Dodaj do ulubionych

Wioletta Willas [*]

05.12.11, 22:49
Dużo o niej ostatnio myślałam.
Pewnie książka i bezlitosna prawda ukazana o jej życiu, przyśpieszyła odejście.
Niech ją tam Bóg przygarnie, o którym tak często mówiła.
Obserwuj wątek
    • eurytka Re: Violetta Villas [*] 05.12.11, 23:23
      Powinno być przez V.
      Na miejscu jest prokuratura i policja.
    • voxave Re: Wioletta Willas [*] 06.12.11, 05:06
      Niezwykły głos----nikt jako człowiek-=-bardzo częste połączenie---mamy podobna diwę aktualnie ......
      • eurytka Re: Violetta Villas [*] 06.12.11, 06:08
        voxave napisała:

        > Niezwykły głos----nikt jako człowiek-=-bardzo częste połączenie---mamy podobna
        > diwę aktualnie ......

        Na jakiej podstawie, faktach, tak twierdzisz?
        Dość odważne takie stwierdzenie i to po śmierci kogoś surprised
        Znalazłam bardziej łagodne określenie jej chimeryczności:
        We wszystkich swoich słabościach była niesłychanie ludzka - wspominał Tomasz Raczek.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10764546,Violetta_Villas_nie_zyje.html
        • xy.5 Re: Violetta Villas [*] 06.12.11, 06:44
          To bardzo smutna wiadomość.
          • misia007 Re: Violetta Villas [*] 06.12.11, 10:55
            [*]
            • eurytka Re: Violetta Villas [*] 06.12.11, 11:43

              Jaka była, taka była ale na pewno nie miała komfortu umieraniasad

              Myślę, że ci państwo co napisali o niej książkę, nieautoryzowaną,
              mają ją teraz trochę na sumieniu o ile jakieś skrupuły posiadająsad
              Tak sie robić nie powinno według mniesad
              ”Tak, oczywiście, tylko trzeba powiedzieć, kto, co, za ile...”.

              "A w jaki sposób zareagowała Violetta Villas, gdy dowiedziała się, że taka książka na jej temat powstaje?

              Iza Michalewicz: Bardzo się ucieszyła. „Tylko piszcie prawdę!” – mówiła przez telefon. „Ale ja to nie mogę tak krótko rozmawiać, to musi być dłuższa rozmowa” – dodawała. „To my do Pani przyjedziemy” – proponowaliśmy. Gdy dowiedziała się, że w Lewinie rozmawiamy także z jej rodziną czy znajomymi, zaczęła nam grozić, że cokolwiek napiszemy, poda nas do sądu, bo tylko ona wie, jaka jest prawda. Cała Violetta."
              Tekst linka
        • voxave Re: Violetta Villas [*] 06.12.11, 14:19
          ByLa w moim mieście,osobiscie ja poznalam-----`spiewala za darmo dla naszego schroniska dla psów-----dla zwierzat była bardzo dobra i szczodra---ludzi nie lubiła.....syna tepila a on ja tak kochal.
          Będzie sekcja zwłok ,poniewaz zmarla w niejasnych okolicznościach.Zmarla w tragicznych warunkach mieszkaniowych i sanitarnych.
          Opetana byla przez swoja gorspodynie i ta tak ja dopilnowala...
          CzytaLam kiedys wspomnienia jej ostatniego męża --z głowa u niej coś było nie tak--w sypialni zrobila kapliczke i mąż bal sie ja dotknąć.
          Zabrala wszystkie nowe kupione suknie ----w paczkach wyslala do Polski a potem uciekla z tej Ameryki
          Duzo o niej czytalam bo miala fascynujący głos --nie miala szczęścia i caLe zycie śpiewala *oczy czarne*
          Nie każdy ma fart przy ogromnym talencie.Niech spoczywa w spokoju.
          • amityr Re: Violetta Villas [*] 06.12.11, 17:44
            Każdy ma swoje 5-ć minut,a niektórzy nawet półgodziny. Zależy tylko jak się ten czas wykorzysta.
            • filip505 Re: Violetta Villas [*] 06.12.11, 22:22
              ....szkoda baby,przepraszam ,kobiety,nie mam jej
              zadnej plyty,i nie bede mial,nie moje klimaty,choc
              fachowcy mowia ze wyjatkowa byla,i napewno,
              jak slucham fragmetow, ktore podajecie to jakby
              sie jej barwa glosu w slochawkach nie miescila,
              ale ja paganini nie jestem,wyjatkowa byla napewno,
              tylko w epoke nie trafila,swoja.
              • eurytka Re: Violetta Villas [*] 07.12.11, 00:24
                Również nie moje klimaty.
                Interesowała mnie jako człowiek gdyż była inna niż wszystkie.
                • nolitta Re: Violetta Villas [*] 07.12.11, 14:33
                  www.youtube.com/watch?v=3URAtUUhqGo&feature=related
                  Moze i nie Wasze klimaty, ale przyznacie ze glos miala rewelacyjny.

                  • eurytka Re: Violetta Villas [*] 07.12.11, 15:37
                    Do głosu nikt się nie czepia,
                    to piękny i rzadki głos sopran kolaturowy.
                    www.youtube.com/watch?v=FcH8mULIgp4
                    Można by nim wiele wiele wyśpiewać, różnorodny mieć repertuar
                    ale nie było jej to dane.sad
                    Szkodasad
                  • amityr Re: Violetta Villas [*] 07.12.11, 15:37
                    A tu już oplotkowali a pogrzebu jeszcze nie było. www.plotek.pl/plotek/56,79592,10769413,Tajemnice_Violetty_Villas.html
                    • eurytka Re: Violetta Villas [*] 07.12.11, 15:54
                      Co się dziwisz, niektórzy ludzie wolą psy od dziecibig_grin
                      Miałam i ja do czynienia z takimi.
                      Nawet nie wiedziała, że ma wnuczkę i jak się nazywa.
                      Swoja matkę jednak bardzo kochała,
                      dla niej porzuciła stany gdy ta chorowała i zmarła.
                      Uczucia są silniejsze od rozumu i nie zapanujesz nieraz nad nimi.


                      • eurytka Re: Violetta Villas [*] 08.12.11, 13:07
                        "Violetta Villas będzie pochowana z honorami na Powązkach, pogrzeb funduje Ministerstwo Kultury. Jak widać po śmierci zdecydowanie łatwiej o honory, za życia żadna stacja nie chciała transmitować i organizować jej benefisu... Smutny ten nasz kraj..."
                        • sagittarius954 Re: Violetta Villas [*] 08.12.11, 15:34
                          ...bo środki zainwestowane w ni9ą za zycia nie zwróciłyby się . Rynek , po prostu .
                          • filip505 Re: Violetta Villas [*] 08.12.11, 16:38
                            ....no sagi,nareszcie,racjonalizm przez ciebie
                            mowi,gratulacje,
                            • sagittarius954 Re: Violetta Villas [*] 08.12.11, 17:18
                              Filipie jaki tam racjonalizm , dzisiaj jeszcze silniej działaja wszystkie te układy towarzysko medialne niż dawniej . ktoś cierpliwy i umiejętnie rozmawiający z nia mógłby kupke złota wyciagnąc . ale nikt nie chciał zainwestować swoj czas żeby móc artystkę wyprostować . a dookoła tylu chętnych i rozdawających swe talenta za pół darmo.
                              • filip505 Re: Violetta Villas [*] 08.12.11, 18:22
                                .....nie bardzo potrafie uwierzyc, ze jak gdzies jest
                                kasa, to nie znajda sie chetni zeby lapki po nia wyciagnac,
                                • eurytka Re: Violetta Villas [*] 08.12.11, 18:35
                                  Przesłuchałam dziś trochę jej piosenek,
                                  głos miała niesamowity.
                                  Wokalizy:
                                  www.youtube.com/watch?v=zCbE1iFdzo4&feature=related
                                  Traviata:
                                  www.youtube.com/watch?v=VcgMFE7OSfY&feature=related
                                  • eurytka Re: Violetta Villas [*] 08.12.11, 18:55
                                    Starość nie radość, stwierdziła na ostatnim koncercie.
                                    Nawet dla gwiazdsad
                                    To daje do myślenia, o tak.
                                    www.youtube.com/watch?v=HnJ_oFl0bRI&feature=endscreen&NR=1
                                    • izis52 Re: Violetta Villas [*] 09.12.11, 09:22
                                      [*]
                                      Czytając o faktach oraz komentarze i opinie - doznałam wręcz wstrząsu. Nie śledziłam jej losu, dokonań, bo była z innej bajki. Jednak ten upokarzający "benefis" - przytłacza okrucieństwem i prawdą o naszych czasach, w którym wszystko jest na sprzedaż. Organizatora widowiska - winno się ukarać, przynajmniej ostracyzmem. V.V. czuła się wielką gwiazdą, żyła wspomnieniami, złudzeniami. Nie potrafiła wykorzystać swojego daru, nawiązać przyjaznych kontaktów z rodziną i otoczeniem, co mogło być skutkiem rozczarowań lub po prostu choroby. Trudno powiedzieć, czy ktoś mógłby jej pomóc. Pewnie na początku upadku było to możliwe, ale w miarę upływu czasu już raczej nie. Spotkałam wiele takich osób, dotkniętych skazą chorobliwej podejrzliwości, egocentryzmu, wiodących bardzo samotne życie i do końca zdziwionych brakiem akceptacji, przyjaźni, ale to już refleksja na inny wątek.
                                      • amityr Re: Violetta Villas [*] 09.12.11, 17:47
                                        Trudno powi
                                        > edzieć, czy ktoś mógłby jej pomóc. Pewnie na początku upadku było to możliwe, a
                                        > le w miarę upływu czasu już raczej nie. Spotkałam wiele takich osób, dotkniętyc
                                        > h skazą chorobliwej podejrzliwości, egocentryzmu, wiodących bardzo samotne życi
                                        > e i do końca zdziwionych brakiem akceptacji, przyjaźni, ale to już refleksja na
                                        > inny wątek.


                                        Fakt ,ze jak ktoś nie chce żeby mu pomóc to na nic sie zdadzą wszelkie zabiegi. Wszak Norwid też zmarł na śmietniku itd...
    • eurytka Re: Wioletta Willas [*] 09.12.11, 10:26
      Różnie to bywa w życiu.
      Trochę tu można doczytać.
      Syn podobno poznał ją gdy miał 4 lata.
      Wydali ja bardzo wcześnie za mąż, nie była do tego dojrzała, zajęta karierą.
      Trochę tu można doczytać:
      www.fakt.pl/tag/Violetta-Villas
      • eurytka Re: Violetta Villas [*] 09.12.11, 10:48
        Brukowce wiedzą najwięcej czy w białej czy czarnej sukni i gdzie:
        www.se.pl/wydarzenia/kraj/violetta-villas-bedzie-pochowana-w-bialej-balowej-sukni-po-mamie-i-kapeluszu-villas-zamarzla-w-swoim_217561.html
        P.S Jakoś mnie prześladuje to double v wink
        • filip505 Re: Violetta Villas [*] 10.12.11, 17:12
          ....ja uwazam ze najwazniejsza jest wola zmarlej,
          nie wazne czy artystki czy zwyklego czlowieka,
          jak zasp chce niech jej symboliczny grob,pomnik,
          tablice zrobia,ale jej wola,nawet chora,jest
          najwazniejsza,moim zdaniem,
          • nolitta Re: Violetta Villas [*] 11.12.11, 22:14
            Jaka byla wola zmarlej wiemy od Budzynskiej, ale czy mozna tej osobie wierzyc?



            • voxave Re: Violetta Villas [*] 12.12.11, 01:06
              Budzyńska uzależnila Villas od siebie odgonila syna i tera bierze w spadku wszystko--klasyka.
              Tylko tego syna żal---tyle lat zabiegal o miłośc matki i nigdy jej nie dostał.
              • amityr Re: Violetta Villas [*] 12.12.11, 18:55
                Mnie ojciec zostawił w wieku gdy miałem 2 latka i nigdy nic od niego nie dostałem z wyjątkiem prawnie należnych alimentów. Nawet kartki na imieniny czy jakieś święta. Kilkakrotnie próbowałem z nim nawiązać kontakt. Nul.Zmarł 5 lat temu . O śmierci dowiedziałem się po roku. Byłem jedynym spadkobiercą majątku wartego około miliona złotych.. Mam dwoje dzieci czyli jego wnucząt. Majątek przepisał notarialnie wnuczce trzeciej żony, całkiem obcej dla niego osobie.Zachowek po zapisie notarialnym nie przysługuje. Powiem krótko niech spoczywa sobie. Na grób nie poszedłem i nie pójdę.
                • eurytka Re: Violetta Villas [*] 14.12.11, 10:07

                  Jakoś mimo wszystko aż się w głowie nie mieścisad
                  ta nienawiść do własnego dzieckasad
                  No, ale pisząc to była chora.

                  wiadomosci.wp.pl/title,Villas-zostawila-dwa-testamenty-To-jej-ostatnia-wola,wid,14080462,wiadomosc.html?ticaid=1d8e2&_ticrsn=3
                  • voxave Re: Violetta Villas [*] 14.12.11, 15:29
                    Pani Violeta nie lubila ojca swojego syna i pragnęla o nim zapomniec.
                    Nie polubila synka, bo akurat rozpoczynala karierę a i dzieciak przypominal jej męża.
                    Dziecko zobaczyla w wieku 4 lat---widocznie jej przeszkadzało---tak sie zdarza
                    Czytaj latami zdarzenia w tej rodzinie zawsze mi było mi żal syna pani Violety.
                    Opiekunka pani B. gdyby byla człowiekiem a nie wyrachowanym typem zrobilaby wszystko aby zlagodzic te animozje--ale ona wola korzystać z utrzymania u chlebodawczyni.
                    Zaiste zla to kobieta i powinna ponieśc karę za lata cierpień syna pani Violety.
                    • wrzosowapolana Re: Violetta Villas [*] 16.12.11, 14:51
                      Na miejscu syna wzięłabym dobrego prawnika, obaliła testament i wyrównała rachunki. Także z panią B. Pewnie po śmierci duszyczki odzyskują rozum i jeśli tak jest, to i WV czułaby się dobrze przy takim rozwiązaniu, mogąc wynagrodzić chociaż tak niegodziwe traktowanie swego dziecka.
                      • voxave Re: Violetta Villas [*] 16.12.11, 15:35
                        Sprawa z opiekunka juz w toku---ma zarzuty, syn jej nie popuści za lata podżegania do nien awiści matki do syna.
                        • sagittarius954 Re: Violetta Villas [*] 16.12.11, 16:22
                          po co ciagnąc nienawiśc dalej w p[okolenia ?
                          • wrzosowapolana Re: Violetta Villas [*] 16.12.11, 19:15
                            Może dla sprawiedliwości?
                            • sagittarius954 Re: Violetta Villas [*] 16.12.11, 19:43
                              Ależ nie oczekuję od Ciebie wrzosie tak łagodnego podejścia do człowieka jak jakie mam ja , Ale czy chodzi o wyrównanie krzywd z dzieciństwa czy raczej z okresu daleko późniejszego ? Oczywi ście "dupa po śmierci nie rządzi" i obalanie testatementów zostawionych prawnie przypomina mi wiele przykładów z życia , kiedy to ludzi kołuje sie z mieszkania dla jakiejś śmiesznej sumy . Syn znając sytuację swojej matki powinien próbować ją ubezwłasnowolnić już dawno . Zreszta nie mój wóz . Niech się prawują , proces na kilka ładnych lat , nawet okiem na toto nie rzucę , jak i nie słuchałem piosenek WV . Kobieta dziwoląg , tak chciała , tak żyła .
                              • eurytka Re: Violetta Villas [*] 16.12.11, 19:45
                                Jej sławny testament jest nieważny,
                                gdyż brak na nim jej podpisu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka