Dodaj do ulubionych

Ech muzyka, muzyka, muzyka..

29.12.04, 20:57
Nie wyobrażam sobie świata bez muzyki. Zajmuje ważne miejsce w moim życiu,
pomimo że "słoń mi nadepnął na ucho", no prawie nadepnąłsmile
Czasami słucham jej cichutko, czasami głośno. Różnej. I poważnej i mniej
poważnejsmile
Czy słuchacie muzyki, w jakich sytuacjach.. Czy jest dla Was ważna. Czy
chodzicie na koncerty?
Obserwuj wątek
    • mira54 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 29.12.04, 22:03
      Poloninko! Muzyka, to moje hobby, a jednocześnie zawod.
      Jak mam okazje, jestem na koncertach. Słucham jej codziennie
      w kazdej postaci: i powaznej i rozrywkowej.
      Bardzo czesto jestem jej wykonawca. W moim zyciu odgrywa
      wazna role.
    • poloninka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 29.12.04, 22:32
      Jesteś więc wybranką bogów - masz talent. Zdradź na jakich instrumentach grasz?
      Miro, a gdybyś dzisiaj, na tym etapie swojego zycia musiała nagle - to
      oczywiście bzdura, do odpukania - zrezygnować z któregoś ze zmysłów - wzrok czy
      słuch? Co byś wybrała, z czego potrafiłabyś zrezygnować?
      pozdrawiam
      • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 29.12.04, 22:56
        Z wrodzonego lenistwa przekopiuję to co napisałam na innym wątku (szukałam go
        ponad pół godziny, więc nie jestem aż tak leniwa smile)))
        Ja ubóstwiam muzykę, ale jaką zależy od dnia. Bardzo często słucham dobrej,
        średnio lub nieoklepanej muzyki poważnej. Sonat Bethowena mogę słuchać na
        okrągło, Wagnera itd. Lubie też słuchać radia RMF FM z ich muzyka rozrywkową.
        W ogole lubię rytm, co podobno jest cecha murzynską smile), ale w końcu od nich to
        przyszło. Nie lubię: metalu, muzyki ludowej, oklepanej poważnej, operetkowej
        i lekkiej typu walc "nad modrym Dunajem: smile
      • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 29.12.04, 22:58
        ... i dodam jeszcze, że bardzo lubię muzykę przyrody: szmer górskiego potoku,
        szum fal, grozę burzy, odgłosy lasu i ...ciszę.
      • mira54 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 30.12.04, 17:05
        Gram na wielu instrumentach, ale na żadnym nie jestem wirtuozem.
        Moją mocną stroną jest śpiew. Spiewam na slubach w kosciele, na weselach,
        robie koncerty koled, piosenki zolnierskiej, przygotowuje programy slowno-
        muzyczne, pisze do nich scenariusze. Tak mniej wiecej wyglada moja praca.
        Pracuje z dziecmi w szkole oraz z Seniorami.
    • malwina52 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 30.12.04, 10:00
      najlepszy lek na wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • leontynia Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 30.12.04, 17:41
      Słucham radia w aucie,w biurze,w domu
      i tu w komputerku.
      Lubię słuchać muzyki,lubię rocka
      ostatnio łódzką grupę rockową COMA
      • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 30.12.04, 18:05
        Czy lubicie musicale?
        Bardzo podobal mi sie "Fiedler on the roof"
        (chyba po polsku Skrzypek na dachu), wspaniala muzyka
        i oczywiscie tresc.
        A takze "Chicago", The Lion king",
        Joseph and the Amazing Technicolor Dreamcoat
        • lilimarlene1 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 30.12.04, 21:26
          Auguście!
          a po czym ja bym płakała ze wzruszenia raz w roku?
          gdyby nasza kochana TV nie pokazała na święta "Skrzypka na dachu'
          -najwspanialszą wersję z nieżyjącym już(wielka szkoda)tureckim aktorem.

          Byłam na skrzypku kilka lat temu w reżyserii Jana Szurmieja.
          Teraz będą cztery spektakle w Hali Ludowej,w tej samej reżyserii.
          Bilety wysprzedano.
          Dzieło powstało przy udziale dużego nakładu środków.
          • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 31.12.04, 00:08
            Ale bez Topola sad((
          • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 31.12.04, 00:11
            Lilimarlene,

            Nie wiem jak wersje pokazuja w telewizji w Polsce.
            Ja ogladalem pare razy film-ekranizacje z 1971 zrobiona przez Normana Jewisona.
            W glownej roli Tevye-mleczarza gral izralelski aktor Chaim Topol.
            Wspanialy w tej roli.
            Ogladalem tez Skrzypka na dachu w naszym lokalnym teatrze.
            Jest to mala scena i nasze siedzenia byly bardzo blisko
            sceny..nieomal na wyciagniecie reki.
            Czulem sie wtedy jakbym przeniosl sie w czasie i przestzreni
            zi amieszkal w tej malej wsi Antonowka.

            Sztuka ta wywolala wtedy u mnie skojrzenia z naszym
            losem. My tez z tobolkami i dziecmi na rekach
            wyruszalismy w podroz w nieznane..do Ameryki
            jak niektorzy bohaterzy tej sztuki.

            A z tymi lzami masz racje Lilimarlene..
            toczyly sie po policzkach.. nie tylko nam
            ale innym na widowni tez..

            Pozdr. A.
            • lilimarlene1 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 31.12.04, 16:40
              Auguście!
              Chaim Topol był Turkiem z pochodzenia i jego kreacja uważana jest przez
              publiczność i krytyke za najwybitniejszą.
              Szkoda,że nie żyje i nigdy nie powtórzy sukcesu.

              Nasza TV pokazuje ten musical zawsze w drugi dzień BN.

              A oto co pisze GW o dzisiejszym pokazie

              "Ta superprodukcja,którą wystawia dzisiaj Opera Dolnośląska w Hali Ludowej
              miała już swoją premiere w 2002r.pod batutą Ewy Michnik i w reżyserii Marka
              Weissa-Grzesińskiego.
              Dzieło oprócz wybitnych walorów rozrywkowych(co piosenka to hit)ma
              b.określone,dzięki zręczności librecistów podane między wierszami,humanistyczne
              przesłanie:o potrzebie tolerancji,mądrego pogodzenia sie z losem,o zawierzeniu
              miłości.To musical amerykański,a więc optymistyczny.Nie straszy tu cień
              holocaustu,nie trwoży pustka,którą tutaj,właśnie w naszej części
              Europy,pozostawi po sobie Tewje i jego rodzina.Przebój goni przebój:Tewje
              marzy,żeby być bogatym,student Perczyk wnosi do zamkniętego światka
              rewolucyjny ferment,a Cejtla,córka Tewjego,i krawiec Motel śpiewają o
              cudzie,którą sprawił,że mogą być razem.Reżyser nie eksperymentował z musicalową
              formą i rzecz zainscenizował ściśle według wskazówek amerykańskich
              producentów.W widowisku weżmie udział kilkuset wykonawców;solistów,tancerzy i
              statystów.Na ogromnej scenie w HL powstanie rodzinna wieś Tewjego Mleczarza-
              Anatewka.Pojawią się w niej nawet żywe zwierzęta gospodarskie,a chasydzi
              zatańczą słynny taniec z butelkami."

              Spektakl zaczyna się o 19 .Razem z 30 min przerwą potrwa trzy godziny.
              Bilety od 50-120 zł.
              Po spektaklu pod kopuła HL,19 wrocławskich restauracji zaprezentuje
              potrawy kuchni żydowskiej,ormiańskiej,włoskiej,fransuskiej itd...informuje Tv
              program regionalny.
        • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 31.12.04, 00:07
          Nie przepadam specjalnie za musicale, ale skrzypka na dachu bardzo lubię. smile)
          Zwłaszcza w wykonaniu Topola.
          • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Natla 31.12.04, 00:13
            widze ze pisalismy w tym samym czasie
            i..o tej samej osobie o Topolu..
            • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Natla 31.12.04, 00:48
              Telepatia? Jestem tak zmęczona ( ale przyjemnie) , że nie mogę zasnąć. Właśnie
              nalałam sobie szklaneczkę piwka (małą Augusciku, malutkąsmile))) i spróbuję iść
              pospać. Dzisiaj będzie bardzo długi i pracowity dzień. smile)
              A jeżeli chodzi o skrzypka, to widziałam 2 różne przedstawienia i jednak to
              Topol zrobił kreację. Ten film przezywam zakazdym razem, a te przedstawienia
              i owszem ładne były, ale bez Topola. smile
            • poloninka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Natla 31.12.04, 00:59
              A ja dzisiaj zachwycałam się młodzieżowym wydaniem "Romea i Julii" pod wodzą
              Józefowicza. Było to w naszej publicznej telewizji i o dziwo przed północą.
              Tło robił piękny sopran, ale mnie zachwycili przede wszystkim młodzi
              aktorzy-amatorzy. Jasne barwy głosów, naturalność, świeżość, no i młodość,
              młodość.. Byli w swoim wyrazie tacy.. czyści, piękni, nie skażeni smutkiem,
              goryczą. Rodzaj ekspresji właściwy tylko młodości.
              • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Natla 31.12.04, 15:14
                Załuję,że nie oglądałam. Mam nadzieję, że powtórzą. smile
              • lilimarlene1 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Natla 31.12.04, 17:12
                Połoninko!
                też widziałam i kojarzyło mi się to ze zdjęciem,które zrobiłam w Weronie pod
                koniec listopada młodej parze turystów stojących na balkonie Julii.
                Dużo osób wchodziło do korytarzyka oficyny na ten balkon,ale ta para była
                najpiękniejsza.
                Jeśli tam byłaś przy via Cappello nieopodal Piazza Erbe to wiesz,że zrobienie
                zdjęcia graniczy z cudem.
                Wewnętrzny dziedzińczyk jest ciasny i ciemny,a tłumy zwłaszcza kobiet i
                dziewcząt chcą sobie zrobić pamiątkową fotkę trzymajac brązowy posąg Giulletty
                Capuletii za prawą pierś.
                Oczywiście zrobienie fotki to obowiązek towarzyszących mężczyzn.
                Kiedy trzyma się Julię za pierś i kibić trzeba pomyśleć jakieś życzenie
                miłosne,a spełni się.Tłok małych i dużych kobietek różnych nacji spowodował,że
                z ulgą opuściłam to miejsce.Nie zauważyłam,że była tam tablica z wersami
                tragedii Szekspirowskiej w języku włoskim i angielskim.A może przez jazgot
                ludzi nie usłyszałam słów przewodnika.
                Mam powód żeby tam po raz kolejny pojechać.
                Większą uwagę zwróciłam na zielone pnącze,które wyrastało z kamiennego
                podwóreczka i promień słońca,który jak strzała wdzierał się od góry tworząc
                jaskrawy kontrast z mrokiem panującym w tym miejscu.
    • poloninka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 31.12.04, 17:36
      Lili, Ty jesteś światowa dziewczynka. A ja dziewczę z lasu, oprócz moich
      ukochanych gór niewiele widziałam. Ale teraz wszystko przede mnąsmile Mam swój
      tajemny plan wędrówek, takie łysiakowskie MW i Werony nie ominę. A poza tym Ty
      ją tak plastycznie opisałaś, że prawie ujrzałam ten balkon.
      • lilimarlene1 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 31.12.04, 17:52
        Połoninko!
        od pewnego czasu już nie chodzę po górachsad
        ale... może jeszcze kiedyś pójdę.

        MW W.Łysiaka jest równie dobre jak podróz do Wenecji,Padwy czy Werony...
        To tylko kwestia wyobrażni.
    • malwina52 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 05.01.05, 10:25
      Taka duchowa uczte daly mi
      koncerty noworoczne w TV.
      Niwstety mieszkam w malym miescie
      i rzadko mozna cos na zywo obejrzec
      i posluchac.
    • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 06.01.05, 15:36
      >Na temat muzyki i tego co się lubi i słucha można pisać tomy.Myślę o swoich
      osobistych wrażeniach,a nie jako krytyk muzyczny.
      >Lubię,a nawet bardzo lubię każdy jej rodzaj.Od rapu(Eminem), poprzez muzykę
      rozrywkową,młodzieżową, filmową,folk, operową do filharmonicznej.
      >Mam to szczęście mieszkać w dużym mieście i często bywam na różnych koncertach.
      >Od lat nie opuszczam przedstawień baletowych.To zainteresowanie bierze się z
      przeszłości-kiedyś sama tańczyłam.Balet klasyczny, a szczególnie flamenco to
      moja pasja.
      >Ostatnio zachwyciło mnie fado po koncercie Marizy w Polsce.
      >A sentyment do starych przebojów: Cliff Richard i cała plejada gwiazd lat 60-
      tch.
      No cudo!
      >Rozmarzyłam się słuchając niepowtarzalnej Sade.
      • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 13.02.05, 17:52
        Gdzies 2 tygodnie temu dobra znajoma
        zaproponowala mi wysluchanie plyty
        ktora dostala niedawno z Polski.
        Ona sama mi
        mowila ze jest zauroczona ta plyta.
        Jak juz wspominalem wczesniej w ubiegla niedziele
        bylo u mnie spotkanie poetycko-muzyczne.
        Bylo az 3 gitary na zywo i poezja (w tym moich
        pare kawalkow)oraz oczywiscie strawa dla ciala.
        Wtedy to wysluchalismy 2 utwory z tej plyty.
        Jeden z nich znalem juz dawno ale w innym wykonaniu.
        Na drugi dzien oczywiscie wysluchalem reszty.

        Te piosenki maja cos w sobie hypnotycznego.

        Plyta nazywa sie Alkimija a spiewa J. Steczkowska
        Oto pare slow ze strony internetowej

        "ALKIMJA - po hebrajsku Alchemia, to idealny
        mariaż prawdziwie koszernej muzyki z wpływami
        orientalnymi, latynowskimi, bałkańskimi,
        afrykańskimi .... słowem iście alchemiczna mikstura
        okraszona dodatkowo lekką porcją elektroniki"

        Czy znacie ta plyte?
        • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 13.02.05, 18:08
          wstyd się przyznać,ale dostałam ją z rok temu i jeszcze nie rozpakowałam z
          folii,ale zachęcona augusta2 opinią zaraz ją włączę,będzie tłem do forum na
          dziś wieczór.
    • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 13.02.05, 20:08
      no to przesłuchałam całą płytę i tak: ogromnie lubię "muzykę tradycji i
      źródeł",ale nie cenię Steczkowskiej;
      płyta jest muzycznie nienaganna lecz monotonny,pozbawiony ciepła i wyrazu,wręcz
      zimny głos piosenkarki nie przemawia do mnie;
      właściwie poczułam ulgę,że koniec odsłuchiwania właściwie jakby jednego
      utworu,bo wszystkie identyczne zlały się ze sobą w jedną hałaśliwą całość;
      zatęskniłam za Ofrą Hazą,


















      • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Mada 13.02.05, 20:19
        ..nie podobala ci sie nawet ta ostatnia
        Hava Nagila?
        • takanietaka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Mada 13.02.05, 20:26
          mnie sie akurat podobała steczkowska w tej jednej jedynej płycie ..nawet jak
          jej słuchałam to nie wierzyłam ze to ona,bo ona spiewa od sasa do lasa jakies
          bezstylowe piosenki zupełnie jak przez jakąś maszyne pisane..własciwie to ich
          nie rozrózniam,Ale ta Alkimia i owszem.Ja jestem pod urokiem Keitha Jarretta i
          to jest moje odkrycie ..no i Garbarek ..którego słucham jak pracuje
          • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Mada 13.02.05, 20:52
            Jan Garbarek i Keith Jarrett to kawał solidnego jazzu,podziwiam.
            • takanietaka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Mada 13.02.05, 21:13
              mada ,bo ja jestem z pokolenia ,które słuchało jazzu!i nie tylko
              słuchało,musiałam na wyrywki znac zespoły,style nazwiska (z angielska wymowa -
              niby !?!)kto na czym gra ..bo inaczej straszna plama w "towarzystwie"!!Mój
              chłopak pewnie ze wstydu by sie spalił jakbym cos pokręciła !!Ja zreszta też -
              no i musiałam słuchac nocami radia Luksemburg-przepytywał mnie!!
              • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Mada 19.02.05, 22:53
                No własnie, zapomniałam o jazzie (dżeziesmile. Nie zapomnę koncertu ulicznego pod
                operą paryską. Grupa 8 muzyków grała jazz klasyczny, ten melodyjny i rytmiczny.
                Siedziałam na występie okna wystawowego 2 godziny. Towarzystwo poszło na obiad,
                ale potem już nie dali mi kontynuować. I jakoś nie mogę trafic na właściwe
                nagrania.
        • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Mada 13.02.05, 20:33
          august2 napisał:

          > ..nie podobala ci sie nawet ta ostatnia
          > Hava Nagila?

          Hava nagila tak,to znana piosenka,ale Steczkosia ogólnie nieakceptowalna,a
          jedna piosenka mnie do niej nie przekona,przykro mi.
          • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka. 19.02.05, 20:03
            Pare tygodni temu kolega z pracy dal mi
            maly prezencik. Byla to CD (movie sound track) z muzyka filmowa
            Z Pana Tadeusza skomponowana przez Kilara.
            Juz sluchalem pare razy. Ten pierwszy utwor
            jest niezwykly. Zaczyna sie cicho, cichutenko
            zeby potem wybuchnac w przejmujace i podniosle tony.
            Az ciarki przebiegaja...
            Podobal tez mi sie ten fragmet gdzie aktor
            spiewa skrocoana tresc Pana Tadeusza..
      • annal74 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 25.11.05, 00:09
        Muzyka ... bez niej nie mogłabym funkcjonować , zawsze jest w tle . Bardzo
        lubię zzespół "Gregorian" , te chóralne zaśpiewy gregoriańskie , starozakonne ,
        nastrojowe , wpadajace w ucho . Podoba mi się i muzyka poważna i narodowa ale
        także muzyka ciszy , lasu natury anajbardziej szum ukochanego morza.
    • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 19.02.05, 22:39
      oj ta tęsknota za Ojczyzną, Auguście jest u Ciebie wielka.
      • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 19.02.05, 23:47
        dlaczego tak sadzisz?
        • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 20.02.05, 15:51
          nie wiem Auguście jak dawno wyjechałeś z Polski,czy to było po 68r (czy wtedy
          miałeś już dzieci,czy jeszcze sam byłeś bardzo młody),czy póżniej "za chlebem"
          czy w stanie wojennym...
          tylko z tego tematu (ech muzyka..) można się zorientować co czujesz -Anatewka
          (no może to tylko trochę mniej polskie),Steczkowska,muzyka filmowa z Pana
          Tadeusza
          jesteś bardzo wrażliwym człowiekiem i myślę bardzo dobrym,jak więc nie tęsknić
          do kraju,a to,że piszesz na forum pl.
          może zbyt szybko Cię oceniłam i może dowiem się o Tobie więcej gdy zabierę się
          do przeczytania wątków, w których Ty piszesz.
          • august2 Re: Mada 20.02.05, 18:57
            Mada,
            Zanim dotrzesz do starych watkow moge ci napisc ze
            z Polski wyjechalem z rodzina pod koniec 82 roku
            kiedy byl wtedy stan tzw wojenny.



    • hancza47 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.02.05, 20:36
      Jasne, że słucham muzyki. Słoń, nie słoń ale chyba słyszę. Mój ulubiony utwór
      to II koncert fortepianowy Czajkowskiego.
      Chodzę na koncerty, lubię też operę i operetkę. Wczoraj było Nabucco! To jest
      dopiero śpiew chóralny.
      Najpierw spotkanie na plotach (z dobrym winem ), a potem uczta ducha.
      • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.02.05, 20:43
        A wyobrażasz sobie w pustym, pieknym, gotyckim kosciele farnciszkańskim
        w Krakowie śpiew kilkudziesięciu zakonników? Już mam gęsią skórke na
        wspomnienie. smile
        • krista57 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.02.05, 21:02
          Wybieram sie w maju na NABUCCO ..mam bilet
          Jak to sie zaczyna ta aria na chór od ktorej występuje gęsia skórka na całym
          ciele...
    • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 25.02.05, 12:57
      czasami kupuję czasopisma z dołączonymi filmami lub płytami,wczoraj wpadła mi w
      ręce płyta Leszka Możdżera "Tango z Lady M"ze spektaklu o tym samym tytule.

      Podoba mi się,dla mnie taka mieszanka Gotan Projectu z muzyką miejsc Buddha
      Baru-po polsku (choć Możdżer kojarzył mi się z czystym jazzem).

      Dostałam w prezencie nową płytę Diany Krall "When I look in your eyes"i nie
      mogę jej odtworzyć (do wymiany)bo jest SACD (super audio CD),jest nalepka jak
      wół,ale kupujący nie zwrócił na nią uwagi,dlaczego w sklepach nie informują
      klientów o takich rzeczach,w końcu nie każdy posiada drogi,nowoczesny sprzęt
      audio.
    • obecna48 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 25.02.05, 18:40
      Nie tak dawno byłam na koncercie Leszka Możdżera. To niezwykły młody człowiek.
      Promieniował od niego spokoj i pogoda, salka była niewielka, a więc kontakt
      swietny.. Z początku nie byłam pewna co czuję, ale Możdżer się rozkręcał.. Grał
      oczywiście na fortepianie. To dla mnie instrument prawie święty.. i gdy
      zobaczyłam, że wkłada na struny szklankę do drinków i upycha jakieś szmaty,
      miałam dosyć mieszane uczucia.. ale tylko do chwili, gdy usłyszałam, jakie
      dźwięki wydobył dzięki tym sztuczkom.. Młoteczki uderzały w struny, na których
      leżało szkło, leżało w dokładnie wymierzonym miejscu... ochh , jakie dźwięki..
      No i oprócz swoich kompozycji zagrał kilka standartów, jeden z Koniecznego, i
      kołysankę Komedy, zagrał to w sposob, na ktory btak mi słów, cudnie to za
      mało.. Nigdy nie zapomnę tego grania...
      • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 25.02.05, 18:54
        fantastyczne co piszesz Obecna,będę więc śledzić dalszą karierę LM.
        • obecna48 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 25.02.05, 19:02
          Jeśli tylko gdzieś w Twoim pobliżu będzie jego koncert, idź koniecznie. Bez
          względu na cenę, bo bilety nie są z tych tanich, przynajmniej dla mnie. Ale
          naprawdę warto. Płyt słucha sie inaczej, a koncert to koncert, Muzyka wtedy
          wchodzi w nas, jest w środku.. a tego koncert wciąż noszę w sobie.
    • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 27.02.05, 11:20
      co za niesamowity zbieg okoliczności,otwieram wczoraj "Co jest grane" i widzę:
      w FN na jej 50-lecie koncert duetu Makowicz i Możdżer!
      Pierwszy raz zagrają program koncertu,który dali w Carnegie Hall we wrześniu.
      Mamy już bilety.Ale radocha.
      • obecna48 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 27.02.05, 13:25
        no to ci zazdroszczę.. czytałam o tym koncercie. Obiecaj, że go potem tutaj, na
        świeżo, obszernie opiszesz!
    • obecna48 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 27.02.05, 13:43
      A ja dzisiaj od rana pracuję. Za oknem jest piękne, błekitne niebo. Żeby mi
      było przyjemniej, cos tam sobie puszczam. I tak przesłuchałam dzisiaj już A.M.
      Jopek płytę "Szeptem", M. Czyżykiewicza "Ave" - tej słucham często, przypominam
      sobie też koncert promujący tą płytę w Kuncewiczowce w Kazimierzu a teraz
      śpiewa mi Evora Cesaria. Na jej koncercie udało mi się być kilka lat temu w
      Krakowie w Filharmonii. A na dalszą pracę wygrzebałam płyty z Praisnerem.
      Kompletny groch z kapustą... chyba okropne porownanie dla muzyki- wybaczciesmile
      ale tak właśnie czasami słucham..
      • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka..Możdżer i Makowicz 03.03.05, 09:52
        Wczoraj w Filharmonii odbył się wspaniały koncert z okazji 50-lecia Filmoteki
        Narodowej(FN).Dla mnie wręcz galowy.Pierwsza część była bardziej oficjalna z
        ministrem kultury,posłem z komisji kultury i dytektorem FN,która trwała dość
        krótko,ponieważ publiczność oklaskami "wyprosiła" gospodarzy,nie mogąc doczekać
        się koncertu.

        Rozpoczęła się projekcja dwóch krótkich filmów o Warszawie, ukazujących stolicę
        70 lat temu. Migawki z pięknego europejskiego miasta bardzo różniącego się od
        dzisiejszego.Do tych filmów Leszek Możdżer skomponował muzykę i wykonywał ją
        na żywo.Oprócz fortepianiu użył jeszcze syntetyzatora.

        Zwróciłam uwagę (tu sugestia Obecnej48),że Możdżer "otulał" struny fortepianu
        szmatkami.No i zaczęła się prawdziwa uczta.
        Makowicz solo wykonał dwa preludia Chopina,a Możdżer dwa mazurki(to było
        mistrzostwo świata).Potem już grali razem kolejne trzy preludia.
        Niesamowite jak z poważnych utworów muzycznych można zrobić niemalże standardy
        jazzowe.Jestem pewna,że Fryderyk byłby lekko zaskoczony,ale i zachwycony.

        W drugiej części w duecie improwizowali na tematy amerykańskich standardów
        (m.in.Bernstein,Gershwin,Porter,Ellington),dodatkowo na bis Dziecko Rosemary
        Krzysztofa Komedy-Trzcińskiego (bez typowej dla nich
        improwizacji,wiernie,nostalgicznie).
        Oczywiście brawa na stojąco,owacje,kwiaty.

        Koncert dwóch Mistrzów był komentowany przez nich na bieżąco.Sami się
        zapowiadali,żartując,opowiadając dowcipy.Atmosfera niezwykle rozluźniona,choć
        czuło się pewien respekt Możdżera(bardzo jeszcze młodego) w stosunku do
        Makowicza.

        Na moje niewprawne ucho, brzmienie fortepianu Makowicza niezwykle
        charakterystyczne dla niego i dla wykonawców jazzowych,różniło się od tego co
        proponował Możdżer.Powiedziałabym,że brzmienie Makowicza to wydłużone,długo
        brzmiące dźwięki,natomiast Możdżera
        krótsze,bardziej "czyste",jakby "dźwięczniejsze" (muszę poczytać jakieś
        recenzje).

        Całe muzyczne wydarzenie zakończyło się poczęstunkiem (kanapki,wina,napoje).

        I teraz najważniejsze osobiste wydarzenie tego wspaniałego wieczoru.Muszę
        krótko opisać.Obok nas siedziała Pani Zofia Kucówna.W rzędzie za nami dwie
        panie z dziećmi na kolanach (dziewczynki w wieku ok 10 lat),które niestety
        wierciły się kopiąc w nasze oparcia i szeptały prawie bez przerwy(wiecie co
        znaczy szept w akustycznej filharmonii-to po prostu ryk słonia).
        W przerwie Pani Kucówna zaczęła ze mną rozmowę i troszkę żartowałyśmy,że trzeba
        będzie się przesiąść.Na szczęście matki i ich dzieci zrezygnowały z dalszego
        koncertu,a ja miałam już autograf wspaniałej aktorki.
        W trakcie bankietu w kuluarach pojawił się najpierw Pan Makowicz,szybki zwrot i
        następny autograf,ach,żeby tak jeszcze Pan Możdzer zapragnął coś przekąsić
        iiii... trzeci autograf.
        Wyszliśmy z koncertu oszołomieni muzyką,bliskimi spotkaniami z wybitnymi ludźmi
        no i oczywiście winem.



    • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 27.02.05, 16:00
      opiszę wrażenia z koncertu,w miarę możliwości,
      ja też słucham bardzo różnej muzyki od Eminema do muzyki poważnej,zależnie od
      nastroju.
      • tesunia Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 03.03.05, 10:00
        mada50 napisała:

        > opiszę wrażenia z koncertu,w miarę możliwości,
        > ja też słucham bardzo różnej muzyki od Eminema do muzyki poważnej,zależnie od
        > nastroju.

        ale mialas piekny wieczor mada...
        nie wspomne o autografach i ciekawych ludziach,ktorych spotkalas osobiscie.
    • 1759u1 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 03.03.05, 10:48
      Słucham muzyki wszędzie gdzie tylko jest to możliwe,ale najlepiej słucha mi się
      w dwóch sytuacjach;Głośno-przy gotowaniu obiadu a Cicho-przy seksie.
      Stanisław.
      • maladanka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 03.03.05, 10:59
        Elvis Presley - pamiętacie?
    • step44 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 06.03.05, 19:42
      Poszukuje osoby, ktöre sie tez, tak jak i ja pasjonuja muzyka Fryderyka Chopina.
      Mam dziesiatki CD-s z Jego utworami w wykonaniu roznych pianistöw.
      Na Gwiazdke dostalem od mojej zony komplet 20 CDs, 14 najwiekszych pianistow.
      Sa tam utwory Brahmsa, Chopina, Mozarta, Bacha, Beethovena, Schuberta,
      Prokofiewa, Schönberga, Schumana, Scarlattiego, Mendelsona, Tschaikowskiego,
      Debussyego, Haydna, Liszta i Skriabina.

      Graja takie znakomitosci jak:
      Arthur Rubinstein, Edwin Fischer, Martha Argerich, Artur Schnabel, Maurizio
      Pollini, Wilhelm Kempff, Vladimir Horowitz, Daniel Barenboim, Arturo Benedetti
      Michelangeli, Alfred Brendel, Dinu Lipatti, Claudio Arrau, Solomon i Glenn Gould

      Chyba zwariowalem! Nie moge nasluchac sie Mazurka f-moll z opusu 68 Nr. 4 w
      wykonaniu niezyjacego juz (+ 12.06.1995) pianisty Arturo Benedetti Michelangeli.

      Nigdy wczesniej nie udalo mi sie go uslyszec, pomimo, ze znam prawie wszystkie
      utwory Chopina. Nawet zasypiajac musze go jeszcze pare razy wysluchac (ze
      sluchawkami wetknietymi w uszach aby nie obudzic domownikow!)

      Od mojej kuzynki z Wroclawia dostalem nuty i gram, gram, gram - uczac sie tego
      mazurka na pamiec. To prawie syzyfowa praca - bo ja znam tylko (tutaj wstyd mi
      sie przyznac) tylko pare nutek!!!!!!!!!! Gry na pianinie uczylem sie niecaly
      rok, gdy mialem okolo 7-miu czy 8-miu lat i potem mi sie nie chcialo, CO TERAZ
      BARDZO ZALUJE!
      Nuty powiekszam do formatu DIN A4, aby bylo miejsce na pisanie nutek z mojej
      sciagaczki: c,d,e,f,g,a,h. A jak sa "mole" czy "dury" to dodatkowo zaznaczam
      czerwonym kolorem!
      Z tak przygotowanymi (opisanymi) nutami zaczynam grac!

      Codziennie i kiedy tylko mam chwile czasu. Mam pianino elektroniczne "Real
      Piano" z firmy GENERALMUSIK z wieloma dodatkowymi mozliwosciami a co
      najwazniejsze mozliwoscia podlaczenia do sluchawek.

      Rodzinka sobie juz smacznie a ja moge "glosno" grac i nikt mnie nie slyszy!!!
      Kto jest podobnym wariatem jak i ja?
      Chetnie bym pogadal na te tematy.
      Preludium Deszczowe z op. 28 nr 15 (Reindrops albo Regentropfen)
      gram tez na pamiec.
      Pozdrawiam i prosze prawdziwych pianistow - nie smiejcie sie z samouka!
      step44
      • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 06.03.05, 19:55
        Witaj Stepie.
        Uśmiałam sie z Twojego grania na pianinie. Ja wprawdzie uczyłam sie dużo dłużej
        i nuty znam, ale od dawna nie gram, mimo że instrument mam w domu.
        Wychowałam sie na muzyce pwaznej. Teraz niestety odeszłam od wielu lat od niej.
        Nie znaczy to ,że nie słucham, bardzo chętnie i codziennie, ale nie mam czasu
        na kupowanie. Miałam kiedyś olbrzymią płytoteke, ale adapter padł, płyty
        rozdane, czego nie mogę odżałować. Czekam na emeryturę. Wtedy wrócę powżnie do
        poważnej.smile)
        Od Chopina na wiele lat odeszłam, bo mi się znudził, ale od pewnego czasu znów
        go słucham, byle nie w nadmiarze. smile
        Nad "Twoim" mazurkiem muszę się w wolnej chwili zastanowić tzn poszukać go,
        przynajmniej w nutach.
        Interesuje mnie ten komplet , który dostałeś od żony. Możesz podać jego
        dokładną nazwę? Tak, aby w sklepie wiedziano o czym mówię?
        Nie mogę dostać nic porządnego. Są tylko składanki najbardziej popularnych
        utworów, których się już słuchać nie da.
        • step44 Hallo NATLA - musze Cie zmartwic! 07.03.05, 20:06
          natla napisała:
          > Witaj Stepie.
          > Uśmiałam sie z Twojego grania na pianinie. (-)
          > Nad "Twoim" mazurkiem muszę się w wolnej chwili zastanowić tzn poszukać go,
          > przynajmniej w nutach.
          =====================================
          step44: Ciekawy jestem, czy Ci sie tez bedzie podobal? Polowe juz gram!
          =====================================
          > Interesuje mnie ten komplet , który dostałeś od żony. Możesz podać jego
          > dokładną nazwę? Tak, aby w sklepie wiedziano o czym mówię?
          =====================================
          step44: Ale w tym jest problem - bo my mieszkamy w Niemczech i ten komplet pod
          nazwa "Klaver Kaiser" moja zona tutaj kupila a nie w Polsce.
          Na opakowaniu pisze:
          14 große Pianisten auf 20 CDs. Die schönsten Aufnahmen ausgewählt und
          kommentiert von Joachim Kaiser.
          Acha, jest tez w razie czego ISBN: 3-937793-76-3
          Zona przyznala mi sie dopiero dzisiaj, ze zaplacila w grudniu 98,00Euro
          Nie mam pojecia, czy jest juz jakas polska wersja tego wydania.
          Oczywiscie muzyka jest muzyka, ale ciekawe sa röwniez komentarze do kazdego
          pianisty.
          Lacze pozdrowienia
          step44
      • takanietaka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 06.03.05, 19:59
        stepie44 ,spodobałeś-aś mi sie!!! Baardzo!!Ja w życiu tez zbierałam wykonania
        tej samego utworu ,najpierw to była "Symfonia Psalmów " Strawińskiego ,potem
        sławne Adaggio Malera ..ale w dawnych czasach jak sie znalazło 3-4 wykonania
        to sie miało poczucie wielkiego sukcesu.Teraz jak mnie nauczyli poslugiwac sie
        KaaZą to znalazłam z pomoca przyjaciela od komputerów 240 wykonań tej samej
        mojej ulubionej staroswieckiej melodii Kosmy.Teraz zbieram moje
        ukochane "Gnossienne Nr.3 "Erica Satie -ale to niewiele osób gra.To jest "Moja
        melodia" ..gdyby moja dusza grała to by była chyba taka melodia.Tak to traktuje
        jak SWann z "W poszukiwaniu straconego czasu " swoja fortepianowa melodie..
    • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 07.03.05, 21:49
      step44 i takanietaka jesteście naprawdę pasjonatami,moje uznanie,

      dziś wróciłam do Sade jakoś mi się zebrało na sentymentalne słuchanie,
      przysłano mi DVD "sade lovers live",jaki piękny koncert,ta falująca w zachwycie
      publiczność spiewająca razem z nią
      cudze chwalicie swego nie znacie(to do mnie)-nasza wspaniała jazzmenka Anna
      Serafińska,polecam:
      www.annaserafinska.com/presskit.html
      • takanietaka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 07.03.05, 22:37
        Mado ,dzieki za linka !!Poszłam tam i sciągnęłam sobie ten Sentymentalny księzyc
        • mada50 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 08.03.05, 15:26
          Takanietaka,zauważyłaś na końcu tego sentymentalnego nastroju,że pogwizduje
          motyw z Casablanki "As Time Goes By".
          • takanietaka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 08.03.05, 15:41
            Jeszcze raz posłuchałam!No! Brzmi jakby miód spadziowy ......
            • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.03.05, 01:00
              ..czy sluchaliscie piosenek Leonarda Cohena?
              Rozmawialem z kolega w pracy o "pustelni"
              a wlasciwie centrum buddyjskim, ktore znajduje
              sie na Mount Baldy,gorze obok Los Angeles.
              Cohen przebywal tam 6 lat
              w oderweaniu od swiata..
              • maria581 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.03.05, 01:11
                To jeden z moich ulubionych piosenkarzy.Spiewa piekne teksty do wspanialej
                muzyki.Chyba w tym centrum pracowal nad swoja ostatnia plyta.
                • obecna48 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.03.05, 16:26
                  Pamiętacie taką gazetkę "Radar" ? Tam Maciej Zębaty zamieszczał pierwsze w
                  Polsce tłumaczenia tekstów Cohena.
                  Dobrych kilka lat temu ogladałam w naszej telewizji wywiad z nim. Opowiadał o
                  sobie, o swojej tworczości, o narkotykach i o swojej drodze do klasztoru
                  buddyjskiego.. Pamietam też, że mówił o tym, jak długo powstają jego piosenki,
                  nawet kilka lat.. Pamiętam jego juz niemłodą twarz i niezwykłe oczy..
                  Wiecie, że skończył już 70 lat..
                  W naszej telewizji czasami puszczany jest piekny teledysk z piosenką Tańcz mnie
                  po miłości kres (Dance Me To The End Of Love).
                  Mój syn niedawno zapytał mnie "Mamo, czy wiesz w czym się mierzy smutki? W
                  cohenach" smile
                  • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.03.05, 16:49
                    Ciekawe ze piosenkarz ten zdobyl tak popularnosc
                    w Polsce. Tutaj w USA nie jest za tak znany.
                    Pytalem sie paru osob i nikt o nim
                    nie slyszal. Zreszta konkurencja jast taka
                    olbrzymia... ze nie ma sie co dziwic.

                    Piszesz o Radarze. Pamietam to pismo.
                    Dziwnym zbiegiem okolicznosci pamietam
                    nawet wiersz ktory kiedys bardzo
                    mi sie podobal.. nie znam dokladnie
                    ale pamietam kilka wersow:

                    "My ludzie 20 wieku wstydzimy sie
                    ludzkich wzruszen i gestow (??)

                    Ale noca przy szczelnie zamknietych oknach
                    gryziemy rece z bolu
                    umieramy z milosci.."
                    • obecna48 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.03.05, 17:05
                      Myslę, ze i u nas jest sporo osob, które nie znają Cohena. To nie jest klimat
                      pop kultury.
                      A wierszyk znam! Nazywa się "My z drugiej połowy XX wieku" napisała go Małgorzat
                      Hillar
                      My z drugiej połowy XX wieku
                      rozbijający atomy
                      zdobywcy księżyca
                      wstydzimy się
                      miękkich gestów
                      czułych spojrzeń
                      ciepłych uśmiechów
                      Kiedy cierpimy
                      wykrzywiamy lekceważąco wargi
                      Kiedy przychodzi miłość
                      wzruszamy pogardliwie ramionami
                      Silni cyniczni
                      z ironicznie zmrużonymi oczami
                      Dopiero późną nocą
                      przy szczelnie zasłoniętych oknach
                      gryziemy z bólu ręce
                      umieramy z miłości


                      • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 21.03.05, 17:46
                        widze ze jestesmy w temacie..

                        Dziekuje ci za caly wiersz

                        August
    • obecna48 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 10.04.05, 19:12
      O 20-ej w radiowej III jest koncert Leszka Możdżera. Posłuchajcie.
    • takanietaka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 10.04.05, 19:33
      A wiecie co ja robie ??Od czsu jak mnie nauczyli jak sie sciąga muzyke ..i w
      ogóle co to jest p2p,,to postanowiłam sobie skompletowac tę muzyke której
      kiedys nie miałam a pragnęłam!Pamiętacie jak trudno było kiedys o płyty i jaki
      to był skarb??No to własnie w te dni poszukałam sobie mnóstwo piesni spiewanych
      przez Mahalie Jackson-tak kiedys zazdrosciłam tej płyty kolezance-teraz sama
      sobie ja skomponuje i wypalę !Ot i szczęscie moje małe!!
      • yoanna Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 11.04.05, 01:20
        a czym ściągać muzykę...poważnie pytam smile
        • august2 Re: legalnosc 11.04.05, 02:07
          A czy zastanawialiscie sie czy
          to "sciaganie" jest legalne?

          Oto fragment
          Nowa ustawa, przyjęta przez izbę niższą włoskiego parlamentu, przewiduje karę
          do trzech lat pozbawienia wolności za ściąganie piosenek lub filmów z sieci
          p2p. Dotychczas włoskie prawo autorskie karało za nieautoryzowane powielanie
          utworów osoby, które czyniło to dla osiągnięcia zysku. Nowe, drakońskie prawo
          rezygnuje z tej kwalifikacji – karani mieliby być wszyscy, niezależnie od
          intencji. Jeżeli ustawa w niezmienionym kształcie zostanie zaaprobowana przez
          Senat, korzystającym z sieci typu Kazaa swapperom groziłaby zatem teraz we
          Włoszech kara grzywny w wysokości od 154 do 1032 Euro, kara pozbawienia
          wolności od sześciu miesięcy do trzech lat, konfiskata hardware’u i
          oprogramowania oraz ujawnienie danych sprawcy i faktu popełnienia przestępstwa
          w dwóch głównych czasopismach: „La Republica” oraz „Corriere della Sera”.

          www.enter.pl/info/archiwum.asp?id=2798
          • yoanna Re: legalnosc 11.04.05, 11:51
            Legalność oprogramowania...to problem poważny...
            I tak też powinno się go traktować...
            Niestety... poważne problemy zmuszają do kosztownych zabiegów ...
            co nie sprzyja rozwojowi..., a skłania do janosikowania...
            /oczywiście to żaden argument w dyskusji prawnej***/
            Obawiam się,że ideowe utrzymanie "czystości" oprogramowania...
            chwilowo zredukowałoby 80% użytkowników komputerów bo problem dotyczy przecież
            wszystkich użytkowanych programów...wink
            Nie chcę nawet zadawać pytania...kto zagląda TU legalnie...
            Jeśli sie mylę w ocenie ...to tylko cieszyć się należy.smile

            Pozdrawiam.
          • takanietaka Re: legalnosc 11.04.05, 11:58
            Wiem ,wiem Auguście ..i sie wstydzę -tym bardziej ze jestem z natury
            raczej "legalistka"..ale narazie to nie widze dla siebie nic innego ..tym
            bardziej ze szukam róznych starych i "nieatrakcyjnych" dla młodych nagrań.
            A myslisz ze Mahalie Jackson mam u siebie w sklepie??To tak na
            usprawiedliwienie ..ale problem rozumiem!
        • takanietaka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 11.04.05, 11:55
          poważnie odpisze wieczorem.Na "gazetowy" adres?
          • takanietaka Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 11.04.05, 12:50
            To do Yoanny!-
            ...............
            <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
            • yoanna Re: Ech muzyka, :)) 11.04.05, 12:54
              Ok. Odczytałam, czekam smile)
              • vogino55 Re: Ech muzyka, :)) 11.04.05, 16:52
                Witam. Wpisz w wyszukiwarkę Kazaa Lite K++
                a potem już dasz radę ,,,,,pobierzesz download,,,
                Pozdrawiam popołudniowo
                Wojciech
    • titopa Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 12.04.05, 04:41
      A ja lubię muzykę ludową z Podhala i tę z Rumunii, Węgier i Bułgarii.
      Także rytmy kubańskie ale jazzujące i portugalskie fado.
      Z poważnej zaleznie od nastroju a jak mam bardzo dobry nastrój to wszystko z
      czym wzrastałam czyli stary dobry beat.
      A propos fado może ktoś zna jakieś dobre strony www dotyczące tych rytmow?
      • 1759u1 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 16.04.05, 06:27
        No ja mimo 46 roku życia lubię muzyke techno i dyskotykowa i to głośno.Ona mnie
        pobudza do życia.Stanislaw.
        • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 07.05.05, 03:44
          Pytanie:

          Czy byl ktos z was na "Weselu Figara"?
          Ja nigdy nie mialem okazji.
          W przyszlym tygodniu wybieram sie do mego lokalnego
          teatru, gdzie wystawiaja ta opere.
          • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 11.05.05, 02:46
            ..w czwartek jade a tu nie mam jeszcze
            odpowiedzi..
            Moze ktos napisze wrazenia z "Figara.."
            • molekula Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 11.05.05, 17:50
              Nie wiem kto wystawia przedstawienie, które Ty zobaczysz, ale nie powinieneś
              żałować. Mozart na pewno się obroni. Powinna być dobra zabawa, a na pewno dobra
              muzyka. Arie Hrabiny, Figara czy Cherubina a także duety na pewno Ci się
              spodobają. No i finał też jest świetny! Napisz jak było i gdzie to widziałeś, bo
              ja na tu jestem pierwszy raz i nie znam nikogo z Was. Życzę udanej zabawy.
              • natla Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 11.05.05, 18:21
                Molekuło, nie znasz? To poznaj,wink)) Nie pożałujeszsmile))
                Czy mogę Cie powitać i liczyć, ze zostaniesz z nami?


                Augiście, nie zauważyłam Twojego listu.....Molekuła już Ci napisała wszystko.
                Bardzo lubię tę operę, jest mlodyjna (jak do Mozartsmile) i ma pare znanych arii.
                Jedno w tym wszystkim jest najważniejsze: obsada, bo złe głosy mogą ją zabić.
    • danurn Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 11.05.05, 21:21
      A we Wrocławiu, po 8-letnim remoncie, otwierają naszą operę, na otwarcie Halka,
      naturalnie wybieram się, a opera po remoncie olśniewa urodą, były zdjęcia w
      prasie. Przy okazji pytanie czy ktoś nie posiada nagrania Traviaty w
      inscenizacji z 2000r, z Paryża w wersji stereo? Dan
      • august2 Re: Ech muzyka, muzyka, muzyka.. 14.05.05, 07:14
        Moje "Wesele Figara" bylo napewno inne niz to co wy ogladaliscie.
        Po pierwsze byla to mozna powiedziec "rewolucyjna" opera, gdyz
        wystawiona w moim malym lokalnym teatrze i w jezyku angielskim.
        Niektorzy napewno napisza "toz to obrazoborstwo"!.
        Moze nie bylo to przedstawienie dla wielbicieli orginalnego "Figara"
        ale czyz nie bywalo tak w przeszlosci ze co kiedys bylo "obraza"
        stawalo sie pozniej sztuka?
        Czy pamietacie jak Hanuszkiewicz wprowadzil bodajze w Balladynie
        motocykle... ten Figaro byl taki troche szokujacy.
        Byl to moj pierwszy "Figaro" i do tego po angielsku.

        Teraz jestem gotowy na tradycyjnego 'Figara".

    • malwina52 Re: Hymn na ponad tysiąc harmonijek 30.06.05, 08:00
      Hymn na ponad tysiąc harmonijek
      27.06.2005 20:14
      1243 osoby wykonały na harmonijkach ustnych hymn Unii Europejskiej - "Odę do
      Radości" z IX Symfonii Ludwiga van Beethovena, ustanawiając tym samym swoisty
      rekord, który zostanie zgłoszony do księgi rekordów Guinnessa.

      Jak poinformował organizator tej imprezy, która odbyła się w ramach ulicznego
      festiwalu muzycznego, w wykonaniu hymnu unijnego uczestniczyła największa w
      historii orkiestra harmonijek ustnych.

      Dotychczasowy rekord należał do orkiestry 851 muzyków grających na tym
      instrumencie.

    • malwina52 Re: Muzyka pomaga w koncentracji! 20.07.05, 11:40
      „Dla osiągnięcia optymalnego stanu pobudzenia i czujności muzyka jest
      skuteczniejsza niż milczenie, słuchanie radia lub rozmowa - uważa Dibben. -
      Śpiewanie zaś mniej rozprasza uwagę niż rozmowa, ponieważ kierowcy przypominają
      znane już sobie słowa i ponieważ o wiele łatwiej jest zapamiętać tekst”.

      Nie tylko lagodzi obyczaje smile)))))

      motoryzacja.interia.pl/news?inf=647880
      • regine Re: Muzyka pomaga w koncentracji! 20.07.05, 17:44
        Kierowcy, którzy lubią śpiewać prowadząc pojazd koncentrują się lepiej i
        rzadziej zasypiają niż kierowcy milczący - wynika z opublikowanych dziś w
        Londynie badań.

        Powinni oni jednak wystrzegać się nadmiernie żwawych melodii i zbyt złożonych
        rytmów, które mogą odwracać ich uwagę od drogi.
        Artykuł umieściłam w wątku "Czy wiecie że....", tutaj tylko fragmencik...

        • maladanka Koncert organowy 31.07.05, 10:55
          Czy macie ulubionego kuzyna? Czy lubicie muzyke organową? A jesli ulubiony
          kuzyn daje koncert na organach? No to na pewno posłuchalibyście,prawda?
          I ja nie bacząc na 40 st.upał i koniecznośc jazdy z przesiadką prawie 100 km
          autobusem wybrałam się wraz z męzem i znajomymi na koncert.
          I muzyka wynagrodziła - w chłodnej świątyni przez półtorej godziny byłam w
          innym świecie.A repertuar był zróznicowany - i delikatne chorały Bacha i
          zaskakujący F.Liszt.Zupełnie mi nieznany do tej pory,a wspaniały Cesar Franek
          no i bis - Bethoven - grzmiący,przelewający się,zatykający dech!
          Boże,jakie to cudowne - móc umieć grać!
          Smutne tylko,że z mozliwości posłuchania skorzystało tak mało osób.Wstep wolny -
          więc odpada wymówka,że mnie nie stać.
          A potem wieczorno-nocny spacer - a rano powrót do domu.Niestety upał
          uniemozliwił wyprawę na szlak turystyczny.
          I jeszcze refleksja z podróży - pomimo strasznego upału, tłoku w
          busikach,zmęczenia,pasażerowie żartowali - starali sie tak umieścic,żeby
          wszyscy wsiedli.Zupełny brak agresji na który ciągle trafiam np.we Wrocławiu.
          A widoki po drodze - zawrót głowy! Może traficie kiedyś na trasę z Nowego Sącza
          do Limanowej przez Wysokie.
          • natla Re: Koncert organowy 31.07.05, 11:01
            Oj tak, to prześliczna kraina...
            Koncert miałaś świetny, już wyobrazam sobie tę atmosferę i ten chłód wink)
            Jestem przekonana, że nie byłoby mnie wczoraj stać na jazdę 100km nawet
            w samochodzie, a co dopiero w busiku.....Jesteście niesamowici. smile
          • natla Re: Koncert organowy 31.07.05, 11:04
            A ja urządzam sobie kncerty w domu. Bardzo lubię snuć sie po chacie w tle
            z Mozartem, Bachem czy Bethovenem.....
            • august2 Re: Kabaret 31.07.05, 16:33
              Organy to ciekawy instrument. Maladanka ma slusznosc.
              We wrzesniu szykuje sie znowu na koncert organowy
              (Wurlitzer Organ). Jest to zawsze ciekawe spotkanie
              gdyz jest to polaczenie muzyki organowej z niemym filmem.

              Czy byliscie kiedys na musicalu "Kabaret"? A moze ogladaliscie
              wspanialy film z L. Minelli i J. Grey?
              W moim lokalnym teatrze leci wlasnie ten musical i mialem
              okazje go obejrzec. Wieczorem ubieglego tygodnia przenioslem
              sie w czasie i przestrzeni do Berlina lat 30-tych.
              Ah ta muzyka, piosenki, tanczace dziewczyny. Kabaret to nie tylko
              znakomita muzyka ale tez wazne poslanie. W tym czasie rodzil
              sie ruch brunatnych koszul, ktory lekcewazony przez europejskie
              demokracje przerodzil sie w nieszczaca sile.
              Naprawde znakomity musical dajacy duzo do myslenia.
              • krista57 Re: koncert organowy 31.07.05, 17:36
                Danuska ! doskonale Cie rozumiem.Od lat bywam na koncertach organowych w
                Kamieniu Pomorskim/ chociaz raz w roku/,przezycie niesamowite,wszechobecna
                pełnia szczęścia
                poniewaz na takie koncerty chodza zwykle miłosnicy organów.
                Ogromny,stary,zabytkowy kościół /jeden z najpiękniejszych na Zachodniopomorskim/
                wygodne ławy i ludzi zasłuchani,zamyśleni.....i J.S.Bach.
                Dla takich chwil warto żyć.
                • danurn Re: koncert organowy 31.07.05, 19:41
                  W Kamieniu Pomorskim byłam bardzo dawno temu, widziałam kościół i organy. A 12
                  lipca tego roku byłam w katedrze w Oliwie. Weszliśmy tuż przed pierwszą. O
                  pierwszej był mini koncert 20minutowy, a wieczorem o 20 ponad godzinny
                  wspaniały koncert na wspaniałych organach. Grał Włoch. Od 23 czerwca do 24
                  sierpnia tego roku/ każdego roku?/ma miejsce festiwal muzyki organowej. Koncert
                  składał się z trzech części; włoskiej, francuskiej i znowu włoskiej. Koncerty
                  co wtorek i czwartek i chyba w niedzielę. Muzyka wspaniała, cudowna
                  olśniewająca . Ogromnie żałuję swojego zagapienia; przed katedrą przed i po
                  koncercie sprzedawano płyty z muzyką organową i ja nie kupiłam, wielka szkoda,
                  tym bardziej,że nad morze jeździmy bardzo rzadko. Byłam oczarowana urodą
                  katedry i brzmieniem tego cudownego instrumentu. Mam zdjęcia m.in katedry.
                  • wiktoria53 Grzegorz Turnau i goście................... 01.08.05, 00:45
                    Dzisiejszy wieczór upłynął mi na słuchaniu poetyckich piosenek w wykonaniu G.
                    Turnaua, J. Radka, A.M. Jopek, Z. Zamachowskiego.W. Malajkat natomiast czytał
                    prozę Przybyszewskiego.Wiecej o imprezie napiszę innym razem, jestem zmęczona-
                    koncert skończył się o 22.30.
                    • maladanka Re: brak mi.. 01.08.05, 09:51
                      Cudownie sie mieszka w moim miasteczku ale brak mi bardzo"zywej" muzyki.Jest
                      wiele imprez w poblizu - np.w Krynicy, w Nowym czy Starym Sączu ,i do Krakowa
                      też nie tak daleko bo 180 km, ale koncerty są wieczorem, dochodzi sprawa
                      noclegu i koszty rosną, znajomi zmotoryzowani akurat zawsze wtedy mają co
                      innego do roboty lub jadą ze swoimi rodzinami i to zrozumiałe.
                      Korzystajcie z mozliwości słuchania muzyki do oporu - w moim imieniu!
                      A płyty ..owszem...ale nie ma tam tej ciszy zapadającej nim pierwszy ton się
                      odezwie, ani strojenia instrumentów.I nie potrafię tak "odpłynąć" jak przy
                      słuchaniu na żywo
                      • wiktoria53 G.Turnau i goście...... 01.08.05, 17:04
                        Nie wiem czy wiecie,że G.Turnau jako dziecko często przebywał u dziadków w
                        Inowrocławiu? Wspomina te chwile z nostalgią i napisał nawet kilka piosenek o
                        tym mieście.Odwiedził Inowrocław ze swoimi gośćmi: A.M.Jopek, D.Miśkiewicz,
                        Z.Zamachwskim,W. Malajkatem, J.Radkiem z kilku powodów.Mianowicie urodzin
                        Inowrocławia - skonczył 820 lat, oraz Uzdrowiska, które powstało w 1875 roku
                        czyli 130 lat temu.Pierwsza nazwa Inowrocławia brzmiała po łacinie oczywiście
                        Novo Wladislaw.Wczorajszy koncert, na który przybyło kilka tys, a może
                        kilkanaście tys. trwał 2 i pół godziny.Odbył się pod tężniami.Żeby nie zanudzać
                        powiem, że zrobiłam wiele zdjęć, ale nie wszystkie udane - wybrałam kilka, kto
                        ma ochote obejrzec to podaję stronki:

                        img135.imageshack.us/my.php?image=amjopek7ka.jpg
                        img250.imageshack.us/my.php?image=turnzamach3yn.jpg
                        img57.imageshack.us/my.php?image=jrad0bq.jpg
                        img57.imageshack.us/my.php?image=turnmikiew2zl.jpg
                        img57.imageshack.us/my.php?image=turnaujopek3yg.jpg

                        img57.imageshack.us/my.php?image=zakkoncert8kt.jpg
                        img57.imageshack.us/my.php?image=poegnanie9ny.jpg
                        • wiktoria53 Re: G.Turnau i goście...... 01.08.05, 17:33
                          Zapomniałam dodać, że G.Turnau wczoraj w Inowrocławiu obchodził urodziny.Poza
                          tym,że artysta przyjechał ze swoim zespołem, to artystom towarzyszyła
                          Inowrocławska Orkiestra Symfoniczna "Pro Arte" pod dyrekcją p.Michała
                          Nesterowicza.Jest to młody bardzo zdolny artysta, o którym zainteresowani mogą
                          wiele poczytać w internecie.
                          • natla Re: G.Turnau i goście...... 01.08.05, 18:03
                            A.M. Jopek powinna Ci zapłacić za babrdzo dobre ujęcia.....wyszła ślicznie,
                            a jest jedynie ładna. wink))
                            • krista57 Re: G.Turnau i goście...... 01.08.05, 20:58
                              Wiktorio!ale mi zrobiłas niespodziankę zdjęciem A.M.Jopek,którą lubię słuchać i
                              oglądac.Tak jak pisze Natla"wyszła slicznie".
                              Takiego koncertu mozna pozazdroscic.
                              • vogino55 Re: G.Turnau i goście...... 02.08.05, 08:39
                                Proszę tu www.ino-online.pl/n.php?wiadomosc=2653&nr=1

                                i tu www.inowroclaw.info.pl/aktualnosci.php?akcja=news&id=3570

                                dwie galerie zdjęć jako ciąg dalszy fotek Wiktorii

                                Wojciech
                        • maladanka Re: G.Turnau i goście...... 02.08.05, 10:58
                          Wiktorio - wspaniale,że zamieściłas zdjęcia! Super!
                          No i rozwiązał nam sie problem zamieszczania zdjęć na forum,prawda?
                          Troszkę się głaszczę po głowie,ze się do tego przyczyniłam smile
                          • wiktoria53 Re: G.Turnau i goście...... 02.08.05, 13:19
                            Danusiu, na pewno Twoja zasługa, że możemy prezentować swoje zdjęcia.Jesteś
                            super ! Dopiero teraz na chwilę weszłam do internetu i widzę zdjęcia z imprezy
                            w Inowrocławiu, które ukazały się po moich.
                        • fleur1 Re: G.Turnau i goście...... 07.08.05, 11:26
                          Wiktorio

                          Zdjęcia sa wspaniałe i opis Koncetru również, mało zaglądam ostatnio do
                          komputera ale jak już jestem to włączam Wasze Forum i mam porcje czegoś, co
                          pokazuje mi świat, Polske, piękno przyrody, muzyki, poezję i wiele innych
                          walorów.

                          Dziękuje.

                          F.

                          P.s. Bardzo chciałabymmieć płytkę 'Justyny Steczkowskiej "Alchemia", wydawało
                          mi się, żę ją miałam ale nie znalazłam. Mogę odwdzięczyć sie czymś innym z
                          muzyki tym charakterze.

                          • takanietaka Re: G.Turnau i goście...... 07.08.05, 11:47
                            Zobaczę ..wydaje mi sie że to mam...
                            <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                  • regine Re: koncert organowy 01.08.05, 23:09
                    Z koncertami organowymi miałam doczynienia od dziecka.Mamy brat skończył
                    Konserwatorium Muzyczne w Krakowie, w klasie organów.Koncertował w Kamieniu
                    Pomorskim, Gdańsku - Oliwie ,w Berlinie i Wiedniu.Wychował wielu uczniów.
                    Nigdy nie zapomnę jego koncertów.Zmarł nagle 2 lata temu.Podczas rozpisywania
                    partytury...Jego żona(ciocia), jest dyrygentką na UMCS w Lublinie.Zresztą cała
                    rodzina pracuje i uczy muzyków w Lublinie.
                    A muzyka poważna zwłaszcza, jest obecna w mojej rodzinie od wielu pokoleń.
                    Siostra najmłodsza - flet i pikolo, jej mąż trąbka, córka skrzypce(jest na 5
                    roku w Łodzi ,ma własny zespół,koncertuje w kraju i poza granicami).
                    Masz rację Danusiu...Słuchać koncertu z płyt,a być w filharmonii, słuchać
                    strojenia instrumentów, widzieć każdy ruch ręki ,grymas twarzy ,brzdąkanie po
                    strunach i to skupienie na twarzy... gdy wchodzi dyrygentsmile))Oj, naoglądałam
                    się słuchając,tysiące razy.A wyobraźcie sobie u nas w rodzinie Wigilię Bożego
                    Narodzenia i kolendowanie z instrumentami...Flet,trąbka,skrzypce i pianino +
                    śpiewy. Całe osiedle aż drżałosmile)) Tylko ja jedna w rodzinie troszkę
                    na "bakier" jestem z umuzykalnieniem, choć owszem śpiewam drugim głosem.A jak
                    pięknie śpiewa moja mama...Ma 74 lata, a jaki ma piękny głos...
                    Oj, muzyka, muzyka...łączy ludzi, nie zna granic i jak potrafu ukoić duszę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka