Dodaj do ulubionych

Jak to mozliwe?

14.04.26, 23:57

Po dlugiej przerwie zadzwonilam do mojej siostry, zamieszkalej w Szwecji tak jak ja.
Nie wdajac sie w szczegoly dowiedzialam sie, ze przebywa w swoim drugim domu
w Polsce wink a ja przeciez dzwonilam na jej szwedzki numer!
Wytlumaczyla mi, ze jej komorka jest przelaczona do Polski i rozmowa z nia
jest bezplatna tak dla mnie jak i dla niej... Czy ktos moze mi wytlumaczyc
jak to funkcjonuje?
Obserwuj wątek
    • ta Re: Jak to mozliwe? 15.04.26, 11:43
      Odpowiedź od AI, czas uzyskania 10 sekund. Nie ma za co.

      „Roaming międzynarodowy to usługa umożliwiająca korzystanie z telefonu (rozmowy, SMS/MMS, internet) za granicą poprzez logowanie się do sieci lokalnych operatorów. W Unii Europejskiej (UE) obowiązuje zasada „Roam Like at Home”, co oznacza korzystanie z usług na zasadach krajowych”
      • pia.ed Jak to mozliwe? 16.04.26, 10:33
        ta napisała:

        Odpowiedź od AI, czas uzyskania 10 sekund. Nie ma za co.
        „Roaming międzynarodowy to usługa umożliwiająca korzystanie z telefonu
        (rozmowy, SMS/MMS, internet) za granicą poprzez logowanie się
        do sieci lokalnych operatorów. W Unii Europejskiej (UE) obowiązuje zasada
        „Roam Like at Home”, co oznacza korzystanie z usług na zasadach krajowych”


        Na codzien korzystam z odpowiedzi AL, jednak w tym przypadku moja
        nieznajomosc terminow spowodowala, ze nie probowalam...
        Przypomnialo mi sie jednak, ze kilka lat temu czytalam o nowych zasadach
        w UE, ale bylo to mi obojetne... Nie jestem wlascicielka dwoch domow
        w roznych krajach jak moja siostra (odziedziczyla dom w Polsce po naszej mamie).
        Kiedy ja wyjezdzam na zagraniczne urlopy, to odpoczywam od telefonow!
    • engine8t Re: Jak to mozliwe? 16.04.26, 18:11
      Przeciez jak podrozujesz to twoj numer sie nie zmienia a jedynie twoj telfon komunikuje sie z najblizsza antena i System czy "Centrala" wie dokladnie gdzie jest twoj telefon bo wie z jaka nalblizsz antena sie kontaktuje i tam sie z nim laczy przez najblizsza antene.
      Jedynie moze obciazac kosztami dzwoniacego jesli to wymaga polaczen przez "obce" lacza.
      A jakmasz serwice z darmwymi rozmowami miedzynarodowymi w europie to wszytko pracuje tak jak na swoim podworku
      Ja mam do tego telefon "stacjonarny" komunikujacy sie przez lacza internetowe. Mam normalny lokalany numer i moge ten telefon wlaczyc gdziekolwiek na swiecie do internetu i nikt nie wie ze nie dzwonie z domu.
      No moj "stacjonarny ma nie tylko darmwe polczenia lokalbne alei i miedzynarodowe a komtoka juz nie ma darmowych miedzynarodowych a wiec bedac w Polsce dzwonie uzywajac tego telefonu raz ze darmo a drugie ze dzwonie na polskie numery do znajomych ktorzy wiedz ze tam jestem i sie dziwia ze dzwonie z ameryki a przeciez wczoraj jeszcze bylem w Polsce LOL I jakmnowie zeby sie kontaktowli ze mna przez ten numer to mowia - jak to mamy dzwonic do ameryki a ty przeciez tu jestes? LOL Swiat sie skurczyl jak widac
      Zreszta to sie niczym nie rozni od polaczenia laptopa z internetem poniewaz to wszystko teraz idzie przez lacza internetowe.
    • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 16.04.26, 19:51
      A nie lepiej pogadać na WhatsAppie, Messengerze lub innym komunikatorze?
      • engine8t Re: Jak to mozliwe? 16.04.26, 20:51
        boggi_dan napisał:

        > A nie lepiej pogadać na WhatsAppie, Messengerze lub innym komunikatorze?

        Lepiej, tylko ze te nie dzialaja wszedzei np w parku czy na drodze, bo musisz miec dostep do wi-fi.
        Ja np mam w swoim samochodzie fabrycznie wbudowany wi-fi wiec moge uzywac (jak sobi ekupie pakiet danych oczywiscie).
        • pia.ed Jak to mozliwe? 19.04.26, 14:24


          Widze, ze nieco ozywilam forum, wiec teraz napisze jak wygladal moj kontakt z siostra
          po dlugiej przerwie. Moze to kogos dzis zainteresuje - bo jest smutno na dworzu
          kiedy pada deszcz.
          W rozmowie chcialam sie dowiedziec, jak czuje sie moja dalsza rodzina w Polsce,
          z ktora powoli stracilam kontakt kiedy przestalam przyjezdzac do kraju, bo juz
          nie mialam ojca w Szczecinie, u ktorego bylam mile widziana i zatrzymywalam sie
          po przyjezdzie i przed powrotem do Szwecji...

          No i okazuje sie, ze moja siostra, mimo ze czesciowo mieszka w Polsce
          (ma dom po naszej mamie w Konstancinie - Jeziornie), zerwala wszystkie
          kontakty z rodzina mieszkajaca w Warszawie, a nawet z kuzynem majacym
          dom na sasiedniej parceli, bo jest w konflikcie z jego zona!
          Z tego wynika, ze aktualne jest porzekadlo: "z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciu!"

          Moze ktos podejmie temat, jak wygladaja jego kontakty z rodzina.
          Czyzby moja rodzina byla wyjatkiem? wink



          • engine8t Re: Jak to mozliwe? 19.04.26, 19:53
            pia.ed napisała:

            >

            > Czyzby moja rodzina byla wyjatkiem? wink
            >
            >

            Niestety nie jest to wyjatek.
          • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 19.04.26, 20:29
            Moje kontakty z rodziną też zerowe. Większość mieszka zagranicą. Kiedyś się spotykaliśmy. Ale gdzieś się urwało. Teraz niańczę dorosłego chłopaka.Siostra zmarła i mam w spadku. Oprócz swoich dzieci. Zresztą czytałaś. Zrobili ten zabieg na jedno oko. I już sam samodzielnie się porusza. Oko wygląda jak by ktoś go pobił. Na ten czas mieszka u mnie, choć ma swoje mieszkanie. Ile trzeba było zrobić badań, miał duże ciśnienie, zęby wykrzywione i do usunięcia. Ale to nie jego wina tylko rodziców. Skolioza. Trzeba jeszcze dwa usunąć przy samej kości i dentystka zrobi protezę. Cukier podwyższony i cholesterol. Teraz jest w porzo. 27 kwietnia jedziemy na kontrolę, a 4 maja zabieg na drugie oko. Także warto było się o niego troszczyć. Później się zobaczy co dalej. Co do tematu. Bliska rodzina to wsparcie. Dalsza to inna bajka. Mamy swoje rodziny przez dzieci swatów, więc nie jest źle.
            • pia.ed Jak to mozliwe? 19.04.26, 22:51
              boggi_dan napisał:
              Moje kontakty z rodziną też zerowe. Większość mieszka zagranicą.
              Kiedyś się spotykaliśmy. Ale gdzieś się urwało...


              To, ze konczy sie kontakt z rodzina poza Polska to jest naturalne,
              bo ja dawno temu mialam swietny kontakt z daleka kuzynka
              zamieszkala w New Jersey, blisko NY, mimo ze znalysmy sie
              jako dzieci... czego nawet nie pamietalam!
              Potem spotkalysmy sie na jeden dzien w Powsinie (lezy na terenie Warszawy).
              Akurat bylam wtedy w Polsce, zatrzymalam sie u mojego wujka, w Konstancinie-Jeziornie.

              W ciagu tego jedynego dnia tak przypadlysmy sobie do smaku, ze zaprosila mnie
              do siebie do miasta New Jersey (tak samo nazywal sie stan), a od niej pojechalam
              do Buffalo, do mojej ciotecznej siostry i nawet odwiedzilam Kanade na jeden dzien,
              aby zobaczyc wodospad Nigara z najlepszej strony (sama, nie znajac jezyka!).

              KIlka lat pozniej spedzilam u kuzynki tydzien w Perineville, chyba tak sie pisze (?),
              tez w stanie New Jersey, czekajac na wyjazd na Bermudy mlodej Szwedki,
              bo cudem i niedrogo udalo mi sie wynajac od niej mieszkanko na Manhattan.

              Ale wracajac do kuzynki. Dlugi czas mialam z nia kontakt listowy, z ktorego
              dowiedzialam sie, ze corka wyjechala na studia medyczne do Warszawy,
              ale szybko z nich zrezygnowala... nie wiem dlaczego.
              Wyjazd do Polski - byla tam pierwszy raz - zaowocowal jednak znajomoscia
              z pracownikiem ambasady USA, z ktorym niedlugo potem wziela slub... smile
              i na tym moj kontakt z kuzynka urwal sie.

              .
              • pia.ed Jak to mozliwe? 20.04.26, 16:30

                Chcialam sie wytlumaczyc z pewnej rzeczy.
                bo moze ktos pomyslal,ze chwalilam sie
                moimi przygodami w USA.
                Tak nie bylo. Chcialam tylko pokazac, ze niewielka pomoc
                ze strony prawie nieznanej kuzynki pomogla mi przezyc
                duzo wiecej niz przypuszczalam. Jednoczesnie nie bylam
                duzym obciazeniem dla niej...

                PS.Teraz znikam z internetu na wiele godzin...
                • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 24.04.26, 02:28
                  pia.ed napisała:

                  >
                  > Chcialam sie wytlumaczyc z pewnej rzeczy.
                  > bo moze ktos pomyslal,ze chwalilam sie
                  > moimi przygodami w USA.
                  > Tak nie bylo. Chcialam tylko pokazac, ze niewielka pomoc
                  > ze strony prawie nieznanej kuzynki pomogla mi przezyc
                  > duzo wiecej niz przypuszczalam. Jednoczesnie nie bylam
                  > duzym obciazeniem dla niej...
                  >
                  > PS.Teraz znikam z internetu na wiele godzin...
                  Myślę, że nie zniechęcisz się tu do pisania.
            • pia.ed Jak to mozliwe? 20.04.26, 00:32
              boggi_dan napisał:
              Teraz niańczę dorosłego chłopaka. Siostra zmarła i mam w spadku(...) Zresztą czytałaś.


              Tak, czytalam i doceniam Cię. Ja nie wyobrazam siebie w tej sytuacji, pewnie dlatego, ze cale zycie
              bylam zdrowa i nie mogę wczuc się w sytuację chorego czlowieka... moj syn tez nigdy nie chorowal,
              nawet kiedy panowala jakas zaraza w zlobku czy przedszkolu i tez nie potrafilby zrozumiec chorego,
              bo sam nie wie, co znaczy choroba.

              Ja po prostu nie nadaje sie na samarytankę czy pielegniarkę, choc chetnie pomagalam
              starszym sąsiadom, dotrzymując im towarzystwa, a nawet czasem dzieląc z kims lunch,
              bo w czyims towarzystwie ta osoba miala lepszy apetyt.
              Przez dluzszy czas bylam zaangazowana jako wolenterka w protestackim kosciele
              i mialam pod opieką dwie 90-letnie Szwedki, z ktorych jedna niedowidziala, więc
              robilam jej zakupy... Druga siedziala w wozku inwalidzkim, bo miala cos z nogami
              i wozilam ją na spacery czy do banku. Obie jednak byly poza tym zdrowe, tak na ciele
              jak i na umysle.

              Pozdrawiam Cię i zyczę sil w trudnym zadaniu, ktorego się podjąles.


              • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 20.04.26, 19:06
                Dzięki. Lubisz z ludźmi rozmawiać i jesteś osobą optymistycznie nastawiona do ludzi. Życie to nie bajka. Fajnie by było chociaż jakieś przyjaźnie załatwić bez hejtu, ośmieszania i wywyższania. By ludzie nazwanej sobie pomagali i się wspierali.
                • pia.ed Re: Jak to mozliwe? 20.04.26, 23:10
                  boggi_dan napisał:
                  Fajnie by było chociaż jakieś przyjaźnie załatwić bez hejtu, ośmieszania i wywyższania. By ludzie nazwanej sobie pomagali i się wspierali.


                  Nie wiem czy dobrze Cie zrozumialam... Czy chodzi o przyjaznie internetowe?
                  Mialam takie przez wiele lat, ale wtedy zjawisko hejtu nie bylo znane, bo ludzie
                  sie nawzajem szanowali. Zawarlam kilka znajomosci przez internet, z niektorymi
                  osobami spotkalam sie w Polsce - kiedy jeszcze do Polski jezdzilam.
                  Mialam zaproszenie do Irlandii, ale jakos tam mnie nie ciagnelo. Najbardziej zaprzyjaznilam sie
                  z dwoma mlodymi osobami z Polski, dziewczyna i chlopakiem, wiec pojedynczo ich zaprosilam,
                  bo sama potrzebowalam towarzystwa.
                  Tych dwoje w dyskusjach tez nawzajem sie polubilo i zaczeli pisac do siebie maile, o czym nic
                  nie wiedzialam. Jak to sie skonczylo? Az trudno uwierzyc, ale dzis sa razem!
                  Dwa lata temu na jesieni przylecieli Wizz Air na kilkudniowa wycieczke i mnie odwiedzili.
                  .





                  • engine8t Re: Jak to mozliwe? 20.04.26, 23:34
                    pia.ed napisała:


                    > Mialam takie przez wiele lat, ale wtedy zjawisko hejtu nie bylo znane, bo ludzi
                    > e
                    > sie nawzajem szanowali. Zawarlam kilka znajomosci przez internet, z niektorymi
                    >
                    > osobami spotkalam sie w Polsce - kiedy jeszcze do Polski jezdzilam.
                    > Mialam zaproszenie do Irlandii, ale jakos tam mnie nie ciagnelo. Najbardziej z
                    > aprzyjaznilam sie
                    > z dwoma mlodymi osobami z Polski, dziewczyna i chlopakiem, wiec pojedynczo ich
                    > zaprosilam,
                    > bo sama potrzebowalam towarzystwa.
                    > Tych dwoje w dyskusjach tez nawzajem sie polubilo i zaczeli pisac do siebie ma
                    > ile, o czym nic
                    > nie wiedzialam. Jak to sie skonczylo? Az trudno uwierzyc, ale dzis sa razem
                    > !
                    > Dwa lata temu na jesieni przylecieli Wizz Air na kilkudniowa wycieczke i mnie
                    > odwiedzili.

                    A to wyglad ze ludzi sa tak zdesperowani mozliwoscia kontakto na zywo ze wykorzystuaj kazda okazje.
                    A co to znaczy "sa razem"?
                    • pia.ed Jak to mozliwe? 21.04.26, 01:31
                      engine8t napisał:
                      A to wyglada ze ludzie sa tak zdesperowani mozliwoscia
                      kontaktow na zywo ze wykorzystuaj kazda okazje.
                      A co to znaczy "sa razem"?


                      Szczerze mowiac, nie rozumiem o co ci chodzi...
                      Oboje mieli po 25 lat, byli wolni, spodobali sie sobie,
                      wiec dlaczego nie mogli sie zakochac?
                      Pozniej dowiedzialam sie, ze chlopak sie do niej wprowadzil,
                      bo mieszkal z rodzicami i starsza siostra, a ona miala
                      spoldzielcze mieszkanie. Czy wzieli slub czy nie, o to sie
                      przeciez nie wypytywalam! Dla mnie jest najwazniejsze,
                      ze zyja w zgodzie i sa szczesliwi.
                  • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 22.04.26, 10:16
                    pia.ed napisała:

                    > [i]boggi_dan napisał:
                    > Zawarlam kilka znajomosci przez internet, z niektorymi
                    >
                    > Tych dwoje w dyskusjach tez nawzajem sie polubilo i zaczeli pisac do siebie ma
                    > ile, o czym nic
                    > nie wiedzialam. Jak to sie skonczylo? Az trudno uwierzyc, ale dzis sa razem
                    > !
                    > Dwa lata temu na jesieni przylecieli Wizz Air na kilkudniowa wycieczke i mnie
                    > odwiedzili.
                    > .
                    > O to dokładnie mi chodzi. Kiedyś takie były przyjaźnie na forach regionalnych. Które umarły. Też mam parę kontaktów prywatnych ludzi poznanych na forach lub na innych portalach. I nieważne jakie ktoś ma przekonania polityczne lub religijne. Ja swoich nie zmieniam. W mojej rodzinie są różne, więc niech każdy trzyma swojej racji. Jeśli ktoś lata jak wściekły pies za mną po forach to trudno o dyskusję ze mną. Fora strasznie podzieliły ludzi. Kiedyś tak nie było. Być może był mały dostęp do internetu. Teraz anonimowo lub nie można każdego opluć. Myślę że czasy naszej młodości były lepsze.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • pia.ed Jak to mozliwe? 22.04.26, 16:02
                      U mnie odpadaja sprawy polityczne, bo nigdy sie z nimi nie deklaruje,
                      ale irytuje mnie, jesli na forum, na ktorym mam zwyczaj sie wpisywac,
                      ktos, z kim dyskutowalam na wszystkie tematy, nagle okazuje sie
                      religijnym fanatykiem typu ojca Rydzyka... wink Konkretnie nie o to mi chodzilo
                      ale dokladniej nie chce pisac na forum.
                      W takim przypadku sie nie odzywam... i unikam tej osoby, zamiast
                      wchodzie w sprzeczke.


                    • pia.ed Jak to mozliwe? 23.04.26, 01:08
                      boggi_dan napisał:
                      Jeśli ktoś lata jak wściekły pies za mną po forach to trudno
                      o dyskusję ze mną. Fora strasznie podzieliły ludzi.


                      Wchodziłam juz wtedy na 50-ki, ale tylko czytałam, bo kompletnie
                      nie rozumiałam o co chodzi. Po raz pierwszy spotykałam się
                      z taka intensywnoscią wśrod ludzi, ktorzy przeciez się znali
                      i moze kiedyś przyjaznili...
                      Owszem, na forach politycznych tez sie kłocą i obrazają wzajemnie,
                      ale to są obcy sobie ludzie, a polityka w wielu przypadkach niestety
                      tez jest brudna...



                      • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 23.04.26, 10:44
                        Z niektórymi znam się z forów sporo, ale nie przestają mnie zadziwiać. Życie jest paskudne. Kolega zmarł przedwczoraj. Leczył się na płuca. Drugi po udarze. Jest na rehabilitacji. Trza się cieszyć chwilą.
                      • ta Re: Jak to mozliwe? 23.04.26, 11:28
                        pia.ed napisała:
                        >”Po raz pierwszy spotykałam się
                        >z taka intensywnoscią wśrod ludzi, ktorzy przeciez się znali
                        >i moze kiedyś przyjaznili...”

                        Co to znaczy w kontekście aninimowych forów „ znali” ?
                        Beczkę soli w realu trzeba zjeść z człowiekiem, by go mniej więcej poznać,
                        nie jest to możliwe w warunkach forów, gdzie większość nicków to kreacje.
                        Można zaznajomić się z brzmieniem nicka i zauważać go, zgodzić się w jakiejś dyskusji
                        z jego zdaniem, lub wyrazić odmienne i tyle „ znania”.

                        Ktos, kto kompulsywnie poszukuje „ przyjaciół” na forach dyskusyjnych, przykleja się nachalnie
                        do ludzi i poniża się komplementując i podlizując tylko woła o pomoc w samotności, bo w realu ma pustkę i smutek. Bywa, że pod maską szukania przyjaciół chce tylko pozyskać sojuszników do zwalczania swoich „ wrogów” w idei walk plemiennych czy podwórkowego kibolstwa o czym poniżej.

                        I znam tu takich wink, którzy tylko w bezsensownych kłótniach, sporach, naparzankach znajdują echo relacji rodzinnych, gdzie walka o dominację, szukanie „sojuszników” i używanie chwytów poniżej pasa było sposobem na przetrwanie.
                        Nie rozumieją idei forów jako miejsca do wymiany poglądów, nie szanują kultury dyskusji, nie interesuje ich temat, chodzi tylko o „przeciąganie sznura”, prężenie muskułów i pozyskiwanie „ sojuszników”.
                        Oni powołują sie na wyimaginowane „ znajomosci” próbując się nimi podpierać w kolejnej, wywołanej przez siebie awanturze i nie zawahają się kłamać na ten temat.

                        Uprzedzając smile - nie mam żadnych znajomych na forach GW. Znam nicki, bo trudno nie opatrzyć się bywając tutaj od ponad 22 lat. Każdy, kto ma doraźny interes nazywać mnie tutaj „ znajomą” kłamie i manipuluje.

                        >”Owszem, na forach politycznych tez sie kłocą i obrazają wzajemnie,
                        >ale to są obcy sobie ludzie, a polityka w wielu przypadkach niestety
                        >tez jest brudna...”

                        Na forach politycznych ludzie tez są w tym samym stopniu sobie „ obcy” co na innych forach.
                        Ale, ale! Czy można obrażac się wzajemnie, gdy ludzie są sobie obcy?
                        Tak wynikło z twojej wypowiedzi, ze uznajesz ten fakt ( obcość) za usprawiedliwienie.
                        • pia.ed Jak to mozliwe? do "ta" 23.04.26, 15:58
                          Pozwol mi stwierdzic, ze absolutnie nie zgadzam się z Twoimi
                          poglądami na ludzi, więc aby uniiknąc bezowocnej dyskusji
                          wylączam się,...
                          • ta Re: Jak to mozliwe? do "ta" 23.04.26, 16:30
                            Ludzi, o których napisałaś po prostu nie znasz, a wnioski wyciągnęłaś z powierzchownych, przypadkowych obserwacji. Ja jestem na tych forach, jak pisałam od ponad 22 lat i znam dokładnie przebieg wszystkich większych burz wywoływanych tylko dla zadymy.

                            Oczywiście nie wytlumaczysz dlaczego uważasz, że „obcych” wolno w tzw „ dyskusji” obrażać.

                            I teraz niech zgadnę smile - dostałaś już na priv kłamliwą, bezczelną ocenę mojej działalności na forach?
                            Jeśli jeszcze nie, to się spodziewaj.

                            Nie opisałam jeszcze jednej gupy agresywnych i mącących forumowiczów.
                            Było ich trochę, teraz przyrosła ich liczba w związku z sytuacją geopolityczną
                            i próbami rozszerzenia rosyjskich wpływów zwłaszcza po utracie przez Rosję Orbana.

                            To płatni agenci urabiający opinię publiczną i/lub rozkładający środowiska, gdzie poważne debaty mogą się odbywać, niszczący i zatruwający struktury społeczne, rozwalający więzi podług zasady „ dziel i rządź”

                            Takie osoby są na tym portalu - gazety bądź co bądź opiniotwórczej.
                            Mogę te osoby wskazać palcem z niemal 100% pewnością.

                            Szanuje, że nie chcesz dyskutować, ale pozostawiam cię z moimi słowami.
                            Przemyśl.
                            • engine8t Re: Jak to mozliwe? do "ta" 23.04.26, 19:56
                              To jest bardzo dobre video aby otworzyc oczy..

                              W tym wideo - fachowiec w branzy AI pokazuje krok po kroku jak stworzyc idealn modelke ..
                              Wszytko fajnie tylko ze ten "czlowiek" nie jest prawdziwym ale rowniez stworzony przez programiste - nawet go przedstawi juz w pierwszej minucie pokazuje i sam sie przyznaje ze jet androidem.

                              I tak samo realni sa tutejsze osoby czy nicki

                              www.youtube.com/watch?v=cgQw3vYgJIc&t=9s
                              • irsila Re: Jak to mozliwe? do "ta" 24.04.26, 09:38
                                engine8t napisał:

                                > To jest bardzo dobre video aby otworzyc oczy..
                                >
                                > W tym wideo - fachowiec w branzy AI pokazuje krok po kroku jak stworzyc idealn
                                > modelke ..
                                > Wszytko fajnie tylko ze ten "czlowiek" nie jest prawdziwym ale rowniez stworzon
                                > y przez programiste - nawet go przedstawi juz w pierwszej minucie pokazuje i s
                                > am sie przyznaje ze jet androidem.
                                >
                                > I tak samo realni sa tutejsze osoby czy nicki
                                >
                                > www.youtube.com/watch?v=cgQw3vYgJIc&t=9s

                                Wreszcie prawda wyszła na jaw.
                                Dlaczego mówisz o innych, kiedy to Ciebie wyłącznie dotyczy.
                                Jesteś androidem, wykreowałeś się tu na forach,
                                na bogatego amerykańca, który swoim sukcesem, ma nas kluć w oczy,
                                by sobie sprzyjać i własne ego głaskać i podnosić,
                                naszym kosztem, gdyż nasz kraj, ciągle poniżasz.
                                Ciebie nie da sie czytać i trudno z tobą dyskutować.
                                Już sie na tym poznali po forach, że sztuczny jesteś.
                                Trudno Ci prawdzie, spojrzec w oczy.
                                • engine8t Re: Jak to mozliwe? do 24.04.26, 19:18
                                  irsila napisała:


                                  > Wreszcie prawda wyszła na jaw.
                                  > Dlaczego mówisz o innych, kiedy to Ciebie wyłącznie dotyczy.
                                  > Jesteś androidem, wykreowałeś się tu na forach,
                                  > na bogatego amerykańca, który swoim sukcesem, ma nas kluć w oczy,
                                  > by sobie sprzyjać i własne ego głaskać i podnosić,
                                  > naszym kosztem, gdyż nasz kraj, ciągle poniżasz.
                                  > Ciebie nie da sie czytać i trudno z tobą dyskutować.
                                  > Już sie na tym poznali po forach, że sztuczny jesteś.
                                  > Trudno Ci prawdzie, spojrzec w oczy.

                                  No ale mozna mnie jak kazdego androida wylaczyc albo przeprogramowac smile
                                  I zamiast mnie winic - win tego co mnie programuje.. LOL

                                  A gdzie jak kogo ponizam? Pisze prawde i pewnie ta drapie zbyt wygorowane ego i odbierasz to jako ponizenie? A moze wystarczylaby odrobina zdrowego rozsadku i zdrowej oceny?
                                  • irsila Re: Jak to mozliwe? do 25.04.26, 07:38
                                    engine8t napisał:

                                    > irsila napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > Wreszcie prawda wyszła na jaw.
                                    > > Dlaczego mówisz o innych, kiedy to Ciebie wyłącznie dotyczy.
                                    > > Jesteś androidem, wykreowałeś się tu na forach,
                                    > > na bogatego amerykańca, który swoim sukcesem, ma nas kluć w oczy,
                                    > > by sobie sprzyjać i własne ego głaskać i podnosić,
                                    > > naszym kosztem, gdyż nasz kraj, ciągle poniżasz.
                                    > > Ciebie nie da sie czytać i trudno z tobą dyskutować.
                                    > > Już sie na tym poznali po forach, że sztuczny jesteś.
                                    > > Trudno Ci prawdzie, spojrzec w oczy.
                                    ~~~~~~~~~~
                                    >
                                    > No ale mozna mnie jak kazdego androida wylaczyc albo przeprogramowac smile
                                    > I zamiast mnie winic - win tego co mnie programuje.. LOL

                                    Nie wszyscy jesteśmy tu androidami i raczej realni tu jesteśmy,
                                    choć anonimowi.
                                    Pierwszy do androida sie porównałeś w pierwszym tu poscie.

                                    Ja adroidem sie nie czuje.

                                    Można zgrywać kogoś innego, do czasu.
                                    Jednak jak się długo i dużo pisze, to prawda wychodzi na jaw, kim jesteśmy.
                                    Po wpisach widać , kogo lubimy, kogo nie.
                                    Za szczerość do bólu, emocjonalną, banami zapłaciłam, swoje kary odbyłam.
                                    Teraz już ostrożna będę, personalnie nie będę sie czepiać,
                                    raczej nielubianych, omijać.
                                    Raczej ludzi nie wygaszam a przeprogramowywać ludzi,
                                    to raczej niemożliwe jest i nikt nie ma tej mocy.

                                    > A gdzie jak kogo ponizam?

                                    Kraj, Polske miałam na myśli i ludzi tu żyjących.
                                    Zdarza Ci się często, to robić, generalizując i porównując nas do twoich obywateli.

                                    >
                                    >Pisze prawde i pewnie ta drapie zbyt wygorowane ego
                                    > i odbierasz to jako ponizenie?

                                    Prawda, to rzecz względna w zyciu.
                                    Każdy ma swoją.
                                    Już Tischner powiedział, że sa trzy:
                                    prowda, tys prawda i g.wno prawda.
                                    Jeszcze ktos tam,
                                    że kłamstwo powtarzane iles tam razy, również staje sie prawdą.

                                    A moze wystarczylaby odrobina zdrowego rozsadku
                                    > i zdrowej oceny?

                                    Poświęcilam sie wczoraj i twoje ostatnie wpisy, przejrzałam po forach
                                    i w większości sie z twoimi opiniami i zdaniami zgadzam.

                                    Nie mam tyle energii i sił, by tak zażarcie dyskutować,
                                    jak Ty, wszak motor jesteś a ja może zaledwie "misska" olejowa,
                                    lekko wyschnięta już a raczej oleju naparstekbig_grin
                                    • engine8t Re: Jak to mozliwe? do 25.04.26, 20:19
                                      irsila napisała:


                                      > Nie wszyscy jesteśmy tu androidami i raczej realni tu jesteśmy,
                                      > choć anonimowi.

                                      A moze to tez tylko Twoja opinia bo w sumie juz nei wisz kim jestes?
                                      Wstydzisz sie swojeego nazwiska i imienia?
                                      Masz jakiec niecne zamiary i sie obawiasz czegos?

                                      > Pierwszy do androida sie porównałeś w pierwszym tu poscie.
                                      >
                                      > Ja adroidem sie nie czuje.
                                      >

                                      Moze sienie czujesz ale niczym sie od niego nie roznisz wiec abolutnie nikt ni ema pewnosci ze nim jestes


                                      > Można zgrywać kogoś innego, do czasu.
                                      > Jednak jak się długo i dużo pisze, to prawda wychodzi na jaw, kim jesteśmy.
                                      > Po wpisach widać , kogo lubimy, kogo nie.
                                      > Za szczerość do bólu, emocjonalną, banami zapłaciłam, swoje kary odbyłam.
                                      > Teraz już ostrożna będę, personalnie nie będę sie czepiać,
                                      > raczej nielubianych, omijać.
                                      > Raczej ludzi nie wygaszam a przeprogramowywać ludzi,
                                      > to raczej niemożliwe jest i nikt nie ma tej mocy.
                                      >
                                      > > A gdzie jak kogo ponizam?
                                      >
                                      > Kraj, Polske miałam na myśli i ludzi tu żyjących.
                                      > Zdarza Ci się często, to robić, generalizując i porównując nas do twoich obywat
                                      > eli.
                                      >
                                      > >
                                      > >Pisze prawde i pewnie ta drapie zbyt wygorowane ego
                                      > > i odbierasz to jako ponizenie?
                                      >
                                      > Prawda, to rzecz względna w zyciu.
                                      > Każdy ma swoją.
                                      > Już Tischner powiedział, że sa trzy:
                                      > prowda, tys prawda i g.wno prawda.
                                      > Jeszcze ktos tam,
                                      > że kłamstwo powtarzane iles tam razy, również staje sie prawdą.
                                      >
                                      > A moze wystarczylaby odrobina zdrowego rozsadku
                                      > > i zdrowej oceny?
                                      >
                                      > Poświęcilam sie wczoraj i twoje ostatnie wpisy, przejrzałam po forach
                                      > i w większości sie z twoimi opiniami i zdaniami zgadzam.
                                      >
                                      > Nie mam tyle energii i sił, by tak zażarcie dyskutować,
                                      > jak Ty, wszak motor jesteś a ja może zaledwie "misska" olejowa,
                                      > lekko wyschnięta już a raczej oleju naparstekbig_grin

                                      Zostalas opetana przez media spolecznosciowe.
                                      Jak jestes realna to dlaczego anonimowa i jakie to ma odbicie w rzeczywistossci? Tez masz w realy znbajomych ktirych na oczy nie widzialas?
                                      Jak traktujesz ludzi ktorzy z Toba tylko rozmawija przez zamkniete drzwi - chociaz wtedy Przynajmnije wiesz ze to czlowiek, wiesz gdziemieszka, mozesz znac nazwisko, wiesz czy kobietaa czy mezczyzna etc...
                                      A tu nie wiesz nic poza tym kto kim chce dzis byc i wiadomo ze ludzie maj rozne nicki pod ktorymi pisza majc rozne osobowosci.
                                      I ludzi sie dziwia ze progresywni wymyslili 68 plci ktore moga sobe uzywac kiedy chca i jakie chca.. Powodem jest wlasnie utrata granicy pomiedzy relanym i virualnym siwatem ktory wylgad ze jest preferowanym?

                                      • irsila Re: Jak to mozliwe? do 26.04.26, 09:46
                                        engine8t napisał:


                                        > Zostalas opetana przez media spolecznosciowe.

                                        Ale poleciałeś z określeniem. surprised
                                        Opętanym to można być przez diabła czy złego ducha.
                                        Może Ty jesteś opętany tymi mediami, gdyż bardzo dużo piszesz, ja malutko.


                                        > Jak jestes realna to dlaczego anonimowa i jakie to ma odbicie w rzeczywistossci
                                        > ? Tez masz w realy znbajomych ktirych na oczy nie widzialas?

                                        Powiadają, że nie jesteśmy anonimowi,
                                        mamy swoje IP i można nas zlokalizować, jak coś przeskrobiemy.
                                        Taka jedna na policje mnie chciała zgłosić,
                                        gdyż durna nieopatrznie zrozumiała pewne określenie.



                                        > Jak traktujesz ludzi ktorzy z Toba tylko rozmawija przez zamkniete drzwi - choc
                                        > iaz wtedy Przynajmnije wiesz ze to czlowiek, wiesz gdziemieszka, mozesz znac na
                                        > zwisko, wiesz czy kobietaa czy mezczyzna etc...

                                        Normalnie rozmawiam, nazwiska nieraz nie podają, jacyś Jehowi czy inni,
                                        którzy adres pomylili.
                                        Dawniej nazwiska mieszkańców były przy domofonie umieszczone,
                                        a nawet na liście w bloku.
                                        Teraz, to niemożliwe, RODO obowiązuje
                                        i nawet u lekarza, po nazwisku, nie wywołują.

                                        > A tu nie wiesz nic poza tym kto kim chce dzis byc i wiadomo ze ludzie maj rozne
                                        > nicki pod ktorymi pisza majc rozne osobowosci.

                                        Zgoda, niektórzy mają sporo nicków.

                                        > I ludzi sie dziwia ze progresywni wymyslili 68 plci ktore moga sobe uzywac kied
                                        > y chca i jakie chca.. Powodem jest wlasnie utrata granicy pomiedzy relanym i vi
                                        > rualnym siwatem ktory wylgad ze jest preferowanym?
                                        >
                                        "Pcie'"są dwie, jeśli o biologie chodzi.big_grin
                                        Pewnie z nudów, to zrobili, to niedorzeczność jest, 68 płci.

                                        Wydaje mi się, że zamiast słowa android, powinniśmy używać, robot, albo bot.
                                        Sztuczna to jest inteligencja a my jesteśmy prawdziwi. tongue_out
                                        • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? do 26.04.26, 11:25
                                          Masz prawo żyć, oddychać. Pisać na polskim forum. Wyrażać tęsknotę za tym krajem. Nie ważne, że ktoś cię nie lubi. Masz takie prawo.
                                          • irsila Re: Jak to mozliwe? do 27.04.26, 11:16
                                            W jakim celu, jakiegoś ,
                                            androida, robota, czy bota, tu zapraszasz i wzywasz?
                                            Kiedyś to forum, normalne było,
                                            normalne dyskusje, tu były,
                                            ludzi żywych,
                                            póki ten amerykaniec się tu nie pojawił.
                                            Jakiś sztuczny jest,
                                            trumpem napchany
                                            Z nim, nie zamierzam, dyskutować.
                                            Szkoda, mojego zdrowia i sił kobiecych i człowieczych!
                                            • irsila Re: Jak to mozliwe? do 03.05.26, 11:34
                                              Jak zwykle, to co amerykańskie jest,
                                              według niego, jest lepsze od naszego.
                                              Na każdym forum nas poniża,
                                              do gleby sprowadza i ciemnogrodu jakiegoś.
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,179976478,179976478,Jak_to_u_Was_jest_z_1_sza_Komunia_.html
                                              • engine8t Re: Jak to mozliwe? do 03.05.26, 20:08
                                                irsila napisała:

                                                > Jak zwykle, to co amerykańskie jest,
                                                > według niego, jest lepsze od naszego.
                                                > Na każdym forum nas poniża,
                                                > do gleby sprowadza i ciemnogrodu jakiegoś.
                                                > forum.gazeta.pl/forum/w,567,179976478,179976478,Jak_to_u_Was_jest_z_1_sza_Komunia_.html


                                                A to znaczy ze masz kompleksy ze nie tolerujesz prawdy?
                                                Jak cos lepsze to mowie ze lepsze i jak Polski elepsze to super a jak nie to ponizenie?
                                                Co tam sklamalem w tym przytoczonym poscie? Czy tez prawda w oczy kole?
                                                • irsila Re: Jak to mozliwe? do 03.05.26, 21:29
                                                  Dlaczego cie boli, że w Polsce I komunie są inne niż w Stanach?
                                                  Jak duża rodzina, to przyjęcia są w lokalach.
                                                  Ty masz swoją prawdę a my tu swoją.
                                                  Chcesz by zawsze twoje było na wierzchu.
                          • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? do "ta" 23.04.26, 21:49
                            pia.ed napisała:

                            > Pozwol mi stwierdzic, ze absolutnie nie zgadzam się z Twoimi
                            > poglądami na ludzi, więc aby uniiknąc bezowocnej dyskusji
                            > wylączam się,...
                            Hehe jak zwykle to samo. To ja mam przechlapane😁
                      • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 24.04.26, 10:51
                        pia.ed napisała:

                        > boggi_dan napisał:
                        > Jeśli ktoś lata jak wściekły pies za mną po forach to trudno
                        > o dyskusję ze mną. Fora strasznie podzieliły ludzi.

                        >
                        > Wchodziłam juz wtedy na 50-ki, ale tylko czytałam, bo kompletnie
                        > nie rozumiałam o co chodzi. Po raz pierwszy spotykałam się
                        > z taka intensywnoscią wśrod ludzi, ktorzy przeciez się znali
                        > i moze kiedyś przyjaznili...
                        > Owszem, na forach politycznych tez sie kłocą i obrazają wzajemnie,
                        > ale to są obcy sobie ludzie, a polityka w wielu przypadkach niestety
                        > tez jest brudna...
                        >
                        > Polityka polityką. To są przecież ciągle ci sami ludzie. Niektórzy odchodzą na drugą stronę lustra lub rezygnują z pisania. Ale większość to ta sama. Tylko pod innymi nickami. Że ludzie są teraz podzieleni politycznie to nie znaczy, że do pewnych osób musimy mieć agresję i ich tępić. Tym bardziej, że piszemy na forach prywatnych i kameralnych. To więc odrobinę szacunku, że ktoś ma inne poglądy polityczne i religijne. Bo tak to już by nikt z nikim nie rozmawiał.
                        >
                        • pia.ed Jak to mozliwe? 24.04.26, 20:37
                          boggi_dan napisał:
                          Że ludzie są teraz podzieleni politycznie to nie znaczy,
                          że do pewnych osób musimy mieć agresję i ich tępić...
                          To więc odrobinę szacunku, że ktoś ma inne poglądy
                          polityczne i religijne.


                          Nie poznaję siebie w tym opisie... sad Uwazam, ze jestem liberalna,
                          bo mieszkam w kraju multikulti, z wieloma religiami, w kraju gdzie
                          ludzie o innej orientacji są traktowani tak samo jak inni, a kobiety
                          mają prawo do decydowaniu o swoim ciele, więc gdzie jest tu miejsce
                          na "agresję i tępienie"?
                          Owszem, przyzwyczailam się do klótni politykow w Sejmie i Parlamencie
                          i zobojętnialam pod tym względem, ale nie mam na to wplywu...
                          • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 25.04.26, 09:59
                            pia.ed napisała:

                            > boggi_dan napisał:
                            > Że ludzie są teraz podzieleni politycznie to nie znaczy,
                            > że do pewnych osób musimy mieć agresję i ich tępić...
                            > To więc odrobinę szacunku, że ktoś ma inne poglądy
                            > polityczne i religijne.

                            >
                            > Nie poznaję siebie w tym opisie... sad Uwazam, ze jestem liberalna,
                            > bo mieszkam w kraju multikulti, z wieloma religiami, w kraju gdzie
                            > ludzie o innej orientacji są traktowani tak samo jak inni, a kobiety
                            > mają prawo do decydowaniu o swoim ciele, więc gdzie jest tu miejsce
                            > na "agresję i tępienie"?
                            > Owszem, przyzwyczailam się do klótni politykow w Sejmie i Parlamencie
                            > i zobojętnialam pod tym względem, ale nie mam na to wplywu...
                            Teraz zapanował hejt co czyni ludzi bezkarnych. Wystarczy wejść na Fejsa, gdzie większości ludzie już nie młodzi, mający swoje profile otwarte, wypisują takie podłe rzeczy, że głowa mała. I nie ma reguły, czy to kobieta, czy facet. Hejtują wszyscy od prawego do lewego. Sorry trochę temat wątku zleciał. Dzisiaj w planie koszenie trawy i do posadzenia dwa krzaczki borówki amerykańskiej. Bo mi coś zjadło. W poniedziałek wcześnie rano do Katowic na konsultacje i być może termin na 4 maja na drugie oko dla Tadka. Co było niemożliwe jest możliwe. Już teraz ulga bo porusza się samodzielnie na jedno oko. Ale chodzenia i jeżdżenia do lekarzy ogrom. Gdyby sobie nie ustabilizował tego zdrowia, zabieg by się nie odbył. Miłego dnia.
                          • ta Re: Jak to mozliwe? 25.04.26, 10:39
                            pia.ed napisała:

                            > Uwazam, ze jestem liberalna,
                            > bo mieszkam w kraju multikulti, z wieloma religiami, w kraju gdzie
                            > ludzie o innej orientacji są traktowani tak samo jak inni, a kobiety
                            > mają prawo do decydowaniu o swoim ciele, więc gdzie jest tu miejsce
                            > na "agresję i tępienie"?

                            Życie w stabilności politycznej i gospodarczej, bezpieczeństwie finansowym, potocznie w „świętym spokoju w kraju dobrobytu” zmienia perspektywę tak dalece, że zatraca się możliwość obiektywnej oceny warunków życia i zachowań ludzi w Polsce.

                            Nie rozpoznajesz, wiec nie masz możliwości analizy. Nie spostrzegasz więc nie jesteś w stanie ocenić.

                            Wszyscy przytomni wiedzą, że Rosja nie odpuści sobie Polski nigdy, że od zawsze i na zawsze buduje bardzo silną agenturalną sieć w krajach dawnych demoludów. Buduje różnymi sposobami i różnymi drogami, cierpliwie i skutecznie. I na naszych forach to da się zauważyć.

                            Ci najbardziej prymitywni o poważnych wadach charakteru służą do prostackiego, chuligańskiego rozwalania dyskusji, Podejrzewam, że najwięksi idioci na tych forach mogą być nawet nieświadomi, że są w ten sposób wykorzystywani.

                            Agentura pousadzana od lat poza Polską pod płaszczykiem troski o opuszczoną ojczyznę i fałszywego patriotyzmu klepie treści prosto z rosyjskiej propagandy. Nie szczędzą czasu i jadu w swojej de facto antypolskiej, jawnie wbrew naszym interesom propagandzie.

                            Tego nie widzisz, tego nie rozumiesz żyjąc dziesiątki lat w swojej ciepłej bańce…
                            • boggi_dan Re: Jak to mozliwe? 30.04.26, 14:30
                              ta napisała:

                              > pia.ed napisała:
                              >
                              >
                              >
                              >
                              > Nie rozpoznajesz, wiec nie masz możliwości analizy. Nie spostrzegasz więc nie j
                              > esteś w stanie ocenić.
                              >

                              >
                              >
                              > Agentura pousadzana od lat poza Polską pod płaszczykiem troski o opuszczoną ojc
                              > zyznę i fałszywego patriotyzmu klepie treści prosto z rosyjskiej propagandy. Ni
                              > e szczędzą czasu i jadu w swojej de facto antypolskiej, jawnie wbrew naszym int
                              > eresom propagandzie.
                              >
                              > Tego nie widzisz, tego nie rozumiesz żyjąc dziesiątki lat w swojej ciepłej bańc
                              > e…
                              Za to ty żyjesz w swojej. Nie masz swojego prywatnego życia, przyjaciół. Musisz teraz uskuteczniać bieganie za mną po ematce. Skutecznie odstraszyłaś załozycielkę wątku. Miesza ci wszystko od złości i nienawiści do katolików i PIS. Siara.
    • ta Re: Jak to mozliwe? 21.04.26, 12:49
      Pozwól, że zmienię temat korzystając z twojej obecności i informacji, że mieszkasz w Szwecji.

      Otóż czy jest w Szwecji jakaś instytucja/grupa pasjonatów-hobbystów itp do której można się zwrócić o pomoc w poszukiwaniu osoby i ew. jej zstępnych, która wyjechała do Szwecji w latach 50/60 XX w. ( dawno smile!).

      Osoba ta bardzo pomagała mojej rodzinie przed opuszczeniem kraju, była niezwykle dobra i życzliwa.
      Przez ok. 2 lata po wyjezdzie przychodziły kartki pocztowe ( sądzę, że większośc korespondencji była przechwytywana i niszczona), po czym wszelki ślad zaginął.
      Czasy głębokiej komuny nie sprzyjały kontaktom ze „zgniłym zachodem”…

      Znam tylko imię, nazwisko i miejsce pobytu tej osoby w Szwecji w latach 60-tych.
      • pia.ed Jak to mozliwe? 21.04.26, 14:37

        Jesli znasz nazwisko i imie osoby, a takze miejsce jej zamieszkania,
        to mozna probowac w wyszukiwarce.
        Pytanie tylko, czy ta osoba zyje? Jesli nie, to znika z wyszukiwarki.

        Ja bez trudu znalazlam komus kolege z offlagu, przywiezionego
        tu po wojnie karetka Czerwonego Krzyza, ale od razu mnie
        poinformowano, ze juz nie zyje i w ktorym roku zmarl.
        Tam mialam wiecej danych od pytajacego, np.adres w malej
        miejscowosci, gdzie niemal kazdy mieszka we wlasnej willi,
        wiec gdyby pytajacy chcial wiecej informacjii, to moglby
        odnalezc jego eventualneg0 syna.

        Teraz wystarczy wpisac imie i nazwisko na wyszukiwarce, i jesli imie czy nazwisko
        jest specyficzne, to nie trzeba dzwonic do Ewidencji Ludnosci w Sztokholmie, jak ja
        wtedy zrobilam!


        • ta Re: Jak to mozliwe? 21.04.26, 21:17
          W jakiej wyszukiwarce? Google? smile
          Na to wpadłam b.dawno temu i ponawiam co jakiś czas - nic, pusto.

          Czy jest jakaś szczególna wyszukiwarka obywateli Szwecji?
          Jakieś już wykorzystałam i…nic.
          • pia.ed Re: Jak to mozliwe? 21.04.26, 22:29
            W Google nie znajdziesz, jesli nie jest to specjalna osoba.
            Faktycznie nigdy nie probowalam znalezc siebie... ale jesli
            jest to nawet malo znany sportowiec, o ktorym kiedys pisala
            lokalna gazeta, to tak!

            Wspomnialam o wyszukiwarkach w jezyku szwedzkim, bo tylko takie
            uzywam do zdobycia danych osob osob prywatnych i przedsiebiorstw,
            strony takie jak: hitta.se, Ratsit, Mrkoll i Eniro.
            Nie podalam tych stron, bo nie wiem czy mozna na nie wejsc z zagranicy...
            ale w razie potrzeby sluze pomoca... smile
            • ta Re: Jak to mozliwe? 22.04.26, 00:41
              Dziękuję.
              Mozna wejśc na te strony bez przeszkód.
              Niestety, nie znalazłam.

              Moze Szwecja była tylko jego przystankiem, moze zmienił personalia, same domysły…
              Rodzina zachowała i przekazała dobre o nim wspomnienia, chciałam jego potomkom
              (o ile je miał) przekazać je wraz z wyrazami wdzięczności.
              Jest jeszcze tajemnica rodzinna do wyjaśnienia w zwiazku z ta osobą, bardzo romantyczna i tragiczna ze względu na ówczesne czasy…
              No nic…trudno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka