malwina52 04.08.05, 21:37 "Z roznych świetosci najbardziej cenie sobie świety spokój" Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tesunia Re: świety spokój..... 04.08.05, 21:47 i ja ez malvinko) dzis za bardzo zmeczona jestem,by reagowac na cokolwiek co sie dzieje naokolo mnie( Odpowiedz Link
vogino55 Re: świety spokój..... 04.08.05, 22:02 "A najlepiej to leżeć pod gruszą na dowolnie wybranym boku,,,,,," M Rodowicz śpiewała Pozdrówko wieczorne ps "Twoja sesja wygasła" zaloguj się ponownie tak mi pomp pisze co chwilę Odpowiedz Link
malwina52 Re: świety spokój..... 04.08.05, 22:04 jak mozesz nie reagowac to jestes niespotykanie spokojnym czlowiekiem, odpoczywaj szybciutko )))) Odpowiedz Link
tesunia Re: świety spokój..... 04.08.05, 22:14 malvinko, dzis od kuchni mialam swiety spokoj, slubne sie ta sparwa zajelo ja z siostra w ogrodzie spedzily niemal caly dzien...(przy zmianie wystroju) ale juz zmykam do lozeczka PA,..PA;.. Odpowiedz Link
malwina52 Re: świety spokój..... 04.08.05, 22:31 Wszyscy możemy skorzystać z odrobiny... spokoju!!! Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie. W artykule bylo napisane: Sposób, aby osiagnać spokój, to dokończyć wszystkie rzeczy, które zaczšłe?. Więc rozejrzałem się po domu, aby znale?ć rzeczy, które zaczšłem i nie skończyłem... I tak: zanim wyszedłem z domu dzisiaj rano skończyłem butelkę czerwonego wina, butelkę białego, Bailey'a, Kahlua i Wild Turkey, Prozac'a, trochę walium, resztę tortu serowego i pudełko czekoladek. A jak sie cudownie po tym czulem........ Nie probowalam ale moze to dobra rada))))))))))) Odpowiedz Link
natla Re: świety spokój..... 04.08.05, 22:42 Dobre i sądzę, że skuteczne ))))))))) A o świętym spokoju, to chyba wszyscy myslimy, jednak jak on jest za długo święty, zaczynamy wybrzydzać na samotność....) Ja chcę mieć tylko święty spokój od natrętów. Odpowiedz Link
regine Re: świety spokój..... 05.08.05, 00:17 Podpisuję się Natlu, pod Twoją wypowiedzią DUŻYMI LITERAMI )) Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: świety spokój..... 10.08.05, 17:14 Ja też lubię święty spokój, jednak gdy trwa zbyt długo to również nie czuję się z tym dobrze.Muszą być jakieś bodźce do działania. Błogi spokój na dłuższą metę wpływa na mnie usypiająco. Odpowiedz Link
danurn Re: świety spokój..... 11.08.05, 00:53 W dzisiejszej prasie jest,że bardziej do zawału może doprowadzić praca nudna nieciekawa aniżeli stresująca. Ciekawe. Odpowiedz Link
natla Re: świety spokój..... 11.08.05, 00:59 Na wstępie prawie mojej pracy zawodowej, nie miałam co robić przez 3 lata. Rzuciłam ja, bo to było niemożliwe. Odpowiedz Link
mi.ka.n Re: świety spokój..... 11.08.05, 10:39 Praca bez pracy możliwa była tylko w PReLu.Rzeczywiście niemożliwe do wytrzymania dla mnie by było.Ja miałam zawsze jej nadmiar i tej zawodowej i kazdej innej.Święty spokój mam teraz.Cięzko mi było się do niego przyzwyczaić.Organizm to narzuca i jego niesprawność.Okropne do zniesienia dla kiedyś energicznej kobiety. Odpowiedz Link
yoanna Re: świety spokój..... 11.08.05, 12:38 Święty spokój w pracy....? To mozliwe w bajkach))) Odpowiedz Link
malwina52 Re: świety spokój..... 11.08.05, 12:40 od rana dziubdziam cyferkach, musze odpoczac, a spokoj mam siedze sama w pokoju, a potrafie tez zamknac drzwi na klucz i podrzemac )) Odpowiedz Link
malwina52 Re: świety spokój..... 01.01.06, 19:48 moze ten roczek bedzie spokojniejszy i troche tej swietosci da sie zlapac Odpowiedz Link
annal74 Re: świety spokój..... 01.01.06, 20:23 Myślę , że należy się każdemu czasem a szczególnie po sylwestrowych szaleństwach.Osobiście chciałabym zaszyć się w leśnej głuszy nawet na 10-20dni aby odtchnąć po świętach. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: świety spokój..... 01.01.06, 21:29 A ja leż ę sobie pod gruszą na dowolnie wybranym boku i mam to co najświętsze na świecie święty spokój. Odpowiedz Link
malwina52 Re: świety spokój..... 28.04.06, 08:37 Kołacze mi się w głowie pytanie: "czy weekend to święty spokój? ... chyba bym musiala mieszkac na odludziu, kiedys marzyla mi sie bezludna wyspa tylko czy taka istnieje Odpowiedz Link
malwina52 Re: świety spokój..... 28.04.06, 08:57 "Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można zależć w ciszy". nie moge znalez autora tej madrosci, moze ktos podpowie Odpowiedz Link
axsa DESIDERATA 28.04.06, 09:30 Cały tekst i wyjaśnienie braku autorstwa. Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój, można znaleźć w ciszy. 0 ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie. Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa, niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wvrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj. i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia. w zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź uważny. Dąż do szczęścia. (Anonimowy tekst z l692 znaleziony w starym kościele św. Pawła w Baltimore.) Odpowiedz Link
goskaa.l Re: DESIDERATA 28.04.06, 09:50 Znam ten tekst; jest zawsze aktualny. A przez najbliższe dni mnie nie będzie, bo idę snaleźć spokój w ciszy natury. Będziemy płynąć urokliwą rzeką Tywą. Koleżanka powinna mieć cyfrówkę, więc jest szansa na zdjęcia. Jedynymi dźwiękami powinny być głosy ptaków i szum płynącej wody... A w nocy mędę spać snem sprawiedliwego na dowolnie wybranym boku... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: świety spokój..... 28.04.06, 09:01 malwino stawiasz mur , kopiesz fosę , napełniasz wodą , wpuszczasz krokodyle do wodoy , dla niepoznaki ...niech sobie pływają kaczki łagodnie kwacząc . A ty tam w środeczku masz jedną gruszę , leżaczek , stolik na nim zbiór odpowiednich butelek i napojów no jeszcze dołączności ze światem zabierasz radio tranzystorowe marki kwa i ....zalegasz , zalegasz, zalegasz ummmmmmmmmmm. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: świety spokój..... 28.04.06, 09:19 Dobra to chociaż załatw sobie stolik i te ...napoje, świety się znajdzie, nie teraz to później...) Odpowiedz Link
malwina52 Re: świety spokój..... 28.04.06, 09:53 a wiesz, ze napoj bedzie %, moze uda mi sie utopic w nim smutki Odpowiedz Link
malwina52 Re: świety spokój..... 28.04.06, 10:24 www.ciekawostki.jeja.pl/skutki.php jak obejrzalam sobie te skutki to pozostane przy soczku z kartonika Odpowiedz Link
regine Re: świety spokój..... 06.05.06, 22:56 Mnie też...Ale od jutra przysięgłam sobie, że sobie osobiście go sobiezafunduję. A co, stać mnie no nie ) Tylko jak to zrobić, marzy mi się zniknięcie na jakiś czas... Ale gdzie? Ale jak ? Odpowiedz Link
malwina52 Re: strategie zyciowe 28.04.06, 09:18 STRATEGIE Przeróżne badania od wielu lat namiętnie prowadzone przez zapalonych psychologów wskazują jednoznacznie, iż ludzie w życiu przyjmują przede wszystkim dwie metastrategie: Strategia pierwsza brzmi: ZOBACZYMY CO SIĘ WYDARZY - zwana jest również postawą COBĘDZIETOBĘDZIE a przez złośliwców określana, jako TUMIWISIZM - a to akurat niesłusznie, bo ta ostatnia postawa jest o wiele szerszym pojęciem, opisującym zgeneralizowaną, filozoficzną postawę wobec Wszechświata. Strategia ta zakłada, że człowiek żyje sobie beztrosko, do niczego nie dąży, poza tym, by mieć ŚWIĘTY SPOKÓJ. Wszystko, co się wokół niego dzieje, przyjmuje z błogim uśmieszkiem i zadowoleniem. Jest to dość ciekawy pomysł, choć nie nadaje się dla osób, które maja jakieś pomysły na to, co chciałyby w życiu osiągnąć. Strategia druga, rozumna, polega na tym, że człowiek mniej więcej wyobraża sobie jak powinno wyglądać jego życie, jakie cele chciałby osiągnąć. Mniej więcej wyobraża sobie, co się musi wydarzyć by był naprawdę z siebie zadowolony. To jest faza mglistego pojęcia. Następnym etapem jest faza precyzowania - wtedy to człowiek próbuje coraz konkretniej określić czego chce. Potem przychodzi faza planowania i na koniec wykonywanie planu. CDN Odpowiedz Link