agnieszkaep
06.04.08, 11:10
Właśnie w piątek byliśmy w Nadarzynie.
mieliśmy konsulatcje u dr Kurkowskiego i nie zakwalifikował mojego syna na
terapię Tomatisa.
Stwierdził,że zaburzenia mojego syna nie wynikają z zaburzeń błędnika i
terapia nic małemu nie da.
Stwierdził, że mam szukać gdzie indziej rozwiązania problemów z opóźnieniem
mowy,z brakiem koncentracji itd.
Dziewczyny, co sądzicie? Tyle naczytałam się na tym forum o skuteczności tej
metody,że dzieci lepiej się po tym uczą... a tu nic.
Czy pojechać prywatnie - czy lepiej dać sobie spokój z Tomatisem?
Bardzo proszę o radę