Dodaj do ulubionych

Dewluacja wigilii?

20.12.04, 18:53
no właśnie, co o tym myślicie. Czy te dziesiątki tzw. wigilii, opłatków nie
działają na Was źle? Czy to jest sensowne?
Byłam dzisiaj na dwóch, obie przygotowane dużym nakładem pracy, śliczny,
nietuzinkowy wystrój, domowe żarcie, no w ogóle super
spotkania .....ale....towarzyskie i na ogół drętwe, takie przymuszone. Jak
pomyślę, ze czeka mnie jeszcze kilkanaście, to mnie ciarki przelatują.
Obserwuj wątek
    • mada50 Re: Dewluacja wigilii? 20.12.04, 20:33
      natla napisała:

      > no właśnie, co o tym myślicie. Czy te dziesiątki tzw. wigilii, opłatków nie
      > działają na Was źle? Czy to jest sensowne?
      > Byłam dzisiaj na dwóch, obie przygotowane dużym nakładem pracy, śliczny,
      > nietuzinkowy wystrój, domowe żarcie, no w ogóle super
      > spotkania .....ale....towarzyskie i na ogół drętwe, takie przymuszone. Jak
      > pomyślę, ze czeka mnie jeszcze kilkanaście, to mnie ciarki przelatują.
      Jednak będę bronić tradycji Wigilii.Dla mnie Boże Narodzenie to najpiękniejsze
      święta.Zawsze atmosfera ciepła,miłości,przebaczania,zgody.Ludzie robią się milsi
      dla siebie.Wiele znajomości odżywa,bo dzwonią do siebie,wysyłają kartki,mejle.
      Zasiąść z rodziną przy stole,podzielić się opłatkiem.Przecież wiadomo,że zawsze
      sobie wzajemnie dobrze życzymy,a teraz głośno o tym mówimy.
      No a to wszystko co dzieje się wokół przygotowań do Wigilii-super.Kolędy-
      przepiękne.Mam miłe wspomnienia z dzieciństwa i swoim dzieciom chciałabym
      zapewnić to samo.
      Inna sprawa to zmęczenie gospodyni przygotowaniem stołu,ale to odrębny temat.
      Wszystkim Forumowiczkom najlepsze życzenia,miłych,zdrowych,cudownych Świąt.


      • natla Re: Dewluacja wigilii? 20.12.04, 21:13
        Mada, mnie nie chodzi o wigilię normalną, źle zrozumiałaś. Bardzo lubię te
        święta, mimo pracy w nie włożonej. Chodzi o te wszystkie "zakładowe wigilie".
        Ja od lat jestem zmuszona chodzić na takie, gdzie pełno obcych ludzi, którym
        i owszem , mogę złożyć życzenia, oni mnie też, ąle to nie jest naturalne. To
        już jakiś utarty zwyczaj, który mnie absolutnie nie odpowiada. Po prostu nudzi,
        muszę się gimnastykować , żeby rozmowy podtrzymać, bo to jakieś takie często
        niekumate ludziska, mimo że na tzw stanowiskach. smile))
    • axsa Re: Dewaluacja wigilii 20.12.04, 20:53
      Tak, dla mnie dewaluacja,
      dotyczy tych pozadomowych
      i pozarodzinnych "opłatków".
      Zaraz po Mikołaju,
      mimo, że adwent,
      zaczynają sie "spędy",
      bez sensu, bez potrzeby.
      Nie twierdzę, ze wszystkie.

      Dziś nie poszłam na takie spotkanie
      w moim byłym miejscu pracy.
      Prawie nikogo tam już nie znam.
      Dodatkowo krępuje mnie zwyczaj składania życzeń
      kazdej z ok 50 osób,
      w większości spotykanych pierwszy raz.
      Nie poszłam,
      bo nie chciałam niczego odfajkowywać.
      • natla Re: Dewaluacja wigilii 20.12.04, 21:20
        Tak, o to właśnie mi chodziło. Nie chcę się zarzekać, ale chyba jak będę na
        emeryturze nie nie bedę chodzić do moje pracy na takie "okazyjne",
        odfajkowywane spotkania.
        Poza tym wigilia może być jedna: 24 grudnia w moim własnym domu.
        Rozumiem natomiast wigilię dla bezdomnych. Jednak o ile byłoby fajniej
        i nastrojowo, gdyby odbywała się właśnie 24 grudnia?
        • malwina52 Re: Dewaluacja wigilii 20.12.04, 21:39
          ja tez unikam takich masowek,
          u mnie w zakladzie robia wigilie w srode,
          tradycyjnie wezme urlop,
          chociaz w moim miescie wladze zrobily
          wigilie dla mieszkancow miasta na
          powietrzu, z lokalnego TV padaly same
          superlatywy,ludzie chwalili,
          moze innym to potrzebne
          • pia.ed Re: Dewaluacja wigilii 20.12.04, 21:50
            Natla, jeszcze w tym roku bedziesz miala kilkanascie Wigilii?
            Czy tez liczysz te, na ktorych bedziesz do konca swego zycia?
            • natla Re: Dewaluacja wigilii 20.12.04, 21:57
              Wiesz, nie bardzo moge Ci podac nazwy różnych instytucji, które zaprosiły mnie
              na tzw wigilię lub opłatek. Sprawdziłam przed chwilą. Jest ich 8 , nie liczac
              tych 2 dzisiejszych, a spodziewam się jeszcze kilku.
              • pia.ed Re: Dewaluacja wigilii 20.12.04, 23:01
                Przepraszam, nie wiedzialam ze jestes taka szyszka!
                Nie wiedzialam tez tego, ze Polska stala sie tak religijna...
                • axsa Re: Dewaluacja wigilii 21.12.04, 07:00
                  Tak myślę, że dużo z tych imprez
                  organizuje się
                  wcale nie z powodów religijnych.
                  To ma niby integrować ludzi,
                  albo pokazywać jaki szef
                  lub organizacja chce "łapać punkty"
                  Pogrywając na religijnych nutach.
                  • tesunia Re: Dewaluacja wigilii 21.12.04, 10:40
                    hmmmm....u nas podobnym odpowiednikiem jest "stol swiateczny"
                    nie znaja dzielenia sie oplatkiem,

                    zaklady pracy organizuja spotkania w lokalach
                    gdzie stol ugina sie od jadla swiatecznego-Wigilijnego szwedzkiego,
                    konczy sie to zawsze wspona zabawa po zjedzeniu prawie wszystkiego ze stoluwink)
                    oczywiscie chetny placi symboliczna sume
                    za swoje wypite trunki.
                    lubilam chodzic na takie spotkania,
                    teraz juz skonczylamsad(
                    bylismy w tamtym roku na takim spotkaniu
                    calej famiji.
                    • pia.ed stol swiateczny 21.12.04, 12:12
                      Tesiuniu, ale taka impreza jest jedna i jest to bonus za caloroczna prace
                      jesli pracuje sie w bogatym prywatnym zakladzie!

                      W biednym szkolnictwie niestety NIGDY takich okazji nie ma.
                      Na koniec terminu organizuje sie kawe z pierniczkami lub z jedna kanapka
                      i "po ptokach".
                      W jednej ze szkol to nawet kazali placic 50 kr (ca 20 z), bo urzadzili nam
                      OBOWIAZKOWE zakonczenie terminu w kawiarni (kawa i kanapka).
                      Do tego doszly jeszcze koszty parkowania samochodu ca 30 kr, bo kawiarnia
                      lezala w samym centrum Malmo.
                      • natla Re: stol swiateczny 21.12.04, 15:44
                        No dobra, ale to są normalne spotkania towarzyskie, a nie wigilie.
                        U nas na konferencjach , pia, jest więcej do zjedzenia, niż u Was. Jest zwyczaj
                        stawianie przez solenizantów. Są 2,3 razy w roku sptkania w restauracjach przy
                        suto zastawionym stole (z socjalnego) itp. Jednak to nie wigilie. smile
                        • tesunia Re: stol swiateczny 21.12.04, 18:28
                          natla napisała:

                          > No dobra, ale to są normalne spotkania towarzyskie, a nie wigilie.
                          > U nas na konferencjach , pia, jest więcej do zjedzenia, niż u Was. Jest
                          zwyczaj
                          >
                          > stawianie przez solenizantów. Są 2,3 razy w roku sptkania w restauracjach
                          przy
                          >
                          > suto zastawionym stole (z socjalnego) itp. Jednak to nie wigilie. smile

                          natlus...
                          nasz "stol swiateczny" jest odpowiednikiem Wigilijnego oplatka,

                        • pia.ed Re: stol swiateczny 21.12.04, 19:22
                          To o czym pisze to nie spotkanie towarzyskie, tylko cos w rodzaju malego
                          spotkania ciala pedagogicznego (obowiazkowe!), aby pozyczyc sobie nawzajem
                          Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku!

                          Na konferencjach nie dostajemy nic do jedzenia, bo to normalny dzien pracy,
                          a wtedy przeciez sami sie karmimy!

                          Obchodzenie w pracy imienin czy urodzin nie jest w zwyczaju Szwedow, bo to
                          jest prywatna sprawa.
                          Jesli solenizant chce, to cos upiecze i postawi na stole do kawy,
                          ktora pijemy o godz 10 00.
                      • tesunia Re: stol swiateczny 21.12.04, 18:25
                        pia.ed napisała:

                        > Tesiuniu, ale taka impreza jest jedna i jest to bonus za caloroczna prace
                        > jesli pracuje sie w bogatym prywatnym zakladzie!
                        >
                        > W biednym szkolnictwie niestety NIGDY takich okazji nie ma.
                        > Na koniec terminu organizuje sie kawe z pierniczkami lub z jedna kanapka
                        > i "po ptokach".
                        > W jednej ze szkol to nawet kazali placic 50 kr (ca 20 z), bo urzadzili nam
                        > OBOWIAZKOWE zakonczenie terminu w kawiarni (kawa i kanapka).
                        > Do tego doszly jeszcze koszty parkowania samochodu ca 30 kr, bo kawiarnia
                        > lezala w samym centrum Malmo.

                        a to brzydale jednewink)

                        w tym roku nigdzie nie poszlam na "stol swiateczny"
                        siedze w domciu i juzwink)
                  • natla Re: Dewaluacja wigilii 21.12.04, 15:37
                    No właśnie.
                • natla Re: Dewaluacja wigilii 21.12.04, 15:36
                  Pia, nie masz za co przepraszać, ze ja taka szyszka. W tych spotkaniach biora
                  udział też nie szyszki.smile
                  Te spotkania nie są tak religijne, często nie maja nic wspólnego z religią.
                  Jedynym akcentem bywa opłatek. Dlatego mówię o dewaluacji.
                  • pia.ed Re: Dewaluacja wigilii 21.12.04, 19:12
                    KIMS musisz byc, natla!
                    Mnie od lat zapraszaja tylko do polskiego Konsulatu... ale nie na wigilie,
                    tylko na roznego rodzju obchody.
    • mada50 Re: Dewluacja wigilii? 21.12.04, 11:30
      Chyba źle zrozumiałam,bo nie spodziewałam się,że można być zaproszoną na 8 czy
      10 służbowych wigilii.W tej sytuacji macie rację,trzeba dokonać wyboru dokąd
      pójść,a komu odmówić.Inaczej z pięknego święta robi się show.Ale ludziom bardzo
      towarzyskim i zaangażowanym może to się podobać.
      • natla Re: Dewluacja wigilii? 21.12.04, 15:47
        Mada, dobrze zrozumiałaś. I w tym widzę tę okropną bzdurę. Choć podobno do
        spotkań towarzyskich każda okazja dobra, ale czemu pod hasłem typowo rodzinnch
        świąt?
        • chminka Re: Dewluacja wigilii? 21.12.04, 16:07
          w Chicago jest okolo miliona Polakow i tradycyjnie od niepamietnych czasow
          organizowane sa "oplatki" w roznych organizacjach (jest ich setki), firmach,
          kosciolach ..bylam kiedys na takim oplatku z weteranami , ak-owcami, piekni
          ludzie ..juz takich coraz mniej.
          • natla Re: Dewluacja wigilii? 21.12.04, 18:39
            Właśnie Chminko, piękni ludzie. Czy oni zawsze tacy byli, czy wyszlachetnieli
            z wiekiem. Czy my i pokolenia następne też będziemy szlachetnieć z wiekiem?
            Chyba tak, a przynajmniej mam taką nadzieję. Mam styczność z 70 - 90-latkami
            i im starszy człowiek tym piękniejszy charakter. A może to po prostu
            doświadczenie i rezygnacja?
            • chminka Re: Dewluacja wigilii? 21.12.04, 19:31
              na pewno nie rezygnacja..to sa ludzie niezwykli, maja czas na wszystko, na
              pisanie wspomnien, wierszy, wydawanie ksiazek i czas na radosc, czyli spotkania
              towarzyskie , a nawet bale...piekni ludzie naprawde..))
              • chminka Re: Dewluacja wigilii? 21.12.04, 19:33
                acha, zapomnialam dodac, ze wiekszosc nadal pracuje...moze praca jednak
                uszlachetnia?
                • natla Re: Dewluacja wigilii? 21.12.04, 19:57
                  O, na pewno. Człowiek pracujący nie przestaje myśleć, uczymy sie do końca, a im
                  mocniej pracuje mózg, tym, im więcej zainteresowań, tym stary człowiek jest
                  piękniejszy i interesujący.
                  • natla Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 15:56
                    Idę na 5-tą na kolejne spotkanie opłatkowe.sad(( Myślę , ze ostatnie w tym roku.
                    • ona44 Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 17:38
                      a tak sobie pomyślałam o opłatku właśnie
                      w mojej miejscowości opłatek roznosi sąsiad
                      przy opłatku podaje listę na której wpisujemy
                      nasze imię i nazwisko i kwotę za opłatek

                      jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłam,wcześniejszą
                      wpłatę 50 zł a następne po 20 dostosowałam się do większości
                      ale czy nie uważacie,że jest to dobrowolny przymus
                      czy nie byłoby prościej iść po opłatek do sklepiku

                      a jak czuje się osoba,której nie stać na taką sumę
                      i widnieje jako jedyna na ulicy z kwotą 5 zł?
                      w tym kraju już chyba wszystko stanęło na głowie
                      albo ze mną jest coś nie tak
                      • lilimarlene1 Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 18:22
                        ona44!
                        a ten opłatek z platyny?
                        Za 50 zł...no,no,to niezły biznes.
                        Nigdy bym się nie poddała takiemu terrorowi.
                        Ja,kupuję w dewocjonaliach za 1 zł,albo idę do domu zaprzyjażnionych sióstr
                        zakonnych i płacę dowolnie.
                        Jeśli nikogo nie było w domu kiedy chodził ksiądz,kupuję na zapleczu kościoła i
                        daję tyle na ile mnie stać.
                      • natla Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 20:04
                        stanęło na głowie!!!!ale metoda stara - ktoś dał te 50 zł na początek. smile)
                    • mira54 Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 17:46
                      Ja tez odbyłam juz wiele spotkan wigilijnych,
                      na ktore byłam zaproszona. Jutro tez wybieram sie
                      na "Spotkanie Noworoczno - Oplatkowe" z Ks. Biskupem,
                      ktore organizuje pan Starosta. Wiem, ze to jeszcze nie
                      koniec imprez oplatkowych jakie mnie czekaja.
                      • natla Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 19:59
                        Mirewczko, Ty chodzisz ze swoimi "staruszkami", uświetniając imprezę?
                        • mira54 Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 22:26
                          Nie, nie ze staruszkami,czasami rowniez z nimi. Jestem podobnie
                          jak Ty Natluniu, osoba publicznie znana wszystkim i mnie wszedzie zapraszaja.
                          Tak jest od 15 lat.Wydaje mi sie, ze miedzy innymi tak jest
                          z racji zajmowanego przeze mnie przez tyle lat stanowiska dyrektora szkoly.
                          Na koncercie WOSP konferansjer zapowiadajac moj wystep powiedzial,
                          iz beze mnie zadna impreza w miescie nie moze sie odbyc. Uśmiałam się wtedy
                          serdecznie. Faktem jest, że przygotowuje bardzo wiele imprez dla naszych
                          mieszkancow, ciagle jestem obecna w TV kablowej. Zawsze o co mnie poproszą
                          wladze miasta czy instytucje nie odmawiam, przygotuje. I chyba tu tkwi cala
                          przyczyna, ze mnie wszedzie zapraszaja.
                          • natla Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 22:32
                            Tak też myslałam. A nie nudzi Cie to już??? smile Bo mnie tak.
                            • mira54 Re: Dewluacja wigilii? 12.01.05, 00:10
                              Natluniu, prawda jest, ze na tych spotkaniach
                              spotyka sie przewaznie te same osoby. Wszyscy sie dobrze znamy.
                              Ale mnie przyciagaja zaproszone na te uroczystosci zespoly, chory,
                              ktore koleduja, a ja oczywiscie podpatruje je i uwazam,
                              ze zawsze mozna sie czegos nowego od nich nauczyc.
                              Lubie spotkania towarzyskie, zawsze to mozna sobie porozmawiac
                              z ciekawymi niekiedy ludzmi. Wiesz, zamiast siedziec sama w domu,
                              wole wyjsc miedzy ludzi.
                              • mira54 Re: Dewluacja wigilii? 13.01.05, 12:23
                                Spotkanie wczorajsze było bardzo ciekawe. Spiewal zespol mlodziezowy
                                ktory dziala przy Caritasie w Radomiu. Mnie rowniez poproszono
                                o zaspiewanie kilku koled, co uczynilam. Poznalam wiele nowych osob.
                                A przy okazji proboszczowie naszych dwoch parafii poprosili mnie
                                o koncerty koled z zespolem Seniorow w naszych kosciolach. I tym sposobem
                                przez dwie nastepne niedziele, spiewamy na mszach sw.
                                • regine Re: Wigilia normalna... 08.11.05, 15:03
                                  Wciągnięty wątek "Choinka", więc podrzucam "Wigilijny".
                                  Tu nie chodzi o "zakładowe spędy opłatkowe".
                                  Ale o nasze normalne, rodzinne spotkania przy wigilijnym stole.
                                  Jak je spędzamy wśród najbliższych, o tradycjach, potrawach, prezentach,
                                  kolędowaniu...
                                  Pochodzimy z różnych zakątków Polski i świata, więc na pewno wiele ciekawych
                                  rzeczy możemy się dowiedzieć, opowiedzieć...
                                  Wszędzie zaczęto już przygotowywać nas do świąt Bożego Narodzenia, więc i my
                                  Też możemy już zacząć...Czy może za wcześnie się wyrwałam ???
                                  Bo później porządki, pieczenia, gotowania, zakupy i żadna z nas nie będzie
                                  miała czasu....
    • nitka3 Re: Dewluacja wigilii? 11.01.05, 22:55
      Okropne są te wymuszone Wigilie..wykrecam sie jak moge !To obejmowanie sie i
      całowanie ,sztuczne i zakłamane ,z 50 osobami !Połowe z nich widze raz na
      miesiac..niektórych raz do roku.......i chociaz teoretycznie nic przeciw nim
      nie mam no ale obejmowac sie i całowac (trzy razy w policzek!)??Wszyscy czujemy
      ze to ogramna jakas nieprawda i własciwie to wszycy ledwo czekaja ,az sie to
      skończy.Wielu z nas ..po prostu sie "sprytnie "spóznia,no i juz jest po czesci
      oficjalnej czy artystycznej(??!!) bo chyba raczej nie religijnej?Ja nie
      prychodze ,bno juz nie moge tego wytrzymać.Ale w ogóle nie lubie zadnych
      ceremonii,ceremoniałów,rytuałów,sztandarów ,akademii,wręczania i
      wygłaszania..FUUUUUUJJJJJJ!Ale juz i nie musze..."starośc "ma mnówstwo
      zalet,czasami dosyc nieoczekiwanych!
      • krista57 Re: potrzeba ... 10.11.05, 21:35
        Obojętnie co powyżej napisano mój klub organizuje spotkanie wigilijne.
        Nikt nie jest ekstra zapraszany ...przychodzimy same,z naszymi przyjaciółmi lub
        z partnerami.Wszystko sami przygotowujemy...samakołyki...układ taneczny...

        Bardzo ale to bardzo potrzebne mi są wiersze wigilijne...wiem ,ktos powie,zebym
        sobie poszukala na googlach...
        Prosze swoich internetowych przyjaciól o pomoc !!!
        Linki a najlepiej gotowe wiersze ....czekam na moim osobistym wątku.
        Z góry dziękuję.
        • leontynia Re: potrzeba ... 03.12.05, 21:32
          podrzucam ten watek do gory.


          PS.Kristo...
          niestety nie moge Ci pomoc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka