Serdecznie pozdrawiam, po krotkiej nieobecnosci(ktora w/g mnie trwala wieki)
z przepieknej, choc w ostatnie dni bardzo zimnej Ukrainy.
Caly prawie tydzien minal mi na poznawaniu drogi do przedszkola wnusi(3km),
ktora wiedzie przez centrum Kijowa. Podziwianie Kijowa i uliczek przepieknej
dzielnicy Peczerska, podgladanie mieszkancow, podziwiam odwazne (karnawalowe
wprst ubiory, urzedniczek panstwowych), zieleni, zachowan dzieci i mlodziezy.
Ot, tak po prostu, mialam czas na dosc dokladne przyjrzenie sie wszystkiemu.
Stare kamieniczki, czesc odnowiona, odnawiana i bardzo bogata. Coz, Ukraina
nie ucierpiala podczas II wojny swiatowej. Wiele zabytkow zniszczyl czas i
ludzie. Teraz zajeto sie renowacja, szkoda, ze tyle zabytkow stoi i
niszczeje , czekajac na sponsorow. Stoja i czekaja, a czas robi swoje.
Ciezko mi pozierac mysli, pomimo notatek. Od jutra postaram sie robic to
bardziej dokladnia. A chyba najwiecej zrobie, gdy opisze wszystko, juz na
spokojnie z domu, po powrocie. Bo faktycznie jest o czym pisac...
Jeszcze raz pozdrawiam. Jutro w tym watku umieszcze co dalej... Dzis mecz,
przyjazd ziecia, odwiedziny znajomych...Przepraszam...