oregano1
17.02.07, 23:09
Rzadko mi się to zdarza , ale dopadła mnie chandrula,chyba to wiek, zazwyczaj
to ja jestem osobą wyciągającą wszystkich z "doła",,dzisiaj widzę
wokół "czarne chmury",wszystko jest do du.....,be,bebe,jak sobie z tym mam
nadzieję,krótkim stanem radzicie,pomoc meza odpada,pomimo ponad
trzydziestoletniego stażu małżeńskiego odpada,córce nie chcę burzyć
spokoju,przyjaciele akurat mają swoje problemy,po co mój"gwożdz do
trumny".Wiem ,ze to chwilowe,ale moze takie anonimowe "pogaduszki 'coś pomoga.