malwina52 03.12.07, 07:14 Mają w sobie coś z magii, zaczyna coś grać w duszy, na dźwięki kolędy, i widok mieniących się światełek na choinkach. „Krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roku, idą święta” Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inka-1 Re: Idą świeta...zdziwicie sie...nie lubie... 03.12.07, 08:26 Swiat,tego zamieszania..od wielu juz lat ten okres moglabym przeskoczyc,ale sie nie da....robienie prezentow jedynie dzieciarni sprawia mi przyjemnosc(ale do tego nie musze miec specjalnej okazji) i znow jak co rok musze to przezyc.... Odpowiedz Link
krista57 Re: Idą świeta... 03.12.07, 09:39 Okres przedswiąteczny,cała ta krzątanina,przystojenie mieszkania zapach pieczonego piernika,smazonego karpia,gotowanych grzybów to jest to co lubię. Same święta znacznie mniej. Jestem własnie na etapie "piernikowania".Oczywiscie,jak co roku pochwalę sie strojnymi ciasteczkami. Odpowiedz Link
dankarol Re: Idą świeta... 03.12.07, 11:31 A ja kocham okres przedświąteczny, bo przerywa monotonię dni, dodaje kolorów i zapachów. Bez świąt rok byłby monotonny. Co roku wymyślam jakieś nowe dekoracje świąteczne i cieszę się jak dziecko. Odpowiedz Link
regine Re: Idą świeta... 03.12.07, 19:41 Lubię, i to bardzo, tą przedświąteczną krzątaninę, te zapachy migdałów i grzybów i maku i rodzynek w ciastach pieczonych. Wszystko to lubię, co związane jest ze świętam Bożego Narodzenia Pięknie przestrojone witryn sklepowe, domy, choinki, ulice. Cała magia tych świąt, wesołych świąt jest w tym zawarta To najbardziej oczekiwane święta przez moją rodzinę. Choć nie powiem, nogi troszkę bolą..Ale ta radość najbliższych, każdy ból daje przetrwać Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Idą świeta... 03.12.07, 21:36 nie lubie świąt, naprawde, dla mnie to jest jedynie magia rozdmuchanych konsumpcyjnych apetytów, obłęd w sklepach, gorączka z zakupami.. dlatego żeby uniknąc świątecznego kociokwiku w sklepach symboliczne prezenty mam juz kupione w październiku albo listopadzie.. a w dwa tygodnie przed swietami najchetniej bym nie wychodzila w domu... mam we wspomnieniach matko-babcio-ciotki dostające wypieków i worków pod oczami z niewyspania zeby cos tam wypichcić, zeby potem mi to pyszne żarcie staneło w gardle... zreszta wyjątkowo nie lubie wysiadywac przy stole, męczy mnie biesiadny sposób spedzania czasu, meczy do kwadratu )))))))) uwielbiam bumelowac w swieta.. jedynie kiedy dzieci byly male bawilismy sie w teatrzyk Mikołajowo świąteczny.... ale też symbolicznie... całe szczęście już z tego wyrosły i nie ma problemu Odpowiedz Link
mania1119 Re: Idą świeta.....a ja idę na bezludną wyspę.... 07.12.07, 18:30 natla napisała: > a ja na sąsiednia... Odpowiedz Link
fleur1 Re: Idą świeta.....a ja idę na bezludną wyspę.... 07.12.07, 20:56 A ja lecę na ludną wyspę 16 grudnia. Odpowiedz Link
inka-1 Re: Skrzydlate..jestem z Toba... 04.12.07, 08:25 jak to milo ze ktos jeszcze tak ma jak ja...juz myslalam ze to takie moje ,,zboczenie"..odrazu razniej Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Skrzydlate..jestem z Toba... 05.12.07, 11:59 lubię święta - jako czas wolny przeznaczony tylko i wyłącznie na moje potrzeby, tego na prawdę mi potrzeba, takie wyleżenie się, wybyczenie i dopieszczenie.... te wszystkie rytuały, które dla innych są hiper-ważne, mnie dobijają... w domu mogę się skutecznie zaszyć... w ulubionym kąciku... niestety wszyscy znajomi, moi ukochani muszą dopieszczać swoje rodziny, ja generalnie też jeszcze troszkę... ale ja już ograniczyłam to do straszliwego minimum a to co jest przed świętami... ooj... na bezludną wyspę, dokładnie Odpowiedz Link
baremi Re: Skrzydlate..jestem z Toba... 07.12.07, 21:10 Nie znam adresu najbliższej bezludnej wyspy, przeto urządzę ją sobie w domu. Obecność kotów chyba nie zmieni statusu wyspy? Odpowiedz Link
ovaka Re: Skrzydlate..jestem z Toba... 07.12.07, 21:14 i ja z toba skrzydlate, swieta to zawracanie głowy (no moze jak sie ma dzieci ,to dla nich..)Ilez mnie w zyciu kosztowało wysiłku,energii ,przekonywanie przyjaciół ,ze ja wcale nie cierpie nic a nic gdy w wigilie jestem sama.Przeciwnie cierpiałabym okropnie biorąc udział w czyichs rodzinnych swietach z jakimis nudnymi ciotkami, dzieciarnia (nie daj boże!) i zdrętwiała od sztucznych usmiechów twarzą.To jest straszne!Kilka razy ustapiłam i sie nacierpiałam do imentu ..nie mogłam oprzytomniec przez nastepne dwa dni .Lubie byc sama, szczególnie w tym chaosie i gwarze swiatecznym , który wydaje mi sie głupi i męczacy.od wielu lat juz mnie nikt nie przekonuje ze koniecznie musze przyjśc gdzieś i jakos wszyscy sie pogodzili z moim "dziwactwem" Odpowiedz Link
maladanka Kern - mikołajowo 07.12.07, 22:28 Minęło mnie 2 panów img229.imageshack.us/my.php?image=512070802op7.jpg i przypomniałam sobie wiersz Kerna o bitce Mikołajów i ten wiersz znalazłam www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&ude=1118 Odpowiedz Link
wiktoria53 Wczoraj 21.12.07, 20:33 lepiłam pierogi. Zajęło mi to cały wieczór, ale już zamrożone czekają na Wigilię. Zrobiłam z kapustą, grzybami. Mrożą się również uszka do barszczu, to jest mozolna robota! Ale ja lubię taki mozół. Odpowiedz Link
wiktoria53 Prezenty juz też czekają 21.12.07, 20:35 na popakowanie w odpowiednie papiery, torebki świateczne.Tę czynność zostawiam na Wigilijne popołudnie. Odpowiedz Link
dobra-kobieta Re: Idą świeta... 21.12.07, 20:48 dla mnie czas swiateczny to na szczęście nie jest okres wariacji- wiele nie robię, bo i tak nie ma kto tego jeść....a zresztą , siedzieć i obzerać sie to nie dla mnie. Swieta to czas , ktory kazdy powinien spędzic tak jak lubi, niekoniecznie tak jak chce rodzina. Mnie najbardziej pasowałby wypad do lasu, zeby tylko pogoda dopisała.....A sam przedswiateczny czas , kolorowe dekoracje , nastroj jest ok, ja patrzę sobie na to z boku, nie jestem w amoku zakupów! Odpowiedz Link
natla Re: Idą świeta... 21.12.07, 22:20 Masz recję DK, Cała sceneria jest sliczna, nastrojowa, ale to wariactwo....... Jednak dla dziecuaków to ważne święta, więc tam gdzie one są, iechaj bedą prawdziwe. Ja chcę ciszy i spokoju, ale chyba mi się nie uda. Robie dobry uczynek....paradoksalnie, dla bardzo bliskiej mi istoty. Odpowiedz Link
czarny.humor Idą świeta, a ja mam od dwóch dni zepsuty nastrój. 21.12.07, 21:24 Przedwczoraj zmarł na białaczkę kolega z klasy mojego młodszego syna. Miał 14 lat. Od trzech lat walczył z chorobą i... niestety. Syn popłakuje ukradkiem, a mnie nie chce się nawet na forum zaglądać. Ech!! Jutro pogrzeb. (*) Odpowiedz Link
natla Re: Idą świeta, a ja mam od dwóch dni zepsuty nas 21.12.07, 22:22 To strasznie przykre.....i jakże bledną wszystkie inne sprawy. (*) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Idą świeta 22.12.07, 16:37 1.Po takiej informacji nie można myśleć tylko o wesołości przedświątecznej i świątecznej. 2.Uważam, że mamy wpływ na to, aby forma obchodzenia tych Świąt nie przerosła treści... Odpowiedz Link