Dzieciaki świętują całe dwa tygodnie. Część lekarzy - też drugi tydzień. Trochę krócej świętują urzędnicy, ale wszystko dzieje się na zwolnionych, śród-świątecznych obrotach. Nie wypada zmieniać obrazu idylli, więc też dziś świętujemy.
Wybraliśmy się na spacer i kawę w okolice Rynku, a przy okazji popatrzyliśmy na orszak trzech magów. Kolorowy, bo uczestnicy dostawali korony, kadzidełka, śpiewniki. Królowie dorożkami zjechali z trzech stron miasta i to było w zasadzie najbardziej widowiskowe.
Kilka zdjęć zrobiliśmy, a po przejrzeniu okazało się, że najbardziej fotogeniczny jest mój ulubiony Kopiec Kościuszki.