Dodaj do ulubionych

ZASŁYSZANE: MYDŁO

25.01.07, 19:55
Nie przepadam za Wojciechem Cejrowskim, ale historyjka
z jego strony jest swietna.
Podaje tez link:

www.cejrowski.pl/dziennik/index.php?id=56214053&subpage=1&show_all=

Autentyczna korespondencja pracowników pewnego londyńskiego hotelu z gościem
tego hotelu. Hotel opublikował te teksty w jednej z
ogólnokrajowych gazet.



Szanowna Pani Pokojówko,

Proszę nie zostawiać w mojej łazience tych małych hotelowych mydełek,
ponieważ przywiozłem ze sobą własne duże mydło kąpielowe dial. Proszę też
zabrać 6 nieotwartych mydełek z półki pod apteczką i 3 z mydelniczki pod
prysznicem, ponieważ mi zawadzają. Dziękuję.

S. Berman



Szanowny Gościu z pokoju 635,

Nie jestem tą pokojówką, która zwykle sprząta Pański pokój. Ona ma wolne i
wróci jutro, czyli w czwartek. Tak jak Pan prosił, zabrałam 3 mydełka spod
prysznica. Zdjęłam 6 mydełek z półki i położyłam na
pudełku z chusteczkami, na wypadek gdyby Pan zmienił zdanie. Na półce leżą
teraz tylko 3 mydełka, które zostawiłam dzisiaj, bo mam polecenie, by
zostawiać codziennie 3 sztuki w każdym pokoju. Mam nadzieję, że jest Pan
zadowolony.
Dotty



Szanowna Pani Pokojówko,

Mam nadzieję, że tym razem zwracam się do Pani, która zwykle sprząta mój
pokój. Najwidoczniej Dotty nie powiedziała Pani o moim liściku dotyczącym
mydełek. Kiedy dziś wieczorem wróciłem do pokoju, zobaczyłem, że położyła
Pani 3 kolejne małe camay na półce pod apteczką. Zamierzam pozostać w tym
hotelu jeszcze przez dwa tygodnie i zabrałem ze sobą własne kąpielowe mydło
dial, nie będę zatem potrzebował tych 6 małych camay, które leżą na
wspomnianej półce i przeszkadzają mi przy goleniu, myciu zębów i tak dalej.
Proszę je zabrać.

S. Berman



Szanowny Panie,

W ostatnią środę miałam wolny dzień i zastępująca mnie pokojówka
zostawiła u Pana 3 hotelowe mydełka, bo mamy polecenie od kierownika, by tak
zawsze robić. Zabrałam 6 mydełek, które zawadzały Panu na półce, i
przełożyłam je do mydelniczki, gdzie trzymał Pan swoje mydło dial, a dial
położyłam w apteczce, aby było Panu wygodniej. Nie ruszałam 3 mydełek, które
zawsze wkładamy do apteczki dla nowych gości i co do których nie zgłaszał Pan
obiekcji, kiedy wprowadzał się Pan w poniedziałek. Jeśli mogę jeszcze czymś
Panu służyć, proszę dać mi znać.
Pańska pokojówka Kathy



Szanowny Panie,

Zastępca dyrektora, pan Kensedder, poinformował mnie dziś rano, że
dzwonił Pan do niego wieczorem i skarżył się na pracę pokojówki.
Przydzieliłam Panu inną osobę. Mam nadzieję, że przyjmie Pan moje
przeprosiny za wszelkie kłopoty. Gdyby miał Pan jeszcze jakieś uwagi,
bardzo proszę skontaktować się ze mną, bym mogła sama poczynić odpowiednie
kroki. Będę wdzięczna, jeśli zadzwoni Pan wprost do mnie między godziną 8 a
17, numer wewnętrzny 1108.
Elaine Carmen, administrator



Szanowna Pani Administrator,

Nie mogę się z Panią skontaktować telefonicznie, ponieważ opuszczam hotel o
7.45 i wracam dopiero o 17.30 lub 18.00. Właśnie dlatego wczoraj wieczorem
dzwoniłem do pana Kenseddera. Pani już wtedy nie było. Prosiłem pana
Kenseddera tylko o to, żeby zrobił coś z tymi mydełkami. Nowa pokojówka
przydzielona mi przez Panią myślała chyba, że dopiero się wprowadziłem, bo
zostawiła u mnie kolejne 3 mydełka w apteczce, poza tymi 3, które zawsze
kładzie na półce. W ciągu ostatnich 5 dni zebrałem już 24 mydełka. Czy to się
kiedyś skończy?

S. Berman



Szanowny Panie,

Pańska pokojówka Kathy została pouczona, by nie zostawiać mydełek w Pańskim
pokoju. Kazałam jej też usunąć te, które już tam były. Jeśli
jeszcze mogę czymś Panu służyć, proszę do mnie zadzwonić: numer wewnętrzny
1108, od 8 do 17.
Elaine Carmen, administrator



Szanowny Panie Dyrektorze,

Znikło moje duże mydło dial. Z mojego pokoju zabrano wszystkie mydła,
łącznie z moim własnym. Wczoraj wróciłem późno i musiałem wezwać posłańca,
żeby mi przyniósł 4 małe kostki cashmere bouquet.

S. Berman



Szanowny Panie,

Poinformowałem naszą administratorkę, pani ą Elaine Carmen, o Pańskim
problemie z mydłami. Nie rozumiem, dlaczego w Pańskim pokoju nie było mydła,
wydałem przecież wyraźne polecenie, by każda pokojówka przy każdym sprzątaniu
zostawiała w każdym pokoju 3 kostki mydła. Natychmiast poczynimy w tej
sprawie odpowiednie kroki. Proszę przyjąć moje przeprosiny za kłopoty, które
sprawiliśmy.
Martin L. Kensedder, zastępca dyrektora



Szanowna Pani Administrator,

Kto, do diabła, zostawił w moim pokoju 54 mydełka camay? Wróciłem wczoraj
wieczorem i leżały u mnie 54 sztuki. Nie chcę 54 małych kostek camay. Chcę
moje jedno jedyne, cholerne, wielkie mydło dial. Czy Pani rozumie, że mam tu
54 kostki mydła? Chcę tylko moje duże dial. Proszę mi zwrócić moje kąpielowe
mydło dial.

S. Berman



Szanowny Panie,

Skarżył się Pan, że ma Pan w pokoju za dużo mydła, więc poleciłam je
sprzątnąć. Następnie poskarżył się Pan panu Kensedderowi, że mydło znikło,
więc osobiście przyniosłam je z powrotem 24 kostki camay plus jeszcze 3,
które powinien Pan otrzymywać codziennie (sic!). Nic nie wiem o 4 kostkach
cashmere bouquet. Najwyraźniej Pańska pokojówka Kathy nie wiedziała, że
przyniosłam te mydła, więc także zostawiła 24 sztuki camay plus standardowe
3. Nie wiem, skąd się Pan dowiedział, że goście tego hotelu otrzymują duże
kąpielowe mydła dial. Udało mi się znaleźć duże ivory, które położyłam w
Pańskim pokoju.
Elaine Carmen, administrator



Szanowna Pani Administrator,

Dziś tylko krótka notatka o stanie mydełek w moim pokoju. Obecnie mam:
- na półce pod apteczką 18 kostek camay w 4 słupkach po 4 sztuki plus 1
słupek z 2 sztukami,
- na pojemniku na chusteczki 11 kostek camay w 2 słupkach po 4 sztuki plus 1
słupek z 3 sztukami,
- na toaletce w sypialni 1 słupek z 3 kostkami cashmere bouquet, 1 słupek z 4
dużymi kostkami ivory, do tego 8 kostek camay w 2 słupkach po 4 sztuki,
- w apteczce w łazience 14 kostek camay w 3 słupkach po 4 sztuki plus 1
słupek z 2 sztukami,
- w mydelniczce pod prysznicem 6 kostek camay, bardzo rozmiękłych,
- na północno-wschodnim rogu wanny: 1 kostka cashmere bouquet, mało używana,
- na północno-zachodnim rogu wanny: 6 kostek camay w 2 słupkach po 3
sztuki.

Proszę poprosić Kathy, by przy każdym sprzątaniu dopilnowała, żeby słupki
były równo ułożone i odkurzone. Proszę ją także poinformować, że słupki, w
których jest więcej niż 4 kostki, mają tendencję do przewracania się. Pozwolę
sobie zasugerować, że parapet w mojej łazience nie jest wykorzystywany i że
znakomicie nadaje się do składowania kolejnych dostaw.
I jeszcze jedno: kupiłem sobie kostkę kąpielowego mydła dial, którą będę
przechowywał w hotelowym sejfie, by uniknąć dalszych nieporozumień.

S. Berman
Obserwuj wątek
    • mania1119 Re: ZASŁYSZANE: MYDŁO 25.01.07, 22:19
      To ,w moim przypadku, bedzie juz chyba :nie przepada-ŁA-m za Cejrowskim-bo to
      jest rewelacyjne!,a jego strone juz sobie umiescilam w "ulubionych".Nota bene z
      przyjemnoscia ogladam jego podróżniczy program w niedziele rano(a nie
      ukrywam,ze przedtem zmienialam programy na dzwiek jego nazwiska).
    • banitka51 FLEUR 25.01.07, 23:21
      Dzięki wielkie, bardzo dawno tak się nie obśmiałam. Mało brakowało, a bym się
      udusiła. Ze śmiechu to i nie żal umierać, czyż jest weselszy zgon?
      • mania1119 Re: FLEUR 26.01.07, 19:03
        Sladem "mydła"otwarlam całą strone Cejrowskiego,i,nie da sie ukryc,czyta to sie
        swietnie.
        • takanietaka może i ja .. 26.01.07, 19:13
          ZAJRZĘ .Nie znosze go ,ani tego co mówi ,ani nawet wygladu.....ale zawsze jest
          czas na zmiane zdania ,bo wciąz zyję ,a wiec się zmieniam.A moze i on sie
          zmienił?
          * nigdy nic nie wiadomosmile **
          • natla Re: może i ja .. 26.01.07, 19:40
            Zaglądnij. Ja juz od jakiegoś czasu go polubiłam, bo to naprawdę niegłupi chłop.
            Za dużo widział i przeżył wink
            • mania1119 Re: może i ja .. 26.01.07, 21:12
              Tak jak wczesniej napisalam:dawniej na sam dzwiek jego nazwiska zmienialam
              program.Potem zobaczylam go w "Podróżach z żartem",potem w programie "boso
              przez swiat"- i pozostalo mi tylko zastosowac do samej siebie slynne
              powiedzenie:"tylko krowa nie zmienia poglądow"- i zmieniłam.I warto bylo,z tym
              ze koncentruję sie na tym ,co dotyczy wlasnie jak wyzej.
              • takanietaka autentyczne ! aaaale smieszne!!! 31.01.07, 20:14
                Mydełka sa na swiecie w wiekszych ilosciach!!

                "WYWIAD JEST AUTENTYCZNY !!!
                Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK:

                Joanna Banas:

                - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu?

                Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:

                - Może, tylko musi skasować drugi bilet.

                - Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet -

                - Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie w którym
                został skasowany.

                - Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego
                nie mogę zmienić wagonu?

                - Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo
                mandatem A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.

                - Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z
                wagonu do wagonu nie.

                - Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.

                - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?

                - Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to,
                chociaż do Gdańska jedzie i o 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko

                na ten o 15.30

                - Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich
                nie ma.

                - A po co w ogóle się przesiadać?

                - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym
                wagonie jadą pijani, agresywni ludzie

                - O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.

                - Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?

                - Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już
                wie, co robić.

                - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...

                - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie może
                przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.

                - To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie,w ktorym nie ma
                motorniczego?

                - Przejść do pierwszego i skasować bilet...

                - Skasować bilet?!

                - Oczywiście. Przepis jest wyraźny.

                - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?

                - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.

                - Ja mam kasować bilet za motorniczego?!

                - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi,bo musiałby
                kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet
                dla
                motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mogł wrocić do pierwszego wagonu.

                - A po co będzie jeszcze przechodził?

                - Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!

                - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!

                - Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego
                biletu nie można przechodzić.. Poza tym motorniczy to nie jakiś
                człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!

                - Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...

                - No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie..."
                * nigdy nic nie wiadomosmile **
                • mania1119 Re: autentyczne ! aaaale smieszne!!! 31.01.07, 22:48
                  Az trudno uwierzyc!
                  • banitka51 Re: autentyczne ! aaaale smieszne!!! 01.02.07, 01:49
                    niecałkiem. właśnie dostałam info:
                    Stara historia. Wywiad jest w 60% autentyczny (bodajże do słów "Ale przecież w
                    drugim wagonie nie ma motorniczego..."). Dalszy ciąg jest sfingowany, nawet
                    Rajces nie wmawiałby nikomu, że motorniczy potrzebuje biletu, żeby wejść do
                    drugiego wagonu.
                    • natla Re: autentyczne ! aaaale smieszne!!! 01.02.07, 09:53
                      Sfingowane, nie sfingowane, ale niestety możliwe. A nawet bez tego motorniczego
                      śmieszy?....nie, wkurza głupota.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka