kesaira 21.04.06, 23:47 Nowy Rok Astrologiczny zaczyna się od nadejścia wiosny czyli -- Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kesaira BARAN 22.04.06, 00:10 BARAN Niebezpieczeństwo błyskawicznie go otrzeźwi, choć przed chwilą ledwo trzymał się na nogach. Głośno pokrzykując, przejmuje dowóddztwo. Roztrąca spanikowanych pasażerów, szuka łodzi ratunkowych, każe zbijać tratwę z leżaków i łapać za baloniki noworoczne tym, dla których zabrakło kamizelek ratunkowych. Gdy jacht idzie na dno, Baran czepia sie przepływajacego obok stolika i zbiera dryfujących rozbitków. Za mną! - komenderuje. Choc nie umie pływać, do głowy mu nie przyjdzie, że może utonąć. Na powierzchni utrzymuje go optymizm, w końcu cudem dociera do jakiejś wysepki. Ocknąwszy się na plaży - niestety samotnie - wpada w depresję. krótką na szczęście. Odzyskuje energię i kombinuje jak scyzorykiem wystrugać tratwę. Ekspedycja ratunkowa znajduje go w głębokim wykopie pod palmą, której nie dał rady niczym ściąć. Okazuje sie jednak, że odnalazł tam skarb zakopany przez piratów. Nowy Rok przywita więc bogaty i sławny. ) Odpowiedz Link
kesaira BYK 22.04.06, 00:10 A teraz BYK, który aktualnie włada... Na wieść, że jacht tonie, Byk rzuci sie do swojej kabiny, by ratować co cenniejsze rzeczy. Upchawszy co się da po kieszeniach, zasłaniając twarz dla niepoznaki, zajmie miejsce w szalupie dla matek z dziećmi i kobiet w ciąży. Wśród bezkresu fal zacznie zacznie dodawac otuchy współpasażerkom, ale najbardziej rozhisteryzowaną bez litości "niechcący" wepchnie do wody. Gdy łódź zacznie przeciekać beż zmrużenia oka zedrze kamizelkę z sąsiadki i nałoży na siebie. Ocknąwszy się na wyspie - wyraźnie bezludnej - natychmiast bierze się do budowania szałasu. Potem wyrusza na zwiady, by sprawdzić, co tu można zjeść, zasiać lub uratować. Napełniwszy brzuch ostrygami, rozłoży sie pod palmą i, patrzącna pusty horyzont pomyśli: - Nie ma tego złego... Jestem przecież jedynym właścicielem tej wyspy. Ciekawe, ile może być warta? ) Odpowiedz Link
kesaira Re: Nowy Rok na bezludnej wyspie - Zodiak na weso 22.04.06, 00:11 Natla już sie robi. ZROBIONE.) Odpowiedz Link
natla Re: Nowy Rok na bezludnej wyspie - Zodiak na weso 22.04.06, 00:12 Super. Też juz posprzątałam )) Fajne to.....czekam na następny znak, Odpowiedz Link
kesaira BLIŹNIĘTA 22.04.06, 00:25 No, Bliźnięta zawładną nami za miesiąc...ale, pora sie przygotować i... dowiedzieć się co nieco o tych uroczych stworzeniach) BLIŹNIĘTA Biegnie do kapitana, by zasiegnąc informacji z pierwszej ręki. Sprawdza, czy komputery na pewno działają, konsultuje sie przez telefon ze znajomymi, co robić w takiej sytuacji. Wysyła SOS. Nie może się zdecydować, czy płynąć szalupą, czy czekać na pomoc w przeciekajacym wraku. Wreszcie w kole ratunkowym skacze w otchłań, by za chwilę wdrapac się na przepływającą obok łódź. Jak pasażerowie kłóca się o to, dokąd płynąć, Bliźniak, jako najlepiej poinformowany, wskazuje właściwy kierunek. Łódź wkrótce rozbija się o rafy, ale on - w swoim kole, którego nie zdążył jeszcze zdjąć - szczęśliwie dociera na wyspę. Ocknąwszy się, natychmiast przemierza ją wzdłuż i wszerz w nadziei, że może kogoś spotka. Niestety, ani żywego ducha. na szczęście zauważa siedzącą na palmie papugę. Gdy ekspedycja ratunkowa dotrze do rozbitka, papuga gada już trzema językami i toczy z Bliźniakiem zawiłe intelektualne dysputy. ) Odpowiedz Link
kesaira RAK 22.04.06, 00:50 RAK ...daje piekno temu, kto go ma w Ascedencie. Żegna się z życiem, oddając duszę Bogu. Przecież przeczuwał, że nie powinien wsiadać na ten statek, trzeba było zostać w domu. Ponure rozmyślania przerywa mu widok damy obwieszonej brylantami. Rak namawia ją, by schowała kosztowności w sejfie. Zamiast utonąć razem z nią dostaną się rodzinie. Potrącony przez panikujących pasażerów upada między beczki po piwie i zalewa się łzami. Gdy otchłań jacht, Rak wciąż będzie się unosił na wodzie, bo beczki, szczęśliwym trafem, były związane siatką. Pełen wiary w opatrzność ląduje w końcu na wysepce. Nie rusza sie jednak z miejsca ze strachu przed ludożercami. Wspominając rodzinę bedzie przymierał z głodu i pragnienia wśród swoich beczek, dopuki bijąc w nie z rozpaczy głową, nie zauważy, że z jednej dochodzi głośny chlupot. Nie wiadomo, czy ekipa ratunkowa zastanie go martwego, czy kompletnie pijanego - z rozpaczy oczywiscie. ) Odpowiedz Link
kesaira LEW 22.04.06, 01:10 Lio... władca zwierząt wszelakiego rodzaju... Mam syna w takim znaku, jak również Barana. Władcy Ognia! Chwała bogom, że jestem z żywiołu Powietrza. Zmuszam do działania, bo podsycam ogień) LEW Natychmiast łapie gwizdek, odbiera Baranowi dowodzenie i, poprawiając sylwestrowy kostium, kieruje akcją ratunkową. Pełen godności i spokoju budzi zaufanie tych, którzy są jeszcze trzeźwi. Słuchając go jak wyroczni, spuszcają szalupy. Lew przytomnie każe robic sobie zdjęcia pokładowym fotografom na tle posłusznego mu tłumu. Uspokaja spanikowanych, że pomoc już w drodze, i rezerwuje najlepszą z szalup do tzw. celów specjalnych. Niebawem wsiada do niej, zapominając nietety o fotografie - co smuci go bardziej niż cała katastrofa. Ocknąwszy sie na wyspie samotnie, wpada w przygnębienie. Komu opowie o swych przeżyciach, kto go pochowa jeśli umrze? Tylko świadomość, że jest królem wyspy, trzyma go przy życiu. Szczęśliwym trafem wyławia z wody zwłoki fotografa z wodoszczelnym aparatem. Poczucie misji, by zdjecia z akcji ratunkowej zachować dla potomnych, dodaje mu sił. Z obrzydzeniem bierze sie więc do pracy i buduje sobie zamek z piasku. ) Odpowiedz Link
kesaira PANNA 22.04.06, 01:33 "Astrologia nie zna przeciwników, zna tylko ignorantów." Leszek Szuman Mam Ksieżyc w Pannie... PANNA Wiedziała, że tak się to skończy. Załoga nieodpowiedzialna, a kapitan to zwyczajny bufon. Zapewniali przecież, że komputery mają w porządku. - Dobrze, że na wszelki wypadek zostawiłam testament u prawnika - cieszy się Panna. - Cóż skoro toniemy, to trzeba sie ratować - myśli i rozgląda sie spokojnie, z czego by tu tratwę sklecić. Choć jacht już tonie, ona bez nerwów ładuje do plecaka noże, zapałki, sól, koc, konserwy oraz podręczną apteczkę i na pustej beczce dryfuje na falach. Po gwiazdach określa strony świata i bierze kurs na ląd, który wieczorem dostrzegła na horyzoncie. Nad ranem morze wyrzuci ją na piaszczystą plażę. Choc obolała nie traci zimnej krwi. Układa rzeczy na słońcu, by wyschły, i rusza na poszukiwanie pożywienia. Gdy ją odnajdą, będzie już miała plantację bananów, własny warzywniak, domek, hodowlę ryb i oczywiście będzie okazem zdrowia. ) Odpowiedz Link
kryzar a kiedy będzie reszta 22.04.06, 08:01 Mnie interesują wagi i koziorożce. Czekam niecierpliwie Odpowiedz Link
regine Re: Jestem Baranem 22.04.06, 09:23 Dziś przeczytałam, przed chwileczką. Podoba mi się, mój zodiakalny opis na wesoło. Ale jest w nim jednak trochę prawdy... Dziękuję, Kesairo ) Odpowiedz Link
jana2706 Re: a kiedy będzie reszta 22.04.06, 09:57 Świetne,jestem zodiakalnym Rakiem,chyba zrobie sobie drinka Odpowiedz Link
takanietaka Re: a kiedy będzie reszta 22.04.06, 10:13 czekam na Strzelca.wyobrazam sobie jak Ten narozrabia !Dawaj to!!!Nie trzzymaj nas w niepewności! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
e-baba Re: a kiedy będzie reszta 22.04.06, 10:27 A ja w imieniu byków protestuję! Byki nie wypychają nikogo z ostatniej deski ratunku, wręcz przeciwnie - przeprowadzają staruszki przez jezdnię i choć same padniete - ustępują miejsca w autobusie. Talentu do posiadania kasy też nie mają - co widać po aktualnym stanie ich konta, a do pierwszego daleko, daleko... Chyba tez się napiję - za byki, że tak się ich szkaluje. Ale, ale, proszę o jeszcze - co z Wodnikiem? Odpowiedz Link
muraszka1 Re: a kiedy będzie reszta 22.04.06, 11:45 Lew,brat juz byl 100% trafnosci z niecierpliwoscia czekam na skorpiona(wszak to moja polowka) Odpowiedz Link
kesaira Re: a kiedy będzie reszta 22.04.06, 15:04 E-babko, nie protestuj, tylko czytaj Memento) Odpowiedz Link
banitka51 Re: Nowy Rok na bezludnej wyspie - Zodiak na weso 22.04.06, 13:13 Kesaria - fajny pomysł. Może byśmy wspólnie forumowo stworzyli historyjkę paraastrologiczną - zodiak na wyspie? Proponowałabym jednak bardziej schematyczną charakterystykę - baran idzie 'po trupach', bliźniak musi biegać i gadać, rak sentymentalnie tkwić w przeszłości, lew tryskać optymizmem i pewnością siebie, panna krytykować wszystko wokół, waga spokojnie zagaszać niesnaski, skorpion - wierny przyjaciel i groźny wróg, strzelec pełen wątpliwości i kompleksów, koziorożec myśli i działa powoli, acz konstruktywnie, wodnik - to geniusz, a ryby szarpie niepewnośc i niezdecydowanie. Bez aluzji bezpośrednich do forumowiczów, bo to paraastrologia. co Wy na to? Odpowiedz Link
kesaira Re: Nowy Rok na bezludnej wyspie - Zodiak na weso 22.04.06, 15:10 Super charakterystyka znaków w pigułce !! ) Odpowiedz Link
kesaira WAGA 22.04.06, 13:22 Do Wag to ja mam stosunek różny. Koleżanka Waga i... były mąż też. Carl Gustav Jung o astrologii i prawach psychologicznych: Astrologia ma zapewnione uznanie ze strony psychologii bez dalszych oporów, ponieważ astrologia reprezentuje sumę wiedzy psychologicznej starożytności. WAGA Pierwsza biegnie do szalup, łapiąc po drodze co sie tylko da. Zanim inni sie zorientują, Waga z zagarniętym łupem dryfuje już po oceanie w towarzystwie najlepszego z żeglarzy. Użalając sie nad losem topielców i tych, którzy stali sie kolacja dla rekinów, jęczy, że kona, bo ani myśli brać się za wiosła. Czarną robotę - chcąc nie chcąc - wykonuje ledwo już żywy marynarz. Gdy bezpiecznie lądują na plaży, Waga nieprzytomnego ze zmęczenia delikatnie spycha do wody - bo nie lubi dzielic się, tym co ma. Potem w oczekiwaniu na ekspedycję ratunkową spokojnie byczy się pod palmą i rozkoszuje urodą miejsca. Głód zaspokoi tym co uratowała z jachtu, i pogrąży się w marzeniach. Odnajdą ją jeszcze zanim zje ostatnia puszkę kawioru i wypije ocalonego szampana, bo jest niesłychaną szczęściarą. ) Odpowiedz Link
axsa Re: WAGA 22.04.06, 13:35 A ja protestuje w swoim imieniu. Tylko to co po ostatnim przecinku to o mnie. Reszta to kłamstwa wierutne! Ja nawet nie jestem wcześniakiem, żeby dopatrywać się nieprzynależności do tego znaku zodiaku. Odpowiedz Link
banitka51 Re: WAGA 22.04.06, 13:53 axso - to nie o Tobie. Nawet - jako osoba od 25 lat w astrologii tkwiąca, nie o Wagach. To zabawa. I tylko. Słońce w Wadze nie daje egoizmu, ale przecież to nawet nie schemat, to pretekst do opowiadania. Ode mnie - Wagi są zazwyczaj wspaniałe, ale potrafią same sobie namieszać. Większość znaków tu przedstawionych to egoiści. Kesario - skąd to czerpiesz? Odpowiedz Link
axsa Re: WAGA 22.04.06, 16:08 )) A co mi tak tłumaczycie jakbym śmiertelnie poważnie do tego podeszła. Przecież gołym okiem widać, że nawet okoliczności stanowiące podstawę do takich zachowań oparte są na laniu wody. Odpowiedz Link
kesaira SKORPION 22.04.06, 13:39 Carl Gustav Jung: Wieczorem pochłania mnie astrologia. Obliczam horoskopy, aby wpaść na trop zawartej w nich prawdy psychologicznej. Jak na razie odkryłem kilka godnych uwagi rzeczy, które zapewne wydadzą się Panu niewiarygodne... (w liście do Freuda, 1911 r.) SKORPION Liczy tylko na siebie. Bez emocji zbiera rzeczy niezbędne rozbitkowi i wskakuje do szalupy, uspokajając histeryków. Pierwszy zauważa, że szalupa, niestety, przecieka. Przytomnie więc łapie przepływającą obok deskę i na niej, nie oglądając się za siebie, odpływa w siną dal. Gdy wyrzucony na brzeg odzyska już przytomność, ma te satysfakcję, że kapitan-safanduła utonął - on nie ufał mu od początku. Teraz zastanawia się, jakie odszkodowanie wydusi z biura turystycznego, które go na ten rejs namówiło. Dopiero potem rozejrzy się dookoła i stwierdzi, że jest sam. Mimo to, na wszelki wypadek, zbuduje wał ochronny wokół swojego posterunku i energicznie zabierze się do kolonizowania wyspy. Cieszy się, że nikt nie bedzie mu podskakiwał i że wszystko będzie tak, jak on chce. Niestety, sielankę burzy przybycie ratowników. Skorpion wita ich chmurnie, ale zgadza sie wrócić, skuszony wizją odszkodowania. Juz on im da popalić! ) Odpowiedz Link
kesaira STRZELEC 22.04.06, 13:49 Carl Gustav Jung: ...od 30 lat interesuję się tą ważną sprawą ludzkiego umysłu (...) Jeśli mam do czynienia z trudnymi diagnozami psychologicznymi, to najczęściej każę opracowywać horoskop pacjenta, aby uzyskać inny, nowy punkt widzenia. W wielu przypadkach dane astrologiczne dostarczyły mi wyjaśnienia określonych faktów, których w innym razie bym nie rozumiał. Takie doświadczenia doprowadziły mnie do wniosku, że astrologia ma szczególne znaczenie w psychologii. (w liście do B. V. Ramana, 1947 r.) STRZELEC Jest przekonany, że alarm to tylko żart podochoconego kapitana. Śmieje sie więc do łeż na widok spanikowanych pasażerów i wypija za ich zdrowie setną kolejkę. Dopiero pustka przy barze nieco go otrzeźwia. Zorientowawszy się, że to nie dowcip, tylko ponura prawda, pociesza innych: "W tym miejscu aż roi się od rekinów, które uniosą szalupy na własnych grzbietach. Wszystko będzie dobrze, byle nie wpaść do wody". W łodzi ratunkowej opowiada kawały lub wygłasza podniosłe kazania. Wrodzony optymizm unosi go na falach i wyrzuca na wyspę. Tu Strzelec odpoczywa, bo po co sie ma spieszyć z rozpoznaniem terenu, skoro czuwa nad nim opatrzność. Zasypia więc spokojnie niczym niemowlę. Nazajutrz pełen entuzjazmu obchodzi wyspę zachwycony jej urodą. Brak mu tylko towarzystwa, toteż na razie rozmawia sam ze sobą. ) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: STRZELEC 22.04.06, 14:29 Ja nie zapomniałbym o jednej nie dwóch butelkach rozweselwcza...hihihi)))dobre kesairo, dobre.Pozdrawiam.) Odpowiedz Link
kesaira Re: STRZELEC 23.04.06, 16:01 A ja przy pisaniu śmiałam sie do łez z rad udzielanych spanikowanym balowiczom. Zreszta śmiałam się, nie tylko przy Strzelcu. ) Odpowiedz Link
kesaira KOZIOROŻEC 22.04.06, 14:06 Carl Gustav Jung: ...Z dość dużym stopniem prawdopodobieństwa można oczekiwać, że określonej sytuacji psychologicznej towarzyszyć będzie analogiczna konfiguracja astrologiczna (...) Specyficzne oddziaływanie pierwszych doświadczeń życiowych opiera się z jednej strony na wpływach środowiska, a z drugiej na predyspozycjach, które można wyczytać z horoskopu. KOZIOROŻEC Szuka regulaminu. Tam dokładnie napisano, jak się należy w takich chwilach zachowywać. Czyta go i robi awanturę kapitanowi, że postepuje na opak. W końcu przejmuje dowodzenie akcją ratunkową. Ustawia grubasów na przemian z chudymi, by równomiernie obciążyć łodzie. Odnotowuje, kto gdzie wsiadł, każe wydawać racje żywnościowe. Gdy wszyscy są już bezpieczni, wsiada razem z załogą na ostatnią szalupę i opuszcza się na wodę. Wiosłuje do końca, choć inni już dawno padli ze zmęczenia. Bez żalu pozbywa się ciał, nie zapominając przedtem zabrać rzeczy, które nieboszczykom nie będą już potrzebne, a jemu mogą się jeszcze przydać. Na wyspe przybywa samotnie. Zabiera sie za budowę szałasu według naszkicowanego na piasku planu. Zastanawia się, jak doprowadzić wodę do łazienki i gdzie ukryć sejf, który również cudownie ocalał. Na przybycie ratawników nie czeka. Po co, przecież sam sobie doskonale poradzi. ) Odpowiedz Link
kesaira WODNIK 22.04.06, 14:24 Carl Gustav Jung: (...) Astrologia może bez wątpienia wnieść wiele do psychologii, to jednak, co ta może zaoferować swej starszej siostrze, jest już mniej oczywiste. . (W liście do A. Barbault'a, wiceprezydenta międzynarodowego Centrum Astrologicznego w Paryżu, 1954 r.) WODNIK Radzi wszystkim smarować twarze pastą do zębów, bo zawarty w niej fluor w pewnych warunkach świeci na zielono. Zafascynowany obserwuje, jak długo panie w balowych kreacjach utrzymują się na wodzie. Latarką świeci rekinom w oczy, nie tyle ze strachu, ile z ciekawości, jak wyglądają z bliska. Tragizm sytuacji mało go wzrusza. Emocje budzi za to niezwykły widok statku obwieszonego sylwestrowymi lampkami, pogrążającego się powoli w otchłani. Wepchnięty przez kapitana do szalupy Wodnik czeka ze spokojem, aż dopłynie do jakiegoś brzegu. Wylądowawszy na wyspie, zachwyci sie jej urodą. Cisza i odludzie ucieszą go niezmiernie. Nareszcie się wyśpi, odpocznie i przemyśli parę spraw. Gdy pustelnicze życie go znudzi, kombinuje jak sie wydostać. Zrobi lotnię z piór albo tratwę z orzechów kokosowych, bądź siłą woli przyciągnie plemię z sąsiedniej wyspy, które zamiast go zjeść, wybierze na króla. ) Odpowiedz Link
dankarol Re: WODNIK 22.04.06, 15:37 Kesairo, bardzo mi się podoba mój wodnik. Może coś w tym jest ). Najbardziej do mnie przemówił ten tonący statek z lampkami i te rekiny. Odpowiedz Link
kesaira Re: WODNIK 23.04.06, 16:07 Też sie śmiałam ze scenki z rekinami, bo wyobraziłam sobie znajomowego, pływajacego po morzach i oceanach świata, jak zagląda tym rekinom w oczy. A widok fosforyzujacych dam w balowych sukniach na oceanie...hahaha Odpowiedz Link
kesaira RYBY 22.04.06, 14:39 Jako psychologa i psychoterapeutę bardziej interesował mnie inny aspekt tego zawiłego i fascynującego przedmiotu. Mamy tu narzędzie psychologicznej typologii i oceny diagnostycznej, które swą złożonością i wyrafinowaniem analizy daleko przewyższa każdy istniejący system (...). [Jego] układ odniesienia - 3 zazębiające się, symboliczne alfabety zodiaku: "znaki", "domy" i "aspekty planetarne" - jest prawdopodobnie lepiej dostosowany do złożonej różnorodności ludzkich natur niż istniejące systemy typów, cech, motywów, potrzeb, czynników i skali. Ralph Metzner (psycholog) "Astrology: Potential Science & Intuitive Art" w "The Journal of Astrological Studies" 1970 RYBY Ze strachu wchodzi pod stół lub czepia się kurczowo pierwszej lepszej osoby. Od rana miała złe przeczucia. Teraz z rozpaczy opróżnia do dna butelkę. Z emocji i nadmiaru alkoholu traci przytomność. Ponieważ jacht akurat gwałtownie sie przechyla, stacza się prosto do szalupy ratunkowej. Nie zauważa nawet, że dziurawa łódź po chwili tonie. Spokojnie dryfuje na falach, bo zaczepiła paskiem o kamizelkę ratunkową po zjedzonym przez rekina rozbitku. Jej żadna ryba nie ruszy, bo zbyt mocno zalatuje wódą. Ocknąwszy się na plaży, płacze ze szczęścia i rozpaczy jednocześnie. Żal jej towarzyszy niedoli, a najbardziej samej siebie. Chwiejnym krokiem rusza w głąb wyspy i wpada prosto na dwóch badaczy prądów oceanicznych. Przypadkiem rozbili tu obóz poprzedniego wieczora. Ach, ten magiczny Nowy Rok - wzdycha cała trójka, wznosząc toasty. Wkrótce donośne śpiewy biesiadne rozkołyszą pobliskie palmy. ) Odpowiedz Link
kesaira MEMENTO ! 22.04.06, 14:49 Urodzeniowy znak zodiaku to tylko predyspozycje !! "Powtarzam więc, że każdy człowiek w ciągu swojego życia wielokrotnie, różnymi cyklami planetarnymi, przechodzi przez wszystkie cykle zodiaku - od Barana, poprzez Lwa i Koziorożca, aż do Ryb. To jest takie symboliczne koło rozwoju osobowości człowieka, jego osobista mandala, w cyklu od wojownika (Baran) do mistyka (Ryby), a sama astrologia to nie coś tandetnego i łatwego." profesor Leszek Weres, kosmobiolog, kosmoekolog "O astrologii współczesny człowiek albo w ogóle nie ma pojęcia, albo - co gorsza - ma pojęcie najzupełniej fałszywe, jako że prasa codzienna przedstawia ją w sposób godny pożałowania. A o podręcznik astrologii w naszych krajach trudniej niż o oryginał "De revolutionibus"." profesor Włodzimierz Zonn, astronom Odpowiedz Link
kesaira Re: MEMENTO ! 22.04.06, 14:57 No i jak, Kochani Forumowicze, na który aktualnie Znak Zodiaku, prąd życia Was zniósł... ?? Mnie chyba w Koziorożca...;-( Odpowiedz Link
bryza102 Re: Nowy Rok na bezludnej wyspie - Zodiak na weso 22.04.06, 18:09 Świetna sprawa!Uśmiałam się,bo w zasadzie w każdym z horoskopów można odnależć przekrojowy charakter człowieka.Nie o to chodzi aby wszystko się zgadzało,lecz faktycznie ludzie przynależący do danego znaku,mają wspólne cechy.I tak - ja-jako zodiakalna Panna,dokładnie potrafię budować" pałace na ruinach" nie widząc problemów z budulcem bo zawsze coś tam z niczego można sklecić,coś zasiać,zagospodarować i nie wiedzieć kiedy wszystko działa.W ekstremalnych warunkach potrafię zachować zimną krew,zawsze wszystko musi być przemyślane,ułożone,zaplanowane i poukładane.... )) Męczy mnie jednak zbytnie zwracanie uwagi na detale,szczegóły,taki perfekcjonizm,brrrr!Ale przecież jestem Panną i taka już jestem! Czasami jednak ta cecha pomaga mi w życiu Odpowiedz Link
kesaira Re: Nowy Rok na bezludnej wyspie - Zodiak na weso 23.04.06, 00:50 Bryzko, i słusznie wybierasz z horoskopów same pozytywne cechy, lub w pozytywnym świetle je widzisz. Każda cecha ma swoją strone mroczną, np. oszczędny-sknera. Odpowiedz Link