wiktoria53 18.08.05, 17:12 No właśnie kogo prosimy o pomoc w takich przypadkach? Szczególnie single.Czy biegniemy od razu po fachowca? Może próbujemy sami naprawiać? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krista57 Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 18.08.05, 17:41 Za takie "nieszczęscia " nigdy sama sie nie zabieram. Na miejscu odłupanej płytki fantazyjnie ukladam kamyczki przywiezione znad morza, a jak z kranu kapie ...to podkładam np gąbkę... Czekam.....jak ktoś sie napatoczy ....straszliwie marudzę ....fachowiec się znajduje ))))) Odpowiedz Link
dankarol Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 18.08.05, 17:41 Bardzo lubię majsterkować, więc fachowiec w ostateczności, no chyba że prąd albo gaz. Reszta to sama radocha. Razem z moją koleżanką mamy ładny komplet narzędzi i razem majsterkujemy. Ostatnio dostała od męża na imieniny nową wiertarkę. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 18.08.05, 19:40 Ja sie nie chwale, ale tez mam komplet narzedzi, w tym elektryczna wiertarke i elektryczny przykrecacz srub. Jesli konserwator czegos nie moze zrobic, bo nie wchodzi w zakres jego obowiazkow /robi bezplatnie/ to jest duzy problem... Ale wszystko zwiazane z kanalizacja i pradem jest jego obowiazkiem, nam sie nawet nie wolno dotykac(!), wiec problemu nie ma... Odpowiedz Link
natla Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 18.08.05, 20:05 Większość z nas potrafi pokombinować. Chwalimy się na wątku o "talentach"....... a ile wniosków racjonalizatorskich z tego można by zgłosić.....)) Ale jak chłop jest pod ręką, to też dobrze....ale CHŁOP )) Odpowiedz Link
pia.ed Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 19.08.05, 12:36 Wlasnie, to ma byc CHLOP, a nie ... dusza Odpowiedz Link
august2 Stop! Stop! 19.08.05, 20:28 Stop! Czy to nie jest kolejny "chlopski "stereotyp?? Odpowiedz Link
vogino55 Re: Stop! Stop! 19.08.05, 22:40 august2 napisał: > Stop! Czy to nie jest kolejny > "chlopski "stereotyp?? Auguście 100% nas jest Ty 50% ja 50% czyli 100% tego stereotypu()))))) Pozdrawiam Wojciech ps;u mnie to tylko elektryk i i serwis RTV moze zarobić Odpowiedz Link
korrka Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 19.08.05, 21:44 Kłopot - jak nie wiem co ale nie w singlach męskich/żeńskich. Na rynku pracy coraz trudniej jest o fachowców, zwłaszcza do takich drobnych napraw. Zawód rzemieślnika jest na wymarciu Na osiedlach zwykle funkcjonuje jakiś pan Kazio "złota" rączka, który pomoże. Gdy trzeba - naprawi uszczelkę, wymieni kran, przyklei odpadnięty kafelek. Ale co robić, gdy pod ręką nie ma żadnego pana Kazia ? Nikt nie chce się pofatygować do drobnej naprawy, a jeśli już - to sobie liczy jak za przysłowiowe "zboże", czyt. generalny remont. Odpowiedz Link
august2 Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 20.08.05, 04:55 no coz nic nie ma za darmo albo za pol darmo... Kazdemu sie nalezy zaplacic za robote. Np u mnie juz za przyjazd liczy sie 35-60 dolarow. Potem oczywiscie dodatkowo, zalezy od czasu. I tak powinno byc. Niektore rzeczy moge zrobic sam ale do innych powazniejszych nie chce sie brac. Wole zaplacic niz ryzykowac ze sam zle zrobie. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 20.08.05, 10:05 U mnie to samo, August, za przyjazd i prace fachowcy biora "jak za zboze"! Dlatego wiele mniejszych rzeczy, takich ktore moga poczekac, nie jest zrobionych... i to mnie mocno irytuje... Od czasu do czasu, kiedy sie wiecej zbierze, zatrudniam jakiegos Polaka, ale nie mam z nimi zbyt dobrego doswiadczenia. Obiecuja wiecej niz potrafia, no i nie zawsze przychodza do pracy trzezwi... Odpowiedz Link
natla Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 20.08.05, 11:09 Pia, a nie masz w odwodzie jakiejś złotej raczki? To jest najlepsze wyjscie z tych drobnych, a irytujących napraw. Mam takiego, choć zawsze wyczekuję dobrego momentu i dobrego jego humoru, wtedy wyciskam z niego ostatnie poty i na jakis czas mam spokój. ) Nie znaczy to, że mam wszystko na bieżąco ponaprawiane......pewnych rzeczy staram się nie widzieć ) Odpowiedz Link
natla Nasze 100%.....;) 20.08.05, 10:11 Wy przecież jesteście nasze CHŁOPY, to chyba jasne )) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Nasze 100%.....;) 20.08.05, 10:14 natla napisała: > Wy przecież jesteście nasze CHŁOPY, to chyba jasne )) I razem z Augustem aż 100% Pozdrawiam Wojciech Odpowiedz Link
natla Re: Nasze 100%.....;) 20.08.05, 11:12 Kurcze, coś źle liczę, bo jak jesteście CHŁOPAMI, to każdy jest 100%-owy, czyli jesteście nasze 200% )) No i proszę, norma wykonana w 200% )) Odpowiedz Link
tofika Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 20.08.05, 12:52 Wiktorio,co sie dzieje ?pilniujesz kranu?, albo remont skonczony i ktos zostal... Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 20.08.05, 12:59 Tofiko, raczej pilnuje obiadu żeby się nie przypalił, a dziś byłoby szkoda bo kaczucha się piecze Dopiero weszlam na forum.Pozdrawiam Tofikę. Jeśli chodzi o drobne naprawy to mam młodych pomocników, którzy co prawda przystepują do dzieła opornie, ale w końcu praca dochodzi do szczęśliwego finału Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 07:20 Jestem z pewnością nietypową pod tym wzglęem kobietą, ale zazwyczaj robię sama. Chyba, że jest to większa robota, a ja nie mam czasu. Ku utrapieniu fachowców, wiem, czego oczekuję i jak to wykonać, przez co żadna fuszerka czy niedoróbka nie przejdą. Wczoraj wkurzył mnie fachowiec, który w ramach "łatania dziur po remoncie" miał za zadanie wykonać osłonę rury kanalizacyjnej. Wydawało mi się, że jednoznacznie ustaliłam z nim sposób wykonania tej osłony. Po powrocie do domu spieniłam się prawie jak pianka PU, którą użył do montażu. Ustalenia były zupełnie inne. I znów muszę to zrobić sama - zapewne w sobotę, bo kiedy? Przy okazji czeka mnie wymuszone malowanie ścianki szafy, którą fachowiec uświnił bardzo dokładnie pianką. Odpowiedz Link
mira54 Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 10:59 Kleje plytki sama, kran tez naprawiam, maluje sufity, tapetuje sciany. Fachowca zamawiam bardzo sporadycznie. Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 11:56 A u mnie gwint zaworu zimnej wody rdza przeżarła. Odciętą mam zimną wodę w łazience i ubikacji. By sie umyć muszę poczekać aż w umywalce lub wannie wrzątek się ochłodzi. Kłopot niestety z praniem w pralce. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 12:38 Podaj wiecej szczegółów. Czy to zawór główny i czy nie ma innej możliwości odcięcia zimnej wody? Jeżeli jest inna możliwość, to po prostu musisz kupić nowy zawór (popatrz jakiej masz średnicy), i po odcięciu stary wykręcasz i wkręcasz nowy. Gwinty uszczelniasz taśmą teflonową (proste lub pasemkiem pakułów nasączonych pokostem (trudniejsze). Potrzebny Ci klucz (najlepiej nastawny), którym odkręcisz stary i przykręcisz nowy zawór. Jeśli będziesz miała jakieś wątpliwości, po prostu poproś w sklepie, żeby Ci doradzili co kupić i jeszcze raz wytłumaczyli jak to wykonać. Po zrobieniu tego, o czym piszę, musisz sprawdzić szczelność gwintu. W tym celu odkręcasz zawór główny i najpierw sprawdzasz czy pierwszy gwint nie jest mokry (po około 15 minutach), a potem odkręcasz nowy zawór i sprawdzasz w ten sam sposób drugi gwint (wszystkie baterie i zawory np. ten od pralki muszą być zamknięte). Po odkręceniu starego zaworu pamiętaj dobrze oczyścić gwinty i wyloty rurek. Gorzej, jeśli to Twój główny zawór - wtedy musisz wzywać administrację, żeby odcięła wodę i umożliwiła Ci wykonanie tego, o czym piszę. Powodzenia Odpowiedz Link
pia.ed Zlota raczka?.. 06.12.05, 13:28 Wlasnie, ze nie mam skad brac "zlotej raczki" bo jedynie TAKI jest mi potrzebny. W Szwecji nie ma zwyczaju prosic o to sasiada, zreszta moi sasiedzi to mlodziez po studiach, swietnie zarabiajacy i korzystajacy wlasnie z pomocy fachowcow. Natla napisala: " ... Pia, a nie masz w odwodzie jakiejś złotej raczki? To jest najlepsze wyjscie z tych drobnych, a irytujących napraw..." Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 13:58 Problem w tym, że nie można oczyścic zaworu, ponieważ został tam kawał gwintu, który ukręcił się z odgałęźnika do sedesu. Drugi odgałęźnik też nie może być użyty - do umywalki w ubikacji, ani dalej do łazienki - bo ten do sedesu jest kaput. Próbowaliśmy wykręcić urwany gwint, ale nie idzie.( Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 14:28 To już chyba bez fachowca nie da rady. Możecie jeszcze spróbować przeciąć ten stary fragment przy pomocy brzeszczotu (bardzo uważnie, żeby nie uszkodzić gwintu naciętego na rurze). Jeśli nie ma takiej możliwości, trzeba odciąć końcówkę rury wraz z pechową końcówką zaworu i na otrzymanej w ten sposób końcówce rury naciąć nowy gwint. Tego raczej sami nie zrobicie, bo potrzebna gwintownica. Chyba że masz gdzieś wcześniej na rurze złączkę (kolanko, nypel), - wtedy wykręcasz cały kawałek rury i w imadło a potem co powyżej (wyciąć gwint starego zaworu). Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 13:58 Oczywiście, że nowy zawór wczoraj kupiłam, ale...jak pisałam wcześniej, nie da rady go załozyć. Odpowiedz Link
krista57 Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 14:24 Zachowuje sie ostatnio jak prawdziwa blondynka ...nic sama nie robię. Kiedys malowalam,tapetowalam.Obecnie wzywam fachowca. Do drobnych napraw /krany,zawory..../ zatrudniam syna,uwazam ,ze po to skonczył technikum i politechnike)) Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 14:29 Zasiegnełam języka i rurę trzeba wymienić, niestety. I rozmontować kafelki. Zgroza Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 14:46 Współczuję. Moje rady tego nie przewidywały. Po prostu nie wiedziałam, że masz rury w ścianie, w dodatku za kafelkami. Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 14:59 Ja sie juz nawet przestałam denerwować... Siadłam w pozycji lotosu i sie odpręzyłam. Na nic by sie zdało moje zdenerwowanie, bo skorodowany gwint sam z siebie z rury nie wyjdzie. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 06.12.05, 14:43 Przecież nie skończył kierunku na którym mógłby się tego nauczyć (choćby budowy zaworu). Jego kierunke ma trochę wspólnego z elektrycznością (bardzo, bardzo mało), ale nie z zaworami. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Ojej,psuje sie pralka 06.12.05, 18:39 wrzucilam moja zimowa kurtke i ja chyba przeciazylam, co zagladam to stoi w niej woda, kurcze chyba programator padl, czyzby czarna seria usterek mnie dopadla zawsze tak mam przed swietami brrrrr Odpowiedz Link
regine Re: Ojej, tylko patrzeć a..... 06.12.05, 18:57 Sufit mi na głowę spadnie. Mieszkanie, w którym mieszkam , było kończone zimą, 3 lata temu, a teraz sypią się sufity. Kawałek spadł nam podczas pierwszej wigilii, 3 lata temu, nad kuchnią. Na barszcz i uszka wigilijne, dobrze, że zięć zauważył, że leci i mnie odciągnął Przyszła ekipa, naprawiła usterkę, teraz widzę pęknięcia nad lodówką, coraz większe, tylko patrzeć, jak tynk odpadnie, duży kawał tego... Zrobiłabym to sama, ale trzeba kłaść jakąś siatkę, tynk...Nie znam się na murarce, mogę ewentualnie pomalować ściany i sufit... Więc szykują się święta znowu z sufitem na głowie. Na samą wigilię... Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Ojej, tylko patrzeć a..... 07.12.05, 06:45 Reniu, nie wiem, jak długa jest gwarancja na Twoje mieszkanie; sprawdź. Z pewnoscią odpadający tynk nie jest wynikiemniewłaściwego użytkowania, tecz złego wykonania. Spróbuj powalczyć, żeby Ci naprawili w ramach gwarancji. Odpowiedz Link
regine Re: Uważać na Developerów !!!! 07.12.05, 12:14 Goskaa.!!! Odpadający tynk z sufitów to problem wszystkich prawie mieszkańców na osiedlu. Termin gwarancji już minął, wsześniej wykonawca dokonywał wszelkiego typu napraw, był to tylko rok. A teraz oddał to wszystko w ręce wspólnoty i każdy na swój koszt, poprawia takie usterki sam. Wspólnota, dba o klatki schodowe, elewację (odpadająca ) budynku. Mają dużo spraw, wykonawca zostawił tyle usterek i zmył się w ciągu roku. Tyle miał czasu na poprawki. Trudno, odpadnie, ale trzeba wszędzie sprawdzić, bo ludziom też po kawałku sufity leciały na głowę, więc w lecie wszystkie tynki trzeba z sufitów zrywać i kłaść na nowo, z tą siatką, której nigdzie nie ma, tynki, kładzione były wprost na gładką taflę stropową, więc i leci...Do tego ocieplenie ścian jest takie ,że głowa mała, ściany murowano w listopadzie pamiętam, że zimno było, mróz niesamowity. (W grudniu wprowadziliśmy się, już na święta.) Zaraz też ocieplano, dająć dwie warstwy styropianu 8 i 12, więc błąd budowlany, mury teraz parują wszystkim do wewnątrz mieszkań, może tak trwać nawet do 20 lat. Wilgoć w rogach pomieszczeń, przy sufitach, przy parapetach. Wszystkie mury odpasrowują do środka.Były tu różnego typu komisje, eksperci, wykonawca podany był do sądu...Ale nie wiem, co dalej. Wiem, że tego developera nie ma już na rynku. Paskudne rzeczy wokół niego zaczęły się dziać... No i teraz ponosimy tego koszty...A walczyć nie ma już z kim, całe nasze osiedle, 4 bloczki 3 piętrowe, jest takie samo, wszędzie te same usterki. Odpowiedz Link
b_ska56 Re: Uważać na Developerów !!!! 07.12.05, 15:16 ..Nie wiem, jak duże masz mieszkanie, ale moi znajomi postawili w pokoju namiot, taki letni, właściwie to taka wiatę z materiału na czterech nogach.Tam urządzili sobie przejściowo sypialnię, bo właśnie sypało im sie na głowę.Przetrwali do remontu.... ...A jakby to jeszcze ozdobić swiątecznie, atmosfera niepowtarzalna....)) Odpowiedz Link
regine Re: Uważać na Developerów !!!! 10.12.05, 02:03 B_oska56, może obejdzie się bez namiotu) Jak wytrzyma jeszcze trochę , po świętach najmę fachowca i niech coś z tym zrobi...Bo to nie jest na jakimś wielkim kawałku, ale jakieś 40/30cm, to pęknięcie. Trudno jak odpadnie na święta, będzie "dekoracja" dodatkowa. Odpadało już tak w 2 miejscach a teraz po raz 2-gi w kuchni, nad lodówką. Niech się dzieje wola nieba... Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Uważać na Developerów !!!! 12.12.05, 07:48 Reniu, uczulam Cię, żebyś od fachowca zażądała: 1 - skucia tynku na całym suficie 2 - położenia siatki z włókna szklanego na całym suficie (koszt siatki - około 2,2 zł/m kw.) 3 - położenia na siatce tynku 4 - położenia gładzi gipsowej Po takiej naprawie nie ma prawa spaść z sufitu żaden kawałek. Odpowiedz Link
regine Re: Dzięki Gosiu :)) 12.12.05, 12:01 Trochę znam się na tym , co i jak ma tu zrobić fachmam jak przyjdzie. Mój zmarły mąż, to była taka złota rączka, umiał wszystko, tata też. Nie dam sobie tu fuszerki żadnej wcisnąć. Tym bardziej, że to nie będzie naprawiać "winowajca", który sknocił już wszystko na samym początku. Po świętach, (aby ten sufit tylko powisiał, tak jak wisi), biorę fachowca i dopilnuję dokładnie co i jak robi. Na wielu rzeczach się znam, nie jestem zależna od "męskiej ręki", ale zdrowie nie to. Już dawno bym ten sufit załatwiła.Wiele rzeczy robię sama.Tata nas przyuczał,że człowiek potrafi zrobić wszystko, tylko musi chcieć. I jak miał nas 3 dziewczyny, to wszystkie umiemy wszystko prawie.Naprawa kranów , wymiana uszczelek, naprawa rzeczy elektrycznch, położenie płytek (glazura, terakota), czy paneli podłogowych. Cały swój dawny dom zrobiliśmy oboje z mężem. O malowaniu ścian, czy tapetowaniu nawet nie wspomnę. Znam się na uszczelkach, nr. kluczy, śrubokrętów i takich tam innych rzeczy. Nie wzywam ot tak sbie fachowca, robię to co mogę sama...Jaką mam potem radość.. Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 09.12.05, 23:47 Uroczyscie informuję, że dzisiaj Pan Hydraulik wymierzył rury, które trzeba wymienić. Ma zakupić...W poniedziałek zabierzesie do roboty. Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 15.12.05, 15:09 W poniedziałek sie nie zabrał do roboty...bo był to szewski poniedziałek, a pewnie i hydrauliczny. Wczoraj mierzył te rurke powtórnie i miał inną koncepcję naprawy. Dziś ma przyjść. Czy przyjdzie?? - oto jest pytanie. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 15.12.05, 15:12 kochaniutka ))) musisz uzbroic sie w cierpliwosc fachowcy to bardzo pracowici ludzie szanuja swoj czas, a ile kaza za niego placic? Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 15.12.05, 15:21 Na razie - jeszcze - jestem cierpliwa. ) Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 15.12.05, 18:41 Przybył. Naprawił. Powrócił do pierwotnej koncepcji: odciął starą rurkę i założył nową. I gra, tzn. zimna woda cyrkuluje. Włączyłam pralkę. ) Odpowiedz Link
regine Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 15.12.05, 22:58 No to się doczekałaś, widzisz jak cierpliwość popłaca ) Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 16.12.05, 00:19 Reginko, miałaś rację. Cierpliwoscią niegdysiejsze mocarstwa zdobywano... ) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 15.12.05, 23:05 kesaira napisała: > Przybył. Naprawił. > Powrócił do pierwotnej koncepcji: odciął starą rurkę ) > i węzykiem panie majster wężykiem by KOBUSZEWSKI ()))) Wojciech Odpowiedz Link
kesaira Re: Ojej,z kranu kapie, płytka się odkleiła...... 16.12.05, 00:18 Wojtku, teraz z wiarą i nadzieją wzywam informatyka by naprawił mi monitor! Druga naprawa tez sie musi udać!! ) Odpowiedz Link