malwina52 25.06.05, 08:57 wczoraj kolezanka caly dzien sie wysmiewala z mojej czupryny, ide obetne sie na krociutko tylko czy mi uszy nie beda odstawac? a co tam za to bedzie wygodnie)))) ktoras z Was nosi dlugie wlosy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: ide do frycki:) 25.06.05, 09:21 Niooooo, ja. Twardo od 2 lat zapuszczam.............też mnięęęę ciągnie do frycki, ale z drugiej str. szkoda tej 2-letniej męki zapuszczania......... Odpowiedz Link
malwina52 Re: ide do frycki:) 25.06.05, 10:31 troche zadrzalam jak pani wziela maszynke do reki, ale wyszlo niezle, widac mi teraz wszystko ale nie jest zle, lekko i przyjemnie a na uszy powiesilam dlugie kolczyki i co mi tam upaly )))))))) Odpowiedz Link
tesunia Re: ide do frycki:) 25.06.05, 10:48 ja miala dlugie wlosy,ktore rosly sobie przez dwa lata, obcielam na poczatku czerwac do dlugosci rownej z uszami, bylo mi zagoraco a i strasznie wylazily( malwinko,latem wygoda w krociutkich, a i farbowac mozna czesto samemu. Odpowiedz Link
regine Re: ide do frycki:) 25.06.05, 14:22 Ja pędzę po niedzieli, wizyta już umówiona.Będzie strzyżenie,rzucik pasemek. No i na koniec ułożenie.Będę "piękna i młoda" ,tak zawsze się czuję wychodząc od mojej pani Małgosi.Młoda dziewczyna, ale czesze wspaniale, a doradza jeszcze lepiej.Bardzo jestem zadowolona z jej usługi))) Odpowiedz Link
axsa Re: ide do frycki:) 25.06.05, 16:29 O długich włosach mogę tylko w czasie przeszłym, bo w terażniejszym widzę, że w przyszłym znowu będę mogła. Pierwszy raz w życiu od czasów wczesnego dzieciństwa mam krótkie włosy, ale wiem, że takich krótkich, z własnej woli, już nie będę miała. Jakiś czas temu powiedziałam,że gdyby ......... się stało, to obetne włosy /sięgające poniżej pasa/, ot tak, będąc przekonana, że nie ma szans. No i co? Nie odważyłam się uznać, że były to słowa rzucone na wiatr. Odpowiedz Link
regine Re: ide do frycki:) 01.07.05, 08:34 Już zaraz biegnę na ,badania i na "fryz", Pokażę się Wam jak wrócę))) Zrobię się na "bóstwo". A jest ku temu okazja ,bo w niedzielę jestem umówiona na obiad w greckiej restauracji....Ciekawa jestem,co mają w swoim menu.... Czy mnie czymś zachwyci,no i czy odważę się to jeść)) Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: ide do frycki:) 01.07.05, 08:51 Reniu, zrób się na bóstwo i nie bój się konsumować tych greckich dań. Na pewno warto posmakować, poznać troszkę grecką kuchnię.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
tesunia Re: ide do frycki:) 01.07.05, 10:14 reginko mam nadzieje,ze bedziesz zadowolona usluga Malgosi a w greckiej polecam golabki z winorosli ,smakowalam to tu jako przystawke do obiadu i bylam pod wrazeniem smakowym i ten sosik ,,,,mniam..mniammmmmmm....smacznego Odpowiedz Link
natla Re: ide do frycki:) 17.07.05, 16:27 ......w czwartek.......nie bardzo wiem po co.......będzie niespodzianka......... byleby nie płacz i zgrzytanie zębów......))))))))) Odpowiedz Link
natla Re: ide do frycki:) 22.07.05, 08:42 .......dopiero dziś, trzymajcie za mnie....))dalej nie wiem, czego chcę, poza tym, że mam byc potem "gwiazdą filmową" ))) Odpowiedz Link
wiktoria53 Fryzurka 22.07.05, 09:03 Ja zawsze ścinam króciutko,jeżyk na główce ) ,mam gęste włoski i fryzjerka musi je cieniować od środeczka.Szampon koloryzujący i hennę nakładam zawsze sama. Odpowiedz Link
natla Re: Fryzurka 22.07.05, 19:43 Melduje posłusznie, że adminka Wam dzis okrutnie wypłowiała....oczywiście na słońcu )))) Poza tym jestem też wystrzępiona....kurcze, teraz nie jest katastrofalnie, ale co będzie jutro rano???)))) Odpowiedz Link
tofika Re: Fryzurka 22.07.05, 20:18 Natla ,prosze o jakies dokladniejsze wskazowki.. Jak Cie teraz rozpoznac???? ..wyplowiale na sloncu,postrzepione.. za malo stanowczo za malo.. jedynie foto ,bardzo naprowadziloby na aktualnosci.. adminka powinna wygladac z okienka gawiarenki... Odpowiedz Link
natla Re: Fryzurka 22.07.05, 20:40 .....chyba żeby straszyć gości......))))))))))))))))))))))))))) 30 lat temu to co innego.......ech, życie........))) Odpowiedz Link
tesunia Re: Fryzurka 22.07.05, 21:41 ntlo, juz nie przesadzaj, pewnie cudnie wygladasz...zycze powodzenia w nowej "szacie") Odpowiedz Link
tesunia Re: Fryzurka 22.07.05, 21:43 dolacze i ja do sprawozdania fryckowego, zrobiono mi rowniez pasemka,ale taka nieudacznica jakas byla, ze w koncowym rezultacie wyszlo gorzej,nie pasemka a "snopy" ale rodzina stwierdzila,ze ciekawie wyglada) Odpowiedz Link
axsa Re: ide do frycki:) 23.07.05, 08:21 No Natla, jest rano. Jak fryzura - jakby piorun w mietłe strzelił czy nadal takie piekne wystrzęione kokoloki z warkoczami i jeżykiem w pasemka??? )) Odpowiedz Link
natla Re: ide do frycki:) 23.07.05, 08:25 Chwała fryzjerce! Po wstaniu, to jakby piorun w mietłe strzelił czy nadal takie piekne wystrzęione kokoloki z warkoczami i jeżykiem w pasemka, ale dwa ruchy grzebieniem i mogę iść na chyt ))) Czyżbym po 50 latach życia wreszcie trafiła na fryckę, która umie ścinać????? Odpowiedz Link
tesunia Re: ide do frycki:) 23.07.05, 10:00 a to wielkie szczescie znales taka frycke. Odpowiedz Link
malwina52 Re: ide do frycki:) 23.07.05, 12:45 dobrze obciete klaczki nie wymagaja zadnych zabiegow dodatkowych, potrzasasz glowa i sie super ukaladaja, fakt zalezy to tez od klaczkow, pilnuje frycki bo one lubia sie przemieszczac, najlepiej wez nr telefonu )))) i niech Ci sie dobrze nosi Odpowiedz Link
malwina52 Re: malowanko:) 23.07.05, 12:49 troche juz odroslam, zakupilam dwie farby: bardzo jasny popielaty blond i mahoń, troche pomieszam jak myslicie co wyjdzie? komnbinowalam blond z czekoladka nie powiem cosik mi wychodzilo ciekawego Odpowiedz Link
tesunia Re: malowanko:) 23.07.05, 12:54 he,he...malwinko, chcesz miec ogniste kolorki?? nawet nie umie sobie wyobrazic tego zestawu kolorystycznego, czyli mieszasz te kolory razem?? czy pasemka jasne a reszta mahon?? mieszkajac w kraju czesto robialm swe "piorka " mahoniem, ladny odcien mialam na swych wlosach,ale mam chyba o trzy tony ciemniejsze od Twoich. Odpowiedz Link
malwina52 Re: malowanko:) 23.07.05, 13:18 usciski ))) uszlachetniam blond odrobinka innej farbki, juz kiedys mialam tako dyskretnie rozowiotki kolorek, zobaczymy co tym razem wyjdzie, farbki sa tej samej firmy, a jak Twoja czuprynka? preferujesz srednia dlugosc i naturalnosc? chyba nie musisz ich jeszcze malowac nie oszronialas Odpowiedz Link
malwina52 Re: ide do frycki:) 12.11.05, 09:48 wypije kawke i lece, zarostam jak pekinczyk Odpowiedz Link
krista57 Re: ide do frycki:) 12.11.05, 10:09 Dobry pomysł...moze i ja pójdę o ile zaklady są czynne i przyjmie mnie bez wczesniejszego zapisu. Malwinko ,musze regularnie strzyc sie co miesiąc,potem włosy nijak nie można ułożyć!!! Odpowiedz Link
malwina52 Re: ide do frycki:) 12.11.05, 10:13 mam to samo,rano tragedia a moja frycka zrobila sobie wolne myje glowe moze przypadkowo gdzies zajde do zakladu choc to ryzykowne, ale jak sobie cos uplanuje taka uparta ze mnie baba Odpowiedz Link
regine Re: ide do frycki:) 12.11.05, 11:41 Leć, leć i zrób się na bóstwo ) Po wyjściu od fryzjera, zawsze czuję taka dowartościowana.... Czy wszystkie panie to samo czują...))) Odpowiedz Link
tofika Re: ide do frycki:) 12.11.05, 15:00 nie bede chodzic do frycki.. hoduje wlosy, mam coraz dluzsze.. i juz mialam dylemat,,jak tu sie bez fryzjera dowartosciowac, ale nie jest ,zle, ukladam , uwijam smieszny koczek podwijaczek podpinaczek, jakies pejsiko -loczki.. aha czasem podtapiruje, dlaczego nie,, i jeszcze mysl ..jak dlugo to bedzie trwac i machne znow krociutka fryzurke,, Odpowiedz Link
kesaira Re: ide do frycki:) 12.11.05, 15:20 I ja podwijam i wiążę, Tofiko. I też, Reniu, po wyjsciu od fryzjera czuje się dowartościowana) Gdy obca ręka zajmuje sie moimi włosami, to ogarnia mnie błogość i muszę sie pilnować, by nie usnąć Odpowiedz Link
tofika Re: ide do frycki:) 12.11.05, 15:23 jak bede w 3 miescie Kesairo to po koczkach poznamy? )))))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: ide do frycki:) 12.11.05, 16:47 Mam to samo co kesaira,odrazu drzemka mnie bierze,taki relaks,człek wyluzowany a ktoś zajmuje sie twoją''piekna''główką.Mam termin na czwartek /przyszły tydzień/musze podcinać,w długich mi okropnie,miałam-nie widze siebie,krótkie biore je czasem na zel/gel,tu postawię,powyciagam pejsiki...i jestem piękna a włosy mam koloru buraczków,miałam czerwone nie marchewka,ale mi /wypłowiały/ale i tak jestem boska,,,a co))))))))Pozdrowionka laseczki. Odpowiedz Link
krista57 Re: ide do frycki:) 21.11.05, 21:28 Malwinko byłas ? bo ja juz wybieram sie od 9 dni ...a włosy mam coraz dłuższe,moze sobie niech jeszcze porosną. Odpowiedz Link
malwina52 Re: ide do frycki:) 22.11.05, 06:52 a zamierzalam sie z 4 razy, zawsze kolejka mnie przerastala zaczailam sie w sobote, odsiedzialam godzinke ale znow na miesiac mam spokoj, naciagnelam kolezanke polozyla mi kolorek oblalysmy go koniaczkiem i mam sie dobrze czego nie moge powiedziec o kolorku )))) Odpowiedz Link
axsa Re: ide do frycki:) 22.11.05, 10:32 Idę, za pół godziny. Malwinko, nie przejmuj się - włosy odrastają - w przeciwieństwie do zębów. )) Odpowiedz Link
natla Re: ide do frycki:) 22.11.05, 10:38 To jedna z prac świątecznych odfajkowana przeze mnie 3 tyg. temu ) Odpowiedz Link
emma50 Re: ide do frycki:) 22.11.05, 11:07 Też dzisiaj wybieram się. Najlepiej pasuje mi krótka fryzura. Wcześnie zaczęłam siwieć, trochę farbowałam, a teraz nie - mówią mi, że mój szpakowaty kolor jest oryginalny. Odpowiedz Link
regine Re: W tym fachu brak bezrobotnych.... 11.01.06, 00:15 W Polsce warto być fryzjerem! 2,16 zł - tyle statystyczny Polak zostawił według GUS w zakładzie fryzjerskim w 2004r. Kwota jest drobna, ale większa niż wlatach poprzednich. W 2003r. było to 1,85 zł, a w 2002 -1,72 zł Polscy fryzjerzy mają pełne ręce roboty. To obecnie zawód, w którym najtrudniej zostać bezrobotnym. A to dlatego, że z roku na rok coraz więcej wydajemy na pielęgnację naszych fryzur. Mistrzów grzebienia nęcą ogłoszenia: "Fryzjerkę od zaraz", "Stała pensja 2 tys. zł". Duże salony poszukują nawet dziesięciu fryzjerów. - W ubiegłym roku przybyło nam kilkuset klientów. Otwieramy nowy salon i potrzebujemy dobrych fachowców - potwierdza Joanna Rydzyńska z warszawskiego salonu La Belle, która przez ogłoszenia szuka pracowników. W dużych miastach dobry fryzjer może zarobić od 4 nawet do 15 tys. zł. To nie koniec dobrej passy dla polskich fryzjerów. W ich ręce coraz chętniej swoje głowy powierzają Anglicy i Irlandczycy. Robert Grzempowski, prezes Stowarzyszenia Fryzjerów i Kosmetyczek Polskich "Polfryz", szacuje, że ze 110 tys. polskich fryzjerów ok. 2 tys. co roku wyjeżdża za granicę. Młodzi ludzie zwietrzyli dobry interes i fryzjerskie zawodówki w całym kraju pękają w szwach. Zgłasza się do nich trzy razy więcej kandydatów, niż mogą przyjąć. Zespół Szkół Fryzjersko-Kosmetycznych w Warszawie co roku wypuszcza ok. 100 fryzjerów. - Ale nie wszyscy będą zarabiać wielkie pieniądze. To zawód trudny. Wymaga przebojowości i zarazem życzliwości dla klienta, gotowości do nauki i dobrej kondycji fizycznej - mówi Danuta Matuszewska, kierownik szkolnych warsztatów. Ale nawet przeciętni znajdą pracę w salonie otwartym przez bogatego biznesmena dla swojej żony, żeby się nie nudziła. - Takich zakładów powstaje coraz więcej, i to do nich poszukuje się najwięcej pracowników - mówi prezes Grzempowski. Komentują: Jaga Hupało, stylistka fryzur, jedna z najmodniejszych w Warszawie: - Strzyżenie to dziś nie tylko zabieg higieniczny, ale kreowanie wizerunku. Zawód daje wiele satysfakcji i efekt pracy jest natychmiast widoczny. Mówi się, że w Niemczech jest więcej fryzjerów niż głów do strzyżenia. Boję się, że w Polsce też tak będzie. Ale nie każdy fryzjer może się naprawdę fryzjerem nazywać. Jak w każdym fachu i w tym są mistrzowie i ci, którzy tylko potrafią wykonywać zabiegi fryzjerskie. To właśnie takich mistrzów wciąż poszukują salony. Bartosz Targaszewski, II rok fryzjerskiej zawodówki w Warszawie: - Włosy ludziom zawsze będą rosły, więc zawsze będę miał pracę. Czasy są ciężkie, a wiem, że w zawodzie fryzjera nie muszę się bać o pracę. Bardzo lubię bawić się czyimiś włosami: czesać, układać, strzyc. Razem ze mną o przyjęcie do szkoły starało się 700 osób. Miejsc było tylko 100. Beata Sowińska, II rok fryzjerskiej zawodówki w Warszawie: - Fryzjerstwo to moja pasja. W dzieciństwie rąk nie mogłam oderwać od włosów mojej siostry. Nie mam wygórowanych wymagań. Na początek jestem gotowa pracować za 1000 zł. Ale kiedyś chciałabym otworzyć własny salon. Każdy z nas o tym marzy. Po to się uczymy, żeby mieć własnych klientów. Odpowiedz Link
margo.pf Re: W tym fachu brak bezrobotnych.... 11.01.06, 02:42 I jest to calkowicie zrozumiale chocby dlatego, ze w ciagu ostatnich 20 lat po wyjsciu od fryzjera bylam zadowolona tylko 3 razy, bo tyle razy mialam czas na fryzjera w Polsce. We Francji i Belgii mialam wrazenie, ze mowie do sciany. Nic tylko polozyc leb na szynach i poczekac az tramwaj przyjedzie. Kiedys mialam wlosy ktore krecily sie same. Takie delikatne loczki. Wystarczylo potrzasnac glowa po wytarciu i fryzura sama sie robila. W miare uplywu lat wlosy sie prostowaly i caly czas nosilam krotka fryzurke. Prostowanie wszyscy tlumaczyli wiekiem. Wielka bujda!!! Wiek nie ma nic do rzeczy. Od poltora roku korzystam ze zrodlanej wody i: wlosy mi sie kreca jak wtedy gdy mialam 5 lat, z lazienki zniknely balsamy do wlosow, skory, i inne cuda. Rzecz w tym, ze przez ostatnie 20 lat uzywalam do mycia sie cieczy nasyconej chemikaliami. Tu uwywam wody. Zwyklej zrodlanej wody. Jesli chcecie wrocic do wlosow z dzecinstwa to albo deszczowka albo woda zrodlana. Zobaczycie efekty po kilku tygodniach. Odpowiedz Link
regine Re: Przypomniałam sobie... 30.03.06, 20:48 Jeszcze jutro na 11:00, lecę do fryzjera, muszę "odnowić pasemka. Matko, czy ja się wyrobię...Ale sobie fryz strzelę, nikt mnie nie pozna))) Odpowiedz Link
maladanka Re: Przypomniałam sobie... 30.03.06, 21:04 ale nie taki,że sobie zaspiewasz...zielono mi? jak taki jeden przemalowany pan? Odpowiedz Link
malwina52 Re: Przypomniałam sobie... 31.03.06, 13:01 i co ustrzelilas Reniu???? jaki kolor mamja twoje pasemka? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Przypomniałam sobie... 31.03.06, 13:15 Jeszcze pewnie nie wróciła nasza Reginka od frycka,napewno nam sie pochwali,sama jestem ciekawa Malwinko. Ja tez pójdę,ale jak juz bede w Polsce,zawsze to taniej))) Odpowiedz Link
natla Re: Przypomniałam sobie... 31.03.06, 13:53 Oj, żebyś się nie przejechała...np. obcięcie, mycie, odrosty pasemek, ułożenie 170 pln. ....i to wcale nie u jakiegoś "Piera" Odpowiedz Link
regine Re: Przypomniałam sobie... 31.03.06, 14:10 Oj, strasznie "wystrzałowa" fryzurka i balejaż )) Jestem zawsze zadowolona, dziś wyjątkowo...Mam p. Małgosię, która mnie czesze i różne cuda wyczynia z moimi włosami już 3 lata. Więc z pełnym zaufaniem powierzam się w jej ręce moje włosy. Najważniejsze, że podobam się sobie , to jest DUŻY PLUS )))) Dzięki za zaintereowanie, dziewczyny )))))))))) Odpowiedz Link
fleur1 Ja też ię do fryzjerki 31.03.06, 14:14 Wczoraj dzwoniłam, ale moja Pani z "Galerii Fryzur" może mnie przyjąć dopiero we środę albo we czwartek, potrzebuję obciąć włosy. Kupiłam też farbę L'OREAL EXELLENCE Creme kolor "Jasny brąz złocisty" i poeksperymentuję. Moja siostra lubi mi malować włoski i jak poproszę kogoś innego to jest jej przykro, nie mogę robić przykrości siostrze. A Wy co robicie z włosami, jak malujecie, to jakimi farbami? Wczoraj zaskoczył mnie w dużym sklepie z kosmetykami młody mężczyzna, był niesamowity, umiał fachowo odpowiedzieć na każde pytanie. Jednak co facet to facet, oni są bardziej konkretni. Odpowiedz Link
regine Re: Ja też ię do fryzjerki 31.03.06, 14:40 Sama nigdy nie eksperymentowałam, żadnych farb. Nie miałam problemu, miałam swój naturalny czarny kolor, gdy zaczęły się pojawiać naturalne siwe, postanowiłam coś zmienić. Ale ciężko było cokolwiek i fryzjerce wymyśleć, bo mój naturalny kolor był mocny, nie reagował na nic prawie. Teraz już się zmieniło. Ale zawsze polegam na mojej fryzjerce, poprzednia też dość długo mnie czesała. Sama bała bym się, nałożyć sobie jakiś kolor na włosy. Odpowiedz Link
fleur1 Do fryzjerki tylko na skracanie włosów... 31.03.06, 21:23 Ja zaczęłam późno farbować włosy, mam siwe za uszami i troche jeszcze w niektórych miejscach na czubku głowy. Tylko kilka razy malowała mi włosy fryzjerka (ostatni raz w Izraelu prawie rok temu), a wcześniej to tylko profesjonalnie korzystałam jak robiłam pasemka na jasnych włosach. Jak widać na zdjęciach mam przewaznie brązowe włosy, są mocne, bardzo gęste i nie chcą się za poddawać modelowaniu. Zastanawiam się nad baleyage, do tego to już potrzebna profesjonalna obsługa, ale to jak bedzie cieplej. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Do fryzjerki tylko na skracanie włosów... 31.03.06, 21:57 Wczoraj i ja bylam u fryzjera obcielam wlosy,zrobilam henne z regulacja brwi.Koloru nie nakladalam bo mam swoje naturalny ciemny blad siwych brak no moze troche za uszami Odpowiedz Link
malwina52 robic pasemka... 14.11.06, 14:52 moze sie tym razem uda ale nie do tej co mi zrobila rozowe wlosidla do poleconej i sprawdzonej Odpowiedz Link
regine Re: robic pasemka... 15.11.06, 09:43 Wlasnie skonczylam robic pasemka na glowie corci. Az sie boje zejsc na dol, aby zobaczyc efekt Ale nie bedzie chyba ta zle i pieszo do domu nie bede musiala wracac. Robilam to dzis, domowym sposobem po raz pierwszy. Odpowiedz Link
krista57 Re: robic pasemka..a po co?. 15.11.06, 13:40 Przestalam robic pasemka obcinam sie na krótko na wlosy nakladam szampon koloryzujący bo łatwo i często można zmieniac kolor albo przynajmniej jego odcień. Kurcze ...zrobila sie wraz z wiekiem ...wygodna)) Odpowiedz Link