Głód

08.04.08, 19:02
Po raz pierwszy od ponad miesiąca jestem głodny, dopadł mnie jak raz dziś i
trzyma już od ponad kilku godzin . Zawziąłem sie jednak , przygotowałem dla
siebie butelkę soku malinowego, kilka butelek wody mineralnej i oby do
wieczora, kiedy sen sam rozwiąże ten problem . A czy wy macie jakieś sposoby
na głód i czy dopada was często?smileA może inne typy głodu was dopadają, np.
głód czytania , głód poznania , głód ....sexu??smile)
    • easy.mamajka Re: Głód 08.04.08, 19:19
      Cos pewnie przegapilam-stąd od razu pomyslałam,ze jesli po raz
      pierwszy od miesiaca dopada Cie głód,to daj mu szanse i zaspokojenie
      z entuazjazmem.
      Co innego,gdybys tak jak ja bywal glodny...przeważnie!
      • milata2 Re: Głód 08.04.08, 19:38
        No to mnie wczoraj późnym wieczorem dopadł głód czytania. Sięgnęłam
        po nowo zakupioną książkę: "Ocalona aby mówić", i przeczytałam ją do
        końca, do ostatniej kartki (taka okazałam się łakoma w tym głodzie),
        i już dzisiaj położyłam się spać.
        • inka-1 Re: Głód ...jaki by nie byl... 08.04.08, 19:56
          dobrze by moglby byc zaspokojony..w przeciwnym razie...cierpienie
          bywa bolesne...niezaspokojenie...
        • del.wa.57 Re: Głód 08.04.08, 20:03
          No nie!!.. a do tej pory nigdy nie byłeś głodny Sagismile))
          Mnie jak dopada głód i nie ważnie o jakiej porze dnia,muszę koniecznie coś
          zjeść,bywa,że i w nocy wstaje i buszuje w lodówce.
          • sagittarius954 Re: Głód 08.04.08, 20:11
            Wyobraźcie sobie, że przez ostatni miesiąc głodu nie czułem ,przez co spadłem
            kilka kilogramów a dzisiejsze doświadczenie jest o tyle przyjemne jak te kropki
            Inki smile, wiele obiecujące jednak o niczym nie decydujące, a głodu czytania we
            mnie nie ma , co z żalem odnotowuję bo i na inne fora jakoś mi nie spieszno smile
            • del.wa.57 Re: Głód 08.04.08, 20:18
              Nie odmawaj sobie i nie katuj się chłopie,musisz teraz nadłożyć stracone
              kilogramy hihihihi
              I tu powtórze za Inką,każdy głód powiniem być zaspokojany/zaspokojony?
              • sagittarius954 Re: Głód 08.04.08, 20:25
                No więc ja go zalewam na słodko smile)))))
                • del.wa.57 Re: Głód 08.04.08, 20:35
                  A zaśniesz na głodniaka? ja w życiu,koszmary mi sie wtedy śniąsmile))
                • graga211 Re: Głód 08.04.08, 20:38
                  Błąd. Żadne słodkie! Jeśli nie jesteś królikiem, który jada
                  zieleninkę, to bąź wilkiem, który kocha mięsko.
                  Wszystko, byle nie słodkie.
                  Szkoda odnawiać stracone paskudne.
                  smile)
                  • inka-1 Re: Głód 08.04.08, 20:50
                    Sagi..a ja nie zycze Ci snu gdy ten glod ...jest niezaspokojony...
                    • sagittarius954 Re: Głód 08.04.08, 20:55
                      Zobaczysz zostaniesz królową trzech kropek smile)
                      Podobno niezaspokojenie też ma swoje walory smile)
                      • inka-1 Re: Głód ... 08.04.08, 21:27
                        uwielbiam te kropki...domyslne...one tyle znacza
                        Ladnie to ujoles ,,krolowa trzech kropek"
    • skrzydlate Re: Głód 08.04.08, 22:52
      ja jestem głodna życia smile
      w kwestii głodu jedzeniowego - najgorzej jest pierwszego dnia głodówki, drugiego
      lepiej a podobno po paru dniach mija sporo negatywnych odczuć związanych z głodem

      www.glodowka.pl/podstrona.php?dzial=pytania
      • sagittarius954 Re: Głód 09.04.08, 08:00
        Skrzydlate ? A czym twój głód życia się charakteryzuje ? smile
        • skrzydlate Re: Głód 09.04.08, 13:10
          to zależy co przez życie rozumiesz, dla mnie życie to bardzo dużo, bardzo
          zmiennych zjawisk... spożywam niekończące się pasmo nowych doświadczeń i wrażeń,
          zdaje się że mam ADHD, to jest nieformalna diagnoza pewnej pedagożki poznanej na
          pewnej uroczystej imprezie, na której jak zwykle zachowywałam się jak bym miała
          robaki.. poszatkowaną mózgownicę... ewentualnie motorek od dupnej strony,
          potrzebuje zatem bezustannie nowych wrażeń intelektualnych, jak również
          produkuję takowe, uwielbiam poznawać nowych ludzi, uwielbiam ruch, i nie umiem
          mieć na tiptop zaplanowanego dnia chociaż zawsze planuję, jeśli pracuję chętnie
          wymyślałam coś nowego, zaczynam obraz i jeśli go szybko nie skończę i nie jest
          świetny w moim odczuciu, wywalam go i zaczynam nowy, ciągle zmieniam style, bo
          stare mnie nudzą... wszelakie odstępstwa od utartych ścieżek to dla mnie
          rarytas, czyli samo bujne życie, nie zdławione, nie przytemperowane, wymykające
          się z pod kontroli.. wiem, mogę być męcząca na dłuższą metę, ale nie nudna.. a
          już na pewno trudno mnie zostać w domu, jeśli siedzę za długo w jednym miejscu i
          robię to samo zaczynam być upierdliwa, zrzędna i niebezpieczna dla otoczenia
          wink))))))))
          • emi152 Re: Głód 09.04.08, 14:38
            Skrzydlate...Twój głód nigdy nie będzie zaspokojonysmile) Mówię, co
            wiem, wiem, co mówięsmile Mam to samo.Tak naprawdę ten głód jest
            twórczy i wokół Ciebie zawsze coś ciekawego się dzieje, nie jest
            nudno. Tak trzymaj. Sagi....Soczek, to Ty se zostaw na "czarną
            godzinę"smile Masz ochotę na coś konkretnego, to jedz i kropka! Mogą
            być i trzy kropkismile)Ja sobie nie żałuję i zawsze mam coś na
            poprawienie humoru...Potem to szybko spalam, bo jestem ciągle w
            ruchu. Niech to nazywają i chorobą ADHD.....ich problemsmile)
            • skrzydlate Re: Głód 09.04.08, 16:21
              wiem, to sie nazywa perpetummobile smile oby jak najdluzej trwalo
Pełna wersja