mira54 Re: Może trochę humoru? 31.12.04, 16:09 Jadą dwie dziewczyny w autobusie, jest straszny tłok. Jedna mowi: - Wiesz, chyba zajde w ciaze. - Tak! A z kim? - Nie wiem, nie chce mi sie obrocic. Lesniczy napotyka na skraju lasu mloda dziewczyne. - Nie boi sie pani tak sama chodzic po lesie? Jeszcze ktos pania zgwalci... - Gdyby pan byl tak mily... to juz bym dalej nie szła... Na dworcowym peronie mezczyzna podchodzi do atrakcyjnej blondynki. - Za ile...? Dziewczyna niewiele myslac wymierza mu siarczysty policzek. Zaskoczony mezczyzna konczy szeptem: - ... minut odchodzi pociag do Elku? Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 01.01.05, 03:49 Jadą 3 blondynki winda - nagle cos sie zepsuło i winda stanela miedzy pietrami. Jedna z nich przerazona zaczela tluc w scianki, ale nic to nie dało. Druga zrezygnowana usiadla w kacie, wreszcie trzecia po polgodzinnym namysle mowi: - To co dziewczyny, krzyczmy razem!!! A blondynki: - Razem, razem, razem!!! Blondynka zamowiła pizze. Sprzedawca pyta sie czy pokroic na szesc czy na dwanascie kawalkow. Ona odpowiada: - Szesc, bo dwunastu to ja nie zjem. - Dlaczego dowcipy o blondynkach sa takie krotkie? - Aby brunetki mogly je zapamiętać... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 01.01.05, 15:33 Idzie policjant sie odlac. Po jakims czasie wychodzi z krzakow cały osikany. - Co sie stało? - pyta sie kumpel. - Wyjalem nie ta pale. Dwaj policjanci spotykaja lezacego na chodniku pijaka. Pijak: - Tu Radio Wolna Europa, tu Radio Wolna Europa ... Błyskawicznie sprawdzaja w instrukcji, co nalezy zrobic w takiej sytuacji. Po chwili klada sie obok niego i mowia: - Bzzzzzzzzzzzz Zagluszamy. Egzamin w Wyzszej Szkole Policyjnej w Warszawie: - Jakiego koloru jest bialy maluch ? Policjant (kandydat) nie wie. - No niech pan pomysli, jakiego koloru jest bialy maluch. Po kilku minutach policjant sie usmiecha i mowi : - Biały !!!! - Bardzo dobrze, widac ze sie Pan duzo uczył!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochod ? Policjant mysli, mysli, mysli, i wola uradowany : - Biały !!! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 02.01.05, 16:33 Gorbaczow zabawil na jakiejs balandze do późna, a raczej do wczesnego rana, a tu rano Raisa i zebranie KC. Zlapal taryfe i jada. Gorbaczow popedza, jak moze, ale taksiarz nie chce przelatywac na czerwonych swiatlach, bo mowi, ze mu prawo jazdy zabiora. No to zmienili sie miejscami, bo Gorbaczow powiedzial, ze jak ich zlapia, to jemu, Gorbaczowowi nie zabiora. Wzial Gorbaczow kierownice w rece i pruje, przeleciał przez czerwone swiatło, a tu ich, cap, drogowka zatrzymala! Milicjant popatrzył i zemdlal. Gorbaczow z szoferem odjechali. Ocucili milicjanta koledzy i pytaja sie: - Kto to był? - Nienienienieeewiem, ale jego szoferem byl Gorbaczow! Gierkowi rozwizalo sie sznurowadlo, pochyla sie, zeby zawiazac, ale i wysoki i w krzyzu strzyka, wiec nie siega. Jablonski radzi: "Postaw noge na krzesle". Gierek stawia druga stope na krzesle i tym bardziej nie moze siegnac, powiada wiec do Jaroszewicza: - Widzisz, to jest zawsze tak jak spytasz o rade inteligenta! Spotykaja sie Clinton, Jelcyn i Pawlak. Pierwszy mowi: - Słuchajcie, co byscie mi poradzili, jeden z moich ministrow jest narkomanem, ale nie wiem ktory! Na to Jelcyn: - I co to za problem? Jeden z moich jest w mafii, tez nie wiem ktory, to chyba gorzej, nie? Wtedy Pawlak: - No kochani, to jeszcze nic, u mnie ktorys jest fachowcem, i tez nie mam pojecia, kto... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 02.01.05, 20:23 Gość zamawia zurek, bigos i dwie bulki. - Panie starszy - krzyczy do kelnera - przeciez te bulki sa mokre! - Co ja na to poradze. Gdy człowiek niesie w jednej rece talerz z zupa, w drugiej rece talerz z bigosem, a bułki pod pachami, to ma prawo sie pocić! Pewnego dnia przyszedł do knajpy jakis samobojca i zamowił zupe pomidorowa. Dziwnym trafem w zupie byla dorodna mucha. Wkurzony gosc wsypał do zupy cala solniczke soli, po czym zawolal kelnera, opieprzyl go i zazadał nowej zupy. Kelner grzecznie przeprosil i po chwili przyniosł nowa zupe. Facet zupe zjadł, a wtem z drugiego konca sali (czyli 2 stoliki dalej) odezwal sie głos: - Panie kelner!!! Kto tak przesolil ta zupe???!!! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 03.01.05, 22:06 Cyrkowy magik po swoim kolejnym popisie oznajmia widzom: - Za chwile sprawie, ze zniknie jedna z obecnych tu kobiet. Z ostatniego rzedu slychac meski głos: - Maryska, zglos sie na ochotnika! Jasio wraca ze szkoly z pokrwawionym nosem. - Co ci sie stalo? - pyta mama. - To przez tego magika z cyrku, ktory podczas przedstawienia wyciągnal mi z nosa zlota monete! - I zostawil cie w takim stanie? - On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali nastepnych monet! Jasio poszedl z ojcem do cyrku. Podczas tresury sloni, pyta: - Tato, co to jest to dlugie, co zwisa sloniowi pod brzuchem? - To jest penis slonia, Jasiu. - Dziwne. Gdy rok temu bylem tu z mamą powiedziala, ze to nic. - No coz, synu, skoro mama ma takie wymagania... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 08.01.05, 23:44 W remizie dzwoni telefon. -Halo, straz pozarna? Moja zona probowała dzis, jak sie piecze mieso w naszej nowej kuchence i... -Dziekujemy, ale juz jestesmy po obiedzie! Strazak ratuje staruszke z płonacego mieszkania. -Prosze zacisnac zeby!-krzyczy znosząc ja w dol po drabinie. -W takim razie musimy wrocic na gore, zostały na polce w lazience! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 09.01.05, 22:57 Dwaj mysliwi dostrzegaja w krzakach zajaca. Jeden z nich mowi: -Zaloze sie, ze nie zastrzelisz tego zajaca! -Dlaczego tak sadzisz? -Bo twoja strzelba nie jest naladowana. -I co z tego? Przeciez zajac o tym nie wie! Mysliwy opowiada koledze swoja przygode lowiecka: -Tego dnia polowalem na zajaca. Juz mialem go na muszce, gdy nagle zza krzakow wyskoczył lis i wbil zeby w kark zajaca. Nie zdazylem wystrzelic, gdy nagle z gory jak pocisk spadł jastrzab, chwycil w szpony lisa oraz zajaca i uniosl ich w powietrze. -I co, i co? -Mierze dokladnie ze sztucera. Strzelam-spada lis. Mierze drugi raz, strzelam-spada jastrzab. -A zajac, co z zajacem? -Zajac, jak to zajac, poleciał dalej... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 10.01.05, 01:39 Profesor biologii mowi do studentow: - Zaraz pokaze panstwu zabe. Bedzie ona tematem dzisiejszego wykładu. Zaczyna szukac w teczce. Po chwili wyciaga z niej bulke z kiełbasa. - A wydawało mi sie - mowi zdziwiony - ze sniadanie juz jadłem... W przepelnionym tramwaju siedzi blady, siny wymeczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa reke przewieszony plaszcz. Wsiada staruszka. Student ustepuje jej miejsca i lapie sie uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przyglada sie studentowi: - Przepraszam, mlody czlowieku! To bardzo ladnie ze zrobil mi pan miejsce, ale pan tak blado wyglada. Moze pan chory? Moze... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo? - Alez nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jade na egzamin, a cala noc sie uczylem, bo mam srednia 4,6 i chce ja utrzymac. - No to moze da mi pan chociaz ten plaszcz do potrzymania? - A, nie! Nie moge! Zreszta to nie jest płaszcz. To kolega. On ma srednia 5.0. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 11.01.05, 01:06 Przychodzi polityk do lekarza i mowi: - Panie doktorze, mam straszny problem, od trzech tygodni mam migrene. A na to lekarz: - Niech pan nie przesadza. Migrene to moze miec profesor, nauczyciel, artysta. Slowem - czlowiek myslacy. A pana to po prostu leb napier..la. Przychodzi facet do lekarza. Wyjmuje swoj "interes" caly poobijany, spuchniety, zakrwawiony. Lekarz sie pyta: - Jezus Maria, kto pana tak urzadzil? - Ja sam. - Czemu? i jak? - Bo jestem masochista. Normalnie, klade interes na kowadle i wale ile sil mlotkiem. - A kiedy ma pan w tym przyjemnosc? - Jak nie trafie. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 11.01.05, 11:07 Przyjechał zapasnik do znajomego na wies i jak to znajomi poszli sobie do baru na kielicha. Gdy juz wracali po paru w drodze zaatakowal ich byk. Jak przystalo na silnego faceta (a zapasnik byl mistrzem) nie ulakl sie. Zlapal byka za rogi i zaczal z nim walczyc. W koncu byk zrezygnowal i udało mu sie uciec.. Zapasnik na to: - Kurcze, gdyby nie ten ostatni drink to bym go sciagnal z tego roweru. Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i slyszy pytanie: - Klinika? - Pomylka, prywatne mieszkanie. Za krotka chwilunie ponownie telefon: - Klinika? - Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie! - Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie klinika z rana. Odpowiedz Link
mada50 Re: Może trochę humoru? 11.01.05, 17:40 Jakie są trzy największe nieszczęścia dla mężczyzny? - Śmierć żony, utrata pracy, RYSA NA LAKIERZE! Kiedy mężczyzna potrafi prosto stanąć? Kiedy piwo stoi na górnej półce. Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW? - Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować. Kiedy mężczyzna otwiera drzwi samochodu swojej żonie? - Gdy ma nową żonę albo nowy samochód. Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki? - Ładnie wyglądam? o mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki? - Na razie tam nie wchodź. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 11.01.05, 23:43 Wchodzi do fryzjera ksiadz. Ten go przystrzygl i mowi: - Od duchownych nie biore zaplaty! Na drugi dzien ksiądz przyslal mu paczke kubanskich cygar. Nastepnego dnia do fryzjera przyszedl pastor. Fryzjer zrobił swoje i mowi: - U mnie duchowni nie placa. Wieczorem pastor przyslal mu wspaniały koniak. Trzeciego dnia zjawil sie u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygl to co u rabina przystrzyc mozna (pejsy i broda nie moga byc przycinane) po czym powiedzial o panujacej w jego zakladzie zasadzie. Na drugi dzien rabin przyslal do niego swojego kolege - innego rabina. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 12.01.05, 12:08 Stoi sobie pijaczyna pod sciana kasy biletowej PKP. Podchodzi do kasy student i mowi: - Polowkę do Radomia A pijaczek na to: - A ja cwiartke na miejscu. Kowalski postanowil zrobic w domu porzadek. Wraca podpity i od progu wola: - Za trzy minuty widze na stole obiad i pol litra! - Jak to?! - protestuje zona. - Co takiego?! - wtoruje tesciowa. - A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie? Zjadł, wypił i mowi: - A teraz przespie sie z tesciowa! - Jak to?! - krzyczy zona. - Tak to! On jest panem tego domu - zgadza sie tesciowa. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 12.01.05, 18:37 Jedzie sobie ksiadz samochodem. Zatrzymuja go dwaj policjanci: - Dokumenty, prosze! Ksiadz im daje dokumenty. - Prosze otworzyc bagaznik! Ksiadz otwiera. - Co ksiadz wozi? - Bojler do zakrystii. - Hmm.. Niech Ksiadz jedzie. Po chwili, policjant pyta sie kolege: - Ty! co to jest bojler do zakrystii? A drugi: - Nie wiem, to ty chodziłes 2 lata na religie. Powodz w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludnosci. Wojsko puka do kaplicy: - Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz sie utopi! - Nigdzie nie ide, wierze w Opatrznosc Boska. Po trzech godzinach ksiadz siedzi na ostatnim pietrze parafii. Podpływaja motorowka: - Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz sie utopi! - Nigdzie nie ide, wierze w Opatrznosc Boska. Minely kolejne godziny, ksiadz na szczycie dzwonnicy. Podplywaja znowu. - Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz się utopi! - Nigdzie nie ide, wierze w Opatrznosc Boska. Piętnascie minut i ksiadz juz z wyrzutami u Pana Boga. - Panie Boze, no jak tak mozna? Swojego wiernego sluge zawiesc? A tak wierzylem w Opatrznosc... - Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysylalem!!! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 13.01.05, 11:23 Przyjechala Hrabina, no i Hrabia postanowil zrobic małe BARA-BARA. Przygotowal kolacje, zrobil nastroj i dzieki udanym zagrywkom taktycznym wyladowali w lozku. Jan stanal za kandelabrem, a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kreci nosem, ze robi to nie tak jak trzeba. Rozezlil sie Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to tez nie w smak. W koncu Hrabia sie wsciekl. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i kaze Janowi zadowolic Hrabine. Jan wskakuje i juz po chwili Hrabina jeczy z rozkoszy. Na co Hrabia: - Widzisz, durniu, jak trzeba trzymac kandelabr?! Widzisz?! Janie! - Słucham Pana. - Czy mozesz przysunac tu fortepian? - Tak, Panie. Bedzie Pan gral? - Nie, ale zostawilem tam cygaro. Rankiem, po hucznej zabawie: - Janie! - Tak? - Czy u mnie w samochodzie drzwi otwieraja sie do gory? - Nie... - Cholera, znow przywiezli mnie w bagazniku... Odpowiedz Link
mada50 Re: Może trochę humoru? 13.01.05, 12:34 Egzamin z logiki > > Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora: > - Pan sie lapie w tej logice panie Profesorze? > - Oczywiscie , co za pytanie. > - To ja mam taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie i jesli > pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jesli pan odpowie wywala mnie pan na > zbity pysk. > - OK. Niech pan pyta. > - Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, > a co nie jest logiczne ani legalne? > Profesor nie znal odpowiedzi postawil studentowi 5 i wola swojego > najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz. Ten mu natychmiast odpowiada: > - Ma pan 65 lat i jest pan zonaty z 25 letnia kobieta, co jest legalne, > ale nie logiczne. > - Pana zona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne. > - Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaz powinien go pan wywalic > na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne... > Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 13.01.05, 23:20 Janie! - Tak, Panie? - Kto wysiusiał na sniegu: Wesołego Alleluja Panu Hrabiemu? - Ja, Panie. - Przeciez nie umiesz pisac! - Ale Pani Hrabina mnie prowadziła... Hrabia, słynny gawedziarz opowiada wsrod grona przyjaciol jedna ze swoich licznych przygod. - Sarna, ktora upolowalem była wielka i ciezka, wokol nikogo nie było, więc musialem sam sobie z nia poradzic. Zarzucilem jedna noge sarny na lewe ramie, druga na prawe... W tym momencie hrabia zostal odwolany przez sluzacego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta: - Na czym to ja skonczylem? - Jedna noga na prawe ramie, druga noga na lewe ramie... podpowiada chor przyjaciol. - A, juz wiem - przypomina sobie hrabia - ach te Rosjanki, coz to były za kobiety!!! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 14.01.05, 14:13 Szkot wsiada do taksowki i pyta: - Ile zaplace za przejazd na dworzec? - Dwa funty. - A za walizke? - Walizke zawioze za darmo. - To prosze zawiezc ja na dworzec, a ja pojde piechota! Szkot zginal w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomic zone ofiary. Pyta wiec ja: - Pani maz pojechał wczoraj do Aberdeen? - Tak. - Zalozyl nowy garnitur? - Tak, zgadza sie. - Hm, to szkoda garnituru... Dwoch Szkotow spotyka sie w Edynburgu. - Czy mozesz pozyczyc mi funta? - Och niestety, nie mam przy sobie pieniedzy. - A w domu? - Dziekuje, wszyscy zdrowi. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 14.01.05, 20:43 Pani polecila dzieciom napisac wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna". Nastepnego dnia pani pyta dzieci: - Aniu?? - Najbardziej kochamy nasza mame, bo Matka jest tylko jedna.. - Bardzo ładnie.. W koncu przyszla kolej na Jasia, wiec czyta: "Wieczorem, gdy ojciec z matka do stolu zasiedli, krzykneli na Małgosie by z lodowki przyniosla trzy flaszki wyborowej. Malgosia poszla do lodowki i krzyknela: 'Matka! Jest tylko jedna!'" - Mamusiu, dzieci w szkole mowia, ze mam duze okulary!! - Jasiu, nie przejmuj sie, zdejmij je w przedpokoju, umyj rece i chodz na obiad. Po jakims czasie do domu wraca naprany ojciec i od progu woła: - Cholera jasna, kto tu kolarzowke w przedpokoju postawil!!! Przychodzi mały Jas do szkoły. Ma cala opuchnieta i czerwona twarz, pani sie pyta: - Co sie stalo Jasiu? - Ooossss - No co sie stało.... - Ooooosssssaaaaa - Co osa?? Ugryzła cie?? - Nie, tato lopata zabil! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 14.01.05, 22:45 Do ginekologa przychodzi piekna dziewczyna. Jest tak piekna ze lekarz calkiem zapomina o swoim profesjonalizmie i nie zadajac ani jednego pytania kaze sie jej rozebrac. Kiedy dziewczyna staje przed nim naga, podniecony lekarz zaczyna dotykac wewnetrznej strony jej ud i cichym, lekko drzacym głosem pyta? - Czy wie pani, co robie? - Tak - odpowiada dziewczyna. - Sprawdza pan czy nie mam zadnych podraznien naskorka lub zmian dermatologicznych... - Slusznie - odpowiada lekarz, zaczynajac piescic jej piersi. - A teraz? Wie pani, co robie? - Tak. Sprawdza pan czy nie mam wewnętrznych zgrubien lub guzkow. - Ma pani racje - odpowiada podniecony do granic ginekolog i rozpoczyna z dziewczyna regularny stosunek. - A czy wie pani, co teraz robie? - pyta. - Tak - odpowiada nie speszona dziewczyna.-Lapie pan rzezaczke. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 15.01.05, 21:39 Dlaczego Mikołaj nie ma dzieci? - Bo laske ma zakrzywiona i nosi worek na plecach..... Trzech facetow jest w szpitalu i opowiadaja jak sie tam znalezli. Mowi pierwszy: - Przychodz z pracy, patrze a żona gola lezy w lozku - to ja cap lodowke i za okno. Ale była tak ciezka, ze naderwalem sobie sciegna. Mowi drugi: - Opalam sie spokojnie na balkonie a tu jakis duren rzuca na mnie lodowke. Mowi trzeci: - Siedze sobie spokojnie w lodowce... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 15.01.05, 21:57 Zapraszam na ciąg dalszy dowcipow na "Humor Miry". K O N I E C!!!!!!!!! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może trochę humoru? 22.02.05, 08:57 Podnoszę do góry. Wydaje mi się, że ta część humoru jest najlepsza. Od czasu do czasu będę wątki podnosić do góry. Odpowiedz Link
fifty_fifty12 Re: Może trochę humoru? 26.02.05, 08:15 Dobrze ,dobrze..podnos, podnos. i tak trzymaj! dobry jest ten watek, lepszy od pstrykania pajacyka. Zaraz znajde i dolacze odsylacz do 93 stron kawalow... Odpowiedz Link