Wątek wyszedł ze słupa ogłoszeniowego.......przydasie, no nie?

Moje Przydasie są głównie w szafach, ale i w szufladach np. kuchennych.
Ten 98 nóż.....no jak nic to Przydaś......o śrubka Przydasia...itd.
Ale mam dni antyprzydasiowe i wtedy zalega wielka żałoba wśród Przydasiów.
Jak się któremu uda, to tylko chatę zmienia i właściciela, reszta ginie
w śmietniku. A jaka dumna z siebie jestem.......
Czasem Przydasie się mszczą i "zza grobu" wołają: "a widzisz jak ci mnie
brakuje?"...no fakt, przez miesiące, a nawet lata są na urlopie, a po
unicestwieniu nagle żal takiego czy innego przydasia i lece kupować nowego,
bo tak mi potrzebny.....
Nie lubię Przydasiów, bo złosliwe

))