Dodaj do ulubionych

Idą świeta...

03.12.07, 07:14
Mają w sobie coś z magii,
zaczyna coś grać w duszy,
na dźwięki kolędy,
i widok mieniących się światełek na choinkach.
„Krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roku, idą święta”
Obserwuj wątek
    • inka-1 Re: Idą świeta...zdziwicie sie...nie lubie... 03.12.07, 08:26
      Swiat,tego zamieszania..od wielu juz lat ten okres moglabym
      przeskoczyc,ale sie nie da....robienie prezentow jedynie dzieciarni
      sprawia mi przyjemnosc(ale do tego nie musze miec specjalnej okazji)
      i znow jak co rok musze to przezyc....
      • krista57 Re: Idą świeta... 03.12.07, 09:39
        Okres przedswiąteczny,cała ta krzątanina,przystojenie mieszkania
        zapach pieczonego piernika,smazonego karpia,gotowanych grzybów
        to jest to co lubię.
        Same święta znacznie mniej.
        Jestem własnie na etapie "piernikowania".Oczywiscie,jak co roku pochwalę sie
        strojnymi ciasteczkami.
        • dankarol Re: Idą świeta... 03.12.07, 11:31
          A ja kocham okres przedświąteczny, bo przerywa monotonię dni, dodaje kolorów i
          zapachów. Bez świąt rok byłby monotonny.
          Co roku wymyślam jakieś nowe dekoracje świąteczne i cieszę się jak dziecko.
          • regine Re: Idą świeta... 03.12.07, 19:41
            Lubię, i to bardzo, tą przedświąteczną krzątaninę, te zapachy
            migdałów i grzybów i maku i rodzynek w ciastach pieczonych.
            Wszystko to lubię, co związane jest ze świętam Bożego Narodzenia smile
            Pięknie przestrojone witryn sklepowe, domy, choinki, ulice. Cała
            magia tych świąt, wesołych świąt jest w tym zawartasmile
            To najbardziej oczekiwane święta przez moją rodzinę.
            Choć nie powiem, nogi troszkę bolą..Ale ta radość najbliższych,
            każdy ból daje przetrwaćsmile
    • skrzydlate Re: Idą świeta... 03.12.07, 21:36
      nie lubie świąt, naprawde, dla mnie to jest jedynie magia rozdmuchanych
      konsumpcyjnych apetytów, obłęd w sklepach, gorączka z zakupami.. dlatego żeby
      uniknąc świątecznego kociokwiku w sklepach symboliczne prezenty mam juz kupione
      w październiku albo listopadzie.. a w dwa tygodnie przed swietami najchetniej
      bym nie wychodzila w domu... mam we wspomnieniach matko-babcio-ciotki dostające
      wypieków i worków pod oczami z niewyspania zeby cos tam wypichcić, zeby potem mi
      to pyszne żarcie staneło w gardle... zreszta wyjątkowo nie lubie wysiadywac przy
      stole, męczy mnie biesiadny sposób spedzania czasu, meczy do kwadratu smile))))))))

      uwielbiam bumelowac w swieta.. jedynie kiedy dzieci byly male bawilismy sie w
      teatrzyk Mikołajowo świąteczny.... ale też symbolicznie... smile całe szczęście już
      z tego wyrosły i nie ma problemu
      • natla Idą świeta.....a ja idę na bezludną wyspę......n/t 03.12.07, 22:22

        • mania1119 Re: Idą świeta.....a ja idę na bezludną wyspę.... 07.12.07, 18:30
          natla napisała:

          >

          a ja na sąsiednia...
          • fleur1 Re: Idą świeta.....a ja idę na bezludną wyspę.... 07.12.07, 20:56
            A ja lecę na ludną wyspę 16 grudnia.
      • inka-1 Re: Skrzydlate..jestem z Toba... 04.12.07, 08:25
        jak to milo ze ktos jeszcze tak ma jak ja...juz myslalam ze to takie
        moje ,,zboczenie"..odrazu razniej
        • skrzydlate Re: Skrzydlate..jestem z Toba... 05.12.07, 11:59
          lubię święta - jako czas wolny przeznaczony tylko i wyłącznie na moje potrzeby,
          tego na prawdę mi potrzeba, takie wyleżenie się, wybyczenie i dopieszczenie....
          te wszystkie rytuały, które dla innych są hiper-ważne, mnie dobijają... w domu
          mogę się skutecznie zaszyć... w ulubionym kąciku... niestety wszyscy znajomi,
          moi ukochani muszą dopieszczać swoje rodziny, ja generalnie też jeszcze
          troszkę... ale ja już ograniczyłam to do straszliwego minimum

          a to co jest przed świętami... ooj... na bezludną wyspę, dokładnie
          • baremi Re: Skrzydlate..jestem z Toba... 07.12.07, 21:10
            Nie znam adresu najbliższej bezludnej wyspy, przeto urządzę ją sobie w domu. Obecność kotów chyba nie zmieni statusu wyspy?
          • ovaka Re: Skrzydlate..jestem z Toba... 07.12.07, 21:14
            i ja z toba skrzydlate, swieta to zawracanie głowy (no moze jak sie
            ma dzieci ,to dla nich..)Ilez mnie w zyciu kosztowało
            wysiłku,energii ,przekonywanie przyjaciół ,ze ja wcale nie cierpie
            nic a nic gdy w wigilie jestem sama.Przeciwnie cierpiałabym
            okropnie biorąc udział w czyichs rodzinnych swietach z jakimis
            nudnymi ciotkami, dzieciarnia (nie daj boże!) i zdrętwiała od
            sztucznych usmiechów twarzą.To jest straszne!Kilka razy ustapiłam i
            sie nacierpiałam do imentu ..nie mogłam oprzytomniec przez nastepne
            dwa dni .Lubie byc sama, szczególnie w tym chaosie i gwarze
            swiatecznym , który wydaje mi sie głupi i męczacy.od wielu lat juz
            mnie nikt nie przekonuje ze koniecznie musze przyjśc gdzieś i jakos
            wszyscy sie pogodzili z moim "dziwactwem"
            • maladanka Kern - mikołajowo 07.12.07, 22:28
              Minęło mnie 2 panów
              img229.imageshack.us/my.php?image=512070802op7.jpg
              i przypomniałam sobie wiersz Kerna o bitce Mikołajów i ten wiersz
              znalazłam
              www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&ude=1118
              • wiktoria53 Wczoraj 21.12.07, 20:33
                lepiłam pierogi. Zajęło mi to cały wieczór, ale już zamrożone
                czekają na Wigilię. Zrobiłam z kapustą, grzybami. Mrożą się również
                uszka do barszczu, to jest mozolna robota! Ale ja lubię taki mozół.
                • wiktoria53 Prezenty juz też czekają 21.12.07, 20:35
                  na popakowanie w odpowiednie papiery, torebki świateczne.Tę czynność
                  zostawiam na Wigilijne popołudnie.
    • dobra-kobieta Re: Idą świeta... 21.12.07, 20:48
      dla mnie czas swiateczny to na szczęście nie jest okres wariacji-
      wiele nie robię, bo i tak nie ma kto tego jeść....a zresztą ,
      siedzieć i obzerać sie to nie dla mnie. Swieta to czas , ktory kazdy
      powinien spędzic tak jak lubi, niekoniecznie tak jak chce rodzina.
      Mnie najbardziej pasowałby wypad do lasu, zeby tylko pogoda
      dopisała.....A sam przedswiateczny czas , kolorowe dekoracje ,
      nastroj jest ok, ja patrzę sobie na to z boku, nie jestem w amoku
      zakupów!
      • natla Re: Idą świeta... 21.12.07, 22:20
        Masz recję DK, Cała sceneria jest sliczna, nastrojowa, ale to
        wariactwo.......
        Jednak dla dziecuaków to ważne święta, więc tam gdzie one są, iechaj
        bedą prawdziwe.
        Ja chcę ciszy i spokoju, ale chyba mi się nie uda. Robie dobry
        uczynek....paradoksalnie, dla bardzo bliskiej mi istoty.
    • czarny.humor Idą świeta, a ja mam od dwóch dni zepsuty nastrój. 21.12.07, 21:24
      Przedwczoraj zmarł na białaczkę kolega z klasy mojego młodszego syna.
      Miał 14 lat.
      Od trzech lat walczył z chorobą i... niestety.
      Syn popłakuje ukradkiem, a mnie nie chce się nawet na forum zaglądać.
      Ech!!

      Jutro pogrzeb.
      (*)
      • natla Re: Idą świeta, a ja mam od dwóch dni zepsuty nas 21.12.07, 22:22
        To strasznie przykre.....i jakże bledną wszystkie inne sprawy. (*)
        • kasia573 Re: Idą świeta 22.12.07, 16:37
          1.Po takiej informacji nie można myśleć tylko o wesołości
          przedświątecznej i świątecznej.
          2.Uważam, że mamy wpływ na to, aby forma obchodzenia tych Świąt
          nie przerosła treści...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka