Dodaj do ulubionych

..widok z okna

16.10.04, 21:13
Przyszedl mi do glowy pomysl..
Napiszcie co widzicie z okna swego domu..
Moze w ten sposob kazdy przyblizy
swe pojecie o miejscu zamieszkania...
Obserwuj wątek
    • tesunia Re: ..widok z okna 17.10.04, 10:32
      mieszkajac w dzielnicy willowej,coz mozna widziec,
      domki,domki...
      -ze strony poludniowej patrzac przez oka w kuchni,TV pokoju,
      i pokoiku komputerowym widze ulice z domkami naprzeciwko,
      czasami dzieci bawiace sie,lecze ten widok raczej
      nieczesty,poniewaz kazdy bawi sie na swym terytorium
      -stona polnocna,kiedy siedze w "salonie",jestem w pokoju przeznaczonym dla
      gosci,bedac w sypialni,widze ogrod i daleko rozciagajacy
      sie krajobrac z lakami i laskiem,
      gdzie nieraz poczlapie na grzybki.
      • kla-ra Re: ..widok z okna 17.10.04, 13:10
        Z okna mojej kuchni i pokoju do pracy/tzw gabinet/jest widok na ulice,ktora od
        domu oddziela aleja drzew,obecnie w kolorach jesieni/zolty,czerwony,brazowy/,w
        promiwniach slonca jest super kolorowo.Po drugiej stronie ulicy mieszka moj
        syn,kiedy liscie opadna mozemy do siebie pomachac lapkami.Ulica choc
        ruchliwa,to jednak niedokuczliwa,a to za sprawa szczelnych okien,ktore przyszly
        ze Skandynawi i dzieki Bogu,ze takie sa.Reszta pokoji ma widok na park,a tam
        kasztany i brzozy/moje ulubione drzewa/i pozostalosci po starym ogrodzie
        sliwy,grusz,jablonie,w bliskiej odleglosci ogrodek jordanowski,w ktorym buszuja
        dzieci.Pod oknek kwitna michaly koloru niebieskiego,piekny dywan,kwitna jeszcze
        zolte roze i moje ulubione bordowo-aksamitne.Chadzaja dzikie koty,ktore
        dokarmiam.Lubie tu mieszkac.
        • tesunia Re: ..widok z okna 17.10.04, 14:05
          ale ladne masz widoki klarunio...

          ciekawe...u augusta chyba palmy wysokie
          az pod niebo....
          ciekawe jakie tam sa krzewy w ogrodach????????

          a moze ktos watek nowy zalozy o OGRODACH???????
          • mira54 Re: ..widok z okna 17.10.04, 14:45
            Witajcie! Obecnie świeci u nas słońce. Widok z jednej strony mam nieciekawy, bo
            z sąsiadami sąsiedniego bloku możemy zaglądać sobie do okien. Natomiast z
            drugiej strony pięknie teraz mienią się w słonku jesienne, kolorowe liście
            drzew. Jest cisza i spokój. Z tej strony widać szkołę oraz mleczarnię "Obory".
            Nieopodal jest rzeczka wzdłóż której rosną wysokie, strzeliste drzewa.
            • tesunia Re: ..widok z okna 17.10.04, 14:50
              mira napisala: ..i rzeczka.....(cyt)

              przepadam za szmerem wody,
              wplywa na mnie bardzo kojaco,
              chciala bym miec mala fontanne w ogrodzie.

              PS;..moze pochopnie wyskoczylam z nowym watkiem o "Ogrodzie"
              wydaje mi sie ze tu mozemy sobie o tym pisac?????????
              tez tak myslicie??
              • kla-ra Re: ..widok z okna 17.10.04, 15:10
                Oczywiscie,ze zakladaj.Ogrod mozna miec pod domem,na balkonie,no i oczywiscie w
                domu,a wiec temat aktualny na kazda pore roku.
                • august2 Re: ..widok z okna 17.10.04, 18:20
                  dziekuje wam za te ladne opisy. Chyba sie zgodzicie
                  ze mna ze troche te opisy troche nas przyblizyly..

                  Teraz kolej na mnie. Opisze widok z pietra (oczywiscie e jest z ogonkiem)
                  Mieszkam w tzw townhouse. Pod jednym dachem 4 rodziny. Wyobrazcie
                  sobie taki maly blok i podzielcie go od gory do dolu na 4 czesci.
                  Na dole mam garaz na 2 samochody-wjezdza sie prosto z uliczki (zamkniety
                  kompleks) potem po schodach wchodzi sie do domu. Na pierwszym pietrze
                  kuchnia, pokoj goscinny, jadalnia, lazienka; na drugim pietrze sypialnie
                  z lazienkami. Otoz ja opisuje widok z tego wlasnie pietra. Na stronie
                  poludniowej mamy zbocze-mieszkamy na sporej gorce(od podnoza do nas
                  ponad poltora kilometra). Zbocze jest cale zarosniete roslinnoscia,
                  krzewami i drzewami-caly rok jest zielono. Po tej stronie mam maly ogrodek
                  a w nim roze, tujo-podobne, zielone krzewy, zywoplot, donice z kwiatami
                  miejsce na stol z parasolem i krzeslami. Grasuja w tym ogrodku jaszczurki
                  czasami przebiegna przepiorki a..czasami w nocy slychac nawet wycie kojotow.
                  Ogrodek moj nazywam „secret garden” (sekretny ogrod).
                  Po drugie stronie domu przez okna widze zielone drzewa, czerwone, ceramiczne ,
                  faliste dachowki innych domow-sa one troche ponizej....a w oddali widze gory
                  San Bernardino,
                  ktore juz wkrotce pokryja sie sniegiem. Jezeli chodzi o palmy to najblizej
                  mamy je przy bramie wjazdowej i wokol basenu. To by bylo tyle.
                  Pozdrwiam
                  • tesunia Re: ..widok z okna 17.10.04, 19:41
                    no,prosze jak slicznie sobie mieszkamy...

                    --auguscie,
                    a czemu nazywasz swoj "ogrod setretny??"

                    ja teraz planuje porobic takie tajemnicze kaciki,
                    coby mozna bylo sie swobodnie opalac
                    przed sasiada okiem sie schowacwink)
              • pia.ed Re: ..widok z okna 17.10.04, 19:51
                Fontanne mozesz miec nawet w pokoju, widzialam taka w sklepach u Arabow.
                • august2 Re: ..widok z okna-Tesunia 17.10.04, 20:13
                  Dlaczego "secret garden"?
                  Ten moj ogrodek (patio jak tu nazywamy) jest takim
                  moim zacisznym zakatkiem- tak swiatynia dumania...
                  . Lubie w nim sprzatac, podlewac,
                  przycinac grzywki krzakom (wlasnie wczoraj przycialem tuje
                  zeby za wysoko nie rosly). Od czasu do czasu robie barbeque.
                  Pieke wtedy mieso wolowe, szaszlyki, kurczaki..
                  Mozna poczytac ksiazke.. Nazwa pochodzi od filmu
                  "Secret Garden" -nawiasem mowiac zrobiony przez Agnieszke Holland,
                  ktory mi sie podobal..
                  Pozdr
                  A
                  • tesunia Re: ..widok z okna-Tesunia 17.10.04, 20:45
                    --pia
                    tez widzialm u nas,
                    ale model mi sie nie podobal,
                    zreszta niebardzo bym miala gdzie w domu ja postawic....

                    --august
                    czekaj,czekaj,
                    cos nazwisko A.Holland mi mowi,
                    ale nie potrafie puzzla zlozycsad(

                    wlasnie ja teraz jestem w trakcie robienia takiego kacika
                    do posiedzenia z ksiazka,albo po prostu posluchac
                    ptasiego koncertu,
                    pozatem chce troche poprzeinaczac z kwiatkami
                    by sciagnac wiecej motyli do kacika.....
                    grilowanko tez robimy,
                    szwedzi sa bardzo zakochani latem w grilowaniu....,tylko,ze oni przewaznie
                    kielbachy i swinke griluja
                    • kla-ra Re: ..widok z okna-Tesunia 18.10.04, 09:50
                      Ja w swoim duzym ogrodzie za miastem mam taki sekretny kat.Trawa jes po pas i
                      nie koszona.Wlaze w nia z rozkladanym lozeczkiem i opalam sie w stroju
                      Ewy.Lubie ogladac w tv kanal tv Club tam pokazuja super ogrody i super
                      jedzonko,a wieczorem tylko dla doroslych.
                      • tesunia Re: ..widok z okna-Tesunia 18.10.04, 11:21
                        he,he....klaruniu....tez tak lubie
                        "kapac sie w sloneczku"
                        i dlatego przeinaczam swe kaciki w ogrodzie
                        by malzonek nie dziamal,ze sasiad mnie podglada..smile)))))))))))))

                        a wysokiej trawy sie strasznie boje,
                        zawsze mysle,ze tam jakies cos ssssyczace lezy
                        i czycha na mnie>>>>>smile))))))))
                        • kla-ra Re: ..widok z okna-Tesunia 21.10.04, 10:57
                          Dzisia widok z mojego okna nie ciekawy,przygnebiajacy.Pada deszczyk,ludziska z
                          parasolsmi mykaja ,szaro i smutno.Nawet psy wygladaja jak zmokle kury,szybko
                          robia co nalezy i biegiem do domku.
                          • natla Re: ..widok z okna-Tesunia 21.10.04, 17:54
                            A mój widok dzisiaj całkie, całkiem. Stadion Śląski otoczony ferią barw, piękne
                            słońce było, teraz różowo-filetowo-popielate niebo, a willowa dzielnica dzis
                            jakoś skojarzyła mi się z "nad dachami Paryża". Popatrz, to tylko 84 km ,
                            a jaka róznica.
                            • kla-ra Re: ..widok z okna-Tesunia 22.10.04, 14:07
                              Dzisiaj sloneczko swieci i liscie drzew w cieplych barwach.Wesolo sie
                              zrobilo.Dziewczyny zdjely szare kurtki i chodza w sweterkach.Starsze panie z
                              pieskami spaceruja,a i u pieskow mordki jakies weselsze,bo i spacerek dluzszy.
                              • natla Re: ..widok z okna-Tesunia 22.10.04, 15:05
                                Ja Ci dam *starsze* panie na długich spacerkach z psami!!! Jak przypadkiem nie
                                wiesz o co mi chodzi (mam nadzieję), to poczytaj dzieńdoberka. smile))
                      • pia.ed Re: ..widok z okna-Tesunia 22.10.04, 15:21
                        Ja nie musze opalac sie w ogrodzie, dziesiec minut ode mnie mam plaze nudystow!
                    • pia.ed Agnieszka Holland 22.10.04, 15:19
                      Agnieszka Holland to jest znana polska rezyserka. My jej nie znamy bo wybila
                      sie dopiero po naszym wyjezdzie.
                      Tesiunia, wrzuc ja na wyszukiwarke google.pl , to sie cos wiecej o niej
                      dowiesz, ja tez...
                      • kla-ra Re: Agnieszka Holland 22.10.04, 19:22
                        Piszac -starsze panie- nie myslalam o Tobie,ani o sobie,my jestesmy mlodsze
                        panie chadzajace z pieskiem na spacer,absolutnie dlugi bo moj strasznie
                        leniwy.Siknie,stop i do domku,zapiera sie niczym osiol,wreszcie kiedy krzykne-
                        bo jak cie kopne w kuper-,to idzie,ale jak na skazanie.I pomyslec,ze chcialam
                        psa na dlugie spacery.
                        • tesunia Re: Agnieszka Holland 22.10.04, 19:30
                          **kalruniu,
                          Ty badzi grzeczna dla czworonoga....
                          wlasnie spacerki z piesami sa zbawienne dla nas,
                          co siedza przed kompemsmile)

                          wrocilam przedchwila ze swoim i zmoklismy,
                          choc mielismy deszczowki..sad(

                          __pia,ale masz bliziunio do"golaskow"
                          ja musze podjechac okolo 17kmsmile)

                      • august2 Re: Agnieszka Holland-wiecej 23.10.04, 05:38
                        Pamietacie taki tygodnik Ekran?
                        Otoz tam -bylo to bodajze w 1982 roku- niedlugo
                        przed ma emigracja, czytalem w Ekranie ze A. Holland
                        ktora wtedy byla na emigracji nie zachowuje
                        sie lojalnie wobec Polski...czyli byla wtedy
                        w opozycji do owczesnego rezimu.
                        Po raz pierwszy zobaczylem ja w epizodzie w filmie
                        Przesluchanie - juz na emigracji.
                        Pozniej na duzym ekranie w lokalnym kinie ogaldalismy
                        cala rodzina Secret Garden.. a pare lat pozniej bardzo dobry
                        Europa, Europa

                        Ot to takie moje wspomnienia.. zawsze kinomana
                        • tesunia Re: Agnieszka Holland-wiecej 23.10.04, 08:01
                          __ augusie
                          w tamtym czasie wiele itelektualistow kulturalnych
                          znajdowalo sie za granicami kraju,Jerzy Polomski,Krzysztof Krawczyk,
                          powrocili jednak pozniej....

                          a A.Holand nie widzialm nic z jej udzialemsad(

                          PS;..za oknem coraz bardziej kolorowo sie robie
                          drzewa coraz wiecej obnazaja swa nagosc,
                          jedynie co trawniki sa jeszcze w pelni zielone....smile)))))))
                          • august2 Re: Agnieszka Holland-Tesunia 23.10.04, 17:14
                            Pod wplywem twego wpisu (o artystach) przypomnialy
                            mi sie te rozne z nimi spotkania.
                            W Polsce widzialem ich tylko w telewizji, wydawali sie tacy niedostepni
                            a tu na wyciagniecie reki....
                            Oto spis: Maja Komorowska, zona byla na Pietrzaku, J. Fedorowicz,
                            Mlynarski, Zaorski, Rosiewicz, B. Krafftowna, P. Szczepanik, Umer
                            to tyle co zapamietalem a bylo ich znacznie wiecej.

                            Teraz meldunek "co widzac z okna". Wlasnie odslonilem zaluzje..
                            w oddali zamglone gory, slonecznie ale chlodno. Niedawno mielismy
                            porcje deszczu-rekord od ilus tam lat. Sladu jesieni nie widac..
                            Dzisiaj musze znowu przyciac grzywki mym tujom...maja potargane galazki
                            po tym deszczu..

                            Pozdr
                            A.

                            Ps Tak na marginesie M. Komorowska w czasie stanu wojennego
                            byla w organizacji ktora dowozila paczki i listy do Internowanych
                            i Uwiezionych. Przyjemnie bylo wtedy nam o tym slyszce.
                            Ot taki maly przeblysk wspomnien..
                            • tesunia Re: Agnieszka Holland-Tesunia 23.10.04, 18:29
                              przypomniales mi augusie Magde Umer....
                              hmmm...lubilam jej piosenki bardzo,
                              najbardziej ta:"o swierszczu w kominie"
                              aktualna jesienna sentymentalna.....
                              och bede sobie nuciala ....
                              Rosiewicza pamietam:"najwiej witaminy maja polskie dziewczyny"
                              nie wiedzialam,ze byl w USA.

                              rozpadana skandynawia,
                              a w kraju jutro ma byc niemal lato....
                              miej sobie dobrze....
                              do zobaczenia za jakis czas...jade na urlopik....
                              • august2 Tym razem nie z okna... 26.10.04, 04:02
                                Tym razem nie bedzie to widok z okna. Napisze pare
                                zdan o mym lokalnym spacerze. Dzisiaj nie mialem specjalnie domowych
                                zajec wiec postanowilem przejsc sie moja stala trasa. Ta trasa
                                zaczyna sie uliczkami w naszym osiedlu. Gdzies po 200 metrach
                                natknalem sie na grupe drzew, z czerwonymi liscmi i malymi
                                zielonymi owocami przypominajacymi kasztany. Oczywiscie
                                pstryknalem pare zdjec. W tym naszym sezonie szukam czasami
                                znakow jesieni, ktore nie jest tak latwo znalezc. Te drzewa z tymi
                                czerwonymi lisci to bodajze jedne z nielicznych oznakow kalifornijskiej
                                jesieni w naszym osiedlu.
                                Pozniej przekroczylem furtke i poszedlem chodnikiem wiodacym wokol
                                jednorodzinnych domow. Bardzo lubie te nazwy tutejszych ulic.
                                Maja takie czasami wymyslne ale i przyjemne dla ucha nazwy.
                                W tlumaczeniu na polski to bedzie jakos tak:
                                Deszczowy Widok, Malgorzaty, Grzbiet (gorski) Zachodzacego Slonca,
                                Ulica Ptasiego Spiewu, Ulica Porannej Mgielki, Ulica Nocnego Jastrzebia..
                                Itd..
                                Jest to od jakiegos czasu moja stala trasa. Czasami jezdze tez na pobliskie
                                jeziorko
                                (30 minut trasa dookola). Poniewaz mieszkamy na wzgorzu moja
                                trasa tez jest raz pod gore raz z gory. Taki spacer to niezla gimnastyka. Mozna
                                tez puscic wodze fanazji, albo podziwiac tutejsza roslinnosc o ktora
                                bardzo tu dbaja. Zreszta musimy na to placic troche wiecej lokalnego podatku.
                                Poniewaz tutejszy klimat sprzyja roaznorakim roslinom, ogrodnicy maja
                                pelne rece roboty. Jutro zapowiadaja kolejna porcje deszczu.. pisze deszczu
                                a wlasciwie jest to olbrzymia ulewa. W pare godzin po takim deszczu
                                potrafi juz byc znowu cieplo, tylko na odleglych gorach skrza sie potem
                                czapy sniezne jak na tej slynnej gorze Kilimanadzaro..

                                Pozdr
                                A.
                                • natla Re: znowu widok z okna... 26.10.04, 16:03
                                  Przy pięknej, słonecznej pogodzie mam wspaniały widok z okna tuż przed zachodem
                                  słońca. A zwłaszcza teraz, jesienią. Między moim oknem , a dużym osiedlaem
                                  wieżowców znajduje się osiedla domków jednorodzinnych. Przy złocistym lub
                                  różowo czerwonym zachodzie słońca fasady wstrętnych normalnie wieżowców
                                  zaczynaja płonąć. Nie widac już ohydnych bloków, tylko migotliwe, złote figury
                                  kolosalnych rozmiarów, a między nimi, w dole i obok kolorowe , świetliste
                                  drzewa liściaste. Nawet tu na Śląsku, można się dopatrzeć urokliwych miejsc.
                                  Jednak do takich spostrzeżeń trzeba dorosnąć. No nie?
                                  • august2 Re: znowu widok z okna... 26.10.04, 17:04
                                    ...ja tez tak uwazam ze trzeba umiec patrzec. Zapytasz sie nieraz stojacego
                                    obok to ci odpowie jednym zdaniem lub wyrazem..
                                    Ty Natla umiesz patrzec i widziec te rozne "wodokowe cuda"

                                    Jest wtorek rano - dzisial nie jestem w pracy,
                                    wzialem dzien urlopu. Zawoze dzis zone do lekarza i po drodze
                                    chce wstapic do siedziby organizacji, ktorej jestem czlonkiem.
                                    Pare miesiecy temu zmienili adres i teraz chcialem zobaczyc
                                    jak sie urzadzili a przy okazji chcialem im wreczyc "pare groszy".
                                    Pomagaja ludziom w potrzebie i zawsze im tam czegos brak.

                                    Ale wrocmy do okna. Jeszcze wczoraj bylo slonecznie. Bylo mniej wiecej tak:

                                    Slonce przymilalo sie, necilo swa jasnoscia,
                                    nawet puszczalo zajaczki po mych
                                    zielonych scianach i Van Gough
                                    probowal je nawet pochwycic w ten swoj zolty kapelusz...

                                    To bylo wczoraj.. dzisiaj jest pochmurno. Ciezkie, ciemne chmury
                                    wisza nad odleglymi gorami. Galazki drzew poruszaja sie bardzo delikatnie,
                                    poranna cisza wokol, lampa przy uliczce jeszcze sie swieci.
                                    Po poludniu zapowiadali sztormowa pogode.. wszystko wskazuje na to ze
                                    bedzie potezna ulewa..
                                    • natla Re: znowu widok z okna. i z auta 28.10.04, 18:34
                                      Pojechałam dziś do lasu.Towarzystwo doborowe. Zanim dojechałam, nagłądałam się
                                      złoto-zółóto-czerwonej jesieni na zielonym tle. A potem też złoto-żółto-
                                      czerwonej jecieni, ale jeszcze dodatkowo migoczącej, przez wiatr i odbijającej
                                      się w stawach. Wszystko w słońcu. Cisza.
                                      A teraz z mojego okna widzę wspaniały, wschodzący Księżyc, zasnuty tak
                                      chmurkami, że wygląda jak Saturn z pierścieniami. Na tle czarnego nieba. W dole
                                      tysiace świtełek. Też ładne.
    • lezsek Re: ..widok z okna 28.10.04, 19:16
      a ja..
      ciemność widzę
      smile
      • natla Re: ..widok z okna 28.10.04, 19:53
        Ty pesymisto.... Rusz wyobraźnią. smile
        • august2 Re: ..widok z okna 30.10.04, 17:44
          Dzisiaj tj w sobote rano po zrobieniu dla mych podopiecznych
          sniadania takiego typowo
          amerykanskiego:
          - wafle z syropem klonowym, koniecznie kanadyjskim
          - paski usmazonego boczku
          - male kielbaski troche pikantne

          Otworzylem zaluzje mego zielonego pokoju na gorze
          i oczom moim ukazaly sie osniezone szczyty gorskie.
          Troche blizej te mniejsze pagorki zaczynaja pokrywac sie zielona roslinnoscia
          a juz tak zupelnie blisko faliste, czerwone dachy domow ponizej
          i duze, zielone pioropusze drzew...
          a niebo niebieskie bez zadnej chmurki
          • natla Re: ..widok z okna 30.10.04, 17:59
            august2 napisał:


            > sniadania takiego typowo
            > amerykanskiego:
            > - wafle z syropem klonowym, koniecznie kanadyjskim
            > - paski usmazonego boczku
            > - male kielbaski troche pikantne

            Czy Ty też takie sniadania jesz???!
            Tego Ci nie zazdroszczę, natomiast dzisiejszego widoku z zielonego pokoju,
            baaaaaardzo. smile
            >
            • august2 Re: ..widok z okna-Natle 30.10.04, 20:17
              juz wyjasniam.. dzisiaj jadlem na sniadanie cos innego

              a te ktore zrobilem dla zony i syna to na ich zyczenie.
              Sa chorzy i czasami nie moge im odmowic tej przyjemnosci...
              Syn jest zawsze z nami na weekend i ma rozne kaprysy.
              Zreszta nie bylo tego duzo..

              Tak nawiazujac do widoku, to z okna drugiego pokoju widac w mym
              ogrodku nowe kwaty ktore pare godzin temu wsadzilem. Spodziewamy
              sie jutro troche gosci i chcialem troche odswiezyc moje zielone krolestwo.
              Na tym zielonym inne kolory sa przepyszne: zloto-zolte, biale, wpadajace w
              fiolet i czerwone..
              A.
              • natla Re: ..widok z okna-Natle 30.10.04, 20:29
                cudo. Już widzę te kolory na zielonym tle.
                Widzę teraz czarne zachmurzone niebo, z ciut, ciut prześwitujcym księzycem.
                I mnóstwo świateł.
                Baw się jutro dobrze. Może uda Ci się odpocząć od problemów choc troszkę .smile
                • kla-ra Re: ..widok z okna... 01.11.04, 15:11
                  Z mojego okna,dzisiaj topowo jesienny widok,
                  szaro,buro i smetnie,ulice opustoszaly.
                  Drzewa stracily liscie wygladaja smutnie.
                  • august2 Re: ..widok z okna... 02.11.04, 01:32
                    Dzisiaj po przyjezdzie z pracy
                    zerknalem przez okno i co zobaczylem?
                    Snieg na gorach w oddali jest wciaz widoczny.
                    Wczoraj w nocy zaczal dmuchac tzw Santa Ana wind
                    (wiatr Santa Ana) i teraz jak patrze przez okno
                    drzewa wciaz sie kolysza od tego cieplego, pustynnego
                    wiatru. Jutro ma byc 28 stopni ciepla...
                    • kla-ra Re: ..widok z okna... 02.11.04, 11:12
                      Zazdroszcze Ci tego widoku z okna,zazdroszcze Ci tego ciepelka.
                      Czy na tych szczytach gor zawsze jest snieg?
                      Kiedy w Tatrach wieje halny-tez cieply,suchy wiatr
                      odczuwamy go w Krakowie,jest wtedy cieplo,a nasze serca nawalaja,czujemy sie
                      oslabieni,zmeczeni.
                      • august2 Re: ..widok z okna... 02.11.04, 21:06
                        Juz odpowiadam snieg jest widoczny tylko
                        w okresie zimowym (jezeli mozna tak okreslic tu te pore roku)
                        Jak u nas jest deszcz to oczywiscie w gorach wtedy pada snieg.
                        Ponad 2 tygodnie temu byly juz pierwsze ulewy - troche
                        za wczesnie jak podawala tutejsza prasa. Ostatnie deszcze byly 180 dni
                        temu. Mamy wiec tu okres suchy i desczowy. Klimat srodziemnomorski.
                        Przecietna temp 22 stopnie. Np dzisiaj jest 24C stopnie w dzien
                        a w nocy potrafi spasc do +10C.
                        Za sniegiem nie tesknie... mialem z nim niezbyt przyjemne doswiadczenia
                        w Polsce. Czy pamietacie jak trabiono wtedy w Polsce ze "jestesmy w czolowce
                        w wydobyciu wegla"?. Tak pisano w prasie a ja nie moglem kupic wegla
                        na zime....
                        • kla-ra Re: ..widok z okna... 04.11.04, 09:47
                          Oczywisci,auguscie,ze pamietamy.
                          Moi rodzice w wegiel zaoptrywali sie w lecie.Byli przezorni.Mieli tez znajomych
                          na Slasku,ktorzy otrzymywali talony na wegiel a go nie potrzebowali i oddawali
                          za jakies tam pieniazki,a moj Ojciec chetnie z tego korzystal.
                          Dzisiaj swieci slonce i ma byc nawet do +19 stopni ciepla - zobaczymy -,w
                          gorach wieje halny.
                          Teraz wiem dlaczego w Ameryce szukales cieplych klimatow - aby nie palic w
                          piecu i nie klopotac sie z opalem-.
    • natla Re: ..widok z okna 07.11.04, 16:07
      ...okropnie dziś ponury. Nawet zapalajace się światełka w oknach nie są
      w stanie poprawić nastroju. Można w melancholię wpaść. Dlatego pewnie wszyscy
      śpicie, pusto tu...
      • august2 Re: ..widok z okna 07.11.04, 18:37
        u nas zapowiadali deszcz ale jakos go do tej pory nie ma.
        Poranny widok jest pelen spokoju, niebo pelne bialych chmur
        i gdzie niegdzie przebija czysty blekit nieba.
        W oddali nadal widze sniegowe czapy.
        Zaraz z bliska zielone drzewa z jednym wyjatkiem. Jedno
        z nich jest pelne zielono-zloto-czerwonych lisci.. taki jesienny akcent.
        Tak jak wczoraj i dzisiaj musze sie wybrac na spacer
        po tym mym lokalnym krolestwie..
        • kla-ra Re: ..widok z okna 08.11.04, 16:02
          Beznadziejnie ponuro,br,jak smutno i zimno "0" stopni,pada drobny deszczyk.
          Sznur samochodow,ludziska pod parasolami.
          Godzina 16-ta,a za oknem ciemno.
          • natla Re: ..widok z okna 10.11.04, 15:45
            Rany, jaki mam piekny widok z okna, aż rzuciłam przenoszenie garów, żeby Wam
            napisać.Zbliża się rózowy zachód słońca i moje odległe bloki lśnią złotem
            i różem. Tło różowo niebieskie, z kilkoma zółtymi chmurkami. Mówie Wam
            landszaft.
            • kla-ra Re: ..widok z okna 10.11.04, 19:22
              Mialas bajeczny widok z okna,nie dziwie Ci sie ze rzucilas garami.
              Na czm polega ten Twoj remont,generalne sprzatanie,czy malowanie?
              Lubie remonty,ale po warunkiem,ze w domku jestem sama.
              • natla Re: ..widok z okna 10.11.04, 21:24
                Zaczęły mi spadać kafelki sprzed 25 lat! No a jak wymiana kafelek, to
                i malowanie, a przy okazji chowanie rurek gazowych i innych, a przy okazji ....
                Zmieniam też szafki. Już mam dość. Dom pełen ludzi i nieznośny pies.Brrr. Idę
                za chwile spać i kicham na wszystko.
    • axsa Widok na wschód 11.11.04, 09:37
      Widok z okien mam na cztery strony „świata”. A nawet pięć.
      Na wschodzie ulica.
      Asfalt. Teraz zarysowany kolorowymi kredami przez dzieci.
      Szkoda, ze najbliższy deszc zmyje te „arcydzieła”.
      Po drugiej stronie ulicy
      ogrodzenia, ogrody, trawniki i domy sąsiadów.
      Płoty raczej niskie –
      metal, drewno, cegła,
      niektóre z żywopłotem, inne porośnięte pnączami.
      Bramy i furtki „uzbrojone” w domofony.
      Miedzy płotami a domami miejsce dla pachnących roślinek lub tradycyjne
      trawniki z iglakami.
      I prawie wszędzie pies.
      W oknach domów firanki, zwyczajne albo bardzo fikusne.
      Niektóre okna ozdobione witrażykami.
      Z kominów snuje się białawy dymek.
      Na dachach okragłe tarcze anten TV satelitarnych i przeróżne konstrukcje anten
      tradycyjnych.
      Na latarni siedzą wróble i szczebiocą tak…

      Kolejne strony „świata” widzianego z moich okien w następnych odcinkach.

      smile)) smile)) smile))
      • staa Re: Widok na wschód 11.11.04, 10:36
        Z pokoju, w którym teraz siedzę niewiele widzę.Siedząc - tylko dachy i kominy,
        takie śmieszne na zielonych dachach. Z niektórych snuje sie dym - to z
        kominków. Czasami jakiś gołąb przyleci i to wszystko. Nawet nie widać takich
        kiedyś obecnych na każdym dachu anten tv. Muszę podejść do okna, żeby zobaczyć
        więcej, ale to też nie dużo. Podwórko - taki rodzaj studni, ale ładnej studni,
        trawnik, krzewy i drzewa (bzy, jaśminy i jeden olbrzymi kasztan).I tyle.
        • natla Re: Widok na wschód 13.11.04, 10:04
          Ale zgniła, wstrętna pogoda za oknem. Wszystko szare i błyszczące. Trzeba
          pielęgnować dziś szczególnie pogodę ducha.smile))))))))))))
      • axsa Widok na zachód 13.11.04, 14:25
        Taras na dachu nad wysuniętą częścią parteru,
        nasz ogród /trawnik, drzewa, stawek, altanka, miejsce na ognisko/,
        polankę i rzeczkę,
        a za rzeczką wielkie drzewa - olchy i graby.
        Teraz już bez liści,
        często rezydują na nich wrony, jęśli nikogo nie ma w pobliżu.
        Wiosną i latem jest to niesamowita ptaszarnia.
        Kiedyś przyjechali strażacy
        i na kilku konarach zawiesili takie pomarańczowe odblaskowe liny,
        na których dzieciaki powiązały supły lub umocowały deski, kije
        i huśtają się ciągle, teraz też.
        "Neonowe" linki tną powietrze
        i jesienna szarość nie jest taka smutna.
        • august2 Re: Widok na zachód 13.11.04, 16:43
          Czy lubicie te jesienne pogody?
          W niektorych postach przewija taki smutek
          ze jak czytam to wpadam w melancholie..
          W moim rejonie gdzie mieszkam - jesien to pora
          gdzie wszystko zaczyna sie zielenic. Cale lato
          okoliczne wzgorza sa "lyse", pokryte tylko sucha
          trawa i innym wyschlymi roslinami. Oczywiscie dzieki
          nawodnieniu miasta sa zielone ale te zbocza sa spalone
          przea slonce.
          Powodem tego jest brak deszczow przez nieomal pol roku.
          Pomyslalem sobie ze moze to i dobrze z ta pogoda. Nie odczuwam
          wcale tych "jesiennych humorow"
          Jak wchodzilem po schodach do sypialni zerknalem na ogrodek
          sasiada. Jest on troche zaniedbany. Wlascicielem jest przyjemna
          kobieta rodem z Iranu. Od jakiegos czasu wynajmuje ten dom
          lokatorom. Od tamtego czasu ogrodek ten troche wyglada
          jak 'dziki zakatek". Maja tam drzewko cytrynowe, ktore nie podcinane
          troche sie rozroslo. Jest teraz sezon na cytryny i na tym poldzikim
          drzewku mozna zobaczyc teraz dojrzale cytryny..
          • kla-ra Re: Widok na zachód 13.11.04, 18:55
            Artur,
            pisz o swoich widokach,wyobrazilam sobie to drzewko cytrynowe.
            Dzisiaj w Krakowie od rana pada i jest zimno o godz.15,30 bylo juz ciemno.
            tak wiec do wiosny nasze Polskie widoki nie beda wesole.
            Chociaz,kiedy lapie mroz 10-15 stopni to oszronione drzewa i krzaki sa urokliwe
            tak samo kiedy spadnie pierwszy snieg,ale o tych zimowych widokach jeszcze
            bedziemy pisac.
          • natla Re: Widok na zachód 14.11.04, 00:07
            Smutno, bo szaro. Ale ja ubóstwiam deszcz bijący o szyby. Zwłaszcza rano, kiedy
            nie muszę wstawac do pracy lub wieczorem przed snem. Myślę , że zostało mi to
            z lat dziecinnych, kiedy ojciec budził nas o 2 - 3 rano na wycieczki w Tatry.
            Jednak jak lało, zostawalismy w domu i mogłam spać dalej. Do dziś pamiętam
            tupanie kropel deszczu o drewniane gonty góralskiej chaty.
            • axsa Widok na północ 14.11.04, 07:02
              Miałam pisać o południowym widoku,
              ale o tej porze,
              w niedzielę
              to tylko północ.

              Z tej strony dziś widać,
              że szron pokrył dachy, płoty i samochody.
              Wszystko białe.
              Ta strona jest ulicznym ciągiem "zagród".
              Ja widzę bok domu sąsiadów,
              stojącego po mojej stronie.
              Dużo iglaków
              wysokich i niskich na granicy posesji.
              Latarnie uliczne jeszcze się palą,
              a ich światło powoduje,
              że szron się skrzy i miemi.
              • tesunia Re: Widok na północ 14.11.04, 17:13
                hej axsa!

                w pieknym miejscu mieszkasz,
                przypominaja mi Twoje opisy
                troszeczke jakby skandynawskie widoczki.

                u mnie juz drzewa stoja calkiem nagie,
                od poludnia sloneczko je troszke dniem ogrzewa,
                te od polnocnej strony stoja niebozatka smutne
                i zimne,
                o poranku lsnia sie wszystkie szronem nocnym.
                • axsa Re: Widok na północ 14.11.04, 17:56
                  Może ono i piękne,
                  przyzwyczaiłam się
                  i na pewno nie widzę tego co innych zaskakuje i zachwyca
                  ale zaletą jest na pewno to,
                  że mój dom jest ostatni przy tej ulicy,
                  bo ta rzeczka i drzewa
                  to fantastyczne sąsiedztwo z dwóch "stron świata".

                  smile))
                  • axsa Re: Widok na północ 14.11.04, 18:00
                    Nie odniosłam się do porównania do Skandynawii.
                    Otóż zupełnie inaczej to wygląda.
                    Co prawda moja skandynawska wyprawa miała miejsce ponad 10 lat temu.

                    smile))
                    • tesunia Re: Widok na północ 14.11.04, 18:08
                      axsa napisała:

                      > Nie odniosłam się do porównania do Skandynawii.
                      > Otóż zupełnie inaczej to wygląda.
                      > Co prawda moja skandynawska wyprawa miała miejsce ponad 10 lat temu.
                      >
                      > smile))
                      to ja co porownalam do skandynawskich obrazow Twe opisy..
                      o! jak milo czytac,bylas w skandynawi??
                      a nie bede zaciekawa,jak sie spytam w jakim kraju??
                      podobalo Ci sie tam??
                      • axsa Re: Widok na północ 14.11.04, 18:30
                        Wędrowaliśmy /samochodem i promami/
                        przez Finlandie, Szwecję, Norwegię i Danie.
                        Trasa: /w skrócie/
                        Helsinki, Tampere, Wasa, Umea Tarnaby, Mo i Rana,
                        Trondheim, Otta, Lillehammer, Oslo, Goeteborg, wyspy duńskie, Kopenhaga, a
                        potem przez Niemcy powrót do Polski.

                        Wyprawa trwała 27 dni.
                        Byliśmy w dwa samochody - ja z mężm i moja siostra z mężem.

                        Wtedy powiedziałam, że właśnie widziałam najciekawsze ze znanych mi miejsc.
                        • kla-ra Re: Widok na północ 15.11.04, 14:09
                          Kiedy czlek ma wiecej czasu ,to i wiecej widzi.
                          Patrze przez okno i widze,ze moje roze nieokopane,a tu za kilka dni prawdziwa
                          zime zapowiadaja.
                          Zastanawiam sie jak tu meza przekonac aby zlapal za lopate.
                          • natla Re: Widok na wszystkie str. świata 16.11.04, 13:28
                            Znów popnury, mglisty i błyszczący z kolorowymi plamami dachów i reklam.
                            • august2 Re: sobota rano 20.11.04, 16:17
                              Jest pare minut po siodmej rano. Troche mglisto, gor nie widac.
                              Drzewa stoja nieruchomo, kilka ptaszkow podskakuje na sasiednim,
                              dachu, slonce probuje sie przedzierac przez chmury. Wokol poranna cisza,
                              ludziom nie chce sie wstawac w ten weekendowy dzien.
                              Postanowilem isc zaraz na spacer, wezme aparat - moze cos ciekawego
                              zwroci moja uwage.
                              • natla Re: sobota rano 20.11.04, 22:46
                                Biel śniegu, złoto i srebro latarni spowite w lekkiej mgle.
                                Śliczne, ale zimne.
                                • tesunia Re: sobota rano/wieczor 20.11.04, 23:57
                                  sniezek przypudrowal trawniki,
                                  ulica jak biala wstega (sniezkiem) pokryta
                                  swiatlo latrni swieci z wzmozona sila,
                                  odbija sie od niegu,lekki mrozik.....
      • natla Re: Widok na wschód 21.11.04, 15:30
        Niesamowity. Na czrnym tle burzowych chmur, żółte bloki połyskujące złotymi
        oknami, na blokach ostre cienie kościoła "maszkarona" i innych średnich budowli.
        Pod spodem , w cieniu białe dachy, a na zach.- pólnocy biała "Babia Góra".
        Żółte bloki czerwienieją i dalej połyskują złotem, aż oczy bolą.
        • tesunia Re: Widok na wschód 21.11.04, 16:28
          natla ,, ale cudnosci masz....
          nieraz sobie tak mysle,
          zebym potrafila malowac,
          od razu za pedzel bym zlapala
          i malowala,malowala........

          pieknie dzis mielismy:mroznie i slonecznie,
          psiun juz plaszczyk zimowy ma nakladanysmile)
          • natla Re: Widok na wschód 21.11.04, 16:32
            Jakbyś tak chciała to namalować, to by landszafty same wychodziły.
            • kla-ra Re: Widok na wschód 22.11.04, 11:23
              Widok z okna,nie zacheca do wyjscia bialo-szaro i zimno,u nas minus 9 stopni.
              ludzska przygaszeni,wtuleni w cieple kurtki i plaszcze.A mi w domku ciepelko i
              milutko.ale za chwilke sama wtule sie w cieply plaszczyk,czapeczke i szal.
              NIE LUBIE ZIMY!!!!!! i juz mi lepiej.
    • natla Re: ..widok z okna 30.11.04, 13:44
      Rany, jak pięknie za oknem. Po tych kilku dniach szarości nareszcie słońce,
      niebieskie niebo, 2 chmurki, kolory. Aż żyć się chce. smile
      • august2 Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 14:21
        ..napisalas tak dramatycznie niczym
        w sztuce Szekspira.
        A u mnie jeszcze za oknem ciemno...
        moze dlatego teraz jest u ciebie slonce.
        • natla Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 14:59
          Ha, ha. Ale na pewno nie tak ponuro. smile))
          U Ciebie też słoneczko zaswieci. A czemu jeszcze nie śpisz?
          • august2 Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 16:06
            ..jak to pisalem to bylo rano.
            Teraz juz slonce zaswiecilo.. troche chlodno u nas dzisiaj..
            • natla Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 16:15
              Tzn. jakieś 25 stopni? smile
              • chminka Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 16:19
                u mnie jest coraz ciemniej..zapowiadali deszcze na dzisiaj..jutro troche
                slonca, a pod koniec tygodnia snieg...zima kochani tuz tuz..:smile)
                • tesunia Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 18:57
                  chminka napisała:

                  > u mnie jest coraz ciemniej..zapowiadali deszcze na dzisiaj..jutro troche
                  > slonca, a pod koniec tygodnia snieg...zima kochani tuz tuz..:smile)

                  odwilzowe dni mamy,
                  ale dobrze,mozna z przyjemnoscia pospacerowac....
                  teraz ciemnosci za oknem
                  mimo,ze kazdy w oknach swiateczne swiatelka pozapal.
                  • natla Re: ..widok z okna 04.12.04, 12:31
                    Ładny dzisiaj, srebrno-blado niebieski z połyskami złota. Bloki w troche
                    niesamowitej poświacie.
                    • tesunia Re: ..widok z okna 04.12.04, 16:48
                      pozawieszalam woreczki z orzechami
                      na drzewach,powiesilam karmniki.....

                      siedze sobie teraz w wolnych chwilach
                      upajam sie ptaszynami,ktore przyfruwaja na papusianiewink)
    • sloggi Re: ..widok z okna 04.12.04, 17:50
      Okna mam na łąkę.
      Kiedys stała tam zabytkowa chlewnia z 1903 roku, ale jej stan był taki, że
      developer ja zburzył i usypał kopiec. Za kopcem jest stadnina, a konkretnie
      paddock. Z jednej strony piękny widok na galopujące konie, z drugiej latem
      zapach stajni. (niezbyt cudny). W oddali widzę panoramę warszawskiego
      Śródmieścia, neony, podświetlony Pałac Kultury.
      Ponoć to piękny widok.
      • august2 Re: ..widok z okna-niespodzianka 05.12.04, 01:01
        Przyjechalem niedawno z zakupow ( w sklepach
        swiateczne zatrzesienie)
        poszedlem do mego zielonego pokoju
        i zerknalem przez zaluzje..
        a tu widok az mi dech zaparlo.

        Na niebie tecza! Przeszyla tym swym idealnym lukiem
        przestrzen nieba i dotknela jednym koncem
        czerwonych, falistych dachowek na pobliskich domach.

        Mielismy niedawno maly deszczyk ot taka mzawka
        po ktorej nie ma juz sladu oprocz tej kolorowej
        wstegi ktora powoli zaczyna blaknac..a szkoda!
        • natla Re: ..widok z okna-niespodzianka 05.12.04, 09:33
          Niebo od szaro-rózowego do błękitnego, jaskrawe słońce, a przy ziemi mgiełka
          i białe oszronione dachy.Lekki mrozik.
        • natla Re: ..widok z okna-tęcza 05.12.04, 09:41
          Auguście, ponieważ mam dość rozległy widok z okna (mimo, że to 3 piętro) kilka
          ray w roku ogłądamy prześliczne tęcze wzdłuż lub w poprzek całego nieba. Są to
          takie szerokie , dorodne tęcze.
          Kidyś w Tatrachoglądałam z zapartym tchem tęczę pode mną, na dosłownie czarnym
          tle, tuż bo okropnej burzy. Widok i przezycie niesamowite.
          I jeszcze jeden tatrzański widok: wieczór, rozgwieżdżone, czarne niebo i zza
          piersi Giwontu wschodzący księżyc w pełni. Zupełnie jakby serce z niego
          uchodziło.
          • tesunia Re: ..widok z okna-tęcza 05.12.04, 14:35
            hmm...cudnosci ogladacie....

            u nas czestym fenomenem o tej porze sa zorze plarne,
            rownie dech zapierajace,
            gdy pierwszy raz zobaczylam bylam pod wrazeniem
            nieda sie opisac tego slowami,
            bo one wygladaja jak zywe majestaty,
            ktore zapieraja oddech w piersiach napawajac oczy
            pelnym podziowu tajemniczoscia i czyms nieuchwytnym....
            • natla Re: ..widok z okna-tęcza 05.12.04, 14:38
              Zawsze marzyłam o zobaczeniu zorzy "w orginale'. Nawet te w telewizorze sa
              śliczne.
              • tesunia Re: ..zorze polarne 05.12.04, 14:46
                natla napisała:

                > Zawsze marzyłam o zobaczeniu zorzy "w orginale'. Nawet te w telewizorze sa
                > śliczne.

                w rzeczywistosci to cos niesamowitego...

                pierwsze moje wrazenie bylo ogarniete strachem....
                jest to jakby "zywa mgla" na niebosklonie,
                dluga ,szeroka ciagnaca sie smuga
                falujaca i mieniaca sie niuansami kolorow..cos niesamowitego~~~~~~~~~~
                • natla Re: ..zorze polarne 05.12.04, 14:50
                  ale z tego co widziałam w TV, to przybiera różne kształty i kolory
                  • tesunia Re: ..zorze polarne 05.12.04, 16:18
                    natla napisała:

                    > ale z tego co widziałam w TV, to przybiera różne kształty i kolory

                    dokladnie natlo....
                    od prostej smugi do rozerwanych strzepow
                    w roznych niuansach migoczacych czasem,
                    najladniej wyglada przy mrozie i sniegu.
                    • august2 Re: ..zorze polarne-Tesunia 05.12.04, 16:36
                      Hmm.. ciekawe jedni maja tecze a drudzy zorze polarne

                      Tesuniu czy doswiadczasz tez tzw "bialych nocy"??
                      • tesunia Re: ..zorze polarne-Tesunia 05.12.04, 16:43
                        august2 napisał:

                        > Hmm.. ciekawe jedni maja tecze a drudzy zorze polarne
                        >
                        > Tesuniu czy doswiadczasz tez tzw "bialych nocy"??

                        tak,biale noce doswiadczylam na sobie
                        tzn,mialam to szczescie je zobaczyc,przezyc,
                        gdy jednego lata wykupilismy wczasy w srodkowej szwecji,
                        bylo cudnie....naprawde widno....nie chcialo mi sie wtedy spac,
                        siedzialam przy oknie patrzac w niebo nie mogac sie nadziwic zjawisku....
                        nawet gazete mozna bylo czytac bez lampy....
                        tu gdzie mieszkam nie odczuwa sie niemal tego zjawiska..

                        auguscie ,wracajac do Twojej teczy....
                        obserwuj wiosenna pora,
                        mowia,ze przynosi szczescie gdy sia ja ujrzysmile)
                        na poczatku jesien mozna jeszcze po raz ostani ja ujrzec u nas,
                        pozniej czekamy az do poznej wiosnysmile)
                        • kla-ra Re: ..zorze polarne-Tesunia 15.12.04, 11:43
                          Dzisiaj widok z mojego okna jest PYSZNY,sloneczko zaprasza na spacerek,
                          krotki 2 juz odbylam
                          1 z psiakiem
                          2 na plac po jarzyny.
                          Lekki mrozik,choc wcale sie go nie czuje.
                          Jest super.
                          • natla Re: ..zorze polarne-Tesunia 15.12.04, 15:47
                            Przypasowałam Lea lub Długą.smile)
                            Dzisiaj mnie widoczek z okna nie zachwyca, Jakiś taki nijaki.
                            • tesunia Re: .widok z okna........ 15.12.04, 15:52
                              wcale niezachecajacy na spacer,
                              choc mialam szczescie w poludnie,
                              teraz wiatr targa drzewami
                              i zacina z ukosasad(((((((((((((((((
                              • kla-ra Re: .widok z okna........ 16.12.04, 10:37
                                Natla,na Twoje pytanie odpowiadam -nie-
                                Mamy kolejny piekny sloneczny dzien.Mrozik 4 stopnie.
                                Brak sniegu i dobrze,bo niech sobie pada w gorach,a w miescie tylko na Boze
                                Narodzenie i wystarczy.
                                • natla Re: .widok z okna........ 16.12.04, 17:41
                                  To może wola j. smile Ale chyba za daleko.
                                  Dobrze, że macie widoki. Ja dzisiaj rano miałam czarno za okknami + parę
                                  świetlnych punkcików, a po powrocie do domu ten sam widok. sad(
                                  • august2 Re: .widok z okna........ 17.12.04, 04:13
                                    wczoraj wieczorem znowu zawital
                                    do nas "wiatr Santa Ana".
                                    Cieply wiatr pustynny wieje tak
                                    ze az w kominku gra.Temp w dzien do 28 stopni
                                    w nocy ok 16.. i wtedy ten wiatr sie nasila.
                                    Mieszkamy w kanionie i ten wiatr u nas jest nawet
                                    dosyc silny .. moze byc nawet czasami do 90 km na godz.
                                    • tesunia Re: .widok z okna........ 17.12.04, 10:59
                                      august2 napisał:

                                      > wczoraj wieczorem znowu zawital
                                      > do nas "wiatr Santa Ana".
                                      > Cieply wiatr pustynny wieje tak
                                      > ze az w kominku gra.Temp w dzien do 28 stopni
                                      > w nocy ok 16.. i wtedy ten wiatr sie nasila.
                                      > Mieszkamy w kanionie i ten wiatr u nas jest nawet
                                      > dosyc silny .. moze byc nawet czasami do 90 km na godz.

                                      usch...to niemal tornadosad(

                                      u nas gdy wieje z polnocy,
                                      drzewa obala i szczypie po policzkach sad(
                                      • august2 Re: .widok z okna........ 17.12.04, 17:04
                                        Wiatr sie uspokoil,
                                        powierze czyste i przejrzyste
                                        gory w oddali z mala czapka sniegu.
                                        Dzisiaj mam dzien wolnego..moj syn to lubi
                                        bedziemy miec 3 dni spedzone razem.
                                        • tesunia Re: .widok z okna........ 22.12.04, 11:18
                                          platki sniegu tancza na wietrze,
                                          zakrywajac wszystko,jak bialym obrusem,
                                          ptaszyny biedne,
                                          desperacko szukaja ziarenek
                                          i kluca sie o miejce na kulce ziarnkowej i przy karmniku.

                                          tak bym chciala miec biale swietasmile))))))))
                                          • august2 Re: .widok z okna........ 25.12.04, 20:16
                                            wlasnie spojrzalem przez zaluzje
                                            z mego zielonego pokoju.
                                            Jest slonecznie, powietrze czyste,

                                            w oddali tylko maciupenko
                                            sniegu na jednym szczycie.
                                            Temp ok +20..chyba pojde sie przejsc.
                                            • tesunia Re: .widok z okna........ 25.12.04, 20:24
                                              niemal egzotycznie sie czyta o Twojej pogodzie auguscie....+20 tem.

                                              mielismy piekny dzionek,
                                              dwa spacerki z psiakiem zaliczylylam
                                              mezos po wigilii co nieco zaniemogl po sniadanku,
                                              ale juz dobrze..

                                              a dzis juz dluzej widno bylo,
                                              sloneczko swiecilo i stapialo napadany sniegsad( +4 stopnie.
                                              • august2 Re: .widok z okna........ 28.12.04, 18:08
                                                Zgodnie z prognoza meteorologiczna
                                                w nocy ok 3 nad ranem zaczal sie "zimowy sztorm".
                                                Duzy deszcz pada z przerwami. Teraz jak patrze
                                                przez okno jakby zmalal..zimny wiatr tez oslabl.
                                                W gorach przwiduja duze opady sniegu.
                                                Nie chce mi sie wychodzi z domu ale syn z zona
                                                zmuszaja mnie do wyjazdu do sklepow. Syn do komputerowego
                                                a zona do takiego malego sklepiku zeby kupic polskiej
                                                kielbasy
                                                • lilimarlene1 Re: .widok z okna........ 28.12.04, 21:53
                                                  Auguście!
                                                  oglądałam przed chwilą pogodę na świecie w TWN meteo i widziałam,że u Ciebie
                                                  deszcz i 19 stopni C.Przy granicy meksykańskiej już 23 stopnie,a u nas ponuro
                                                  bez słońca i zaledwie 3 stopnie C.
                                                  Jutro ma się nieco oziębić,ale jednocześnie pokaże się słoneczko.
                                                  Oby.
                                                  • august2 Re: .widok z okna........ 28.12.04, 21:59
                                                    Lilimarlene,
                                                    wlasnie przed chwila ustalo.. po lunchu
                                                    wybiore sie chyba na spacer.
                                                    Ladnie wygladaja pobliskie gory, zielone,
                                                    i spowite we mgle..
                                                    U was troche zimno ale przeciez jest zima..
                                                  • lilimarlene1 Re: .widok z okna........ 29.12.04, 17:37
                                                    Auguście !
                                                    ta nasza zima to taka bardziej jesienna.
                                                    Dzisiaj żadnego słoneczka nie było,dzień jest zgniło-ponury.

                                                    Mieszkam w czteropiętrowym budynku w pobliżu małego ronda,od którego odgradza
                                                    mnie skwerek obsadzony drzewami(naprzeciw moich okien),niewielki parking dla
                                                    mieszkańców domu i parterowy sklep(od strony wschodniej-czyli bliżej ronda).
                                                    Domek stoi na lini wschód-zachód z lekkim odchyłem na południe.
                                                    Za skwerkiem jest chodnik biegnący wzdłuz ulicy i pas zieleni na którym rosną
                                                    drzewa i dwukierunkowa ulica.
                                                    Mieszkam na pierwszym piętrze,na każdym piętrze znajdują się dwa mieszkania
                                                    czyli dziesięć w całej klatce.Takich klatek jest cztery.Ja mieszkam w
                                                    przedostatniej od ronda.
                                                    Naprzeciw mojego mieszka obecnie dwóch spokojnych studentów.
                                                    Mieszkanie jest własnością rodziców jednego z nich.
                                                    Jego rodzice mieszkający w małym miasteczku na Dolnym Śląsku kupili dwupokojowe
                                                    na wynajem.Poprzednio co roku mieszkali różni uczniowie lub studenci.Oj działo
                                                    się nieraz,oj działo,ale jakoś to zniosłam.
                                                    Teraz po generalnym remoncie syn właścicieli,(który w międzyczasie dorósł i
                                                    przyjechał na studia)mieszka w nim z kolegą.
                                                    Moje trzypokojowe mieszkanie ma okna wychodzące na stronę południową i północną.
                                                    Od strony południowej jest pokój dzienny i sypialnia,od pólnocnej kuchnia i
                                                    gabinet.Łazienka i przedpokój nie mają okien.
                                                    Kiedy siedzę przy kompie to z okien gabinetu(ale tylko zimą)od strony
                                                    wschodniej widzę wysokie domy mieszkalne po ociepleniu pomalowane na kolor
                                                    żółto-pomarańczowo-niebieski,które stoją za rondem przy ulicy prostopadle
                                                    biegnącej do mojej.
                                                    Po drugiej stronie mojej ulicy kilka lat temu wybudowano apartamentowiec o
                                                    wymyślnej architekturze w kolorze oranżowo-kremowym usytuowany na sztucznie
                                                    usypanym pagórku,który obsadzono wiecznie zielonymi krzewami.
                                                    Przed nim na poziomie chodnika jest ustawiona szklana wiata przystanku
                                                    autobusowego z podświetloną witryną reklamową.
                                                    Na parterze apartamentowca znajdują się gabinety usługowe;
                                                    fryzjer,solarium,apteka,sklep motoryzacyjny i sprzedaży okien
                                                    oraz wejście do gabinetów kardiologów.
                                                    Widzę świecący czerwono-niebieski neon nad gabinetem kosmetycznym i solarium.
                                                    Kiedy przesuwam wzrok na środkową szybę okna widzę za ulicą,ścieżką rowerową ze
                                                    sztucznym wzniesieniem gdzie jest trasa spacerowa i ustawione ławki,
                                                    ogrodzenie,żywopłot,a za nim jednopiętrową bryłę Szkoły Przyszłości i plac
                                                    zabaw.
                                                    Za szkoła ciągnie się długi czteropiętrowy blok-jamnik w białym kolorze,a ponad
                                                    jego dachem wystają trzy jedenastopiętrowe bloki stojące po drugiej stronie
                                                    jamnika równoległej do mojej ulicy.
                                                    Budynki te otrzymały nową białą elewację i różnią się kolorami balkonów.Jeden
                                                    ma niebieskie,drugi czerwone,a trzeci nie pamiętam bo w tej chwili widzę tylko
                                                    światła klatki schodowej i niektórych mieszkań.
                                                    Ulica za moim oknem jest dość ruchliwa,od czasu kiedy niedaleko powstała
                                                    obwodnica miejska.Przejeżdżają nią tiry,autobusy(akurat jeden stoi na
                                                    przystanku,widzę siedzących w nim ludzi)o,teraz podjeżdża drugi .Nagle sznur
                                                    samochodów od strony pólnocnej jadących od strony centrum miasta zatrzymał się
                                                    bo zapaliły się czerwone światła.
                                                    Kiedy autobusy odjechały z przeciwnej strony, nadjeżdżają autobusy ruszające z
                                                    przystanku ustawionego za skwerkiem z zachodniej strony.
                                                    I tak się kręci całą dobę.
                                                    W tej chwili czarne,bezlistne gąłęzie drzew odcinają się od oranżowej barwy
                                                    nieba.Część nieruchomych świateł to latarnie,lampy nad rondem i światła
                                                    mieszkań reszta przesuwa się i płynie w rytmie zmieniających się świateł.
                                                    Do mojego gabinetu dociera lekki szum,a to za sprawą szczelnych okien i szyb
                                                    u.1.1.
                                                    Ale kiedy się otworzy okno to kakofonia dzwięków,chociaz nawierzchnia ulicy
                                                    była niedawno naprawiana.
                                                    Takie widoki mam tylko o tej porze roku.
                                                    A na wiosnę mieszkam jak w ogrodzie.
                                                    Jabłoneczki za oknem obsypują się różowo liliowym kwieciem ,kwitnie
                                                    jarzębina,lipa,akacje,tamaryszek,wcześniej forsycja,tudzież inne drzewa i za
                                                    oknem nie widac nic oprócz plątaniny gałęzi.
                                                  • august2 Re: .widok z okna........Lilimarlene 29.12.04, 18:02
                                                    Lilimarlene,
                                                    Bardzo ciekawie opisalas ten swoj widok z okna.
                                                    Pomyslalem sobie ze musze powiedziec zonie albo
                                                    komus innemy z dobra dykcja do przeczytania
                                                    twego opisu a ja w tym czasie zamkne oczy
                                                    i puszcze wodze fantazji.. przypomnialy
                                                    mi sie sluchane dawniej audycje radiowe.
                                                    Mozna bylo sluchac i wyobrazac sobie otoczenie.

                                                    Ja tez dawno temu w polsce mieszkalem z rodzicami
                                                    w bloku na drugim pietrze przy dosyc ruchliwej ulicy.
                                                    Teraz mieszkam "na odludziu" i tez sobie chwale.
                                                    Wyobrazam sobie ze mieszkam w lesniczowce.
                                                    Wlasnie przed chwila spojarzalem przez okno mego
                                                    zielonego pokoju (kazdy pokoj ma inny kolor)
                                                    i znowy ulewa..o! teraz przestaje. Gor nie widac.
                                                    Cale we mgle i opatulone w ciemnych chmurach.

                                                    Ale jeszcze przed godzina byl taki moment ze
                                                    na horyzoncie pojawila sie tak malutka
                                                    czastka teczy. Taki maly wielobarwny fragmencik
                                                    otoczony przez wzburzone , ciemne chmury.
                                                    Chwycilem zaraz za aparat cyfrowy i zrobilem 2 zdjecia.
                                                    I wiesz co? Jak przeslalem na komputer nic nie wyszlo.
                                                    A moze to byla tylko iluzja? Juz sam nie wiem..
                                                  • poloninka Re: .widok z okna........Lilimarlene 29.12.04, 19:33
                                                    Witajcie.
                                                    Czytałam Wasze opowiastki o świecie za oknami i myślałam o tym, jak ważny jest
                                                    widok z okna. Może i nie dla wszystkich. Ale dla ludzi uważnych. Po opuszczeniu
                                                    gór, trudno mi było się przestawić na "inne światy". I chyba im dłużej tu
                                                    jestem, tym bardziej tęsknię. M.in. właśnie za widokami z okna. Przez dłuższy
                                                    czas w moim obecnym mieszkaniu, w kuchni, zaraz przy oknie wisiał spory
                                                    fotogram z bieszczadzką panoramą. Gdy pytano mnie co to - odpowiadałam, że mój
                                                    widok z okna. Ale czas leczy wszystko i do każdej zmiany jakoś się
                                                    przystosowujemy.
                                                    Za oknem mojego pokoju jeszcze niedawno miałam ścianę liści. Zaczynała się
                                                    jesień, jeden z klonów cudnie się wybarwiał. Nawet zdjęłam firankę, by móc
                                                    cieszyć oczy. Mam do lasu, do drzew stosunek wręcz bałwochwalczysmile
                                                    Niestety pewnego dnia, gdy wróciłam z pracy, drzew nie było. Zostały wycięte.
                                                    Nie chcę pisać, co czułam. Teraz widzę szarą ulicę, szary przystanek i szarych
                                                    ludzi.
                                                    Ale czasami zdarza się magia. Jak ta tęcza - iluzja Augusta. Np. kilka dni temu
                                                    coś mnie nagle wybudziło. Jak lunetyk podeszłam właśnie do tego "okaleczonego"
                                                    okna. Świtało, niebo było paskudnie bure i szare, takie jakiego z reguły
                                                    najbardziej nie lubimy, ale zrobił się w tej szarości szeroki prześwit, a w nim
                                                    szaleństwo różowych, purpurowych, takich leśmianowych chmurek i wschodzące
                                                    słońce... Za pół godziny, gdy inni się przebudzali, nie było już śladu, było
                                                    tylko szaro. Iluzja. Nie, to magia, którą uwielbiam.
                                                    Cały dzień był już inny. Piękno, na które możemy patrzeć, obcować z nim, coś w
                                                    nas zostawia, jesteśmy i my gdzieś tam w środku ładniejsismile
                                                    To piękno, które nas tak syci, jest wokół, trzeba tylko być uważnym. I uważnie
                                                    przyglądać się. Ostatnio, gdy byłam w mieście smile, też był dzień szary i bury.
                                                    Marzłam na przystanku w nie najlepszym nastroju. Przyciągnęła moją uwagę mała
                                                    dziewczynka czymś bardzo zafascynowana, matka ciągnęła ją za rękę a ona
                                                    wyrywała się w przeciwną stronę. Patrzyła na zwykły zimowy krzak wciśnięty
                                                    między pojemnik na śmiecie a jakąś obskurną budkę. Ale krzak nie był zwykły. On
                                                    zakwitł wróblami. Siedziało ich tam chyba kilkaset, na tym niewielkim krzaczku,
                                                    siedziały cicho, bez ruchu. Wtopiły się w tło. I nikt ich nie zauważał.
                                                    Wyglądały jak suche, bure liście, które z jakiś tam sobie przyczyn nie opadły.
                                                    Ja bardzo staram się "widzieć", zauważać to, co inni mijają, czego nie
                                                    postrzegają. Wtedy jest mi łatwiej, ładniej.
                                                    No może wystarczy. Pozdrawiam.
                                                  • august2 Re: .widok z okna........Poloninka 30.12.04, 18:26
                                                    Widze ze przybyl nam kolejny obserwator.
                                                    Ciesze sie ze mamy takiego uwaznego
                                                    "ogladacza" przyrody. Mam cicha nadzieje
                                                    ze bedziesz Poloninko czesciej pisala
                                                    te swe rozwazania..

                                                    Bardzo spodobalo mi sie to:

                                                    "Ale krzak nie był zwykły. On zakwitł wróblami."

                                                    Czy czytalas Schulza? Jego proza to
                                                    takie wlasnie malowanie slowami..

                                                    Teraz pragne wam doniesc ze juz jest po
                                                    sztormie. Narobil nawet troche szkod w miastach polozonych
                                                    blizej Pacifiku.
                                                    Widok z okna oczywiscie tez inny.
                                                    Najpierw czerwone dachy, potem zielone wzgorza
                                                    z przycupnietymi na zboczach domami
                                                    i wreszcie najdalej majestatyczne gory,
                                                    cale w bieli snieznej i opatulaone na dodatek kozuchami
                                                    z chmur..
                                                    Pzdr A.
                                                  • lilimarlene1 Re: .widok z okna.......poloninko 30.12.04, 21:12
                                                    Witaj połoninko!

                                                    pięknie się Ciebie czyta.big_grin
                                                    Widzę,że jesteś obserwatorem aktywnym,czyli takim który patrzy,WIDZI i wyciąga
                                                    wnioski.

                                                    pozdrawiam
                                                    Lili
                                                  • lilimarlene1 Re: .widok z okna.....b.długi,ostrzegam! 30.12.04, 21:06
                                                    Auguście!

                                                    opisałam ten widok pod wpływem chwili refleksji.
                                                    Kiedy zaczęłam spoglądać w okno było widno,kiedy kończyłam pisać zapadł już
                                                    mrok.
                                                    Dziś była piękna,słoneczna pogoda i stojąc rano przy oknie aby rozsunąć żaluzje
                                                    widziałam więcej.
                                                    Niebieskie niebo z białymi barankami zwiększało widoczność,aż po horyzont gdzie
                                                    majaczyły dachy wysokich budynków.
                                                    Kiedy spojrzałam w prawą stronę czyli na wschód za rozciągniętą,parterową
                                                    sylwetką budynku sklepu widzianego od strony zaplecza,zobaczyłam dwa piętra
                                                    bordowego budynku o dużej liczbie białych okien.Ten budynek znajduje się po
                                                    przekątnej skrzyżowania(ronda)przesłoniętego z mojej strony przez sklep.Jest to
                                                    budynek szkoły podstawowej z dużym boiskiem do,której chodziła moja córka.
                                                    Aby sie tam dostać musiała przejść przez cztery pasma ruchliwej
                                                    jezdni.Nauczyliśmy ją wcześniej jak ma reagować na światła i poruszać się po
                                                    ulicy.
                                                    Od kilku lat- kiedy rano szłam do pracy- zauważyłam na tych przejściach patrole
                                                    dyżurujących policjantów,strażników miejskich lub oznakowane osoby,które
                                                    opiekowały sie przechodzącymi maluchami.
                                                    Chociaz Ci najmłodsi odprowadzani są najczęściej przez starsze osoby,czuwające
                                                    nad ich bezpieczeństwem.
                                                    Przesuwając wzrok bardziej na pólnoc,między budynkami widać pomarańczowy
                                                    budynek przedszkola miejskiego,gdzie moja sąsiadka z parteru pracuje jako
                                                    nauczycielka.
                                                    Z drugiej strony szkoły,za boiskiem widać część żółtej śćiany hali sportowej i
                                                    boisko oraz część budynku gimnazjum.
                                                    Ponad dachami wystają blękitno-kremowo-pomarańczowe wierzchołki
                                                    jedenastopiętrowców.
                                                    Wszystkie te budynki mające po ociepleniu elewacje malowane w podobny wzór i
                                                    kolory,są własnością jednej spóldzielni lub zarządzane są przez tą samą spólkę.
                                                    Mam znajomych mieszkających w niektórych,z tych domów.
                                                    Mówili mi,że srodki na remonty przeznaczone były ze środków funduszu
                                                    remontowego,na które oni wpłacali pieniądze np.1% od metrażu mieszkania co
                                                    miesiąc,przez cały okres zamieszkiwania.
                                                    Jeśli potrzebne remonty zostały przeprowadzone,zmniejszają wpłaty na 0,5% aby
                                                    mieć na bieżacą konserwację.
                                                    Po lekkim wychyleniu się,widać na wschodzie galeriowce,zbudowane kilka lat temu
                                                    przy głównej ulicy,biegnącej od centrum przez środek mojej dzielnicy.
                                                    Moja dzielnica-jedna z ładniejszych w mieście,uważana jest za b.zieloną,a to za
                                                    sprawą licznych skwerków,parków,pasów zieleni.
                                                    Taką była równiez przed wojną.
                                                    Mieli tu swoje pałacyki i wille bankierzy,przemysłowcy i bogaci mieszczanie.
                                                    Oczywiście dzielnica dzieli sie na osiedla,które są bardziej elitarne i
                                                    bardziej plebejskie.
                                                    Generalnie,mieszkania w tej dzielnicy są droższe niż w mniej chętnie
                                                    zamieszkiwanych częściach miasta.
                                                    Przed 65 r.było tu morze gruzu,aż po horyzont.
                                                    To wszystki co Ci opisałam zostało zbudowane od lat sześćdziesiatych poczynając.

                                                    W czasie wojny kiedy to miasto-twierdza- było ostatnim,decydującym etapem dla
                                                    upadającego hitleryzmu,przygotowywało sie do zbliżającego frontu oraz w trakcie
                                                    morderczych walk o każdy dom,kazdą piwnicę,ulicę,kiedy płoneło w trakcie
                                                    potwornych bombardowań-to piękne miasto poniosło straszne,nie do odrobienia
                                                    straty.
                                                    Wiem to nie tylko z opisów ludzi,którzy tu przeżyli i z książek ale z opowieści
                                                    mojej matki.
                                                    Na początku wojny,przywieziona została tutaj z siostrą i bratem,z okolic Lwowa.
                                                    Pokazywała mi,gdzie stała w szeregu tysięcy robotników przymusowych na
                                                    brukowanym,rozległym placu przed Dworcem Nadodrze.
                                                    Tam była zbórka przywiezionych w bydlęcych wagonach ludzi,ze wszystkich stron
                                                    Europy.
                                                    Z tego miejsca kierowani byli do wyjazdu w poszczególne miejsca Rzeszy.

                                                    Pod koniec wojny kiedy Niemcy przegrywali wojnę i zbliżał się front
                                                    radziecki,Niemcy w panice uciekali na zachód.

                                                    Moja matka,która pracowała w okolicach Brzegu- gdzie wyszla za mąż, miała
                                                    dziecko i była w wysokiej ciązy z bratem-razem z grupą Polaków,którzy kopali
                                                    okopy,przyłączona została do transportu więżniów,pędzonych przez Niemców na
                                                    zachód.
                                                    Mój ojciec uciekł już wcześniej kiedy zobaczył,że Niemcy ze strachu poluzowali
                                                    nadzór i klucząc i ukrywając się, wrócił do rodzinnego domu,w kieleckiem.

                                                    Matka,codziennie wypędzana do kopania okopów,na noc wracała do miejsca stałej
                                                    przymusowej pracy,az do tego dnia, kiedy pod grozba roztrzelania została
                                                    wcielona do transportu.
                                                    W miejscu zamieszkania zostało jej mała córeczka,nad która opieke sprawowała
                                                    niemiecka,bezdzietna rodzina.
                                                    Ludzie pędzeni w transporcie umierali z wycieńczenia,byli roztrzeliwani jeśli
                                                    nie nadążali.
                                                    Pod Wrocławiem transport zatrzymał się - miasto było oblężone i zamknięte dla
                                                    obcych.
                                                    Więżniów zatrzymano w miejscowości,która należy dziś do miasta.
                                                    Nocowali w jakimś dużym gospodarstwie rolnym w stodołach,oborach.
                                                    Wielu rano nie wstało-były straszne mrozy.
                                                    Matka mówiła,że od strony miasta słychac było huk samolotów,potworną kanonadę
                                                    wybuchów i strzelaninę.Nad miastem wisiała łuna ognia.
                                                    Wrocław konał,ale Niemcy bronili sie do końca.
                                                    Skapitulowali.
                                                    Akt kapitulacji podpisany został przez dowódców obu armii niedaleko mojego
                                                    domu,w pewnej willi.
                                                    Moja matka wraz z transportem (omijając Wrocław),pędzonym przez wysokie góry i
                                                    mając na nogach drewniaki,w potwornym mrozie (nawet przyroda ludziom nie
                                                    sprzyjała) dotarła do Lipska gdzie w Dniu Zwycięstwa na świat przyszedł mój
                                                    starszy brat.
                                                    Nie mam tylko starszej siostry.
                                                    Po powrocie do kraju i odnalezieniu chorego na tyfus ojca,rodzice wszczęli
                                                    poszukiwania dziecka.
                                                    Odkryli tylko,że jeszcze przed ucieczka Niemcy,którzy się nią opiekowali
                                                    zmienili w magistracie jej słowiańskie imię SŁAWA na MONIKA.
                                                    Jeśli przeżyła gdzieś Monika urodzona 1943r. to myśli,że jest Niemką.
                                                    W moim domu wojna nigdy się nie skończyła,była w rozmowach i milczeniu.
                                                    Moi rodzice do ostatnich dni szukali swojego dziecka.
                                                    Niestety ojciec kilka miesięcy temu zostawił tę sprawę do załatwienia dla
                                                    nas,żyjących.

                                                    Kocham to moje miasto ogromnie.
                                                    Kiedy zobaczyłam "Dolny śląsk na fotografii'
                                                    gdzie grupa zapaleńców zgromadziła stare fotografie- pochodzące z różnych
                                                    okresów miasta,ukazujące ulice,obiekty,parki itp.-a na nich zobaczyłam moją
                                                    ulicę i dwie sąsiednie przed wojną, tylko głośno jęknełam.
                                                    Paryż,Wiedeń takie porównanie się nasuwa,kiedy widzi się te piękne
                                                    architektoniczne cuda.takie były też liczne komentarze oglądających.

                                                    A Ci ludzie na ulicach-gdzie są?
                                                    Co za zło zdmuchnęło te domy,obracając je w perzynę?

                                                  • natla Re: .widok z okna........ 31.12.04, 00:24
                                                    Kociatko, tak to szczegółowo opisałaś, że sobie naszkicowałam. A teraz uważaj,
                                                    bo Cię wysledzę. smile))))))
                                                  • poloninka Re: .widok z okna.......poloninko 31.12.04, 00:28
                                                    Lubię czytać. Ubolewam, że za mało czytam, wciąż za mało.. I mam swoich
                                                    ulubieńców. Jednym z najważniejszych w poezji jest Leśmian ze swoimi
                                                    neologizmami. To dla mnie czysta poezja. "Dziewczyna", "Pan Błyszczyński"..
                                                    "Pana Błyszczyńskiego" polecam wszystkim przydomowym ogrodnikom smile
                                                    A Schulz to mistrz prozy, Z pogranicza trzech kultur - polskiej, żydowskiej i
                                                    ukraińskiej. Wielkim pasjonatą Schulza jest prof. Włodzimierz Panas z z Lublina,
                                                    z KUL-u. Wiosną w Lublinie odbyła się "Noc z książką w księgarni
                                                    uniwersyteckiej". Ważne lubelskie osoby czytały swoje ulubione książki. Prof.
                                                    Panas czytał "Sklepy cynamonowe".
                                                    Tyle lat upłynęło od powstania opowiadań a są wciąż świeże, mogłabym cytować
                                                    Schulza nawet na każdy wymyślony tutaj wątek, no może nie każdy smile ale prawie.

                                                    "Gdy z okna mojego pokoju wysoko położonego patrzę na miasto, na dachy, ściany
                                                    ogniowe i kominy w burym świetle jesiennego świtu, na cały ten gęsto zabudowany
                                                    krajobraz z ptasiej perspektywy, ledwo rozpowity z nocy, dniejący blado ku
                                                    żółtym horyzontom, pokrajanym na jasne strzępy przez czarne falujące nożyce
                                                    krakania wroniego - czuję: oto jest życie. Każdy z nich tkwi w sobie, w jakimś
                                                    dniu, do którego się budzi, w jakiejś godzinie, która do niego należy, w jakiejś
                                                    chwili. Gdzieś tam w półciemniej kuchni gotuje się kawa, kucharka odeszła,
                                                    brudny odblask płomienia tańczy po podłodze. Czas zmylony ciszą odpływa na
                                                    chwilę wstecz poza siebie i przez te nieliczone chwile rożnie z powrotem noc na
                                                    falującym futerku kota..."
                                                    Och, mogłabym tak długo, ale Was przynudzę i wszyscy zaśniecie smile. Poczytajcie
                                                    sami. Ale powolutku. Warto.
                                                    Polecam też zbiorowe, rodzinne, lub w gronie kilku równie zwariowanych osób -
                                                    czytanie głośne, wspólne ulubionych wierszy, albo prozy, co kto chce. Nawet
                                                    "Kubusia Puchatka" - świetna zabawa. A jak zbliża.
                                                    Pozdrawiam moli książkowych. Pozdrawiam "okularników" smile
                                                    ps.
                                                    Lili Twoja historia miasta - historia rodziny jest poruszająca. Życzę Ci, by
                                                    "spadek" pozostawiony przez Ojca udało Wam się w jakiś magiczny sposob ziścić.
                                                    Niezbadane są koleje losów. Obyście się odnalazły.
                                                  • august2 Re: .widok z okna....... 31.12.04, 06:30
                                                    Lilimarlene,
                                                    dziekuje za podzielenie sie z nami swymi
                                                    osobistymi losami. Mysle ze kazdy z nas ma jakas
                                                    historie ktora co jakis mimowolnie odgrzebuje. Jedni robia to
                                                    tylko w myslach inni chca sie dzielic.

                                                    Lilimarlene, czy ty aby nie za duzo widzisz z tego twego okna?
                                                    Wyglada na to ze nie potrzebujesz wcale TV. Wystarczy tylko
                                                    odsunac zaslony..

                                                    Poloninko, piszesz o czytaniu na glos. Czy wiesz ze robilem to pare
                                                    tygodni temu? Czytalem wtedy zonie ksiazke z komputera
                                                    pt "Wspomnienia niebieskiego mundurka" Gomulickiego.
                                                    Dlaczego ta ksiazke? Otoz czytalem ja dawno, dawno temu
                                                    jeszcze w szkole podstawowej. Bardzo mi sie wtedy podobala..
                                                  • lilimarlene1 Re: .widok z okna.......poloninko 31.12.04, 15:43
                                                    Połoninko!
                                                    uwazam,ze za dużo czytam.
                                                    Ale wolę przeczytać nawet fragment dobrej książki,niż prowadzić
                                                    banalną,dlugą,nic nie dającą rozmowę z toksycznym człowiekiem.
                                                    Głośnego czytania nie lubię.
                                                    Może dlatego,że w czasach szkolnych byłam tą,która zawsze musiała głośno czytać
                                                    w czasie lekcji.
                                                    Szkoły się zmieniały,a ja byłam tą,która przez klasę wybierana była do czytania
                                                    np.przerabianej lektury,dostępu do której nie mieli wszyscy uczniowie.
                                                    W liceum byłam zgłoszona przez polonistkę do powiatowych eliminacji
                                                    recytatorskich ze względu na dykcję i barwę głosu.Wziełam udział ale zajełam
                                                    drugie miejsce.
                                                    Kiedy byłam przedszkolakiem moi Rodzice często w niedzielne popołudnia
                                                    zasiadali przy stole i na zmianę,głośno czytali pożyczone książki.
                                                    Do dzisiaj pamiętam,że były to książki wielotomowe.Poszczególne tomy po
                                                    przeczytaniu wędrowały do zaprzyjażnionych rodzin,które brały udział w tym
                                                    łańcuszku czytelniczym.
                                                    Rzecz działa się w małym miasteczku na Pomorzu w latach
                                                    pięćdziesiątych.Uczestnictwo i dostęp do innych form rozrywki i kultury był
                                                    wtedy dość skromny.

                                                    O sprawach rodzinnych wspomniałam pod wpływem wizyty i rozmowy z bratem,który
                                                    mieszka z rodziną na tej samej co ja ulicy(dwa przystanki autobusowe
                                                    dalej).Jest to jednak juz inna dzielnica,która zaczyna się z drugiej strony tej
                                                    samej ulicy.
                                                    Po śmierci ojca okazało się,że sporządził On kilka lat temu testament na moją
                                                    rzecz,zapisując mi swój dom,ogród i cały majątek.
                                                    Ja,po śmierci ojca kiedy się o tym dowiedziałam,chciałam ten spadek odrzucić
                                                    ale nie zmieściłam się w przepisowych terminach,bowiem w tym czasie ciężko
                                                    chorowałam.
                                                    Leżałam w szpitalu gdzie przeszłam trzecią już operacje.Było to w lutym br.
                                                    Po wyjściu nadal przechodziłam rekonwalescencję itd.itp.(nie o tym chcę
                                                    pisac),nie miałam testamentu i potrzebnych dokumentów aby jeżdzić do sądu
                                                    zamieszkania Rodziców i teraz mam problemy z resztą rodziny.
                                                    Te moje nierozwiązane i gnębiące mnie sprawy spowodowały,że pod wpływem
                                                    rozgorączkowania chciałam odreagować tą rozmowę i się rozpisałam.,czego się
                                                    teraz b,wstydzę.
                                                    Przepraszam Was.

                                                    Lilka
                                                  • august2 Re: .widok z okna........Lilimarlene 31.12.04, 15:54
                                                    Lilimarlene

                                                    nie bardzo rozumiem... za co chcesz przepraszac?
                                                  • lilimarlene1 Re: .widok z okna........Lilimarlene 31.12.04, 17:45
                                                    tak się jakoś rozkleiłam auguście,
                                                    a niedługo wychodzę.
                                                    To podsumowanie roku,wywołuje różne refleksje i nastroje.

                                                    Proszę Cię uściskaj swoją żonę ode mnie i ucałuj syna
                                                    (nie pamiętam czy dzisiaj z Wami jest)i życz im zdrowia i wytrwałości.

                                                    Tobie i całej Twojej Rodzinie życzę wszystkich wspaniałości jakie może dać
                                                    życie.Oby wszystko co dobre Was nie omineło.

                                                    Do siego Roku!
                                                  • august2 Re: .widok z okna........Lilimarlene-Dziekuje 31.12.04, 18:03
                                                    DZIEKUJE i NAWZAJEM!!

                                                    Dzisiaj wsyscy jestesmy razem i cieszymy
                                                    sie kazda minuta razem spedzona...

                                                    august
                                                  • mira21 Re: .widok z okna........ 01.01.05, 02:02
                                                    lilimarlene1 napisała:

                                                    > Auguście !
                                                    > ta nasza zima to taka bardziej jesienna.
                                                    > Dzisiaj żadnego słoneczka nie było,dzień jest zgniło-ponury.
                                                    >
                                                    > Mieszkam w czteropiętrowym budynku w pobliżu małego ronda,od którego odgradza
                                                    > mnie skwerek obsadzony drzewami(naprzeciw moich okien),niewielki parking dla
                                                    > mieszkańców domu i parterowy sklep(od strony wschodniej-czyli bliżej ronda).
                                                    > Domek stoi na lini wschód-zachód z lekkim odchyłem na południe.
                                                    > Za skwerkiem jest chodnik biegnący wzdłuz ulicy i pas zieleni na którym rosną
                                                    > drzewa i dwukierunkowa ulica.
                                                    > Mieszkam na pierwszym piętrze,na każdym piętrze znajdują się dwa mieszkania
                                                    > czyli dziesięć w całej klatce.Takich klatek jest cztery.Ja mieszkam w
                                                    > przedostatniej od ronda.
                                                    > Naprzeciw mojego mieszka obecnie dwóch spokojnych studentów.
                                                    > Mieszkanie jest własnością rodziców jednego z nich.
                                                    > Jego rodzice mieszkający w małym miasteczku na Dolnym Śląsku kupili
                                                    dwupokojowe
                                                    >
                                                    > na wynajem.Poprzednio co roku mieszkali różni uczniowie lub studenci.Oj
                                                    działo
                                                    > się nieraz,oj działo,ale jakoś to zniosłam.
                                                    > Teraz po generalnym remoncie syn właścicieli,(który w międzyczasie dorósł i
                                                    > przyjechał na studia)mieszka w nim z kolegą.
                                                    > Moje trzypokojowe mieszkanie ma okna wychodzące na stronę południową i
                                                    północną
                                                    > .
                                                    > Od strony południowej jest pokój dzienny i sypialnia,od pólnocnej kuchnia i
                                                    > gabinet.Łazienka i przedpokój nie mają okien.
                                                    > Kiedy siedzę przy kompie to z okien gabinetu(ale tylko zimą)od strony
                                                    > wschodniej widzę wysokie domy mieszkalne po ociepleniu pomalowane na kolor
                                                    > żółto-pomarańczowo-niebieski,które stoją za rondem przy ulicy prostopadle
                                                    > biegnącej do mojej.
                                                    > Po drugiej stronie mojej ulicy kilka lat temu wybudowano apartamentowiec o
                                                    > wymyślnej architekturze w kolorze oranżowo-kremowym usytuowany na sztucznie
                                                    > usypanym pagórku,który obsadzono wiecznie zielonymi krzewami.
                                                    > Przed nim na poziomie chodnika jest ustawiona szklana wiata przystanku
                                                    > autobusowego z podświetloną witryną reklamową.
                                                    > Na parterze apartamentowca znajdują się gabinety usługowe;
                                                    > fryzjer,solarium,apteka,sklep motoryzacyjny i sprzedaży okien
                                                    > oraz wejście do gabinetów kardiologów.
                                                    > Widzę świecący czerwono-niebieski neon nad gabinetem kosmetycznym i solarium.
                                                    > Kiedy przesuwam wzrok na środkową szybę okna widzę za ulicą,ścieżką rowerową
                                                    ze
                                                    >
                                                    > sztucznym wzniesieniem gdzie jest trasa spacerowa i ustawione ławki,
                                                    > ogrodzenie,żywopłot,a za nim jednopiętrową bryłę Szkoły Przyszłości i plac
                                                    > zabaw.
                                                    > Za szkoła ciągnie się długi czteropiętrowy blok-jamnik w białym kolorze,a
                                                    ponad
                                                    >
                                                    > jego dachem wystają trzy jedenastopiętrowe bloki stojące po drugiej stronie
                                                    > jamnika równoległej do mojej ulicy.
                                                    > Budynki te otrzymały nową białą elewację i różnią się kolorami balkonów.Jeden
                                                    > ma niebieskie,drugi czerwone,a trzeci nie pamiętam bo w tej chwili widzę
                                                    tylko
                                                    > światła klatki schodowej i niektórych mieszkań.
                                                    > Ulica za moim oknem jest dość ruchliwa,od czasu kiedy niedaleko powstała
                                                    > obwodnica miejska.Przejeżdżają nią tiry,autobusy(akurat jeden stoi na
                                                    > przystanku,widzę siedzących w nim ludzi)o,teraz podjeżdża drugi .Nagle sznur
                                                    > samochodów od strony pólnocnej jadących od strony centrum miasta zatrzymał
                                                    się
                                                    > bo zapaliły się czerwone światła.
                                                    > Kiedy autobusy odjechały z przeciwnej strony, nadjeżdżają autobusy ruszające
                                                    z
                                                    > przystanku ustawionego za skwerkiem z zachodniej strony.
                                                    > I tak się kręci całą dobę.
                                                    > W tej chwili czarne,bezlistne gąłęzie drzew odcinają się od oranżowej barwy
                                                    > nieba.Część nieruchomych świateł to latarnie,lampy nad rondem i światła
                                                    > mieszkań reszta przesuwa się i płynie w rytmie zmieniających się świateł.
                                                    > Do mojego gabinetu dociera lekki szum,a to za sprawą szczelnych okien i szyb
                                                    > u.1.1.
                                                    > Ale kiedy się otworzy okno to kakofonia dzwięków,chociaz nawierzchnia ulicy
                                                    > była niedawno naprawiana.
                                                    > Takie widoki mam tylko o tej porze roku.
                                                    > A na wiosnę mieszkam jak w ogrodzie.
                                                    > Jabłoneczki za oknem obsypują się różowo liliowym kwieciem ,kwitnie
                                                    > jarzębina,lipa,akacje,tamaryszek,wcześniej forsycja,tudzież inne drzewa i za
                                                    > oknem nie widac nic oprócz plątaniny gałęzi.
                                              • mira21 Re: .widok z okna........ 01.01.05, 02:01
                                                Godz.1.59. Pierwszy dzień Nowego Roku. Cisza już nad stolicą. Ale było wiele
                                                rozbłysków. I właśnie przed chwilą cos huknęło!. O, i jeszcze raz. Ciemno. W
                                                oddali światła. Spkój, jakby po zabawie. Rytuał był, a teraz lulu. Pa.
    • mirella60 Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:21
      nie mam ciagle swojego domu,swojego okna,swojego stolu....
      Co roku,w ten wlasnie dzien sylwestrowy,odnawia sie nadzieja,ze wreszcie
      odnajde swoje miejsce na ziemi...?!!Wlasne cztery sciany,wlasne
      okna...drzewa,zielen,promienie slonca i radosc,ze nadchodzacy dzien bedzie
      dobry,lepszy od wczorajszego.To z "wynajetego" okna zegnam i witam moja
      corke,ktora zawsze usmiech i nadzieje wnosi do "nie naszego" domu.
      Byc moze w Nowym 2005 Roku znajdziemy wreszcie NASZ DOM.
      DOSIEGO ROKU!! Mirella e-mail:Mirella60@wp.pl
      • lilimarlene1 Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:33
        Mirello!

        i tego najbardziej Ci życzę,własnego domu,dużo zdrowia i sił żebyś to
        osiągneła smile

        pozdrawiam Cię b.serdecznie
        Lili
        • august2 Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:42
          nie mam ciagle swojego domu,swojego okna,swojego stolu....
          Co roku,w ten wlasnie dzien sylwestrowy,odnawia sie nadzieja,ze wreszcie
          odnajde swoje miejsce na ziemi...?!!Wlasne cztery sciany,wlasne
          okna...drzewa,zielen,promienie slonca i radosc,ze nadchodzacy dzien bedzie
          dobry,lepszy od wczorajszego.To z "wynajetego" okna zegnam i witam moja
          corke,ktora zawsze usmiech i nadzieje wnosi do "nie naszego" domu.
          Byc moze w Nowym 2005 Roku znajdziemy wreszcie NASZ DOM.
          DOSIEGO ROKU!! Mirella e-mail:Mirella60@wp.pl
          • august2 Re: ..widok z okna-Pomylka 31.12.04, 17:44
            Nastapila pomylka..przepraszam!
            Oczywiscie to jest post Mirelli
            • august2 Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:55
              Mirello,
              Co to za pesymistyczny ton?
              Co to znaczy "wynajete okno"?
              W ogole co to znaczy "nasz dom"?

              Wydaje mi sie ze kazde miejsce w ktorym przebywamy
              jest w danej chwili nasze.
              W moim przypadku pisze "widok z mojego okna" i wiem
              ze chyba ja tylko widze to co pisze. Inni widza napewno
              to zupelnie inaczej.
              Czy masz na mysli rzeczy materialne? Posiadanie na wlasnosc
              domu bez oplat? Jezeli tak myslisz to ja rowniez nie
              mam wlasnego domu, gdyz ja splacam pozyczke zaciagnieta na ten dom.
              Praktycznie moj bedzie wtedy kiedy pozyczka bedzie 0. Czy to nastpi?
              Nie wiem.

              Czy mogalbys wyjasnic?
              Pozdr A
      • poloninka Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:53
        Dziękuję Mirello. Że o tym napisałaś, to powinna być dla nas lekcja pokory.
        Zbyt często nie doceniamy tego, co mamy. Kiedyś byłam wraz z dziećmi przez
        miesiąc prawdziwie bezdomna, zapakowana na samochodzie i nie miałam gdzie się
        rozpakować. Zapomniałam o tym. Obiecuję sobie, że nigdy w Nowym Roku nie bedę
        narzekać. A Tobie i córce niech się ziści marzenie o swoim domu! Jesteś dzielna.
        • mira21 Re: ..widok z okna 01.01.05, 02:08
          Sorry! To wina wina oczywiście, a nie moja. Wpisałam opis widoku nie w tej
          kolejności w której należało! O, przepraszam! Oto on:
          Godz.1.59. Pierwszy dzień Nowego Roku. Cisza już nad stolicą. Ale było wiele
          rozbłysków. I właśnie przed chwilą cos huknęło!. O, i jeszcze raz. Ciemno. W
          oddali światła. Spokój, jakby po zabawie. Rytuał był, a teraz lulu. Pa.
          Pozdrowienia.
        • wiktoria53 Z łezką w oku poczytałam posty, szczególnie 07.08.06, 11:41
          wzruszył mnie opis lilimarlene i mirelli....Połoninko masz rację, że nie
          doceniamy tego co mamy.Nie narzekajmy, oby tylko zdrowie w rodzinie dopisywało.
          • maladanka Re: foto przyg.do burzy 07.08.06, 19:52
            img457.imageshack.us/img457/5508/zachd00411mr9.jpg
            img222.imageshack.us/img222/8859/zachd0061tl5.jpg
            zrobione kilka minut temu, na razie pogrzmiewa - zobaczymy co dalej,trochę mam
            boja
            • dankarol Re: foto przyg.do burzy 07.08.06, 19:57
              Danusiu piękne te chmury, U mnie już po burzy, chociaż chmury czarne jeszcze
              krążą.
              • del.wa.57 Re: foto przyg.do burzy 07.08.06, 21:41
                Do mnie idzie burza brrrrr.Ciemno wszędzie,co to będzie?
                smile))))))
                • e-baba Re: foto przyg.do burzy 07.08.06, 21:57
                  Piękne te zdjęcia. U mnie burzy ani widu ani słychu. Szkoda, bo lubię burze -
                  pod warunkiem, że oglądam je z okien mieszkania.
                  • wiktoria53 To drugie super! Idzie chmura, będzie deszcz...... 07.08.06, 22:44
                    gdzie sie ptaszku podziejesz....przypomniała mi sie piosenka z moich szkolnych
                    lat, kiedy śpiewałam w chórze.
                    • wiktoria53 Widok z okna 08.08.06, 12:22
                      img111.imageshack.us/img111/8418/iglaczek1zt8.jpg
                      • natla Re: Widok z okna 08.08.06, 21:44
                        A ja miałam taki:
                        img474.imageshack.us/img474/2282/0000799xf9.jpg
                        • dankarol Re: Widok z okna 08.08.06, 21:50
                          Piękne te chmury.
                          • wiktoria53 Re: Widok z okna 11.08.06, 11:19
                            Wieżę najwyższego kościoła w miescie.
                            • regine Re: Leje jak z cebra :( 11.08.06, 23:48
                              Od 20:00 leje jak z cebra, tylko szumi. Ciekawe, jak jeszcze długo ?
                              Nawet chłodno się zrobio i w domu, siedzę w grubym swetrze.
                              • regine Re: Mój widok z okna. 19.08.06, 19:09
                                Taki mam widok z balkonu.
                                Na kwietniki pod balkonem :
                                img119.imageshack.us/img119/6461/2545455imgqd7.jpg
                                img297.imageshack.us/img297/7212/2545442imggx9.jpg
                                Z okna w kuchni:
                                img118.imageshack.us/img118/1619/2545439imgtc6.jpg
                                Na pobliskie pola, za którymi już Warszawa - Bemowo
                                img297.imageshack.us/img297/5932/2545452imggl7.jpg
                                img297.imageshack.us/img297/7772/2545451imgia1.jpg
                                Czyli zieleni mam pod dostatkiem, tak samo jak świergotu ptaków, zwłaszcza
                                wiosną, teraz wieczorami "grają" przecudne koncerty świerszcze smile
                                • dankarol Re: Mój widok z okna. 20.08.06, 15:10
                                  Reniu piękne masz te kwietniki pod balkonem i te drzewa, U mnie niestety blok trochę zasłania park, ale ptaków, jeży i innych żyjątek też mam duuużo. Tylko przestrzeni takiej nie mam, bo za nisko mieszkam, Jak chcę popatrzyć na okolicę biegną do koleżanki, która mieszka wysoko.
                                  • natla Re: Mój widok z okna. 20.08.06, 16:01
                                    A ja mam teraz taki widok:
                                    img246.imageshack.us/img246/8017/0000898bf6.jpg
                                    img246.imageshack.us/img246/3581/0000897kg7.jpg
                                    img144.imageshack.us/img144/6010/0000894bh3.jpg
                                    Lubie takie chmury, niestety na zdjęciu nie wychodzą takładnie, ale wieci o co
                                    biega wink
                                    • dankarol Re: Mój widok z okna. 20.08.06, 16:46
                                      Piękne te chmury, u mnie też są takie. Na takie chmury mogę patrzyć godzinami i wtedy żadna praca mi do szczęścia nie jest potrzebna
                                      • del.wa.57 Re: Mój widok z okna. 20.08.06, 17:18
                                        Bardzo ładne widoczki masz Reniu,sporo zieleni,ładnie zagospodarowane,czysto,aż
                                        miło popatrzeć,dużo zieleni.
                                        • natla A teraz taki... 20.08.06, 19:03
                                          img243.imageshack.us/img243/5355/0000902xg7.jpg
                                          img105.imageshack.us/img105/4326/0000900qx0.jpg
                                          img151.imageshack.us/img151/6804/1001627ic7.jpg
                                          • dankarol Re: A teraz taki... 20.08.06, 19:54
                                            chmurki piękne, ale tęcza cudo
                                            • del.wa.57 Re: A teraz taki... 20.08.06, 21:47
                                              Na tęczę mogę patrzeć godzinami,te barwy jak to sie tworzy?
                                              A Krysia ma rzeczywiście blisko do lasu a osiedle typowe,kiedys tez na takim
                                              osiedlu mieszkałam,to kwestia przyzwyczajenia,chociaż dzisiaj wolę ciszę,naturę
                                              i żadnych sąsiadow zagladających w okno.
                                              • maladanka Re:niesamowite - popatrzcie prosze! 25.10.06, 10:38
                                                O tej samej godzinie miałam zupełnie inne widoki z okna, ten ciemny z kuchni na
                                                wschód, a jesienny - z okien pokoju od zachodniej strony
                                                ojdana.fotosik.pl/albumy/74253.html
                                                i jak tu się nie cieszyc nowym dniem?
                                                • kryzar a ja od paru lat nic nie widzę 25.10.06, 11:01
                                                  i to mnie wk.....a. Postawiono mi przed nosem wielkie gmaszydło wbrew wszelkim przepisom wg mnie. W jednym pokoju czuję się jak w piwnicznej izbie, mimo że mieszkam na 2 piętrze. Wg przepisów/w mieście/ wystarczy jak tz "linijka słońca "czyli słonko w jednym pomieszczeniu przez określony czas. No i jednym pokoju mam, a w drugim na wyciągnięcie ręki mam prawie 30 metrowy budynek, który zasłania mi cały świat. Pisałam do różnych urzędasów a budynek stoi no i każdego dnia szlag mnie trafia
                                                  • maladanka Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 22:51
                                                    nie bacząc na mozliwość zawiania i zaziebienia, w nocnej koszulinie sie
                                                    wywieszałam za okno,żeby Wam ranne cuda pokazać, a tu co?...pusto sad
                                                    chociaż usmieszek zostawcie
                                                  • mania1119 Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 23:07
                                                    Zupelnie niesamowite!Jakby w zupelnie roznych miejscach i o kompletnie roznych
                                                    porach!Piekne!
                                                    A swoja droga kazdy z tych pejzazy fascynuje w inny sposob swoim nastrojem.
                                                    Ale tez trzeba umiec takie rzeczy dostrzegac....
                                                  • wiktoria53 Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 23:14
                                                    chyba się nie przeziębiłaś ? No jak zwykle, ładne widoki ale ten z pokoju jest
                                                    ładniejszy, przyjemniejszy dla oka i duszy smile
                                                  • natla Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 23:33
                                                    Maleństwo, cudownie mieszkasz!!! Piękne miasto i przyroda w pobliżu.....super
                                                    zdjecia.
                                                  • e-baba Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 23:35
                                                    Super zdjęcia, super. Aż niemożliwe - co do widoku z kuchni. Ale foto nr 5
                                                    powala mnie na kolana. Przeprowadzam się do Ciebie. Sama sobie jesteś winna,
                                                    jak masz takie widoki.
                                                  • tesunia Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 26.10.06, 22:08
                                                    i warto bylo Maladanusko,bo slicznie utrwalilas swe widoczki,
                                                    jak juz u Ciebie zloci sie jesiensmile)
                                                  • krista57 Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 26.10.06, 22:30
                                                    Widziałam,widziałam smile))
                                                  • natla Mój aktualny widok z okna :( 11.11.06, 13:04
                                                    img170.imageshack.us/img170/1331/mjwidokoo3.jpg
                                                    img145.imageshack.us/img145/8703/mjwidok1wy8.jpg
                                                    img147.imageshack.us/img147/4968/mjwidok2xr8.jpg
                                                    img98.imageshack.us/img98/6954/widokzokna5bv9.jpg
                                                  • del.wa.57 Re: Mój aktualny widok z okna :( 11.11.06, 13:14
                                                    No,bardzo ładny widok masz Natla,ciemnośc widze,ciemnoścsmile))))
                                                    Ale póżniej cieplutko będziesz miała i mniejszy balkonsmile
                                                  • maladanka Re: Mój aktualny widok z okna :( 11.11.06, 14:30
                                                    miałam tak i ja kilka lat temu..
                                                    pewnego razu jakas kilkudniowa przerwa w remoncie była i tak sobie siedzę i
                                                    pije kawę,okno uchylone i ktos mi mówi dzien dobry - machinalnie
                                                    odpowiedziałam...i..kawa na podołek..dobrze,że nie gorąca już była..w końcu
                                                    głowa w oknie na II piętrze to nie zawsze sie zdarza smile
                                                    Podobno wieczorami chłopaczyska po tych rusztowaniach cichcem się zakradali i
                                                    podglądali sąsiadki
                                                  • graga211 Re: Mój aktualny widok z okna :( 11.11.06, 16:32
                                                    O jejku sad
                                                    To dokumentuj roboty, pstrykaj robotnikow i... do Internetu, a co!
                                                  • graga211 To bylo do Natli, 11.11.06, 16:34
                                                    ...lecz nie wkleilo sie do jej postu tylko do uyu. Sorry.
                                                    Czasami tak mi sie robi. Dlaczego?
                                                  • natla Re: To bylo do Natli, 11.11.06, 19:16
                                                    No coś Ty Graga, wystarczy jak im codziennie robię litrami kawę za cały dom wink))
                                                    Żadnych fotek. Ale muszę przyznać, ze przyzwoicie robią. Ekipa za ekipą, pytają
                                                    sie czy chcę tak, albo inaczej, chowaja kable.....tak zupełnie od
                                                    siebie.....wesołe chłopaki, a łaciny się nasłucham......wink))
                                                  • maladanka Re: groza 09.12.06, 10:58
                                                    img220.imageshack.us/img220/6632/widok0031az3.jpg
                                                    img178.imageshack.us/img178/6424/widok0041hp3.jpg
                                                    img220.imageshack.us/img220/3259/widok0071hv1.jpg
                                                    czyż nie piekne i straszne te widoki z mojego okna? aż czasem mam stracha
                                                  • e-baba Re: groza 09.12.06, 12:28
                                                    Danusiu, strach strachem, ale wrażenia wprost niesamowite. A zdjęcia
                                                    wspaniałe. Można na nie patrzeć i patrzeć, i ... bać się też.
                                                  • natla Re: groza 09.12.06, 12:38
                                                    Mam tapetę, ale trudno mi sie było zdecydować, wiec zaczełam od 1. Super,
                                                    ubóstwiam zdjecia nieba, mam też niezła kolekcje i ciągle zmieniam tło smile
                                                  • maladanka Re: groza 09.12.06, 14:40
                                                    wczoraj tak zachodziło - ale cebulke na patelni spaliłam! albo fotka albo
                                                    cebulka smile
                                                  • tofika Re: groza, e jakze przepiekna.... 09.12.06, 18:11
                                                    Danutko,
                                                    groza, ale ile ma w sobie uroku...
                                                    niebo probuje powiedziec ze bedzie mroz, gdy jest takiego koloru..
                                                    i wszystko sie myli..niebo zachowuje prawidlowo a zimia mowi mi jest
                                                    cieplutkosmile))az Nibo nie wie co z tym fantem robicsmile))
                                                    .. bo gdzie ten grudniowy mroz?
                                                    Metereolog opowiadal ze .. klimat nam juz zapisany srodziemnomorski,
                                                    i cos w tym jest przeciez kwitna kwiaty, jablonki mlode maja liscie..forcysjom
                                                    pomylilo i mysla ze wiosna !smile
                                                  • wiktoria53 Mój widok z okna :( 14.12.06, 08:02
                                                    Szaro, zimno,wieje, ludzie spieszą się do pracy, do szkoły,robotnicy wykonują
                                                    roboty wykończeniowe.
                                                  • graga211 Re: Mój widok z okna :( 14.12.06, 09:24
                                                    z pozdrowieniami:
                                                    img215.imageshack.us/img215/831/wczorajsm5.jpg
                                                  • graga211 I jeszcze... 14.12.06, 09:34
                                                  • graga211 I jeszcze... 14.12.06, 09:35
                                                    ...dzisiejszy świt:
                                                    img204.imageshack.us/img204/6854/ranek002koe3.jpg
                                                  • maladanka Re:ale się dzieje! 27.04.07, 10:46
                                                    kwitnące drzewo pod balkonem zagląda aż na moje 2 piętro!
                                                    img227.imageshack.us/img227/9545/wiosna0811ml7.jpg
                                                    img80.imageshack.us/img80/7836/wiosna0401ow9.jpg
                                                    a jak się ptaki rano wydzierają!
                                                    Na szczęście minął okres, gdy ukochane dzieci niszczyło wszystko i wszędzie,
                                                    teraz roslinki sobie rosną spokojnie i cieszą oko
                                                    img207.imageshack.us/img207/2927/wiosna0361eu7.jpg
                                                    img148.imageshack.us/img148/5715/wiosna0421yv2.jpg
                                                    a to maciupkie działki, które uprawiaja najzagorzalsi działkowicze - wode
                                                    trzeba donieść, w razie deszczu ziemia osuwa sie na działkę sąsiada, ale nic to!
                                                    img205.imageshack.us/img205/8578/wiosna0451gc7.jpg


                                                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a widok z okna - blokowisko :-(((( 27.04.07, 18:47
                                                    img413.imageshack.us/img413/9350/zachd240307ag4.jpg
                                                  • del.wa.57 Re: widok z okna - blokowisko :-(((( 28.04.07, 11:16
                                                    Blokowisko Padalcu,ale uchwyciłas piękne niebo,zachód słońca,wszystko moze mieć
                                                    swój urok,zależy jak na to patrzyszsmile)
                                                  • regine Re: Widok z okna , ścinanie drzewa :-( 28.04.07, 19:40
                                                    Nic to, że na prywatnej posesji, wczoraj ścinano wielką, płaczącą wierzbę. Na
                                                    niej to od kilku lat miały swoje miejsca, sroki, szpaki i inne ptaki. Wczoraj
                                                    kawałek po kawałku ścięto jąsmile Nad robotnikami i ścinanym drzewem unosił się
                                                    ptasi "płacz". Całe większe i mniejsze ptaki latał i niedowierzały, że giną ich
                                                    gniazda i azylsad
                                                    Dziś cisza mnie obudziła, aż dzwoniło w uszach, wszystkie szpaki wyniosły się.
                                                    Aż smutno jakoś bo i widok z okna i poranny świergot ptasząt...sad
                                                    Mogli to zrobić o wiele wcześniej. Ale to ludzie "rządzą", nie ptaki...
                                                    Smutno mi bardzo sad
                                                  • dankarol Re: Widok z okna , ścinanie drzewa :-( 29.04.07, 11:08
                                                    Reniu mnie taka przykrość spotkała dwa lata temu. Dwie stare wierzby płaczące
                                                    wycięli. Jedna z nich przesłaniała blok, a teraz co spojrzę w okno widzę ten
                                                    budynek. No i co z tego, że go pomalowali i tak nie zastąpi powiewających gałązek.
                                                  • del.wa.57 Re:ale się dzieje! 28.04.07, 11:13
                                                    Ojej,cudny masz widok z okna Danuś,mnóstwo zieleni i kwiatów,szczególnie teraz
                                                    na wiosne jest slicznie i kolorowo,wiosna to piekna pora rokusmile)
    • botazka Re: ..widok z okna 01.01.05, 21:19
      Nowy Rok ! szaro,smutno za oknem i tylko nadzieja że ten nowy będzie lepszy od
      tego poprzedniego.pozostały smutne wspomnienia i nie ma z kim podzielić sie
      swoimi refleksjami.
      • august2 Re: ..widok z okna 01.01.05, 21:32
        Botazka..dlaczego tak pesymistycznie piszesz?
        Napewno jutro zobaczysz slonce w swym oknie..
      • tesunia Re: ..widok z okna 01.01.05, 21:50
        botazka napisała:

        > Nowy Rok ! szaro,smutno za oknem i tylko nadzieja że ten nowy będzie lepszy
        od
        > tego poprzedniego.pozostały smutne wspomnienia i nie ma z kim podzielić sie
        > swoimi refleksjami.

        witaj botazko....
        podziel sie swymi fefleksjami tutaj,

        zycze Ci wiele radosci w Nowym Roku.
      • natla Re: ..widok z okna 01.01.05, 21:57
        Z nami, chętnie wysłuchamy, a tez i może pomożemy? smile)
        Witam Cię u nas, bo chyba jeszcze się nie znamy.
        • natla Re: ..widok z okna 08.01.05, 10:55
          Patrząc na datę, niesamowity. Okna pootwierane na przestrzał i fruwające za
          oknem firanki. Średnio niebieskie niebo z białymi obłoczkami. Bardzo ostre
          granice światłocieni. Południowe strony willi jaskrawo oświetlone , zachodnie
          prawie czarne. Zielone trawniki, po których gonią pieski ( sad( ). Lekki
          wiaterk. O właśnie idzie rodzinka...rany, 10 stopni, a oni okutani w kożuchy
          zapiete pod szyję, futrzane czapy i szale. Koszmar. Biedne dzieci. Wszyscy
          kroczą dumnie i dystyngowanie, choć dziś nie niedziela. smile) Ale ich sprawa jak
          się chcą umartwiać, tylko te dzieci...jakieś takie smutne. O, chłopczyk
          ściągnął grubą wełnianą czapkę, mamusia mu ją natychmiast ubrała z powrotem.
          I jak dzieciaki mają nie chorować?
          • poloninka Re: ..widok z okna 08.01.05, 12:16
            Brawo Natla! Aż się uśmiechnęłam czytając twoje myśli. I u mnie okno szeroko
            otwarte. To rzadki widok na wsi. Tu sie okien nie otwiera. A jest tak cudnie,
            słonecznie i błękitnie. Aż chce się żyć! Niech żyje słońce!
            • august2 Re: ..widok z okna 08.01.05, 16:23
              U mnie widok deszczowy...
              Wlasnie ranek wstaje a tu niebo okropne.
              Ciemne chmurzyska wlecza sie po niebie.
              Co dzien TV i prasa podaje ze "dawno tego nie bylo"
              W ostatnim okresie napadalo tyle deszczu co
              w polnycym stanie Waszyngton. Tam to normalka
              u nas ewenement.
              Wlasnie przegladem lokalna prase i tam pisza:

              "ciagle deszcze zmienily calkowicie program
              dnia mieszkancow. Wprowadzily zmiany w jedzeniu..
              ba nawet co jest najgorsze ludzi wchodza do domow
              w zabloconych butach!" (smieszny kawalek)

              "lokalni mieszkancy nie wiedza co z soba robic.
              Zawsze przebywali duzo na powietrzu"

              "zawsze przyjezdzamy do Disneyland w styczniu i jest
              cieplo i sloneczenie - mowia turysci z Utah.
              Nie jest tak zimno ale ta wilgoc jest nie do wytrzymania"

              "kawa i goraca czekolada to sa przeboje w lokalnych
              restauracjach"

              Autor konczy artykul slowami:
              " ta pogoda robi ze masz ochote uronic lzy nad kawa cappuccino"

              Koniec swiata..
              • lilimarlene1 Re: ..widok z okna 08.01.05, 19:37
                a u nas auguście niebo błękitne,nieskażone żadną chmurką,
                a ten ostry blask promieni słonecznych nie jak w styczniu tylko w kwietniu,
                na termometrze 12 stopni.
                Pod oknami forsycje mają napęczniałe pąki,wysoka brzoza też,
                a w ogrodzie pelargonie ciągle się zielenią i mają jeszcze przymarznięte
                czerwone i białe kwiatostany od jesieni.
                Na starej jabłoni wysokie pędy,które wyrosły ponad koronę drzewa wyglądają jak
                szpikulce na które nanizano czerwone jabłka.
                Nikt ich nie zrywa,a brak mrozu spowodował,że nie przemarzły i nie spadły.
                • natla Re: ..widok z okna 09.01.05, 12:10
                  W przeciągu kilku minut z nijakiego, niebo zrobiło się błękitne, kilka białych
                  chmurek daleko na wschodzie i tylko środkiem błękitu biała strzała - ślad po
                  lecącym odrzutowcu. Światłocienie ostre jak wczoraj.
    • lilimarlene1 Re: ..widok z okna 09.01.05, 14:14
      wspaniały,
      świat zalany słońcem.

      Na błękitnym niebie nieliczne,pierzaste obłoczki i jeszcze troszkę wieje.
      Ptaszki;wróble,sikorki,wrony za oknem rozrabiają,szczebiocą,kraczą jak by to
      była wiosna.
      Zaniepokojona tym koncertem kotka,bacznie obserwuje je zza firanki.
      • august2 Re: ..widok z okna 09.01.05, 15:11
        Lilimarlene..a moze u was rzeczywiscie juz wiosna?
        Moze ta poludniowa pogoda przeniosla sie do Polski?
        Napewno tak jest gdyz u nas wciaz leje deszcz.
        • lilimarlene1 Re: ..widok z okna 09.01.05, 17:33
          zawirowania pogodowe są widoczne,zimy łagodne,lata upalne.
          Pory roku nie tak zdecydowanie różne,jak dawniej.

          Dzisiaj na ulubionej ławce zasiedła grupa seniorów,których nie widziałam- ze
          swojego fotela-od lata.
          Zawsze w tym samym składzie,chociaż jest ich co roku mniej.
          Taka stała paczka.
          Przez lata już ich rozpoznaję po sylwetkach.
          Jeden z nich to były wojskowy,widać po sylwetce.Wielu ich mieszka w tej
          okolicy.
          Posiedzieli z pół godziny na słońcu (wyglądają jak ptaki na gałęzi),ponaciągali
          kapuzy(bo jeszcze wieje)i rozeszli się do domów.

          Jak przyjdzie wiosna i ocieplenie będą spotykać się w tym miejscu codziennie
          z przerwą na obiad i siedziec do zmierzchu,aż ich jesień wypędzi.

          A w nocy huragan nie pozwalał spać.
          Bałam się,że zwali stare topole na budynek.
          Po godzinie wszystko nagle ucichło.
          • august2 Re: ..widok z okna 10.01.05, 14:20
            DESZCZ, SZtormowy deszcz i jeszcze raz deszcz...

            Nie mielismy takich opadow do dawna.
            Niektore rejony objete alertem powodziowym.
            Ulice zalane, wypadki samochodowe..
            Mojego starszego syna kolegi samochod zniszczony
            przez przewrocone drzewo..

            Dopiero sie zacznie jak wszyscy wyrusza na drogi
            zeby jechac do pracy.. bedzie "wesolo"..
            • axsa Re: ..widok z okna 10.01.05, 14:36
              Z mojej kuchni
              patrzę na iście wiosenny widoczek.
              Zielony trawnik,
              magnolie mają takie pąki jakby zaraz miały zacząć się rozwijać.
              • lilimarlene1 Re: ..widok z okna 10.01.05, 15:02
                a u nas 11 stopni,rano słońce,teraz już schowane za chmurkami.
                • natla Re: ..widok z okna 10.01.05, 15:59
                  Na tle zachmurzonego nieba, dalekie bloki oświetlone blado różowym światłem, a
                  jeden z bloków dosłownie płonie złotem, aż razi. Niesamowity widok.
                  • august2 Re: ..widok z okna-nietypowy 11.01.05, 18:16
                    nie jest to taki typowy widok z okna,
                    gdyz pisze z pracy korzystajac z krotkiej przerwy.

                    Nareszczcie sie wydeszczylo.. o widze ze slonce
                    sie pojawilo, niebo niebieskie ale troche chlodno,
                    Wilgoc czuc w powietrzu.
                    Mielismy przez te sztormy lokalne powodzie, ewakuowano
                    nawet troche ludzi... i co najgorsze tzw "mudslide"
                    czyli obsuwajace sie zbocze wzgorza..plynie wtedy to bloto
                    jak woda. To wlasnie zniszczylo troche domow
                    i spowodowalo smierc kilku mieszkancow... brr straszna smierc
                    w morzu blota.
                    • lilimarlene1 Re: ..widok z okna-nietypowy 11.01.05, 18:33
                      auguście!
                      dobrz,że wreszcie przestało padać.
                      A te obsuwające się błota,to straszna rzecz.
                      Przypomnij sobie Kolumbię(kilka lat temu,powodzie błotne)lub Włochy.
                      Słońce wszystko pięknie osuszy.smile
                      • tesunia Re: ..widok z okna-nietypowy 13.01.05, 11:19
                        choc sloneczko swieci,galazki delikatnie sie ruszaj,
                        jakos Orkan nas omnialwink)

                        ale mrozikiem pachnie.
                        • lilimarlene1 Re: ..widok z okna-nietypowy 13.01.05, 16:13
                          u nas tak samo:
                          dużo słońca w całym mieście,do południa lekki wiaterek.
                          Teraz już dawno po słoneczku,wiaterek też zamarł.
                          • august2 Re: ..widok z okna 15.01.05, 23:33
                            Nareszcie wszystko wrocilo do normy..
                            slonecznie tak jak powinno byc w poludniowej Kalifornii.
                            Bratki i begonie w ogrodku podrosly a wogole to cala zielen
                            wyglada zdrowo po tej ostatniej porcji deszczu..
                            pory spacerow sie znowu zaczna
                            • krista57 Re: ..widok z okna 16.01.05, 21:00
                              Widziałam lecący klucz kormoranów na bezchmurnym,błękitnym niebie.
                              Widziałam ogromne ilości łabędzi i radosnych,beztroskich spacerowiczów,którzy
                              dzielili się z nimi swoimi ,przywiezionymi kanapkami.
                              Bałtyk był spokojny,pogoda wspaniała....no i ci ludzie,którzy odczuwali to samo
                              i cieszyli sie z podobnych drobiazgów.
                              Spędziłam niedzielę w Świnoujsciu.
                              Zycze Wam kochani umiejętności bycia szczęśliwym /choc na krótko !!!/.
                              Krista
                              • august2 Re: ..widok z okna 16.01.05, 21:32
                                Krista
                                masz racje, ja to robie codziennie.
                                np dzisiaj odslonilem zaluzje
                                i widok jak ja to nazywam "szwajcarski"
                                Pisalem juz o tym wczesniej
                                ale zawsze jak widze poprawia mi
                                humor.
                                Osniezone szczyty w oddali, blizej zielone
                                wzgorza z domkami na zboczach...
                                i do tego slonecznie i cieplo..ponad 20 stopni
                                • natla Re: ..widok z okna 21.01.05, 22:50
                                  Niesamowity. Myslałam, że to mgła. W złotawej poświacie od światła latarni
                                  mgła. Wyszłam na balkon , a to bardzo gęsty śnieg o olbrzymich płatkach. Dawno
                                  już tego nie widziałam. I ta cisza.. Po białej jesdni bezszmerowo posuwają się
                                  nieliczne samochody. Drzewa jak z bajki. Taką zimę lubię.
                                  Ale jutro muszę jechać samochdem. sad(( A co tam , opony zimowe mam. smile
                                  • lilimarlene1 Re: ..widok z okna 21.01.05, 23:33
                                    aż zajrzałam przez żaluzje.
                                    Niestety nic nie pada,dość spokojna i pogodna noc za oknem.
                                    • kla-ra Re: ..widok z okna 21.01.05, 23:44
                                      U nas tez snieznie,zimno i wietrznie.
                                      Leca duze platy.
                                      • august2 Re: ..widok z okna 22.01.05, 04:12
                                        ...ja tez lubilem patrzec przez
                                        okno na bialy swiat. Oczywiscie musialo
                                        byc wtedy cieplo w domu... a z tym cieplem w domu
                                        to jak pamietam roznie bywalo..
                                        • natla Re: ..widok z okna 22.01.05, 10:28
                                          Biało, mgliście i cicho. Pięknie, a byłoby jeszcze śliczniej, gdyby słońce się
                                          nie leniło. Jest koło 0 st., więc może dziś pójdziemy zrobić sasiedzko-
                                          osiedlowego bałwana. smile)
                                          • krista57 Re: ..widok z okna 22.01.05, 10:38
                                            Och ten moj mikroklimat !
                                            Tez chcę oglądac zime za oknem i lepić bałwana...a tu tylko " breja ".

                                            Moim największym marzeniem to zamieszkac w takim domu aby po odsłonięciu
                                            żaluzji zobaczyc pole z ktorego nieśmiało skradają sie sarny...a w oddali las...
                                            • tesunia Re: ..widok z okna 22.01.05, 17:47
                                              ja juz nie musze o tym marzyc,
                                              nieraz to widze z swojego okna sypialnismile)

                                              a dzis pieknie mielismy choc z mroznym wiatrem.
                                            • natla Re: ..widok z okna 22.01.05, 17:59
                                              No to mamy wspólne marzenia.smile Takie spotkania "z przyrodą" miałam jedynie
                                              raniutko w Tatrach. smile
                                              • mira54 Re: ..widok z okna 22.01.05, 22:13
                                                Biało, lekki mrozek i padaja duze platy sniegu.
                                                Moze wreszcie zagosci u nas zima?
                                                • natla Re: ..widok z okna 22.01.05, 22:40
                                                  Ale nie taka jak w Kanadzie. Już się dzisiaj kąpałam w roztopach. Śnieg nie
                                                  pada, a za oknem czarno-złotobiało.
                                                  • tesunia Re: ..widok z okna 22.01.05, 22:47
                                                    natla napisała:

                                                    > Ale nie taka jak w Kanadzie. Już się dzisiaj kąpałam w roztopach. Śnieg nie
                                                    > pada, a za oknem czarno-złotobiało.

                                                    a co tam duzo sniegu??????????

                                                    u nas jakos braksad(
                                                  • tesunia Re: ..widok z okna 23.01.05, 18:31
                                                    zapruszylo nas na bialowink))))))))
                                                    cudownie...swiatlo odbija sie od latarn,
                                                    pelnia ksiezyca dodaje wiecej uroku.....cudniewink)))))))))))))
    • natla Re: ..widok z okna 28.01.05, 10:30
      Właśnie taki, jaki powinien być cały czas o tej porze roku.
      Biało, cicho, pełne słońce i niebo coraz bardziej chabrowe. W oddali lekka
      mgiełka. A, i pojedyncze płatki śniegu, nie mam pojęcia skąd, bo wiatru też nie
      ma, wiec nie z dachów.smile)))
      • kla-ra Re: ..widok z okna 08.02.05, 22:52
        Widok za oknem zimny.
        Mamgodzine wspomnien.
        Dlatego wyciagam wszystkie watki Augusta.
    • fifty_fifty12 Re: ..widok z okna 12.02.05, 04:36
      Chicago 21:20, ciemno za oknami. Mieszkam na trzecim pietrze, chociaz w Polsce
      nazwanoby to drugim pietrem. Co mnie sklonilo do krotkiego opisu? Samoloty.
      Mieszkam w takim miejscu gdzie ida dwie, rownolegle linie podchodzenia do
      ladowania. O, do lotniska O'Hare jest kilka mil (mila ok. 1.6 kilometra).A w
      ogole to miary sa z innego swiata i osobny temat. Moze krotko tylko: mile,
      yardy , stopy, inche czyli cale(?). Wagowe to funty = 453 gramy, uncje, oz'y i
      cale wariactwo. Moze August2 bedzie bardziej cierpliwy.
      Wracajac do samolotow to ladnie wyglada to wlasnie noca gdy czasem
      rownolegle leca po dwa, a w ogole to zadziwiajaco czesto, podobno co dwi minuty
      (pewnie zalezy od pory doby, by nie napisac dnia. W nocy widac tylko
      przesuwajace sie swiatelka, jak duze gwiazdy.
      Pamietam inne, jedno z pierwszych samolotowych wrazen. Widzialem nisko lecacy
      olbrzymi samolot, blisko lotniska. Wydawaloby sie ,ze na rzut kamieniem.
      Niesamowite wrazenie: jak taka kupa zlomu, poruszajaca se dla obserwatora tak
      wolno, nie spadnie. Pamietam jak obiecalem sobie, ze w zyciu nie wsiade do
      samolotu. Dzisiaj to normalka. Jednak w srodku, czlowiek jest bezbronny. W
      razie katastrofy...jak moga wygladac ostatnie minuty? Wole nie wiedziec.
      • august2 Re: ..widok z okna 12.02.05, 06:42
        Hi fifty_fifty
        widze ze dales sie namowic na ten "widok z okna".
        Masz wiec "smolotowy widok".
        U mnie prawie caly dzien pada z przerwami.
        O wlasnie teraz zerknalem przez zaluzje..tak
        wciaz pada. Przyciete grzywki drzew wygladaja
        jak "zmokle kury". Wokol ciemno i cicho..
        • ulazkolezankami2 Re: ..widok z okna 12.02.05, 07:00
          wzgorze,dom,rzeka,duzo drzewz okien widac ich korony,drzewa nie maja
          lisci,widac opuszczone ptasie gniazda,wiewiorki skaczace po drzewach,sasiadow
          nie ma w poblizu,lezac w lozku przed polnoca po raz pierwszy i jedyny
          zobaczylam w skylight swiatla poteznego przelatujacego samolotu,w lecie widok
          ciekawszy niz teraz
          • krista57 Re: ..widok z okna 12.02.05, 17:11
            widze tylko deszczowe chmury i skulonych ludzi wracajacych pod parasolem z
            zakupami i wsiadających do samochodów.
            Jak to dobrze ,ze siedze sobie w cieplutkim mieszkanku i popijam drinka.
            Oby do wiosny !
            • tesunia Re: ..widok z okna 12.02.05, 20:57
              zasypalo nas na bialo,
              zaczelo padac w poludnie,niedawno przestalo,
              snieg cieki,odwilz....
              a z pokoiku internetowego widze bzy,ktore chocholili
              smutnymi galazkami a teraz sa cudownie otulone pierzynka sniegowa,
              tuje pod ciezarem sniegu galazki powiesily na dol,
              wyglada jakby lapki w sniegowych rekawiczkach wyciagaly do siebie...
              jest po prostu pieknie,
              • august2 Re: ..widok z okna 12.02.05, 22:29
                Tesuniu

                Ladnie to opisalas ale ja i tak
                lubie snieg na odleglych gorach
                lub w telewizji.
                I niech tak juz bedzie
                • axsa Białe tango? 13.02.05, 07:49
                  A ja wprost kocham śnieg, ten namacalny. Uwielbiam jak pokrywa wszysko co szare
                  i brzydkie, jak "miele" mi sie pod nogami, jak pada na mnie, pokrywa twarz i
                  ubranie tymi przecudnymi gwiazdeczkami. I nic nie jest w stanie zachwiać tą
                  miłością, nawet widok takiej zamieci, jaką właśnie widzę za oknem.To tylko
                  wichura zaprosiła śnieg do tańca. To białe tango.
                  • tesunia Re: Białe tango? 13.02.05, 13:15
                    axsa napisała:

                    > A ja wprost kocham śnieg, ten namacalny. Uwielbiam jak pokrywa wszysko co
                    szare
                    >
                    > i brzydkie, jak "miele" mi sie pod nogami, jak pada na mnie, pokrywa twarz i
                    > ubranie tymi przecudnymi gwiazdeczkami. I nic nie jest w stanie zachwiać tą
                    > miłością, nawet widok takiej zamieci, jaką właśnie widzę za oknem.To tylko
                    > wichura zaprosiła śnieg do tańca. To białe tango.

                    o wlasnie,
                    wczoraj jak czytalam na lozku po obiedzie,
                    spojzalam w okno i cudownie bylo popatrzec,
                    jak wiatr miotl sniegegiem z dachow,
                    dla mnie to wygladalo,
                    jak rozwiany welon na wietrzesmile))))))))))))
                • tesunia Re: ..widok z okna / august 13.02.05, 13:18
                  august2 napisał:

                  > Tesuniu
                  >
                  > Ladnie to opisalas ale ja i tak
                  > lubie snieg na odleglych gorach
                  > lub w telewizji.
                  > I niech tak juz bedzie

                  moze masz i racje,
                  ale wiesz w skandynawi poludniowej ostanio zimy prawie wiosenne,
                  i jak sniek zacznie padac,
                  ciesze sie jak dzieciuch,od razu przypomina sie dziecinstwo z Sudetow.

                  a dzis ten wczorajszy piekny widok,
                  trzeba bylo odsniezyc co nieco
                  by wyjechac samochodem,bo przejechal plog i powstal"kolnierz" sniegowy,
                  ale byla frajda,mozowanie sie ze "szufla",
                  bo snieg odwilzowy ciezkismile)
                  • natla Re: ..widok z okna / august 13.02.05, 15:46
                    Na mglistym tle bloków i dachów 3 - minutowy, gęsty, biały deszcz, układający
                    się w równoległe linie, zacinajacy pod kątem. W jednej sekundzie deszczu nie
                    ma. Zaczyna świecić słońce. Na zachodzie białe , kłębiaste chmury na szrym tle,
                    nade mną nibieskie niebo i chyba.......(czekam).......nie, myslałam, że będzie
                    tęcza.
                    Już po niebieskim niebie.. Na juz szarym przeleciał klucz ptaków.
    • poloninka Re: ..widok z okna 15.02.05, 19:54
      Dzisiaj w moim świeci znikły kolory. Gdy patrzyłam przez okno, miałam złudzenie
      jakbym oglądała czarno białą fotografię. Padał gęsty snieg, na tyle mokry, że
      obkleił wszystko dosyc szczelnie, samochody zrobiły się białe, ludzie biali,
      białe psy.. Wiem już dlaczego August nie lubi zimy smile Bo kocha kolory, a zimą
      one znikają, jest cała gama szarości, ale to tylko niekonczące się wariacje
      biało - czarno.
      Chcę też pogrążona w tej szarości podziękować Augustowismile Bo uczy nas poprzez
      swoje opisy - patrzeć inaczej, zauważać tyle szczegółów, tyle kolorów. Dzięki..
      • august2 Re: ..widok z okna-Poloninka 16.02.05, 05:43
        Poloninko,
        Czy az tak jest zle z tymi kolorami za twym oknem?
        Nie chce mi sie wierzyc...

        Jak juz zaczelas z tymi kolorami to
        ni z tego ni z owego przypomnial mi sie tekst piosenki

        WIEC CHOC POMALUJ MOJ SWIAT NA ZOLTO I NA NIEBIESKO..

        Ja to zrobilem w domu i mam tu niebieski, zolty, czerwony i zielony..

        Moze i ty wyczaruj sobie taki kolorowy swiat w domu....
        • tesunia Re: ..widok z okna-Poloninka 16.02.05, 10:46
          takie bialo-czarne obrazy sa gdy brak slonca....
          niemniej pozostaja zielonosci nieprzykryte sniegiem.

          u mnie pada leniwie sniezek,
          otulajac ponownie drzewa pierzyka puchowa,
          pod karmnikiem jest bardzo kolorowo
          od roznobarwnego ptacta....
          ja nie odczuwam zimy czarno bialej,
          najpiekniej jest przy sloncu,
          gdzie snieg mieni sie roznokolorami,az razi w oczy.
          • august2 Re: ..widok z okna-zaplakany 19.02.05, 16:48
            dzisiaj widok zaplakany. Zapowiadany od tygodnia deszcz
            dotarl do nas w nocy z czwartku na piatek.
            Dzisiaj od rana leje jak z cebra, blyska sie grzmi..
            W swiateczny poniedzilaek (President's Day) mialem
            jechac zobaczyc ogrod kameliowy...Jezeli deszcz
            zelzeje to jade.
            • natla Re: ..widok z okna-zaplakany 19.02.05, 18:50
              A u mnie od wielu dni po raz pierwszy świeciło cały dzień słońce i chyba dzięki
              temu miałam energię do prac domowych.smile))
              Zachód słońca był niespotykany, coś dla Ciebie do fotografowania. Wszystkie
              odcienie czerwieni, pomarańczowego i różowego na czystym niebie z kilkoma tylko
              chmurkami. Cudo.
              • tesunia Re: ..widok z okna-zaplakany 03.03.05, 10:25
                nareszcie sloneczkosmile)
                od poniedzialku bylo ponuro opadowo....
                teraz w sniegu skrza sie iskiereczki zimowe,az w slepia razawink)
                ptaszki jakby bardziej ozywine i weselej cwierkaja,
                podejzewam,ze bedzie piekny spacer,
                bo wieczorem plug po sciezkach rowerowych przejechal.
                • natla Re: ..widok z okna-zaplakany 10.03.05, 11:07
                  Białe i popielate chmury zaiwaniają po niebie, tworząc niebieskie okna, przez
                  które przebija sie od czasu do czasu jaskrawe słońce.
                  Ponizej czarno białe dachy i ulice. Ładne to i zapach wiosny też już czuć.
                  Ptaszki kłócą bardzo głośno.smile)
    • jedrek20 Re: ..widok z okna 10.03.05, 11:31
      Kiedyś pola, lasy, łąki ! Teraz nowe osiedla, nowe drogi, Tesco i
      Opel ......... Żal za tym co widziałem kiedyś !
      • toskania8 Re: ..widok z okna 10.03.05, 21:22
        O tej porze z mojego okna widać tylko małe pojedyńcze światełka w domu
        naprzeciwko.
        Ale za dnia jest pięknie. Jak okiem sięnąć ciągnie się stara, przedwojenna
        dzielnica willowa, ponoć kiedy powstawała była najelegantsza w mieście. I dziś
        jeszcze, na szczęście ocalało wiele domów z rozmaitymi daszkami, wieżyczkami,
        kolrowymi szybkami, większość budowane z pruskiego muru, taka tu była wtedy
        moda. Otaczają je stare ogrody, już za dwa miesiące (choć trudno w to uwierzyć)
        będzie to jedno wielkie morze kwiecia - ogromne stare grusze, jabłonie, wiśnie
        pokryte kaskadami kwiecia. A między nimi zadbane ogródki, trawniczki, klomby,
        krewy bzu, pigwy i wszystkiego co kwitnie, Wieczorami pachnie maciejka i tytoń.
        Uliczka cichutka i spokojna, choć to niemal centrum miasta (10 minut spacerem).
        A rano budzi mnie pianie koguta i pokrzykiwania kurki wieszczącej światu
        radosny fakt powicia jajeczka.
        Latem wszystkie te drzewa uginać się będą od owoców a jesienią wszystko
        zapłonie złotem i purpurą.
        na szczęście są ludzie, którzy te stare domki wykupują i pieczołowicie
        odnawiają, a jeśli się już zupełnie nie da w powstałe luki wstawiane są nowe
        ale bardzo dobrane stylem wtapiające się w otoczenie.
        Wychowałam się dwieście metrów dalej i pewnie juz w tej dzielnicy zostanę.
        • natla Re: ..widok z okna 12.03.05, 09:44
          Mam już po dziurki od nosa tej zimy, ale widok dzisiejszego ranka mnie
          oczarował. Jak w bajce. Całą noc padał śnieg.
          W słońcu, choć przy nieco zachmurzonym niebie, przepięknie ośnieżone drzewa
          i krzewy, a pod nimi świeży, nie tknięty jeszcze ludzką stopa ani psią łapą
          śnieg. Stałam tak długo na balkonie, aż zmarzła mi wątróbka. Cudo. I ta cisza...
          • august2 Re: ..widok z okna 13.03.05, 04:20
            ..co sie stalo Natlo? Nie poznaje cie .
            Zimy masz dosyc? Chyba zartujesz..

            Zawsze o tej porze roku mamy mgly z rana. Cala moja gorka we mgle..
            tak jakby chmura objela moj dom i okolice w ramiona..
            Przez okno zobaczylem ze moj ogrodek wymaga postrzyzyn
            i po poludniu wzialem maszyne i porobilem mym krzakom
            nowe koafiury... teraz jest znacznie lepej.
            • tesunia Re: ..widok z okna 13.03.05, 10:34
              przyjemnie spojrzec w okienko,
              cudownie slonce swieci,
              niemniej jest mrozik/ptaszyny jak oszalale przy karmniku
              scigaja sie w wybieraniu najsmaczniejszych ziarenek,
              kot leniwie zrobil obchod swego terytorium,ploszac ptaszynywink)
              dzieciaki na goreczce slychac zjezdzajace z gorkiwink
              echhhhhhhhhhh... chyba dzis zrobie sobie dluzszy spacerwink
              • sara510 Re: ..widok z okna 13.03.05, 11:23
                o slonce pieknie swieci, snieg pokrywajacy dachy skrzy sie w sloncu, az oczy
                trzeba mruzyc, krople topniejacego sniegu spadajace na parapety,wysypujacy sie
                ludzie z samochodow, jedni do kosciola inni na giełde komputerową, dziecko
                gdzies tam w mieście zabiegane, zaproszenie na spacerek, czemu nie?
                • august2 Re: ..widok z okna 20.03.05, 16:48
                  godz 7:40 rano ..po nocnej ulewie.
                  Slonce swiecie wesolo, odbija sie w kaluzach.
                  Wszelkie zielenosci swieze po tym nocnym prysznicu.
                  Dalekie gory zamglone..
                  Zona juz gotowa do spaceru... musze leciec..
                  Wedlug planu mamy dzisiaj isc dwa razy na nasza
                  trasa spacerowa..wokol magicznego jeziorka..

                  pozdr
                  A
                  • august2 Re: ..widok z okna 30.04.05, 16:13
                    To juz chyba nikt z was nie spoglada przez okno.
                    Moze za wyjatkiem Reginy, ktora jak pisze dzisiaj je myla.
                    Przypomnialo mi to o tym ze juz wkrotce jak sezon deszczowy
                    sie skonczy, czyli za pare tygodni zamowie firme do mycia okien.
                    Mam okna na sporej wysokosci i nie sa one bardzo dostepne.
                    Firma ma dlugie drabiny i robi to szybko i dosyc zrecznie.
                    Ja nigdy nie moglem domyc okien. Oni zostawiaja okna "krysztalowe".

                    Wracajac do okien. Po jednej stronie tej od mej sypialni jest zbocze
                    porosniete drzewami i krzewami. Czasami slychac po tej stronie wyjace
                    kojoty. Dzisiaj przed 6 juz bylo tam gwarno. Zwlaszcza jeden ptasi
                    spiewak tak glosno spiewal ta swa serenade ze az mie obudzil.
                    Bylo jeszcze szarawo a ten milosnik spiewu nie zwazajac na nikogo
                    uzywal sobie na calego. Teraz patrze, slonce juz zaczyna dogrzewac.
                    Zapowiada sie kolejny ladny dzien. Mysle o postrzyzynach w mym ogrodku..
                    • regine Re: ..widok z okna 30.04.05, 17:34
                      >Widok z okna mam -wspaniały,
                      >Po pierwsze okna czyste ,a po drugie widok.
                      >Na pola i łąki...(to osiedle jest nowe ,na którym mieszkam)
                      >Obok willa i piękny sad ,w którym zakwitły wiśnie i czereśnie,
                      >A szpaki i skowronki dają takie koncertysmile)
                      >Że czuję się jak w filharmonii,
                      >Ten szczebiot budzi mnie i usypia,
                      >A ptaki są niezmordowane, zwłaszcza na wiosnę,
                      >A srok też zatrzęsienie ,skrzeczą-jakby się kłóciły,ciągle o coś,
                      >Więc nie narzekam -widok piękny,
                      >Z okien przez cały rok,
                      >Jest czego słuchać i z naturą jestem ,
                      >Za pan-brat codziennie(dojazd do osiedla z drugiej strony-więc aut brak,
                      >Balkon olbrzymi,więc można leżeć,siedzieć i słuchać...
                      >A po deszczu,jak wszystko pachnie.
                      >Pomimo widoku ,na Pałac Kultury z okna,
                      >Czuję się jak na wsi(7km.mam do centrum Warszawy).
                      • natla Re: ..widok z okna 10.07.05, 10:25
                        Widok mam dzis wyjątkowo ponury sad.....prawie czarno, chmurzyska ciemno
                        popielatei wszystko w koło szare.....beznadzieja......
                        • natla Re: ..widok z okna 10.07.05, 11:02
                          A teraz zaczęło jeszcze lać, taki deszcz, któtry pada i pada ......w Zakopanem
                          byłaby to 3-dnówka
                          • maladanka Re: ..widok z okna 10.07.05, 11:16
                            Ja mam widok z okien i na wschód i na zachód.Wschody teraz przesypiam, nie
                            musze rano wstawac, ale zachody mam czasem nadzwyczajne,popatrzcie
                            img299.imageshack.us/my.php?image=pict2540wid0gu.jpg
                            img183.imageshack.us/my.php?image=widzoknazach0ds.jp
                            • maladanka Re: ..widok z okna/poprawka 10.07.05, 11:24
                              img81.imageshack.us/my.php?image=widzoknazach2hr.jpg
                              teraz własciwy link chyba?
                              • natla Re: ..widok z okna/poprawka 10.07.05, 11:39
                                2 różne zachody....świetne, żeby nie te 2 słupy, nie możesz ich wykoać??wink))
                                A od czego one są.
                                • maladanka Re: ..widok z okna/poprawka 10.07.05, 11:45
                                  na zdjęciu bym mogła,ale w rzeczywistości nie - to od komórek i TV
                                  • w5w7 Re: ..widok z okna/poprawka 10.07.05, 11:48
                                    U mnie za oknem burza i straszliwie leje. Wskakuje do łózka spowrotem.
                                    • maladanka Re: ..serial zachodzącego słońca 12.07.05, 09:39
                                      Tak wczoraj za moim oknem zachodziło słońce,musze sie z Wami podzielic widokiem
                                      img314.imageshack.us/my.php?image=zachd0058xj.jpg
                                      img339.imageshack.us/my.php?image=zachd0102lo.jpg
                                      img318.imageshack.us/my.php?image=zachd0079ec.jpg
                                      • natla Re: ..serial zachodzącego słońca 12.07.05, 09:49
                                        Danuśka, super...i wyklopałaś jednak te "wieżyce", słup telegraficzny Ci
                                        daruję... wink)))))))))))))))))))))))
                                        • maladanka Re: ..serial zachodzącego słońca 12.07.05, 09:52
                                          Natluś,wiezyce są ale to jest robione bardziej w prawo i dlatego ich nie
                                          widac,jakbys skleiła z tamtymi starymi to masz panoramę.A słup? Trudno - to
                                          jest dokument...
                                          • natla Re: ..serial zachodzącego słońca 12.07.05, 10:14
                                            o rany, wykopałaś, przeciez ich nie ma i dobrze, że mi wytłumaczyłaś, bo
                                            inaczej uwierzyłabym w wykopaliska....wink)))))))))))))
                                      • maladanka Re: ..serial zachodzącego słońca 13.07.05, 17:22
                                        eeee,tylko Natla popatrzyła na zachód słońca ! A ja takie akrobacje
                                        wyczyniałam,że by to sfotografowac,że mało z balkonu nie wypadłam...
                                        • axsa Re: ..serial zachodzącego słońca 13.07.05, 17:28
                                          A nieprawda, ja nie tylko obejrzałam ale i dwa skopiowałam, bo bardzo mi się
                                          spodobały.
                                          Miałam też się w tej kwestii ujawnić, ale gdzies się "zapodziałam", a potem
                                          zapomniałam.
                                          smile))
                                          • maladanka Re: ..serial zachodzącego słońca 13.07.05, 17:34
                                            axo smile
                                          • tofika Re: ..serial zachodzącego słońca 13.07.05, 17:41
                                            Maladaneczko....
                                            widzialam i podziwialam... ogladalam i wpatrywalam ...
                                            ale.... dbaj o siebie ..nie wychylaj az tak i nie poswiecaj....
                                            to nie swierczki mieciutkie w lesie i nie sianko w stodole ani mieciutki
                                            wrzos... nie wychylaj za balkoniksmile))))
                                            • natla Re: ..widok z okna... 13.07.05, 18:36
                                              ......po burzy zrobiło sie neibieskie niebo z kilkoma chmurkami, ale tam gdzie
                                              najłaniej i byłby sens fotografować, to są wieże stadionowe......poczekam na
                                              zachód i może tez się coś uda? Tofiko, nie musze się wychyklać, więc spoko wink))
                                              • tofika Re: ..widok z okna... 13.07.05, 19:41
                                                Dobrze Natlus,bede spokojna,
                                                bo od ksiezycowej nocy wczorajszej nie bylam...
                                                ksiezyc na cie spozieral, tys golasowato pisalas na komputerze ,ze smiac sie
                                                trzeba w odpowiedniej chwili,:a balikonowe drzwi na osciez --juz mnie obawy
                                                ogarnely ,zeby nie bylo jak z Leontynia,ufff wszystko spoko....
                                                • natla Re: ..widok z okna... 20.12.05, 09:18
                                                  ....okropnie ponury, już dawno nie było tak wstrętnie, mimo, że nie leje......
                                                  • del.wa.57 Re: ..widok z okna... 20.12.05, 12:34
                                                    Mam okno w kuchni/w dachu/widok
                                                    niesamowity,widze /kawałek/ulicy,spokojnej,ograniczenie do 30/km,widze dachy
                                                    domów, kominy z których wulatuje dymek,z okna w pokoju/normalne okno/widze łąkę
                                                    na której pasły sie krówki,drzewa zieleń,cisza.Tutaj odpoczywam,kiedys
                                                    mieszkałam przy ruchliwej ulicy szum,gwar,samochody,autobusy,ale człek ma taka
                                                    naturę,ze do wszystkiego sie przyzwyczaja,ale teraz...teraz mam tą
                                                    ciszę,zieleń,nie zamieniłabym to miejsce na zadne innewink))
                                                  • august2 Re: ..widok z okna... 20.12.05, 15:37
                                                    no nie.... Natla narzeka na zime?

                                                    Gdzie to zapisac... moze w jakich ksiegach wieczystych..
                                                    Do notariusza trzeba szybko!!
                                                  • b_ska56 Re: ..widok z okna... 20.12.05, 16:26
                                                    Dzisiaj bardzo ładny...
                                                    Ośnieżone drzewa, samochody na parkingu też.
                                                    W dali widzę sznur wolno sunących samochodów, na pewno do Carrefoura po zakupy.
                                                    A za ulicą zarys lasu....
                                                    Mieszkam w miescie, ale w bardzo "zielonej" dzielnicy.
                                                    W lecie drzewa zasłaniają mi widok, więc dopiero po opadnięciu liści mogę,
                                                    partząc w okno, podziwiać okolicę.
                                                    Bardzo lubię tutaj mieszkać!
                                                  • august2 widok z okna...poznym popoludniem 27.02.06, 02:36
                                                    Wlasnie przed chwila zrobilem zdjecie z mego okna.
                                                    Czy pamietacie film Hitchocka "Widok na podworze"?
                                                    Ja tez zrobilem zblizenie przy pomocy aparatu....
                                                    i oto jakie czerwone stwory zobaczylem..

                                                    img521.imageshack.us/my.php?image=dziwnywidok6yj.jpg
                                                    img492.imageshack.us/my.php?image=rearwindowwidokzokna9mn.jpg
                                                  • graga21 Re: widok z okna...poznym popoludniem 27.02.06, 09:10
                                                    Widok masz bardzo ladny i ciekawie musi wygladac w roznych porach dnia (bo na
                                                    pory roku to chyba nie za bardzo mozna liczyc) jak rowniez w noce z pelnia
                                                    ksiezyca. Zapoluj!
                                                    Moj znasz na 20 roznych sposobow, wiec nie mam juz o czym mowic. A teraz jest
                                                    mgla, przez ktora przebija sie slonce. Zaraz wychodze na narciarska gimnastyke.
                                                  • maladanka Re: widok z okna...poznym popoludniem 27.02.06, 09:31
                                                    wiecie,że zapomniałam już o tym wątku?
                                                    Fajnie,że przypomnieliście - rety kiedy u nas będą kwiatki?
                                                    Grago - może zdjęcia z widoku z Twojego okna wklej i tutaj?
                                                  • natla Re: widok z okna...poznym popoludniem 27.02.06, 09:43
                                                    Cciałam ten wątek już dwno wyciągnąć z piwnicy, ale nie miałam o czym
                                                    pisać......nic ciekawego za oknem sad
                                                    No a August mógłby ciągle swój widok fotografować i wklejać.
    • dankarol Re: ..widok z okna 27.02.06, 12:32
      a właściwie z balkonu, niestety nie jest tak ładny jak u Augusta, ale i tak
      pokażę
      s001.wyslijto.pl/index.php?file_id=03674159745166463447
      • graga21 Re: ..widok z okna 27.02.06, 14:50
        Ciekawe jest, czemu nie, ale bardzo czasożerne i nieostre. Zjakiego programu
        korzystasz?
        Maladanka ma racje, ze tu powinnam byla wkleic widok z mojego okna. Zaraz
        poszukam. To chyba ten
        voila.pl/lsb61
        • maladanka Re: ..widok z okna 16.04.06, 21:03
          już dawno nie widzielismy co tam widać a mamy nowe okienka,zapraszamy do
          ukazania widokówsmile
          • natla Re: ..widok z okna 16.04.06, 21:42
            No coś Ty.....ciemno.....nic nie widać! wink No dobra, mnóstwo świecących
            punkcików.
            • maladanka Re: ..widok z okna 17.04.06, 09:20
              obrzydliwy dzisiaj - szaro,leje,błoto
              • sagittarius954 Re: ..widok z okna 17.04.06, 09:23
                Po prostu śmigus... i tak będzie można się do kogoś przytulić...
                • tesunia Re: ..widok z okna 17.04.06, 10:07
                  slonce swieci....chmurzyska wiatr gna po niebie....
                  slubne mowi,ze cieplo bylo na spacerze psiunowymsmile)

                  jeszcze mnie dzis nie zlanao wodawink)
                  tu nieznaja tego zwyczaju...cale szczescie,bo nie lubie byc mokrawink)
                  • grazyna10 Re: ..widok z okna 08.08.06, 21:48
                    A ja sie przed chwila zastanawialam, gdzie ja taki watek widzialam. Juz wiem, tu

                    ********
                    Aby byc skromnym trzeba miec z czego.
                    ********
              • krise1 Re: ..widok z okna 20.08.06, 19:17
                Reniu masz prześliczny widok z okna, ja niestety nie mogę się takim pochwalić.
                Ale zwroćcie uwagę w głębi zdjęć widać same lasy. Osiedle jest brzydkie, ale
                zato wokół osiedla mam las.
                voila.pl/ccc39/

                -Wiek dojrzały zaczyna się wtedy,
                kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego.
                • regine Re: ..widok z okna 20.08.06, 19:34
                  Ale las masz blisko, Krystynko smile
                  Moje osiedle to tylko 4 bloki, osiedle zamknięte. Może dlatego zadbane, wszyscy
                  bardzo szanują wszystko. Moja strona, to pólnocny - zachód. Przepiękna jest
                  strona południowy -wschód. Tam to jest pięknie, bo więcej kwitnących, wiosną i
                  latem kwiatów smile
    • banitka51 Re: ..widok z okna 26.10.06, 22:25
      a dzisiaj latały stalowe ptaki po niebie...
      img75.imageshack.us/my.php?image=ptakistalowend9.jpg
      • uyu Re: ..widok z okna 11.11.06, 16:27
        Przez wiele lat, w Polsce i we Francji, za moimi oknami rozposcieral sie pejzaz
        miejski. Moje polskie okna wychodzily na ogrody. We Francji tez mialam szanse
        miec przed oknami zielen. Najpierw byla to dluga, wysadzana drzewami aleja, a
        pozniej byly ogrod botaniczny na terenie ktorego postawiono budynek w ktorym
        mieszkalam. Na Tahiti zielen byla wszechobecna, a pod koniec pobytu doszedl do
        niej widok na Pacyfik ktorego brzeg byl o 10 metrow od domu.
        W Montevideo mialam widok na niekonczaca sie plaze i Atlantyk. Teraz moje okna
        wychodza na pagorki Beskidu Sadeckiego, las i ogrod. Mysle, ze pod wzgledem
        widokow z okna naprawde nie mam na co narzekac, choc ... teskno mi za
        urugwajska plaza. Ale nigdy nic nie wiadomo, w koncu samoloty nie sa dla
        psow smile))))))
    • fleur1 Re: Widok z mojego okna 29.04.07, 17:23
      Nie przewidzialam i zrobily sie malutkie zdjecia,
      zamieszcze wieksze, przepraszam.
      • fleur1 Widok z mojego okna 29.04.07, 20:48
        Ja tez sie pochawale moim widokiem, z okien widze 3 pasma
        gor otaczajace Kotline Jeleniogorska, to Gory Sowie,Rudawy
        Janowickie i najwyzsze to Karkonosze.
        Zrobilam pokaz slajdow z moich zdjec.

        img50.imageshack.us/slideshow/player.php?id=img50/4471/1177864773cjf.smil
        • del.wa.57 Re: Widok z mojego okna 29.04.07, 21:10
          Piękny masz widok Jolu,czułam sie tak,jakbym leciała samolotem nad Twoimi
          górami,dzieki za wycieczkesmile)
          • fleur1 Re: Widok z mojego okna 30.04.07, 10:59
            Helenko dziekuje za komentarz, jestes kochana.
            Zrobilam zdjecia dla wszystkich, chce pokazac moja okolice.
            • dankarol Re: Widok z mojego okna 30.04.07, 11:11
              Dzięki za piękną prezentację Twoich gór za oknem. Szkoda że ja nie mam takiego
              widoku, bo siedziałabym cały dzień w oknie i podziwiała.
              • natla No nie śliczny mam widok z okna??? ;))) 30.04.07, 11:50
                img261.imageshack.us/img261/5795/harp3.png
                Teraz idę pooglądać widoki Kwiatuszka.
        • natla Re: Widok z mojego okna 30.04.07, 11:53
          Ale super pokaz zrobiłaś. A widok masz rzeczywiście przedni, a co
          najważniejsze, tylko rzut beretem na wycieczki. Dla mnie bomba. smile
          • maladanka Re:sobotnie czary za moim oknem 29.06.07, 18:20
            Najpierw nadchodził powoli groźnie pmrukując strrrrrrraszny pożeracz błękitu!
            A gdy już błękit pochłonął,potrząsnął grzywą, pokropił deszczem i zasnął, a w
            wtedy pokazała się najpierw jedna, a potem druga tęcza.
            voila.pl/yt0bk/
            • del.wa.57 Re:sobotnie czary za moim oknem 29.06.07, 18:35
              Strasznie wygląda pożeracz,ale potem cudnie i jak kolorowo.Ukradłam Ci Danuś
              jedną teczęsmile
            • dankarol Re:sobotnie czary za moim oknem 29.06.07, 18:56
              Pożeracz taki straszny, że zamknęłam oczy i byłabym przeoczyła tęcze. wink
              U mnie też dwa dni temu była tęcza, ale tylko pojedyncza i niestety drzewa
              zasłoniły większą część.
              • zielona56 Re:sobotnie czary za moim oknem 29.06.07, 20:16
                Pożeracz rzeczywiście robi wrażenie. Tęcze śliczne. U mnie też wczoraj była
                tęcza , ale bardzo cieniutka.
                • dankarol tęcza 30.06.07, 21:33
                  wprawdzie nie bezpośrednio z okna, bo mieszkam w dołku, ale dzisiaj na
                  wieczornym spacerku koło domu zobaczyłam
                  img96.imageshack.us/img96/3100/teczahj8.jpg
                  • del.wa.57 Re: tęcza 01.07.07, 00:01
                    Ślicznie wygląda końcowka tęczy czy początek?
                    • del.wa.57 Widok z okna.. 01.07.07, 00:04
                      W oknie jest siatka,ale te krówki naprawdę tam są.
                      • del.wa.57 Re: Widok z okna.. 01.07.07, 00:05
                        Sorka,zapomniałam wkleć link,to wszystko przez tego kacasmile))
                        img521.imageshack.us/img521/356/1000460ez5.jpg
                        • maladanka Re: Widok z okna.. 01.07.07, 01:17
                          siatka dała ciekawy efekt - jak papier taki specjalny,a w moich stronach krówki
                          w innych kolorach są smile
                          • anka125 Re: Widok z okna.. 01.07.07, 14:34
                            A ja miałam wczoraj taki widok z okna( a właściwie z balkonu)
                            images26.fotosik.pl/13/8df5c7a9658c0060med.jpg
                            • dankarol Re: Widok z okna.. 01.07.07, 22:20
                              Piękna ta Twoja tęcza, jakiś urodzaj ostatnio na tęcze.

                              A to moje dzisiejsze chmurki
                              www.fothost.pl/out.php/i54718_HPIM1099.jpg
                              www.fothost.pl/out.php/i54719_HPIM1101.jpg
                              • mania1119 Re: Widok z okna.. 01.07.07, 23:52
                                ...auta.Niestety nie miałam przy sobie aparatu-ale w piatek wieczorem ksieżyc
                                wygladał wspaniale!
                                Tęcza przepiekna!No i to jest umiejetność bycia we właściwej chwili ,we
                                właściwym miejscu i z właściwym smile)) przedmiotem w ręce!
                                • wiktoria53 Re: Widok z okna.. 08.01.08, 16:22
                                  Trochę zapmniany watek, muszę go odświeżyć.
                                  Wczoraj kilka minut po północy zrobiłam zdjęcia z mojego
                                  okna.Dopiero co spadł śnieg i koniecznie chciałam uwiecznić ten
                                  fakt.

                                  img225.imageshack.us/img225/9522/kopiadsc06713rw9.jpg
                                  img225.imageshack.us/img225/9522/kopiadsc06713rw9.jpg
                                  • wiktoria53 Re: Widok z okna.. 08.01.08, 16:27
                                    Oj, dwa razy to samo... poprawiam

                                    img240.imageshack.us/img240/5112/kopiadsc06714rl4.jpg
                                    • fleur1 Ciekawy wątek 12.01.08, 15:32
                                      i nie zapominajmy o nim, opisy są bardzo ciekawe.
                                      Wiktorio masz widoki jak w lesie.
                                      • e-baba Wiktorio, 12.01.08, 17:23
                                        patrząc na Twoje zdjęcia ma się wrażenie, że na tę polankę pod latarnią zaraz wyjdą z lasu zwierzęta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka