 9 i 10 (trzeba mu pierwszą sylabę w tych liczbach
      podpowiedzieć. My staramy się też liczyc gdzie się da i co się da, na przykład
      przy wybieraniu listu ze skrzynki synek odlicza od skrzynki z nr 1 do naszej i
      dopiero wyciągamy list, liczymy schody przy wchodzeniu do domu, a mieszkamy w
      bloku 4 piętrowym bez windy więc mamy co liczyć:-) Bawimy się w liczenie
      paluszków w rączkach i nóżkach, czasem któryś schowamy i znowu liczymy, ma też
      gry komputerowe gdzie czasem trzeba przyporządkować ilość jakichś obrazków
      cyfrze (na przykład cztery piłki i cyfra 4). Oczywiscie pomagam mu w tym, ale
      traktujemy to jako trening.
      Ale muszę powiedzieć, ze chęć do liczenia i w ogole zainteresowanie liczeniem
      zwiększyło się u synka kiedy zaczęliśmy za namową pedagoga z przedszkola
      stosować elementy metody Domana. Na kartki z bloku o formacie A3 trzeba nakleić
      (lub narysować) koła, na pierwszej kartce 1 koło (średnica mniej więcj szklanki
      najlepiej koła w kolorze czerwonym), na drugiej 2 koła i tak dalej. NAjpierw do
      5, potem mozna zrobić następne plansze. Układ kółek podobnu jak na kostce do
      gry. I te plansze pokazywać dziecku kilka razy dziennie w kolejnosci mówiąc
      jednocześnie "jeden, dwa, trzy, cztery, pięć". Nie nalezy zatrzymywać się
      dłuzej na poszczególnych planaszach tylko je po prostu kolejno przekładać w
      takim normalnym tempie. Trzeba się postarać zeby przez te parę chwil dziecko
      patrzyło na te plansze. Po niedługim czasie takiego pokazywania plansz z kołami
      mój synek zaczął liczyć sam do 5. Może przyda Ci się ta metoda?
      A u nas z kolei bałagan z rozpoznawaniem kolorów...niby zna podstawowe kolory,
      ale jak przyjdzie co do czego to wszystko jest "bałe":-) Ale pracujemy nad tym.
      Pozdrawiam
      Acha...Ryso nie widzę cię ostatnio na gg, bywasz czasem, bo mam trochę do
      pogadania:-)
      • rysa9 Re: liczenie... 09.10.04, 23:03
        Anma, dzięki za podpowiedź. Przecież znam tę metodę :-))) dlaczego jej jeszcze
        nie zastosowałam???
        U nas kolory przynajmniej te podstawowe w porządku. Natomiast mam koleżankę,
        której czteroletni synek ani w ząb nie kojarzy barw. Stosowała różne edukacyjne
        książeczki dla dzieci związane tematycznie z kolorami i dalej nic. Ostatnio
        pożyczyłam jej "Figuraki" Granny i powiedziała mi, że gra robi furorę (a
        ostatnio dziecko na sam dźwięk słowa "kolor" już się blokowało). No tak ale nie
        wiem, czy są postępy ;-)
        GG mam zwykle wyłączone, ale jak napiszesz do mnie maila, że jesteś dostępna
        natychmiast włączę :-)))
        • anatemka Re: liczenie... 10.10.04, 13:26
          metodę domana cwiczymy jak na razie na kostkach do gry. Mlody liczy tak sobie,
          jak mu się chce i wyjdzie. Ale "liczy"(bo sam o tym chyba nie wie)podczas
          zabaw, np: raz dwa trzy szukam! Tak normalnie, to do trzech raczej nie zlicza.
          Albo mówi: siedemosiemdziewięćdziesięć wygłupiamy się! Nie ma mozliwości żeby
          licząc świadomie to powtórzył. Chętnie sie uczy wierszyków? Może w wierszach
          albo piosenkach by sie nauczył?
          • rysa9 Re: liczenie... 10.10.04, 22:59
            Niestety mowa mojego dziecka jest na takim poziomie, że jeszcze nie zdołał się
            nauczyć ani jednego wierszyka :-(
            Powtarza końcówki wersów.
            A może ktoś zna wierszyk, w którym na końcach linijek są liczebniki? :-)
            • anatemka Re: liczenie... 11.10.04, 19:07
              kurcze, gdzies mi sie tłucze po glowie jakiś taki wierszyk.... poszukam, może
              znajde.
              • rysa9 Re: liczenie... 11.10.04, 21:21
                Anatemko, koniecznie sobie przypomnij! ;-)

                Moja koleżanka sprzedała mi taki sposób: pozwalała dziecku wziąć określoną
                ilość cukierków, ale jak się pomyliło, to mogło wziąć tylko jednego.
                Dzisiaj zastosowałam ten manewr i mój synek był bardzo (ale to bardzo ;-)
                niepocieszony, że został z jednym cukierkiem.
                Zobaczymy, może się jutro bardziej zmobilizuje ;-)
                • anatemka Re: liczenie... 14.10.04, 15:30
                  Rysa, ten wiersz co mi się plątał, to "raz-dwa-trzy" Tuwima. To nie jest więc
                  chyba to, o co Tobie by chodziło:(
                  • pacynka27 wierszyk 16.07.05, 16:55
                    Znam wierszyk z liczebnikami do 5. Może komus się przyda. Nauczyłam liczyć dzięki niemu 1,5 rocznego synka.

                    Jeden mały miś zupkę sobie jadł,
                    Przyszedł drugi miś i były misie dwa.
                    Dwa małe misie pukały mocno w drzwi,
                    Przyszedł jeszcze jeden i były misie trzy.
                    Trzy małe misie znalazły uli wiele,
                    przyszedł jeszcze jesen i były misie cztery.
                    Cztery małe misie zrobił nagle bęc,
                    Przyszedł jeszcze jeden i było misiów pięć.
                    Nagle wszystkie pszczoły z uli wyleciały
                    i małe misie szybko uciekały.

                    Można pokazywać paluszki, a przy ostatnim wersie schować. Mojemu synkowi podobało sie gdy wkładaliśmy kasztany do miseczki a na końcu je wysypywaliśmy.
            • j.martunia Re: liczenie... 16.07.05, 21:30
              oto parę wierszyków z liczebnikami - może się przydadzą:
              Raz i dwa, raz i dwa - pewna pani miała psa.
              Trzy i cztery, trzy i cztery - pies ten dziwne miał maniery.
              Pięć i sześć, pięć i sześć - wcale kości nie chciał jeść.
              Siedem, osiem, siedem, osiem - wciąż o lody tylko prosił.
              Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć - kto z nas lody mu przyniesie?
              Może ja , może ty...
              Licz od nowa. Raz, dwa, trzy!

              10 palców mam
              każdy stoi sam
              czasem sobie porachuję
              czy któregoś nie brakuje
              czy je wszystkie mam
              czy je wszystkie mam

              Pierwszy palec wielki
              wskazujący na figielki
              trzeci palec to największy
              a ten czwarty trochę mniejszy
              piąty to paluszek mały
              oto szereg cały!!

              Raz, dwa, to jest gra trzeba wszystko zliczyć.
              Dom ma okna dwa, i jedno w piwnicy.
              Trzy, cztery są pory dnia i roku,
              a pięć chcemy mieć z każdego przedmiotu.
              Sześć, siedem, to razem jest trzynaście,
              Siedem mamy lat prawie wszyscy w klasie.
              śpiewamy z pokazywaniem liczby lat na palcach

              Jeden, dwa, trzy,
              Tu wróbelek patrzy,
              Cztery, pięć, sześć,
              Dajcie mu coś zjeść,
              Siedem, osiem,
              Ziarnko mu przynoszę,
              Dziewięć, dziesięć,
              Jedz wróbelku, jedz,
              Dziesięć, dziewięć,
              Osiem, siedem,
              Sześć, pięć, cztery,
              Trzy, dwa, jeden.


    • mjtom Re: liczenie... 12.10.04, 21:11
      Tak prywatnie, Rysa odezwij się do mnie w końcu. Niekorzystacie z Pawłem gadu-
      gadu? Nie odpisujecie też na listy e-mailowe. Co się dzieje?Magda

      P.S. Nawiasem mówiąc już zaczynam się martwić,że mój synek Mikołaj nie mówi
      jeszcze, a skończył teraz we wrześniu 2 latka.
      • rysa9 Re: liczenie... 12.10.04, 22:39
        Madziu, już dawno odpisałam Ci na Twojego maila :-)
        • mjtom Re: liczenie... 16.10.04, 18:42
          Napisałam ci na e-maila. I dziekuję za odpowiedż. Trzymaj cię.Magda
    • anma Re: liczenie... 17.10.04, 19:25
      TAk jeszcze a propos liczenia.....
      Mój synek jak juz napisałam wcześniej do 5 liczy samodzielnie od 6 do 10 z
      małymi podpowiedziami. Ale z uporem maniaka jak widzi czegoś dwie sztuki
      mówi "tsi". Ile masz rączek Kamilku? "Tsi" . No policz dobrze? "enen, ja"
      Dobrze, to ile masz rączek? "Tsi". I tak jest ze wszystkim. Macie na to jakieś
      wytłumaczenie może?:-))
      Pozdrawiam
      • rysa9 Re: liczenie... 18.10.04, 21:26
        A jakże mieliśmy taki etap :-)
        Mój synek na "dwa" mówił ciągle "ci", co oczywiście wszyscy rozumieli
        jako "trzy" (ale ja miałam wrażenie, że on miał na myśli dokładnie "dwa").
        Nie wiem co Ci doradzić. My z uporem maniaka poprawialiśmy to "ci" na "dwa" i z
        czasem pomogło.
        Potem (jeszcze dziś się zdarza) mój synek mówił "pięć" na wszystko czego było
        kilka albo dużo. I tak samochód ma pięć kół ;-)
        • etienisa Re: liczenie... 26.10.04, 13:07
          Nam w liczeniu pomogly zabawy w sprzedawce...
          plastikowe owoce i warzywa, ja bylam kupujacym, prosilam o 2 pomarancze, 3
          gruszki itd...
          teraz Iza ma 6 lat i liczy do 12, 13, choc pomylki sie zdazaja
    • agamichal Re: liczenie... 23.12.04, 02:08
      Baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo polecam metodyke prof.E. Gruszczyk-Kolczynskiej do
      nauki matematyki i rozwoju wogole, a szczegolnie ksiazki :
      "Wspomaganie rozwoju umyslowego trzylatkow i dzieci starszych wolniej
      rozwijajacych sie"
      "Dziecieca matematyka"
      Sa to ksiazki dla rodzicow i nauczycieli, terapeutow , bardzo przystepnie
      napisane, omawiajace problemy dzieci z liczniem w szczegolnosci, sa opisane
      przykladowe zabawy, a do kazdej z nich mozna dokupic zestaw pomocy dla dziecka
      do cwiczen (tekturowe zabawki, figurki, rzeczy do liczenia i inne)
      Jak macie jakies pytania to dajcie znac, chetnie odpowiem.
      Jeszcze raz bardzo polecam....
      Aga
    • mgosia69 Re: liczenie... 28.07.05, 09:22
      Witaj Rysa po wakacjach, ale jeszcze przed "malutkimi" wakacjami. Jeszcze
      wracam nad morze. Zastanawiałam się jak mój mały nauczył się liczyć.
      NA BITACH. Zrobiłam mu spore cyferki i obok jego ulubione zabawki. Tzn
      samochody. Nie zwracałam uwagi czy coś daje to pokazywanie. Po jakimś czasie
      okazało się, że załapał. Liczy bez problemu do dziesięciu. Czasem zapomina o 7.
      Powiem, że próbuje liczyć dalej, ale to nam poszło przy zabawie w chowanego.
      Bawimy się wszyscy i każdy ma liczyć.
      • rysa9 Re: liczenie... 28.07.05, 23:15
        Hej Mgosiu, mój synek wreszcie opanował liczenie do dziesięciu ale... jemu też
        często się zdarza ominąć cyfrę 7.
        Co jest takiego w tej siódemce? ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka