filip505
13.12.14, 19:41
.....jestem dobrym facetem,mezem,przyjechalismy w gory ok 8 am,okazlo sie(juz wczesniej)
ze pani ma o 9 wizyte u fryzjera,chyba sie w NYC tego zrobic nieda,zalozylem z wielkim
zdziwieniem,okazalo sie przy okazji ze jak ja zawioze ja jej samochodem do fryzjera to
zamiast czekac zrobie jej przeglad gwarancyjny samochodu,ok 15 mil czyli 25 km,wiec
tak zrobilem(zadnedo pomyslu na lowienie),w serwisie okazalo sie ze trzeba poczekac
ok 2,5 godziny bo nie umowiona,po paru usmiechach zredukowali do 2,bardzo mile panie
w obsludze i PANIE mechanik,naprawde,chyba tylko tam widzalem,(tak przy okazji
sprawdzaly wam samochody kobiety???),okazalo sie ze ktos nie przyjechal na umowiony
przeglad tak ze bylo 1,5 godziny wiec w ok 2 godziny bylem juz pod zakladem fryzjerskim
i w tm momecie zadzwonila pani ze juz "moge przyjechac",ja rozumiem emocje,ale zeby
az tak faceta wykorzystywac to chyba przesada,dzisiaj sie dalem,ale chyba nigdy wiecej,