Dodaj do ulubionych

Pytanie mieszkaniowe

21.12.04, 04:38
Wiem ze sa wsrod was osoby ktore znaja sie na ftym znaja.

Mam pytanie o czynsz. Jak przegladam gazety polskie
to pisza o nowych prawach w naliczaniu czynszu.
Uzywaja tez terminow jak , mieszkania komunalane, czynszowe,
zakladowe. Te dawne nazywane spoldzielcze to do jakiej grupy
naleza? A co jest z nazwa mieszkania wlasnosciowe? Slyszalem
tez termin wspolnota mieszkaniowa.. Troche jest zagubiony
w tych nowych nazwach.
Obserwuj wątek
    • tesunia Re: wspolnota mieszkaniowa..... 21.12.04, 10:46
      august2 napisał:

      > Wiem ze sa wsrod was osoby ktore znaja sie na ftym znaja.
      >
      > Mam pytanie o czynsz. Jak przegladam gazety polskie
      > to pisza o nowych prawach w naliczaniu czynszu.
      > Uzywaja tez terminow jak , mieszkania komunalane, czynszowe,
      > zakladowe. Te dawne nazywane spoldzielcze to do jakiej grupy
      > naleza? A co jest z nazwa mieszkania wlasnosciowe? Slyszalem
      > tez termin wspolnota mieszkaniowa.. Troche jest zagubiony
      > w tych nowych nazwach.

      z tego co sie orientuje,"wspolnota mieszkaniowa"
      sasiadka mieszka w bloku,gdzie wszyscy mieszkancy wykupili swe mieszkania na
      wlasnosc,
      co miesiac z czynszu odchodzi pewna suma na "fond naprawczy"
      czyli,jezeli cos trzeba zmodernizowac w tym bloku,maja juz fudnsz gotowy,
      wszyscy ustalaja jakie trzeba przeprowadzic prace modernizujace budynek.

      moze sie myle,niech mnie ktos poprawi.
    • mada50 Re: Pytanie mieszkaniowe 21.12.04, 12:10
      august2 napisał:

      > Wiem ze sa wsrod was osoby ktore znaja sie na ftym znaja.
      >
      > Mam pytanie o czynsz. Jak przegladam gazety polskie
      > to pisza o nowych prawach w naliczaniu czynszu.
      > Uzywaja tez terminow jak , mieszkania komunalane, czynszowe,
      > zakladowe. Te dawne nazywane spoldzielcze to do jakiej grupy
      > naleza? A co jest z nazwa mieszkania wlasnosciowe? Slyszalem
      > tez termin wspolnota mieszkaniowa.. Troche jest zagubiony
      > w tych nowych nazwach.
      To jest niezły galimatias.Pozostałość po poprzednim ustroju,którego nie rozwiążą
      żadne rządy.W II Rzeczypospolitej najpierw były mieszkania komunalne i
      załadowe,które się "dostawało"od państwa.Państwo Polskie budowało i
      przydzielało.Bardziej "zasłużeni" dostawali lepsze,ładniejsze,większe.Ale nie
      były na własność tylko się w nich mieszkało.Potem zaczęły powstawać
      tzw.spółdzielnie.Też należące do państwa,ale część kosztów za wybudowanie
      mieszkania pokrywali przyszli lokatorzy.Na takie cudo czekało się nawet ok.20
      lat.Jeszcze były spółdzielcze własnościowe.Niby własność lokatora, a nie.Nie
      mógł robić z niego użytku jak z własności,tak do końca.Potem można było
      wykupywać te mieszkania komunalne za 80%ich wartości.Niektóre zakładowe chyba
      też.Jak w danym domu zebrała się grupa właścicieli to zakładali wspólnotę,żeby
      decydować z tzw.administracjami (rzesza urzędników na garnuszku gminy i
      lokatorów)o remontach.Właściciele sami zbierali fundusze, a mieszkający nadal w
      komunalnych(nie wykupionych) korzystali z dofinansowania z funduszy gminy czyli
      wszystkich podatników.Kiedy prawowici właściciele starych,przedwojennych domów
      odzyskali swoje majątki to powstały mieszkania czynszowe,jeśli się nie
      mylę.Czyli właściciele kamienic mogli, lokatorom tam mieszkającym wynajmowć
      mieszkania.
      Tu największy problem,bo te czynsze (regulowane przez państwo)nie pokrywają
      kosztów mieszkania i remontów.Właściciele chcą sami wyznaczać ceny.Gdyby tak
      się stało to większość mieszkańców wyleciałaby na bruk,bo nie byłoby ich stać
      na zapłacenie.Teraz powstają różne spółdzielnie budujące mieszkania na własność
      i na wynajem i co tylko się chce,byle mieć pieniądze.Można brać kredyty nawet
      na 25 lat. Uffff,to zgrubsza,może niezbyt dokładnie i nie wyczerpuje całości
      tematu.
      • pia.ed Re: Pytanie mieszkaniowe 21.12.04, 12:20
        Jest tez cos, o czym mowila moja ciocia, ma takie mieszkanie (na wynajem) w
        Warszawie.
        Mieszkancy wykupili mieszkania wraz z PLACEM.
        Sama mieszka w mieszkaniu wlasnosciowym, ale tamto na wyjem jest nowsza
        forma, jest drozsze i wymaga lepszej wspolpracy z sasiadami.
        Jesli jeden nie chce sie dolozyc do reperacji przewodow kanalizacyjnych, to
        inni musza za niego placic!
        Jak sie nazywa tak forma?

        Mada, rob odstepy, bo przy moich starych oczach ciezko sie czyta...
        • kla-ra Re: Pytanie mieszkaniowe 21.12.04, 23:44
          Pia,
          zerknij na strone www.wprost.pl/ar/?0=6794&C=57
          Mieszkania pod wynajem duzy zysk moga dac w chwili sprzedazy,a duza strate w
          chwili wynajecia.Bedzie to tak dlugo,az prawo w tej kwestiulegnie zmianie na
          korzysc wynajmujacego.
          • pia.ed Re: Pytanie mieszkaniowe 22.12.04, 01:29
            Ciocia ma trzy czy cztery takie mieszkania do wynajecia w centrum Warszawy
            i swietnie na nich zarabia!
            • kla-ra Re: Pytanie mieszkaniowe 08.02.05, 23:05
              Wypowiem sie w terminie pozniejszym.
              Dawno przerobilam przekwalifikowanie prawa wlasnosci mieszkan spoldz.na
              wlasnosciowe lekatorskie.
              W tym temacie przecieralam sciezki.
    • kryzar Re: Pytanie mieszkaniowe 14.11.05, 18:41
      Podrzucam temat do góry i przy okazji pytanie.
      Jak w waszych wspólnotach rozwiązujecie problemy nie płacenia za mieszkanie/
      media, fundusz remontowy itp/?
      • august2 Re: Pytanie mieszkaniowe 15.11.05, 03:13
        Ciekawy temat gdyz ja od 10 lat mieszkam
        na osiedlu z brama, gdzie obowiazuje tzw
        Association Due

        Problemu nie placenia za mieszkanie nie ma.
        W wiekszosci kazdy tu splaca pozyczke bankowa.
        Jezeli nie placi raty to... tak, bank po prostu zabiera
        i pozniej daje na licytacje.

        Kazdy wlasciciel musi placic owe "association",
        ktore idzie na fundusz remontowy, ogrodnikow, sprzatanie i wywoz smieci, basen,
        ubezpieczenie pozarowe i od trzesienia ziemi.
        Jezeli tego nie placi to wedlug naszych przepisow po ktorys tam
        razie ( nie pamietam szczegolow) daja sprawe do prawnika
        i klada tzw lien na mieszkanie co nie nalezy do przyjemnosci.

        Cable TV, telefon, internet, woda, swiatlo, gaz, telefon kazdy placi sam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka