Dodaj do ulubionych

Rozwazam malzenstwo

14.06.13, 19:51

Wiek chrystusowy, wzrost 179, wyksztalcenie niepomagajace w znalezieniu pracy,
kolor oczu: brazowy (lewe), zielone (drugie), majatek: rower z bagaznikiem (rok
produkcji 2003), obureczny, z wlosami, raz w tygodniu melancholik (czwartek)
rozwazy malzenstwo. Oferty (nawet niepowazne) prosze zostawic na forum. Rozwaze.
Obserwuj wątek
    • torado Re: Rozwazam malzenstwo 16.06.13, 16:04
      slightly.stupid napisał(a):

      >
      > Wiek chrystusowy, wzrost 179, wyksztalcenie niepomagajace w znalezieniu pracy,
      > kolor oczu: brazowy (lewe), zielone (drugie), majatek: rower z bagaznikiem (rok
      > produkcji 2003), obureczny, z wlosami, raz w tygodniu melancholik (czwartek)
      > rozwazy malzenstwo. Oferty (nawet niepowazne) prosze zostawic na forum. Rozwaze
      > .

      ale czy to koniecznie musi być małżeństwo? ;-)
    • jagna_80 Re: Rozwazam malzenstwo 17.06.13, 11:36
      Witaj. Wiek omc chrystusowy, wzrost 169, wykształcenie - pomogło w znalezieniu pracy, nawet zadowalającej, kolor oczu: zielono-brązowe, oba w równym stopniu, majątek - silna osobowość i nietuzinkowy charakter, w głównej mierze sangwinik, rozważę Twoje oświadczyny. Ryzykujesz? :D
          • slightly.stupid Re: Rozwazam malzenstwo 18.06.13, 02:52

            Oferte rozwaze:) Rownolegle bede staral sie przejsc z czwartkowego
            melancholika na wtorkowego flegmatyka. Wieksza kompatybilnosc
            z sangwinikiem.

            Oprocz wymienionych wyzej wiekow mamy przed soba wiek mickiewiczowski.
            • obrotowy Rozwaz wpierwej co piszesz. 18.06.13, 19:04
              slightly.stupid napisał(a):
              > Oprocz wymienionych wyzej wiekow mamy przed soba wiek mickiewiczowski.

              ja bym uwazal z tymi prognozami.
              pod koniec 20.go wieku i po upadku ZSRR mowilo sie, ze 21. wiek bedzie wiekiem Ameryki.
              a bedzie wiekiem Smoka raczej...

              PS. ja to nie wpisuje sie w tematyke tego wontku, bo ja rozwazam raczej rozwod.
              tylko mnie na niego nie stac, a jakos zadna nie chce partycypowac w kosztach...

              a mowia, ze w mezczyzne warto inwestowac...

              • slightly.stupid Rozwazania:) 18.06.13, 19:21

                Przykro mi z powodu Twojej sytuacji. Pewna doze optymizmu nalezy jednak miec.
                Optymizm pomaga. We wszystkim:) Moze rozwaz pozyczke w banku na rozwod.
                Cena szczesliwej wolnosci jest bezcenna:) I doswiadczenia:)

                Empatyczne pozdrowienia - ss.

              • slightly.stupid Inwestycje 18.06.13, 19:31
                obrotowy napisał:

                > a mowia, ze w mezczyzne warto inwestowac...>

                Generalnie w ludzi warto inwestowac. Inwestor powinien jednak ocenic stopien
                ryzyka jaki niesie inwestowanie. Kto jednak nie inwestuje ten...:)
                • torado typ 18.06.13, 20:25
                  temperamentu to ja z pozoru flegmatyk, a z temperamentu ;-) choleryk i to prawie każdego dnia tygodnia ;-)
                  • slightly.stupid Typ choleryczny:) 18.06.13, 21:10
                    torado napisała:

                    > z temperamentu ;-) choleryk i to prawie każdego dnia tygodnia ;-)<

                    Zmienic to moze tylko odpowiedni katalizator (meski). Odwazny i wytrwaly.
                    Jest ogolne przekonanie ze, z cholerykami trzeba ostroznie:) Jest tez opinia,
                    ze z daleka:)
                        • torado Re: Typ choleryczny:) 22.06.13, 16:29
                          slightly.stupid napisał(a):

                          >
                          > Staram sie miec swoja empiryczna opinie. Obiegowa opinie probuje weryfikowac.

                          to miło z Twojej strony ;-)

                          > Obiegowa opinia moze
                          > byl niepelna.

                          no cóż cóż.....nie potwierdzam i nie zaprzeczam ;-)
              • torado Re: Rozwaz wpierwej co piszesz. 18.06.13, 20:30
                obrotowy napisał:

                >
                > PS. ja to nie wpisuje sie w tematyke tego wontku, bo ja rozwazam raczej rozwod.
                > tylko mnie na niego nie stac, a jakos zadna nie chce partycypowac w kosztach...
                >
                dlatego ja nie rozważam małżeństwa, taniej wychodzi ;-)
    • jagna_80 Re: Rozwazam malzenstwo 18.06.13, 23:46
      Mr. SS a możemy jeszcze wpierwej rozważyć skąd nadajesz? Nie wybrzmiało to bowiem jednoznacznie (przynajmniej dla mnie), a zapewne znacznie ułatwiłoby Twoje i innych rozważania. ;)
      • slightly.stupid Re: Rozwazam malzenstwo 19.06.13, 01:37

        Nadaje z pomieszczenia o powierzchni ~ 30 m2 o scianach w kolorze ecru
        i oknem zajmujacym cala sciane i obecnej temperaturze 19 C. Jezeli podniose
        wzrok znad klawiatury to widze reprodukcje Salvadore Dali. A jezeli zrobie zeza
        to dalej, na lewo, widze bardzo lekki usmiech dziewczyny w barze Folies-Bergere
        Maneta.

        Mam zwyczaj nadawac o roznych porach dnia i nocy tak, ze data postow moze
        cos sugerowac ale nie musi:) Mam nadzieje, ze to wyjasnienie ulatwi nam dalsze
        rozwazania:) Na zyczenie moge odezwac sie w poludnie:)

        Buona notte!
        • jagna_80 Re: Rozwazam malzenstwo 19.06.13, 09:26
          Buongiorno.
          A zeza Kolega "robi" zbieżnego czy rozbieżnego? Bo wydaje mi się że zbieżnie to raczej Kolega uwidoczniłby koniuszek własnego nosa, niźli uśmiech jakiejkolwiek dziewczyny. Jeśli natomiast Kolega potrafi wykonać na życzenie zeza rozbieżnego, to chylę pokłony. Mnie się to dotychczas nigdy nie udało. Ale skoro tęczówki różnobarwne, to być reszta struktur wewnątrz- i okołogałkowych toże nietuzinkowa.
          Wyjaśnię tylko, iż nie takiego wyjaśnienia rozważań się spodziewałam, ale skoro wyjaśnienie bardziej wyjaśniające kwestię topograficzną przerasta możliwości eksplanacyjne Kolegi, to oczywiście wycofuję pytanie. ;)
        • torado Re: Rozwazam malzenstwo 19.06.13, 18:37
          slightly.stupid napisał(a):

          >
          > Nadaje z pomieszczenia o powierzchni ~ 30 m2 o scianach w kolorze ecru
          > i oknem zajmujacym cala sciane i obecnej temperaturze 19 C. Jezeli podniose
          > wzrok znad klawiatury to widze reprodukcje Salvadore Dali. A jezeli zrobie zeza
          > to dalej, na lewo, widze bardzo lekki usmiech dziewczyny w barze Folies-Bergere
          > Maneta.
          >
          >

          czyli już wiemy, że jesteś kustoszem ;-).
          • slightly.stupid Re: Rozwazam malzenstwo 20.06.13, 17:24

            Obie macie racje:) Jestem kustoszem i bibliotekarzem swoich reprodukcji i ksiazek.
            Zeza jednak nie mam. Po profesjonalnym wyjasnieniu definicji zeza obejrzalem krytycznie swoje spojrzenie w lustrze. Dwa razy dla pewnosci. Napisalem nieprecyzyjnie. Na dziewczyne
            w barze patrzylem katem oka.

            Okreslanie topograficznie miejsca mialo niefortunny efekt dla mojego kolegi.
            Napisal kiedys, ze mieszka w osadzie na Roztoczu rzuconej miedzy lasem
            a polem. W ogrodku z malwami. Dziewczyna z ktora korespondowal internetowo
            zerwala kontakt. Napisala, ze nie lubi malw. Kolega ma uraz do dzisiaj.
            Malwy teraz lubi mniej. Ja malwy lubie. A Wy?
            • jagna_80 Re: Rozwazam malzenstwo 20.06.13, 19:38
              Ale swoich, ergo napisanych/malowanych, czy tez swoich, ergo posiadanych? :P Bądźmy precyzyjni. To bardzo istotny element rozważań wszelakich.
              Lubię malwy. Zapytaj Kolegę czy mogłabym wyleczyć go z urazu? Jestem chętna od zaraz. Chyba że go już jakaś inna pannica wyleczyła. :)
              • torado Re: Rozwazam malzenstwo 20.06.13, 21:37
                jagna_80 napisała:

                > Zapytaj Kolegę czy mogłabym wyleczyć go z urazu? Jestem chętna od
                > zaraz. Chyba że go już jakaś inna pannica wyleczyła. :)

                ależ ja się nie trancam ;-). Jak coś Wam nie wyjdzie, to potem na mnie będzie ;-)
                • torado Re: Rozwazam malzenstwo 21.06.13, 19:15
                  jagna_80 napisała:

                  > Hehe. Śmiesznie wyszło. Cała ma poprzednia wypowiedź skierowana była do Pana SS
                  > , chociaż fakt, układ "choineczki" na to nie wskazuje. :D Pzdr.

                  hihihihi nio śmiesznie...ale i strasznie ;-) gdzie ja byłam kiedy rozumy rozdawali :-D
                  • slightly.stupid Re: Rozwazam malzenstwo 21.06.13, 21:48

                    Narcyz to nie moj kwiat. Mimoza tez mi nie lezy. Oba kwiaty maja za duzo zolci.
                    Chociaz zonkil i tulipan i owszem.

                    Kolory i ksiazki moje posiadane, nie przeze mnie:) Paleta nie jest moim forte.
                    Nowela , historia z palca wyssana, moze kiedys...

                    Kolege po malwowych przejsciach zobacze za dwa tygodnie. Zapytam w jakim jest
                    stanie. Nie sadze aby terapia kobiecych rak i ust zaszkodzila. A pomoc moze:)
                        • slightly.stupid Terapie:) 22.06.13, 16:08

                          Nie bede szedl ta droga:) Koledze powiem tylko, ze zaoferowalas pomoc.
                          Sposob pomocy zostawie terapeutce i terapeutowanemu. Rozwazania
                          zeslizgnely sie, niezamierzenie, z tematu terapii ogolnej. Wiekszosc
                          mezczyzn wie, ze kobiety maja rowniez umysl. I umysl tez jest interesujacy.
                          • torado Re: Terapie:) 22.06.13, 16:31
                            slightly.stupid napisał(a):

                            >
                            > Wiekszosc
                            > mezczyzn wie, ze kobiety maja rowniez umysl. I umysl tez jest interesujacy.

                            to chyba ta większość jest w mniejszości ;-)
                            • slightly.stupid Wieksza mniejszosc:) 24.06.13, 17:54
                              torado napisała:

                              > to chyba ta większość jest w mniejszości ;-)<

                              Sadze, ze nie jest tak zle. Moje informacje ze srodowiska meskiego wskazuja,
                              ze wolimy "zgubic" cos z inteligentna kobieta niz znalezc cos z inna:)

                              Zabawny szowinistyczny dowcip: Mezczyzna pyta kobiete: Chcialaby Pani
                              byc mezczyzna? A Pan? - odpowiada kobieta.
                              • torado Re: Wieksza mniejszosc:) 24.06.13, 18:47
                                slightly.stupid napisał(a):

                                > torado napisała:
                                >
                                > > to chyba ta większość jest w mniejszości ;-)<
                                >
                                > Sadze, ze nie jest tak zle. Moje informacje ze srodowiska meskiego wskazuja,
                                > ze wolimy "zgubic" cos z inteligentna kobieta niz znalezc cos z inna:)
                                >
                                > Zabawny szowinistyczny dowcip: Mezczyzna pyta kobiete: Chcialaby Pani
                                > byc mezczyzna? A Pan? - odpowiada kobieta.

                                nie zrozumiałam hihihihih ;-). Ostrra ta kobieta. Ale jest jakiś taki stereotyp dzielący kobiety na różne typy: kury domowe, bezmózgie, wyfiokowane paniusie i wyemancypowane feministki - babo-chłopy. A co, jeśli są kobiety, które mają z każdego typu po trochu ;-)
                                • slightly.stupid Re: Wieksza mniejszosc:) 25.06.13, 20:54

                                  Sadze, ze mezczyzni upraszczaja klasyfikacje kobiet na te ktore je interesuja
                                  i pozostale - niezaleznie juz od kategorii i podkategorii:) Wojujace feministki
                                  sie nie licza poniewaz obie strony wzajemnie wykluczaja sie.
                                  • torado Re: Wieksza mniejszosc:) 26.06.13, 20:05
                                    slightly.stupid napisał(a):

                                    >
                                    > Sadze, ze mezczyzni upraszczaja klasyfikacje kobiet na te ktore je interesuja
                                    > i pozostale - niezaleznie juz od kategorii i podkategorii:) Wojujace feministki
                                    > sie nie licza poniewaz obie strony wzajemnie wykluczaja sie.

                                    a czemu wzajemnie wykluczają się? Przecież te wojujące nie wojują z facetami tylko z tzw. systemem, stereotypami itd. No to pewnie oczywista oczywistość, że ludzie w takim sklasyfikowanym i poukładanym dzięki stereotypom świecie czują się pewniejsi. Ja wybrałam alternatywny, do ogólnie przyjętego model życia i tak jakoś w żadną klasyfikację nie mogę się zmieścić ;-) Choć nie.....w jedną się mieszczę, bo albo interesująca dla faceta, albo nie ;-)
                                    • uneevidence Re: Wieksza mniejszosc:) 27.06.13, 00:44
                                      Ja sie na zone swietnie nadaje:) zblizam sie juz do takiego wieku gdzie nie wypada byc samej. Babcia i dziadek przed dniem ostatecznym chcieliby zatanczyc na moim weselu:)bierz w ciemno, bo podobno w ciemnosciach wyostrzaja sie zmysly:D
                                      • slightly.stupid Re: Wieksza mniejszosc:) 27.06.13, 01:31

                                        Byc moze masz racje z feministkami. Boimy sie jednak zblizyc do kogos kto ma
                                        w imieniu "wojujacy". Nie potrafie odroznic feministki liberalnej od radykalnej.
                                        Te drugie podobno nosza w plecaczkach tomahawk. Jedno nieostrozne: How do you
                                        do, gorgeous! I mozna miec tomahawk w czaszce albo gorzej, w miekkim miejscu.
                                        Sama wiec widzisz...

                                        Nie mam powodu aby Ci nie wierzyc. Faktycznie, gdy przymkne oczy to zmysl
                                        dotyku wyostrza sie i rozkwita. Ale tez podobno przed trzeba miec oczy szeroko
                                        otwarte. Mozna je dopiero lekko przymknac po:)
    • mallwia Re: Rozwazam malzenstwo 28.06.13, 08:01
      pokrewieństwo dusz,ciał rozumiem,byc po prostu byc ze soba na dobre,zle w rozumieniu siebie wzajemnym,ale małżeństwo??? na co komu i z czym do czego? powodzenia,bo ofert dużo,panien chętnych do ożenku krocie, biała suknia...tańce,hulańce,swawola,choc przez jedną noc

      ech czas do pracy pójść
      www.youtube.com/watch?v=jQH0GPL33uc

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka