Dodaj do ulubionych

nauka chodzenia

20.07.08, 11:41
witam, jestem mama poltorarocznego chłopczyka z głebokim
niedosłuchem i padaczką. zanim odkrylismy padaczke Bartek byl
rehabilitowany Voyta-co mu bardzo pomoglo.musielismy jednak przerwac
ta terapie.jego opoznienie do tej pory ksztaltowalo sie na etapie 3
miesiecy, ale wszystkiego ladnie sie uczyl.jednak z chodzeniem jest
problem.przy meblach sie porusza ale samodzielne stanie bez
trzymania nie wychodzi mu.nie wiem czy leki ppadaczkowe moga tak
oslabiac napiecie miesniowe w okolicach ledzwiowych??czy macie
jakies porady jak moge go wzmocnic zeby zaczal chodzic??ciezko mi go
juz nosic...
Obserwuj wątek
    • sabina55 Re: nauka chodzenia 22.07.08, 11:40

      Czesc.Moja Ola ma 2,5 roku(raczej prawie 3 lata) i tez ma padaczke
      od urodzenia.Chodzi od 20 miesiaca zycia ale do tej pory ma straszne
      zaburzenia rownowagi i chodzi tylko na rownej powierzchi.Jak ktos ja
      lekko dotknie zaraz traci rownowage.Nie wiem tez jak jej pomoc.
    • oleczek555 Re: nauka chodzenia 07.08.08, 15:42
      mi moja rehabilitantka mówiła ze w niektórych ośrodkach w Polsce vojta jest zakazany z uwagi na doniesienia o padaczce związane ze stosowaniem tej metody, a już napewno nie jest to metoda polecana u dzieci chorych z padaczką.my rehabiltowalismy bobathem.mała ma tez 1,5 roku.chodzi od 3 tygodni, jeszcze niezbyt zgrabnie.na "ostatnim odcinku" terapii nasza rehabilitantka zaleciła chodzenie z małą po schodach i pod górkę(spory wysiłek i gimnasyka)ja dużo puszczałam na bosaka po trawie.a tak naprawdę poszła na nogi, jak bylismy nad morzem, wydaje mi się,że cięzko było jej chodzić po tym piasku i tak sobie mięsnie wyćwiczyła.no i jak chodzi za rączkę lub rączki, to trzeba trzymać swoją rękę jak najniżej, tak żeby dziecko nie wisiało, tylko miało wysiłek związany z chodzeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka