Pamietacie moj watek o domu 'z widokiem' ktory kupilam pod koniec zeszlego roku?
Tekst linku
Prosilam o rady tzw. 'disajnerskie'. Dostalam sporo, przewazaly jednak : "wywal wszystko do golego betonu i zrob cos z tym"
No i wykrakalyscie, wlasnie sie dowiedzialam, ze nie tylko sciany i meble kuchenne, ale rowniez te smutne, szpitalne kafle z podlogi ida na smietnik. A skoro juz sie robi remont prawie generalny, to postanowilam dokladnie przefasonowac kuchnie. I to wlasnie z kuchnia mam najwiecej zagwozdek.
Pytanie nr1.Cczy do gotowania zamienic elektrycznosc na gaz?( przyzwyczailam sie do gazu w poprzednich domach, lepiej mi sie gotuje na gazie - ale piekarnik bylby oczywiscie elektryczny).
nr 2. Zmywarka. Jak dotad nie bylo, ale chce zainstalowac, (mimo ze w mam zastapczym mieszkaniu , ale nie uzywam

. Chce mala, bo po co mi pelnowymiarowa dla lednej osoby. Ale wolalabum raczej 'niska" niz waska. Niestety takie typu: jedna szuflada sa dosc drogie, wiec zastanawiam sie nad wbudowaniem tzw. nablatowej. Ktos z was ma (chyba mallard) ? Czy to sie sprawdza?
nr 3 to fronty kuchenne - lubie biale, ale rozwazam tez jakes jasne, drewnopodobne, duza ilosc szuflad 'soft closing" (czy jak to sie tam nazywa) bez uchwytow.
Pytan bedzie oczywiscie duzo wiecej, ale beda is pojawiac 'w praniu' czyli za jakis miesiac, dwa
Ktos? cos?