izis52 31.12.15, 08:57 ze starego, acz wiecznie młodego Krakowa - życzę wszystkim i każdemu z osobna. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: Pomyślności w 2016 31.12.15, 09:02 Izula, ja Ci też życzę wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim zdrowia!!!! W nagrodę pilności umieszczę Twoje życzenia na głównej stronie )) Odpowiedz Link
natla Re: Pomyślności w 2016 31.12.15, 09:11 Życzę wszystkim naszym forumowiczom dobrego i zdrowego roku, życzę też dystansu do polityki i wiary, że nic się nie zawali. No i udanej zabawy w dzisiejszą noc! Odpowiedz Link
izis52 Re: Pomyślności w 2016 31.12.15, 09:24 Czuję się bardzo doceniona Natlu i odżyczam tego samego . Odpowiedz Link
narfi Re: Pomyślności w 2016 31.12.15, 10:28 Moi Drodzy, zrobcie mi noworoczny prezent i powiedzcie mi, ze to co karzel, razem ze swoja partia w Polsce wyprawia to tylko zart, a po Nowym Roku wszystko wroci do jakiej takiej normy. Please! Jezeli zadne prawo juz nie obowiazuje, to jaka ja mam gwarancje,ze paru smutnych panow nie zaprosi mnie do "czarnej Wolgi" porozmawiac np. na temat moich wpisow na Forum. Pamietam dobrze te czasy kiedy ludzie znikali z ulicy a jak sie juz znowu pojawili to nie sposob bylo wyciagnac z nich jakies informacje. Zycze Wam wszystkim,zebyscie znowu nie musieli sie bac tupotu krokow na schodach. Mialem za pol roku odwiedzic stare katy,ale chyba nie odwiedze Odpowiedz Link
filip505 Re: Pomyślności w 2016 31.12.15, 15:35 ......najlepszego kochani w Nowym Roku,zapomnijcie chociaz na chwile o klopotach,bawcie sie swietnie, -----narfi,a gdzie sa twoje nowe katy ?????, Odpowiedz Link
narfi Re: Pomyślności w 2016 31.12.15, 15:50 ...wyjechalem z Pl. prawie 50 lat temu , wiec tych nowych katow niby powinno byc wiecej niz starych. W samej Australii ponad 40 lat, a mieszkalem jeszcze w NRF , RPA i jeszcze paru innych miejscach, ale wlasciwie nigdzie nie zapuscilem korzeni na dobre, a te polskie tez pewnie usychaja. Niemniej, jak cos sie w Pl dzieje niedobrego to mnie rusza. Odpowiedz Link
filip505 Re: Pomyślności w 2016 31.12.15, 21:06 ......widac ze te emocionalne korzenie jednak mocne,podaj reke pierwszemu spotkanemu kangorowi w nowym roku odemnie,moze kiedys sam to zrobie, ale ta odleglosc mnie przeraza,.....no i te "chodzenie do gory nogami" ale jak widac po tobie da sie z tym zyc,ciesze sie ze mimo tylu lat poza polska potrafisz odroznic dobro od zla w polityce,stara "amerykanska polonia"nie, dla nich tylko "bog,honor,ojczyzna w wydaniu 1 polowy 20 wieku,czyli gadanie,gadanie, przez 70 lat tego samego,lezac na plazach californi czy florydy,nie widzac zmian w polsce,demograficznych ani politycznych, a u was??????,nie liczac ciebie oczywiscie,pozdrawiam ,...najlepszego w nowym roku,......no i zeby ziemia grawitacji nie stracila bo na poznawanie innych swiatow troche pozno,ale nigdy za-----pozno, --nasze dziewczyny juz baluja,te z forum,a ty pewnie na drugim boku,moja dopiero prace skonczyla i bedzie za godzine,ale balowac bedziemy,sami ,nie na balu, Odpowiedz Link
izis52 Re: Pomyślności w 2016 01.01.16, 17:24 Właśnie zawsze dziwił mnie fenomen głosowań Polonii z USA na skrajną prawico-lewicę, choć trudno to cóś nazwać. Tak w ogóle skoro nie mieszkają u nas, myślę, że nie powinni głosować. Narfi, opowiedz jak tam jest z Polonią na antypodach ? Wydaje się mniej zainteresowana starym krajem. Podziwiałam wczoraj najwcześniejsze i najpiękniejsze powitanie 2016 na N.Zelandii i w Australii. Szkoda, że w tym życiu nie zdarzy się zobaczyć tego w realu . Odpowiedz Link
filip505 Re: Pomyślności w 2016 02.01.16, 14:47 ......juz chyba kiedys mowilem,mlodzi i rozsadni wiedza ze wladze wybiera sie dla siebie,znaczy zeby potem jej podlegac wiec nie glosuja,jak ja,starym wydaje sie ze wiedza lepiej jak mieszkancy kraju a wiedze swoja biora z kosciolow i radia rydzyka,z tad ten wstydliwy dla wielu z nas fenomen, Odpowiedz Link
narfi Re: Pomyślności w 2016 03.01.16, 03:40 "Polonia" w tym tradycyjnym znaczeniu od dawna juz nie istnieje. W kazdym z wielkich miast istnieje grupa, moze, kilkaset osob, ktora glebiej sie angazuje w "polskosc" Na ogol skupiona wokol kosciola i jego wartosci od czego zawsze bylem raczej dosc daleko. To oni organizuja jakies rocznice, obchody, polskie szkoly (niedzielne) kolonie dla dzieci i takietam. Od 20 lat jedyny sposob emigracji do AU to jest dobra znajomosc jezyka i uznany w AU zawod. Dotyczy to i Polakow jak i wszystkich innych, nie ma wiec potrzeby polegac na rodzinie czy znajomych (czyli tzw."polonii") kazdy kto ma zawod i zna jezyk szybko znajduje swoje srodowisko. Nie jest mu potrzebna zadna "polonia". Moja generacja jeszcze trzyma sie razem. Tak ledwo,ledwo, ale sie trzyma.Emigracja solidarnosciowa tez ma tendencje do pewnego separatyzmu, ale ci najnowsi szybko wchodza w srodowisko lokalne. Dzieci tej mojej emigracji tez wchodza w zwiazki z tubylcami. Nie ma zadnego nacisku, zeby wybierac partnera czy partnerke z polskimi korzeniami. To, ze na polskich slubach czy innych imprezach mowi sie glownie po angielsku to juz zadna nowina. Z tym, ze czym nizsze wyksztalcenie i status spoleczny tym polskosci wiecej, no ale o tym srodowisku prawie nic nie wiem. Wiem, ze jest, ale to wszystko.Zreszta ja juz dawno wsiaklem w ogolnie pojete srodowisko tubylcze, ale na wodke czy "nocne rodakow rozmowy" to caly czas wybieram towarzystwo Polakow, ale tez tylko z podobnym rodowodem. Innymi slowy 90% moich dobrych znajomych to warszawiacy 60-70lat ,czasem ich dzieci, zeby nie stracic konataktow z nowym pokoleniem Z innym Polakami jeszcze tudniej mi nawiazac kontakt niz z Australijczkami.Nie jest to najlepszy uklad, ale ja tez nie jestem latwy w nawiazywaniu znajomosci. To jest tylko moj poglad na te tematy, inni pewnie widza to inaczej, ale najblizsi znajomi i rodzina widza to bardzo podobnie. Zreszta temat-rzeka. Zalezy od temperamentu, charakteru, statusu materialnego i tysiaca innych rzeczy. Odpowiedz Link
izis52 Re: Pomyślności w 2016 03.01.16, 21:26 Piszesz, że im niższe wykształcenie i status w społeczeństwie, tym więcej polskości, czyli pewnie kurczowego trzymania się nabytych obyczajów i środowiska. Tak to jest chyba wszędzie. Trochę ze strachu przed nowym, trochę z niepewności, potrzebą przynależności do określonej społeczności. Z przykrością obserwuję ostre podziały, które u nas nastąpiły nawet w grupach o teoretycznie zbliżonym statusie materialnym i wykształceniu. One kształtują rzeczywistość oraz politykę. Piszę o teoretycznie zbliżonym wykształceniu, mając na myśli fakt, że samo posiadanie równorzędnego dyplomu niczego nie dowodzi. Można zasklepić się w poczuciu odrobienia lekcji z klapkami na oczach, podczas, gdy wszystko wokół zmienia się w nieprawdopodobnym tempie. Jedyna nadzieja w młodych, tych wrażliwych, dobrze wykształconych, otwartych na świat, bez garbu naszej, bezinteresownej zawiści, jadu wyniesionego z niby katolickich domów. Odpowiedz Link