Dodaj do ulubionych

Koziolek matolek...

01.06.05, 07:30
ma juz 72 lata, to bajka z mojego dziecinstwa,
moich dzieci,
Pacanow - 5 czerwca spotykaja sie milosnicy
koziolka.
Pamietacie jego przygody?
Wszystkim dzieciom zycze slodzidkich dniwink)))))
Obserwuj wątek
    • axsa Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 07:46
      Niedawno byłam w Pacanowie, mam zdjecia w towarzystwie symboli tej bajki.
      Bohater bajki aktualnie jest ulubieńcem mojego wnuczka. Jej odcinki są
      emitowane na MiniMini - b. dobry kanał - tradycyjne bajeczki, nieznane też, ale
      bez straszydeł i przemocy.
    • regine Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 09:27
      Moja wnuczka uwielbia "Koziołka Matołka","Reksia","Bolka i Lolka"i "Pyzę na
      polskich dróżkach".Stare te bajki,ale nadal aktualne!!!
      Dzieci, Wszystkim Wam dziś życzę -samych radosnych dni.Abyście nigdy nie
      zapomniały ,jak radosny to okres w Waszym życiu!!!
      Wszystkiego naj..naj..i dużoooo prezentówsmile)))
      • vogino55 Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 10:01
        Król tej wioski ich ugościł
        i wyborne dał śniadanie,,,
        muchy w miodzie,
        nietoperza,
        i ślimaków sześć w śmietanie,,,,

        Jeszcze Dzieciakom najlepsze życzenia
        Wojciech
        • mi.ka.n Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 11:06
          ...Ściska dzieci po kolei
          I z radosci wielkiej szlocha.
          "Zostań z nami"-mówią dzieci,
          Bo któz ciebie więcej kocha?

          "Pozostanę"-rzekł Matołek,
          Nie pojadę do Afryki!
          Beknął,skoczył,potem poszedł
          Pisac swoje pamietniki.
          • vogino55 Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 11:30
            Sziwa riwa ecze pecze
            aja koza hindu teli
            co oznacza
            takiej kozy
            jeszcz w Indiach nie widzieli
            • wiktoria53 Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 12:03
              70 lat minęło
              Jak narodził się Koziołek
              Popularność wielką zdobył
              Przez przygody swe wesołe

              Choć ma Kozioł lat bez liku
              Nadal rześki jest jak młodzik
              I ma siłę by Was bawić
              Bo mu o to właśsnie chodzi

              Kiedy dziecko o nim czyta
              On wyrusza w świat od nowa
              Idzie z młodym czytelnikiem
              Podkuć się do Pacanowa

              70 lat tak chodzi
              No i właśnie z tej przyczyny
              Warto będzi hucznie uczcić
              Matołkowe urodziny

              Już w dzień dziecka w Pacanowie
              Jubileusz swój mieć będzie
              Ale urodziny takie
              Warto by obchodzic wszędzie

              Przeto dzieci nie zwlekajcie
              I u siebie też świętujcie
              Na to kozie święto wielkie
              Podarunki przygotujcie

              • regine Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 13:57
                "Patrzy małpka i cóż widzi?
                Książka śliczna,barwna ,nowa,
                A z okładki się uśmiecha
                Nasz Koziołek z Pacanowa!

                "Al Koziołkes ben Matołkes"
                Tak arabskoi tytuł woła.
                "Ach!To książki o Koziołku!"
                Krzyczy chórem cała szkoła.

                I czytają:-"Ben Matołkes
                Fugas chrustas z Lechistana,
                Ul Afrkas gołes piętes
                Szuru buru kęsim dana!"

                "Fiki-Miki"-rzekł Murzynek,
                Przeczytawszy aż do końca,
                "Kędy mieszka ten Koziołek,
                Na wschód,czy na zachód słońca?"

                Książki o Przygodach Kziołka Matołka
                mam z 1957 roku-już umiałam czytać.
                Są to -"120 przygód Koziołka Matołka","2-ga księga przygód Koziołka Matołka",
                "4-ta księga przygód Koziołka Matołka","Awantury i wybryki małej małpki Fiki-
                Miki" i "Fiki-Miki dalsze dzieje,Kto nas czyta ten się śmieje"
                Korzystać z tych książek ,będzie już 3 pokolenie w mojej rodzinie.
                Jak to miło spojrzeć na tak starą,a wcale nie zniszczoną ,książkęsmile))
                Z której ,korzystało tyle dzieci...A mówią ,że dzieci niszczą książki,
                Nie zniszczą-moim zawsze mówiłam ,że byle zagięcie ,plamka, to książkę
                bardzo boli.Całą biblioteczkę mam ze swego dzieciństwa,będzie służyć ,
                Wnukom i prawnukom...Oby tak dalej..
                • kla-ra Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 15:21
                  Bede odmiencem.
                  Jako dziecko nie lubilam Koziolka Matolka.
                  Od pierwszego czytania byl dla mnie Ogromnym Matolkiem.
                  Mialam go w swojej biblioteczce i czytalam bez przekonania synowi,
                  ktory tylko chcial bajke o Koziolku i do znudzenia ja czytalam.
                  Corka podobnie jak ja od pierwszego czytania uznala Matolka za Ogromnego Matolka
                  i sluchac o Matolku nie chciala i do dnia dzisiejszego przygod Matolka nie
                  przeczytala.
                  Natomiast byla w Pacanowie i ani mnie ani ja Pacanow do Matolka nie przekonal.
                  • regine Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 18:44
                    tygodnik.onet.pl/1229014,artykul.html-ciekawy artykuł!!!!
                    • regine Re: Koziolek matolek... 01.06.05, 22:11
                      Pikieta przedszkolaków w Szczecinie






                      PAP 01-06-2005, ostatnia aktualizacja 01-06-2005 14:46

                      "Chcemy bajek", "Czytaj ze mną" - to główne hasła prawie 300 szczecińskich
                      przedszkolaków, które zgromadziły się w swoje święto przed Urzędem Miasta w
                      Szczecinie.

                      Dzieci były dobrze przygotowane do pikiety - przyniosły ze sobą transparenty,
                      na których wypisały swoje żądania. Protest przebiegał spokojnie.

                      Do pikietujących wyszła wiceprezydent Szczecina Annie Nowak. Nowak przyjęła
                      petycję od protestujących i spełniła ich żądania. Przeczytała dzieciom
                      fragmenty bajek. Zapewniła też, że każde szczecińskie przedszkole dostanie od
                      miasta po pięć nowych książek z bajkami.

                      Pikieta została zorganizowana w ramach IV Ogólnopolskiego Tygodnia Czytania
                      Dzieciom.

                    • maladanka Re: Koziolek matolek...ukradli go! 01.06.05, 22:12
                      A Matołka ukradli! Siedział sobie pod Muzeum Kornela Makuszyńskiego w Zakopanem
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=20943455&a=20945492
                      ale podobno...
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=6278511&a=24168810
                      i ciąg dalszy
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=20943455&a=24072946
                      • regine Re: Koziolek matolek...ukradli go! 02.06.05, 14:26
                        Koziołek Matołek wrócił do Zakopanego










                        kuba 01-06-2005, ostatnia aktualizacja 01-06-2005 22:02

                        Setki dzieci przyszły w środę na odsłonięcie repliki pomnika Koziołka Matołka w
                        Zakopanem, który skradziono trzy miesiące temu. To najlepszy prezent na Dzień
                        Dziecka.

                        Sprawców kradzieży nie udało się wykryć do dzisiaj. Dlatego postanowiono
                        odtworzyć pomnik. Autorem rzeźby Koziołka Matołka jest mieszkający w Warszawie
                        Andrzej Renes, który przed laty ukończył liceum plastyczne w Zakopanem. Renes
                        udostępnił zakopiańskiemu Muzeum Kornela Makuszyńskiego - przed którym stanął
                        pomnik - oryginalną formę swojej rzeźby. Ta posłużyła zakopiańczykowi Tomaszowi
                        Rossowi do wykonania nowego odlewu. Muzeum mieści się w willi Opolanka, w
                        której w latach 1934-53 mieszkał autor "Przygód Koziołka Matołka".

                        Na odsłonięcie pomnika przyszło kilkaset dzieci. Mali goście znów głaskali
                        sympatycznego koziołka i robili sobie z nim zdjęcia. Tuż po kradzieży ktoś
                        umieścił na pustym cokole napis: "Żebyś nigdy nie zaznał radości".

                        Kradzież 40-centymetrowej figury Koziołka Matołka z cokołu zauważono 20 lutego.
                        Anonimowa dziewczynka zadzwoniła z tą informacją do jednej ze stacji
                        telewizyjnych. Pracownicy muzeum dowiedzieli się o przestępstwie z mediów.
                        Muzealnicy podejrzewają, że rzeźba mogła trafić do prywatnej kolekcji.

                        Policja wykluczyła, aby Koziołek Matołek sam powędrował podkuć się do
                        Pacanowa.DANUSIU!!!JEST JUŻ!!!

                        • regine Re: Krawczyk-odmówił ????? 03.06.05, 10:14
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2745302.html
                          Rozumiem ,że brak mu już głosu ,ale stracił w moich oczach wiele po tym co
                          zrobił....Okazał się "artystą" przez duże "A"...
                          • malwina52 Re: Krawczyk-odmówił ????? 03.06.05, 10:34
                            nie spodziewalam sie po nim tego,
                            jakos nie pasuje mi jego religijnosc
                            z zachowaniem wobec chorych dzieci,
                            wyglada na to ze wielki z niego pozer
                            • regine Re: Krawczyk-odmówił ????? 03.06.05, 10:47
                              Ale jak to mógł zrobić chorym dzieciom!!!
                              Dziewczynka 7 -letnia,która miała z nim śpiewać ,tak płakała....
                              Po licho dzieciom nuty,do nauczenia-chciały po prostu zaśpiewać!!!
                              Oglądam często "Od przedszkola do Opola",dla dzieci to frajda ...
                              A że fałszują... Niech pan "Artysta" obejrzy-"Szansę ns sukces",
                              tam śpiewają dorośli-mają tekst ,a jak "śpiewają"smile))
                              Bardzo to smutne,że pan Krawczyk ,tak chore dzieci potraktował...sad((
                              • malwina52 Re: Krawczyk-odmówił ????? 03.06.05, 11:00
                                no to wielki matol z niego
                                • wiktoria53 Re: Krawczyk-odmówił ????? 03.06.05, 17:14
                                  Po przeczytaniu artykułu byłam tak wkurzona na tego( niby nawróconego po
                                  wypadku pod Bydgoszczą)artystę teraz już przez maleńkie "a".To prostak!!!
                                  • regine Re: Krawczyk-odmówił ????? 03.06.05, 20:09
                                    Wiktorio!!!Moja córka też go tak nazwała:"nawrócony artysta" przez małe-a!!!
                                    Jak mógł coś takiego zrobić ,dzieci mają dobrą pamięć-my chyba też,
                                    Po tym co zrobił,należy go po prostu ,ignorować!!!
                                    • regine Re: Krawczyk-odmówił ????? 04.06.05, 00:28
                                      Podbijam ,żeby Wszyscy poczytali o "artyście"...i jego występach...
                                      • takanietaka Re: Krawczyk-odmówił ????? 04.06.05, 00:51
                                        Myśle ze jest jakies wytłumaczenie tej sytuacji...artysci i Artyści często sa
                                        stawiani w przeróznych sytuacjach bez najmniejszej konsultacji i uzgodnienia.=
                                        z nimi....moze mu sie kielich przepełnił ..i zagrały mu emocje.A na dziecku sie
                                        skrupiło,ale i artysta człowiek..jak my dajemy plamę to o nas gazety nie pisza
                                        i uchodzi nam to prawie na sucho ...a on "bidulek" ?
                                        • maria581 Re: Krawczyk-odmówił ????? 04.06.05, 01:20
                                          Moim zdaniem naduzywamy czesto slowa "artysta".Dla mnie artysta jest
                                          Makowicz,Stanko,Turnau ,A.M.Jopek czy Urszula Dudziak.Zeby zasluzyc na to miano
                                          trzeba byc tworca a nie tylko miernym wykonawca czu odtworca.
                                          • regine Re: Krawczyk-odmówił ????? 04.06.05, 01:31
                                            Masz rację Mario, bardzo lubię A.M.Jopek,U.Dudziak,Turnaua,
                                            To są artyści przez duże "A",a Krawczyk może im zaimponować
                                            tylko swoją posturą...do pięt im nie dorasta..
                                            A jeszcze to jego zachowanie z dziećmi - chorymi jest niewybaczalne...
                                            • natla Re: Krawczyk-odmówił ????? 04.06.05, 08:09
                                              Nigdy go nie lubiłam, wrecz zmieniałam kanał gdy go usłyszałam. Dla mnie był
                                              zawsze dancingowym, ksztusząco-zawodzacym wyjcem. Trochę zmienił styl
                                              śpiewania, na jego chyba szczęscie.
                                              artystę od Artysy też można poznać po zachowaniu się w takich, jak wyż.
                                              opisana, sytuacjach.
                                              • takanietaka Re: Krawczyk-odmówił ????? 04.06.05, 08:59
                                                Racja!To po prostu piosenkarz ,a nie zaden tam artysta..a tym bardziej Artysta.
                                                <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                                                • wiktoria53 Dymna 04.06.05, 12:02
                                                  Skoro jestesmy przy artystach chce powiedziec,że bardzo lubilam i cenilam
                                                  p.Dymnę za jej m.in.niesamowite rozmowy z niepełnosprawnymi na antenie TV bywa
                                                  też obecna na Festiwalu Piosenki dla niepełnosprawnych w Ciechocinku. Zmieniłam
                                                  o niej zdanie kiedy przeczytałam w jednej z gazet(nie brukowcu)jak bardzo
                                                  niegrzecznie wręcz chamsko odpowiedziała dziecku, ktory z notesem prosił ją o
                                                  autograf. Ta pani zawsze taka wyważona, miła, spokojna.... no wstyd ARTYŚCI !!
                                                  • natla Re: Dymna 04.06.05, 12:51
                                                    Artysci, to też tylko ludzie , a zawód im narzuca ciągłe granie......jednak
                                                    czasem sie odkryją i to jest przykre, zwłaszcza jak dotyczy bezbronnych istot.
                                                  • takanietaka Re: Dymna 04.06.05, 13:04
                                                    A ja mysle przeciwnie ..ze czasami nie maja sił aby sprostac tej ciągłej
                                                    obserwacji i naszym wymaganiom.Przeciez jak którejs z nas ,tej lubianej,zdarzy
                                                    sie zdenerwowac i zrobic cos głupiego czy uważamy ze sie "odkryła"?Że włśnie
                                                    ukazała swa prawdziwa twarz?Przeciwnie ,mam nadzieje ,właśnie myslimy ze przez
                                                    chwile PRZESTAŁA BYC SOBA i szukamy wyjasnienia ...że cos sie stało i
                                                    uspokajamy sie potem.Ja sie nigdy z tym nie zgodze że gdy wściekła ,zmęczona,
                                                    i zniecierpliwiona ,gdzies nagle podniose głos(zdarza mi sie to rzadko!0) i
                                                    zgłosze jakies pretensje niesłuszne ..że to moja prawdziwa twarz sie
                                                    ukazała ..Własnie -nieprawdziwa!Naprawde ,nie mam racji?
                                                    <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                                                  • takanietaka Re: Dymna 04.06.05, 13:08
                                                    I jeszcze ,czy mozna porównywac to jacy jesteśmy najczęściej ,z tym co nam sie
                                                    zdarza rzadko..i twierdzic że ktos kto robi dobrze ..gdy nagle cos zrobi
                                                    źle ..to tamto poprzednie sie nie liczy?Czy sami tak oceniamy bliskich ?A czy
                                                    chcemy ,by inni tak robili wobec nas?No ,nie ..nie ma we mnie zgody na takie
                                                    oceny ludzi! <nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                                                  • natla Re: Dymna 04.06.05, 13:41
                                                    Czekaj Owaka, to nie tak, choć w 100% się z Tobą zgadzam. Mówiłam o aktorach,
                                                    którzy automatycznie całe życie grają, są ciągle na świeczniku i obserwowani,
                                                    więc jak mówisz, mają prawo czasem wyjść z roli, to jasne jak słońce. Jednak
                                                    odzywka Dymnej, z tego co Wiktoria pisze, była wulgarna i w odniesiemiu do
                                                    niepełnosprawnego dziecka. To było brzydkie i nawet tłumaczac Dymną, którą nata
                                                    bene lubię, bedę jej się "przyglądać", czyli biorę pod uwagę, że ta jedyna
                                                    znana mi wpadka, moze ją niestety odkryła. Ale mogło to być też całkiem
                                                    niewinne zdarzenie, źle zinterpretowane, w jakichś nieznanych nam
                                                    okolicznosciach itd.
                                                  • takanietaka Re: Dymna 04.06.05, 13:56
                                                    Natla ,my dwie (i jeszcze kilka takich)lubimy chyba sobie troche lekkomyślnie
                                                    przesadzic ..a potem sie rozsądnie zmitygowac.........czyz nie tak powinno byc ?
                                                    najpierw emocje do wiwatu ..a potem za nimi rozum i rozsądek?Bo odwrotnie to
                                                    chyba nie bywa?A my mamy wszystko co z zycia najlepsze!i jedno i drugie po
                                                    kolei !ODPOWIEDNIEJ!
                                                  • wiktoria53 Koziołki 04.06.05, 14:01
                                                    Ja uważam,że to co ktokolwiek zrobił dobrego liczy się jak najbardziej, ale nie
                                                    mogę zrozumieć jak można z jednej strony pokazywac się jako osoba łagodna,
                                                    pogodna, dobroduszna, a z drugiej strony ( gdy nikt nie widzi)byc arogancką,
                                                    użyć sformułowania: odpier.... się szczeniaku. I teraz kiedy taką osobę widzę
                                                    nie przypomina mi się co ona dobrego zrobiła w życiu, tylko właśnie przychodzą
                                                    na myśl jej złe uczynki.Może ja jestem dziwnym osobnikiem, może inni tak nie
                                                    mają.Ale nic na to nie poradzę.Ta pamiętliwość dotyczy wszystkich nie tylko
                                                    osób, o których mowa w wątku. Bliskich również dotyczy-długo pamiętam złe
                                                    rzeczy.Wyrazilam moje zdanie-kazdy ma do tego prawo, nie musze się zgadzac z ta
                                                    czy tamtą osobą.
                                                  • natla Re: Koziołki Owaka i Wiktoria 06.06.05, 10:46
                                                    A wiesz Wiktorio, że Ty nie jesteś odosobniona? Nie zauważyłaś, że ludzie w 99%
                                                    przypadków pamiętają to co najgorsze, nawet kiedy było o wiele wiele wiecej
                                                    czynione dobrego?
                                                    Walczyłam z tym w mojej pracy, kiedy za coś tam wieszano psy na osobie X.
                                                    Zwracałam uwagę, że X nie jest chodzącym złem, że ma takie a takie zalety czy
                                                    dobre uczynki "na sumieniu".
                                                    Owaka,myślę, że nawet nie o wycofywanie sie chodzi ze słowa pisanego, tylko nie
                                                    zawsze czytelnie daje się myśli przelać na 'papier", często z powodu zbyt
                                                    długiego tłumaczenia.
                                                    Poza tym słuchając zdania innych osób, analizuje się je i dochodzi do takich a
                                                    nie innych wniosków; coś sobie człowiek uzmysławia. I dobrze, uważam , że tak
                                                    powinno być, bo słucha się innych.wink
                                                  • natla Re: Owaka i Wiktoria 06.06.05, 11:21
                                                    Pardon dziewczyny, te koziołki to nie do Was, to pozostałość i moje gapiostwosmile)
                                                  • takanietaka Re: Owaka i Wiktoria 06.06.05, 12:05
                                                    Mnie sie te "koziołki"spodobały!
                                                    <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                                                  • regine Re: Koziołki Owaka i Wiktoria 06.06.05, 11:43
                                                    Natalii!!!Och Natalii!!!Ile w Twoich słowach prawdy...
                                                    Mam siostrę,młodszą,która jest pamiętliwa ,aż do bólu.
                                                    Pamięta to w 100%,nie w 99% jak napisałaś...Nie docierają do niej, żadne lepsze
                                                    strony życia,żadne miłe jego strony...
                                                    Jest osobą samotną,ale jest tak zapamiętała,w tym co najgorsze ,że nawet
                                                    składając jej życzenia ,czy ofiarując jakiś upominek ,zastanawiam się czy
                                                    kwiaty się podobały??? Upominek przyjmuje bez żadnej reakcji(choćby się
                                                    uśmiechnęła).Jest takim upartym kozłem ,nie ma przyjaciół,0 kontaktów z rodziną.
                                                    Aż przykre ,jak jadę do mamy ,to nie wiem ,czy się cieszy ,że jestem ,czy czeka
                                                    kiedy sobie pojadę.A tyle dobrych chwil nas łączyło ..Te gorsze to były
                                                    błachostki...Ale cóż jest ,jaka jest-ciężko dorosłego człowieka zmienić.
                                                    Nie ma przyjaciół ,ani znajomych -rodzinę traktuje jak intruzów ,w każdym
                                                    geście -znajdzie jakąś "dziurę"...Przykre ,ale prawdziwy z niej kozioł...
                                                  • wiktoria53 Regine i Natla 06.06.05, 16:15
                                                    Regine , takich osób jak Twoja siostra to jest zapewne garstka na tym świecie.
                                                    Natalio.Ja nigdy na nikogo sie nie gniewam, jestem towarzyska tzn. lubię
                                                    przyjmować gości,staram się nie robic przykrości nikomu, nigdy nie byłam jakimś
                                                    upartym stworzeniem.To,że pamiętam jakieś złe uczynki nie znaczy,że nie
                                                    rozmawiam z osobami, które się przyczyniły do tych uczynków.W ogóle jestem
                                                    nastawiona optymistycznie do świata.Jestem pogodna i myslę,że lubiana w swoim
                                                    otoczeniu.
                                                    A w ogóle, to co powiedziałam w tym wątku wyżej, nie oznacza ,że ja tej osoby
                                                    nie lubię. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko to, że moja pamięć ten uczynek
                                                    zakodowała.
                                                    Skończmy już ten temat i nie wracajmy do niego.
    • malwina52 Re: zaczarowane ptaszki... 05.06.05, 19:54
      Festiwal piosenki zaczarowanej,
      ogladaliscie?
      dzieci i dorosli niepelnosprawni,
      artysci tez i tu sie tez rozmazalam
      • wiktoria53 Re: zaczarowane ptaszki... 05.06.05, 20:21
        Oglądałam, słuchałam ładnie śpiewały dzieciaczki i atyści również stanęli na
        wysokości zadania.
        • malwina52 Re: zaczarowane ptaszki... 05.06.05, 20:44
          zastanawiam sie nad slowami
          niewidomej dziewczyny,
          nie chcialaby nic zmienic w swoim zyciu
          bo teraz swiat jest dla niej piekny,
          moze to nas zdrowych zmusi do docenienia
          tego co mamy .....
    • malwina52 ->> REGION KOZŁA - REKLAMA 06.06.05, 08:58
      www.regionkozla.zbaszynek.pl/stowarzyszenie.htm
      Koziołki z importu
      W podkrośnieńskim Morsku zakończył się właśnie plener rzeźbiarski. Temat był
      niezwykły – koźlarskie tradycje.
      Stanisław Śpiewakowski rzeźbił Koziołka Matołka, Jan Herda – koźlarza. – Jak
      nie zepsuję, wyjdzie z tego może wykałaczka – żartował Dawid Wiewiórkowski,
      który pracował nad koziołkiem. Obok Grzegorz Hadziacki z kawałka drewna
      wyczarowywał kozę. Tylko Tadeusz Bardelas wyłamał się z koźlarskiego nurtu,
      pracując nad konikiem morskim – symbolem Morska.
      Rzeźba Koziołka Matołka stanie prawdopodobnie w holu krośnieńskiej biblioteki,
      konik i koźlarz pozostaną w Morsku, gdzie coraz okazalsza jest galeria rzeźb
      pod otwartym niebem. Jak zapewnia Z. Paduszyński, zwiedzającym będzie
      rekomendował koźlarskie tradycje.
      Organizatorem pleneru było Towarzystwo Miłośników Ziemi Krośnieńskiej. –
      Niedawno byliśmy na spotkaniu towarzystw kulturalnych w Babimoście – opowiada
      prezes Zdziaław Paduszyński. – I nie po raz pierwszy wrażenie zrobiła na mnie
      aktywność ludzi związanych z tzw. Regionem Kozła. A ponieważ Krosno tak trochę
      tkwi między Łużycami i właśnie Regionem Kozła, może warto by było przejąć
      trochę tych tradycji.






      • vogino55 Re: ->> REGION KOZŁA - REKLAMA 06.06.05, 11:27
        Witam. Linek mi gdzieś sie schował >>>> W Pacanowie powstanie Dom Koziołka
        Matołka, a może Pałac? Coś powstanie na pewno.
        Wojciech
        • vogino55 Re: ->> REGION KOZŁA - REKLAMA 06.06.05, 11:36
          vogino55 napisał:

          > Witam. Linek mi gdzieś sie schował >>>> W Pacanowie powstanie D
          > om Koziołka
          > Matołka, a może Pałac? Coś powstanie na pewno.
          > Wojciech


          tu proszę czytelnia.onet.pl/0,1108598,wiadomosci.html

          Wojciech
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka