Dodaj do ulubionych

a może żeglowanie?

01.06.10, 19:52
Miło mi znów zawitać do Was. Byłam kiedyś Walerią, ale
oczywiście...zapomniałam loginu.
natomiast dla chętnych teraźniejszych i przyszłych wielbicieli żeglowania po
polskich jeziorach mam propozycję. Mamy jeszcze wolne miejsca na 8-osobowej
żaglówce. Wypływamy 18 lipca- do 25 lipca, z Węgorzewa.A trasa...jak wiatr i
chęci pozwolą.
Steruje bardzo doświadczony młody mężczyzna, mający od kilkunastu lat patent ,
który m.inn. doskonale poradził sobie podczas pamiętnych huraganów kilka lat temu.
O urokach żeglowania, rozkoszowaniu się zachodami słońca, wsłuchaniu się w
niepowtarzalną, nie spotykaną nigdzie innej wieczorną ciszę, ogniskami pod
obsypanym mrugającymi zalotnie gwiazdami granatowym niebie- nie muszę pisać.
Miło mi też dodać, że wiele osób, z którymi już pływaliśmy, "złapały bakcyla"-
jak ja wiele lat temu...
Chętnych zapraszam do napisania maila: manka108@wp.pl
Udzielę wtedy bardziej szczegółowych informacji i poślę zdjęcia żaglówki.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
smile))))
Obserwuj wątek
      • waleria15 Re: a może żeglowanie? 02.06.10, 11:20
        Natlu, jak miło, że mnie pamiętasz. I..moje witraże smile
        Z żeglowania napisałam ich kilka. Przez skromność ich nie zamieściłamsmile.
        Ale..natchnęłaś mnie. Aby znów coś napisać...smile))Dziękuję.

        Natlu, czy Twój pies boi się wody? Czy nie lubi obcych?
        Bo pies na pokładzie dla nas nie jest problemem. Sami pływaliśmy z naszą
        zwariowaną sunią i zniosła to, ku naszemu olbrzymiemu zdumieniu, nadzwyczaj dobrze.
        Myślę, że dla psa dobrze było by nawet w piekle- byle z "państwem" smile.
          • filip505 Re: a może żeglowanie? 02.06.10, 15:38
            ...bardzo chetnie bym sie z wami wybral,w wegorzewie
            nie zeglowalem,ale od gizycka do rucianego caly
            ten region mam oplywany w latach 70,no i augustow
            i okolice,ostatnio zeglowalem na karaibach z 5 lat
            temu,maly katamaran,i cos w rodzaju fina,nie zapomniane
            wrazenia,nie stety brak czasu i odleglosc.
            W tamtych czasach to nocki do spokojnych nie nalezaly,
            ogniska i spiewy do samego rana,kanapki popijane piwem,
            i chroniczny brak kasy,ale bylo cudownie.
            Mam przy okazji male pytanie,czy moj patent sternika
            jachtowego z 74 roku jest dalej wazny,czy wygasl.
            Pozdrawiam ,i stopy wody pod kilem.
            • waleria15 Re: a może żeglowanie? 03.06.10, 11:47
              Filipie, to z Ciebie wilk jeziorny, że hoho... smile)
              Bardzo sympatycznie opisałeś swoje wrażenia...ogniska, śpiewy i...wspaniały,
              dający wbrew pozorom wolność i radość....brak kasy smile)).
              Żałuję więc, że nie dysponujesz czasem.
              Z tego, co się orientuję, patent jest dożywotni, ale nie jestem ekspertką-
              głównie służę jako balast i zmywarka smile)). W końcu na coś się trzeba przydać...
              Natomiast proponuję, abyś zadzwonił tam, gdzie otrzymałeś patent- z pewnością Ci
              dokładnie odpowiedzą.
              Dziękuję za życzenia i wzajemnie pozdrawiam Cię oraz życzę miłych wakacji.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka