amityr 15.08.13, 20:51 Weź tego psa bo już też tak się czuję jak tu wchodzę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: A pies? 15.08.13, 23:42 To dobrze Amityrku, o to mi chodziło Człowiek musi sie wczuć w przeżycia zwierząt. Jak znajdę coś ciekawego, to zmienię..... może na innego psa? Odpowiedz Link
eurytka Re: A pies? 16.08.13, 10:25 Niech Amityr wklei swego psa czy psy, będzie się czuł jak u siebie. Może być nawet z parówkami. A potem zmiana, pies Pierogów pasący się na trawie. Odpowiedz Link
izis52 Re: A pies? 16.08.13, 10:50 A nasza wakacjuszka uwielbia włazić do kominka. Jak to kobieta, chce zmienić kolor futra.... Odpowiedz Link
izis52 Re: No to i ja sie pochwalę. 16.08.13, 13:50 Cudny maluszek...., już go gdzieś oglądałam w akcji . Moja kicia po niedzieli wraca do swojego domu. Szkoda, bo troszkę nas omotała swoim mruczeniem i dumną niezależnością. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A pies? 16.08.13, 17:35 Kabaret Dudek "Sęk" (Dziewoński i Michnikowski) Odpowiedz Link
izis52 Re: A pies? 16.08.13, 18:42 Dzieki Pierożki. Niezmiennie od lat śmieję się do łez z tego sęka, piiiesa, swetra Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A pies? 16.08.13, 20:08 pierwsze skojarzenie... puenta z dialogu - "a pieees? a pies ci mordę lizał" ... Odpowiedz Link
filip505 Re: A pies? 16.08.13, 20:59 .....I wlasnie te skojazenie mialem po przeczytaniu tytulu, a tu nic, Odpowiedz Link
dwa-filary Re: A pies? 17.08.13, 08:43 Od tygodnia mam dwa takie cuda w domu Uczę się ich Odpowiedz Link
izis52 Re: A pies? 17.08.13, 09:18 No to wesoło będzie . Niechętnie, ale muszę niedługo zwrócić kicię-wakacjuszkę, aby objęła w posiadanie swoich prawowitych właścicieli. Odpowiedz Link
eurytka Re: A pies? 17.08.13, 09:49 I w kolejce trzeba będzie czekać na umieszczenie fotki. A może Natla wprowadzi wklejanie zwierzów jako nagrodę za coś tam. Odpowiedz Link
misia007 Re: A pies? 17.08.13, 12:16 Filarku, cudna ta parka.Jak do ciebie trafiły?Puszkin roznosi mieszkanie,goni kocice ale ....o to nam chodziło.Było już za spokojnie. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: A pies? 17.08.13, 13:11 Córka przywiozła dwa maluchy, które pozostały przy matce. Los mógł by byc dla nich okrutny. To dwie siostry, największa i najmniejsza kruszynka. Mieszkanie fruwa jak zaczynaja harce. Bardzo sie balam konfrontacji z kotami, bo bylam psiarą. Są cudowne, nie brudzą, mnie nie drapią, bo im przykazalam, córka jest porządnie podrapana. Bawią się ze mną bardzo delikatnie. To bardzo mądre zwierzaki Odpowiedz Link
misia007 Re: A pies? 17.08.13, 14:00 A nie mówiłam!!!!Czeka cię naprawdę wiele radości z tych laleczek.Moja przyjaciółka też zdeklarowana psiara popadła czas jakis temu w kociaki i ....świata poza nimi nie widzi. Odpowiedz Link
eurytka Re: A pies? 19.08.13, 09:20 amityr napisał: > Wierny jak pies Jeśli to york, to powinieneś raczej napisać, wybredny jak pies. Taki, to parówek nie zje, ani nawet twoja parówa go nie zadowoli Musi mieć cielęcinkę, wołowinkę, czego nawet ty biedaku sobie żałujesz Odpowiedz Link
natla Re: A pies? 19.08.13, 11:01 No jak go tak "pańcia" nauczyła, to już nie odpuści Gdybym tak Topa rozpuściła, to pewnie skończylibyśmy pod mostem, bo na czynsz by nie wystarczyło! Odpowiedz Link
eurytka Re: A pies? 19.08.13, 11:54 Nawet w żartach, pańcio lepszy od pańci. Co za szowinizm Odpowiedz Link
filip505 Re: A pies? 20.08.13, 16:56 ....u nas to raczej odwrotnie,mi kot na stole nie przeskadza,jak za bardzo sie "rzadzi" w moim talezu to nozem czy widelcem po lapie dostanie,przy zonie juz na to se pozwolic niemoze, ---ale pancio tez lepszy, Odpowiedz Link
misia007 Re: A pies? 20.08.13, 17:00 Mnie tez kot na stole nie przeszkadza ale one nie interesują się naszym żarciem.Dostają pierwsze i pewnie w ich pojęciu lepsze. Odpowiedz Link
filip505 Re: A pies? 20.08.13, 17:30 .....naszej jak dasz to do jej miski to raczej nie ruszy, ale z mego taleza podciagnac cos lubi, a ja jej nie podjadam wiec nie wiem czy jej lepsze, na sniadanie distaje chrupki a na obiad konserwe, miesna lub rybna, Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A pies? 20.08.13, 17:43 moja kotka była łowna i włóczykij, przychodziła na mój stół, a zwłaszcza na deskę do krojenia chleba często prosto ze śmietnika fuuu i ściera szla w ruch, co i tak nic nie dawało i dlatego wyemigrowała na wieś i tam dokonała żywota, ale przed tym upolowała niesłychaną ilość drobiazgu (wolała to od kociego żarcia, kocie kupne wsuwała tylko w zimie) i zwiedziła wszystkie najmniej pachnące zakamarki które uwielbiała Odpowiedz Link
misia007 Re: A pies? 20.08.13, 18:22 Moje dostają surową, przemrożoną wołowinę i karmy bezzbożowe(suche i mokre).Starcza im. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A pies? 20.08.13, 19:53 Nie chodzi o to czy starcza czy nie starcza, chodzi o polowanie. Moja kotka była zwinna i dzika jak jaguar, chociaż drobniutka, tłukła się nawet ze szczurami na podwórku, sąsiedzi widywali. Domowe jadła głównie w zimie albo kiedy lało ostro i nie miała ochoty na wędrówki. Odpowiedz Link
misia007 Re: A pies? 21.08.13, 08:18 Polują wszystkie,to leży w ich naturze.Najleniwszy kanapowiec zrywa się do....lotu jak usłyszy muchę.Co nie znaczy ,że ją zje. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A pies? 21.08.13, 08:51 Wiesz, ciekawa rzecz, bo mięso zdecydowanie przebierała, musiało być ekstra świeżutkie, najbliższe sklepy miały przechlapane. Była jak najlepszy kontroler. Karm gotowych co do zasady nie znosiła, poza jednym, pewnie trafili z tym 'narkotykiem', co go tam dodają, akurat w jej gust Wnioskuję zatem, że nie była zepsuta przez domowy cieplarniany chów. Sporo czasu w dzieciństwie spędziła w ogrodzie mając zawsze uchylone okno. Taka prawdziwa dzika kocica z niej była. Odpowiedz Link
misia007 Re: A pies? 21.08.13, 09:38 Co do mięsa to i moje "kontrolują".Każdy kawałek wąchają i pomimo,że świeże z bazaru czasem kręcą nosem.Co do karm to na każdej możesz sobie poczytać skład i sporo teraz jest naprawdę dobrych.Oczywiście to wcale nie znaczy,że koty się na nie rzucają....trzeba je powoli przestawiać z tych tańszych. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A pies? 21.08.13, 11:16 nic nie poczytam, żadnych składów... bo już nie mieszkamy razem, jak się zwierzowi nie spodobało, że o 4 rano nie wypuszczam na dwór - to jazda w plener, kicia zamieszkała u mojej kumpeli na wsi i tam sobie łowi to co lubi i robi to co lubi nie zadręczając mnie swoimi fochami, z których kupa na środku pokoju o 4:30 było tylko preludium... szczerze powiedziawszy nie jestem typem łatwym do układania nawet przez taką śliczną istotkę jak ona.. może jestem bardziej kotem niż ona? tak, w samej rzeczy, jestem kocicą alfa, więc nie by lo szansy na współegzystencję odziedziczyłam piękną bestię po rodzicach którzy ją rozpaskudzili i wysłałam do ludzi którzy byli już dobrze ułożeni i wytresowani do służeniu kotu przez poprzednika Odpowiedz Link
amityr Re: A kot? 21.08.13, 15:32 Dlaczego koty lubią siadać na kolanach a psy raczej rzadko. Odpowiedz Link
filip505 Re: A pies? 21.08.13, 15:38 .....mysle ze zwierzaczki tez sa rozne,czasami wilki zjadaly ludzi a ten od czerwonego kaptorka nie, --moj kolega mial kota,piekny,rudy,wydawalobysie kanapowiec od pokolen,zabral go malego z drogi a wyrosl na wielkiego lowce, przynosil mu pod dom wszystko co upolowal,nawet mlodego lisa, wiewiorki,i prawie dorosla nutrje lesna,wieksza od niego, jednego dnia wrocil mocno poraniony I po trzech dniach zmarl, w domu sie go utrzymac nie dalo,wiec byl troche jak kocica pierogi,niezwykly,niedajacy sie tresowac, ---pierogi,wiewiorke upolowalas??????,ponoc to najwiekszy zaszczyt dla kota,kocicy tez, Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A pies? 21.08.13, 16:35 aparatem fotograficznym upolowałam, piękne zwierze Odpowiedz Link
filip505 Re: A pies? 21.08.13, 17:10 .....gratuluje,ale to chyba troche latwiej jak na piechotke, ...I po drzewach, Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A pTAK? 21.08.13, 19:18 dobre foto niełatwo zrobić, zwłaszcza kiedy ma się marny sprzęt, a po co na piechotkę po drzewach? po co? aparatem fotograficznym zwierzyna upolowana, a żywa i biega cały czas po drzewach lubię podglądać żywiny, kiedy bywam poza miastem albo chodzę po osiedlu podglądam ptaki i sprawdzam co to za gatunki, już się dużo nauczyłam, Internet to wielka encyklopedia ptaków, dużo lepsza niż wszystkie papierowe, które miałam w ręku, poza opisem i zdjęciem są tu także odgłosy ptaków, czasem identyfikuje je na podstawie śpiewu tylko, w ten sposób odkryłam za moim balkonem strzyżyka niespodziankę, one lubią strumienie i krzakulce, a tu nagle strzyżyk na osiedlu! nie zrobiłam mu foto bo schowany był w gąszczu, ale jego elektroniczny charakterystyczny poddenerwowany brzdęk słyszałam bardzo długo w czasie okresu lęgowego zapisałam się na szkolenie Warszawa na pTAK organizowane przez Stowarzyszenie Ptaki Polskie i Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków, bardzo się cieszę Odpowiedz Link
filip505 Re: A pTAK? 22.08.13, 20:42 ....jakos fotografia przestala mnie bawic od czasu gdy wieksza sztuka jest zrobic kiepskie zdiecie jak dobre,zjecia juz praktycznie robia aparaty nie my,my mamy tylko traffic w obiekt,ktory chcemy zfotografowac, nawet wiewiorke w "locie" latwo,ustawiasz pieciokrotne zdiecie I masz, a kiedys trzeba sie bylo wysilic I poswiecic sporo czasu,albo zrobic filmic I wybrac odpowiedni kadr, zeby te wsze szkolenie nie spowodowalo ze ptaki sie wyniosa z waszych parkow I sasiedztwa bo wiele dzikiej "zwierzyny" nie lubi podgladania czyli naszego towarzystwa,ale to przyjemne zajecie, zazdroszcze sluchu muzycznego,ale krakanie wrony od "gwizdu"orla odrozniam, Odpowiedz Link