Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 36.

20.11.06, 20:17
Wróble pod okapem,
Myszy w suficie -
Niebiańska muzyka

Basho(1644-1695)
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 20:41
      U mnie niebiańsko gra Jaco...
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 20:42
        a u mnie milionerzy na rtl i sencha. Powiśniowkę już lecę
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 20:44
          Telepatia ?
          Właśnie miałam się w Herbaciarni pożalić że mi Ciebie brakujesmile)))
          RTL niemickie ?
          Bo jka tak to wiem czemu córcia nie dzwoni...
          • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 21:18
            Zadzwoni, Kranie. Herbata czarny lipton - wyjątkowo nie zielona, jak powinno być
            (u mnie)na jesieni.
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 21:22
              rtl oczywiście niemieckie z ulubionym G.J.
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 22:13
                A ja juz nie wiem na jakim swiecie zyje, taki mialam dzien. Pokrzepiam sie
                ajerkoniakiem (mowiac po polskusmile) ale zaraz ide po herbate i padam smile
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 22:17
                  czasami mam ochotę powiedzieć Mammajko, że w trzecim, trzecim świecie
                  żyjemy ..../i nie chodzi o dobra materialne/.
              • popaye Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 22:17
                dobry wieczor,-
                o gustach hmmm... ponoc sie nie dyskutuje.
                Panowie G.J i Jego kumpel (jeszcze z Bayern-Radio) T.G to sa podstawowe
                powody dla ktorych coraz rzadziej ogladam niemiecka TV.
                Nawet nie RTL, aczkolwiek trudno juz znalesc Stacje( a jest tego!) gdzie
                obydwaj (razem i osobno) nie "cigneli kasy".
                Zenujace.

                pE
                (lipton-czarny,
                2-ga filizanka,
                jeszcze goracy)
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 22:22
                  Cóz, T.G. nie trawię także, ale milionerów lubię. nadal nie mam anteny
                  więcjestem odcieta od kanalow państwowych niemieckich sad
                  • popaye Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 22:25
                    sorry Omeri,
                    nie odbierz mojego wpisu jako osobistego "przytyku".
                    Mnie sie przejadli - obaj!.
                    Pewnie wiecej jak Ty - ogladalem.
                    pozdr.,-
                    pE
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 22:31
                      Absolutnie nie biorę smile
                      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 22:56
                        Ja kiedyś i Jaucha i tego drugiego lubiłam , powiedzmy Jaucha bardziej ale też
                        się trochę przejedli choć nie omieszkałabym milionerów obejrzeć...
                        Od czterech lat nie mam TV , całe lata byłam nałogiem potwornym...
                        Nawet pierwsze pięć lat w Norwegii miałam wszystkie niemieckie programy i sporo
                        polskich...
                        Najbardziej mi brakuje ARTE , może przez net można oglądać ?
                        Kran
                        • popaye Re: Herbata. Czajnik 36. 20.11.06, 23:55
                          Janie Kranie,-
                          jak na razie poza jedyna platna platforma Premiere (nb. wyrzucanie pieniedzy)
                          wszystkie programy (kanaly) niemieckiej TV, rowniez prywatne, mozna odbierac
                          jako "free" z satelity Astra.
                          Zmieni sie bo wlasnie RTL i jej "zalezne" kanaly maja zamiar rozpoczac proby
                          nadawania programow platnych.
                          Wydatek na satelitarna antene, konwertor i prosty reciver - smieszne pieniadze.
                          Nie wiem gdzie problem.
                          Arte nadaje i bedzie nadawac bo to program absolutnie nie-kommercyjny -
                          na Astrze i to obydwie wersje jezykowe (D +F).
                          Za odbior polskiej TV w tym programow TV-Publicznej trzeba placic co uwazam za
                          SKANDAL nie majacych sobie rownych w Europie.
                          Niemcy nie dosc, ze nadaja WSZYSTKO za "darmo" to jeszce maja wybor
                          i programowy jak i tematyczny kilkakrotnie - wiekszy.
                          Za cene duzo mniejsza od 5-cio miesiecznego "standartowego" pre-paidu polskiej
                          CYFRY+ - jest PELNE wyposazenie do odbioru WSZYSTKIEGO z "D" z Astry a za
                          kilka groszy wiecej (podwojny konwertor) - rowniez Hotbird-a (reszta Swiata +
                          szczatkowa Polska).
                          Niektorych "problemow" za Boga nie jestem w stanie zrozumec sad
                          • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 21.11.06, 18:12
                            Czasami są inne pilniejsze wydatki
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 21.11.06, 18:17
      Dzisiaj z czarną herbatą assam
      • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 36. 21.11.06, 18:57
        DoLączam się, to moja ulubiona herbata., malo która ma taką "ostrą cierpkość".
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 21.11.06, 20:43
          Rowniez jestem przy herbacie ale lipowej z miodem , dobra na przeziebienie,
          ktore mnie znowu nawiedzilosad(((
          • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 15:07
            Czubatku i podkurowałaś się trochę?
            • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 15:36
              Dziekuje Kraniku , bol gardla mniejszy ale ku uciesze domownikow zaniemowilam,
              nawet telefonu nie moge odebrac smile)))
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 16:05
                Biedny Czubatek... Zapalenie krtani?
                • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 19:10
                  Chyba tak ,plonie moje gardziolko, musze jutro pojsc do lekarza, robie
                  inhalacje ,ssie jakies pastylki ale nie wiele to pomaga,zobaczymy co lekarz
                  orzeknie,serdecznie pozdrawiam przy herbatce lipowej.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 21.11.06, 21:04
      Mogę odpocząć z filiżanką herbaty.
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 21.11.06, 22:10
        Tak piekny koncert na falach RFM Clasic, ze calkiem rozmarzona siedze cichutko
        popijajac herbatke z sokiem malinowym, jak zwykle smile
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 21.11.06, 22:35
          zaraz włączę i poslucham
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 16:54
      Herbata po wizycie u fryzjerawink
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 19:13
        Co robilas z wloskami,jaki masz kolor, czy takie loczki jak na Twojej
        wizytowce?smile)))
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 20:36
          zasiadam z sencha i ogorkiem konserwowym
          • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 20:42
            Witaj, Czubatku, witaj Omeri - sencha z ogórkiem konserwowym - ciekawe
            połączenie. Wszystko na zielono.
            Ja z czarnym liptonem - bez dodatków
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 20:49
              Witaj Kanoko, jak tam spacery z psicą? drapanko ekstra
              • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 20:57
                Byliśmy dzisiaj na łąkach nad Orzycem i psica mogła sobie pobiegać po ciągle
                jeszcze zielonej trawie. Musiała tylko uważać, żeby nie wpaść łapą w kretowisko,
                bo jest ich w tym roku wyjątkowo dużo i ciągle powstają nowe. Brzegi rzeki jak
                zwykle w pogodny dzień, obsiedli wędkarze - omijaliśmy ich z daleka, żeby nie
                płoszyć ryb, więc nawet nie wiem, czy coś złapali?
                Drapanko przyjęte z wdzięcznością.
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 20:55
              dorzucam chałwę z orzechami pistacjowymi, też lekko zielonymi/ ale herbata
              czarna liptonowasmile/
              Rozmyślam przy herbacie nad niesprawiedliwością losu - wczoraj JmRokita, będąc
              w Szczecinie, bratał się z ludem pisowskim i to w najpopularnieszym w latach
              70. barze mlecznym "Turysta". Potem jakiś ruch się zrobił i z tej ulicy jechały
              na sygnale karetki... ale to tylko zbieg okoliczności i próżne nadzieje,
              jeszcze raz sie potwierdziła prawda, że w tym barze najtaniej i
              najsmaczniej ,nic zaskodzić nie może, co na własnych żoładkach wielokroć
              testowaliśmy..smile)

              • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 20:58
                smile))))
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 20:50
          Kolor, jak zawsze bez zmian - jasnowypłowiało-siwiejącywink Działania fryzjerki
          upodobniły mnie do postaci na wizytówcewink))
          • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 21:04
            Widzę,Wędrowcze, że jesteś w przeciwieństwie do mnie, stała kolorystycznie. U
            mnie z założenia, ma być w wyniku farbowania średni blond, a wychodzi -
            rozmaicie. Zwłaszcza, że farbuję różnymi farbami, bo nigdy nie pamiętam, jakiej
            farby użyłam poprzednio? Nawet jak zostawię opakowanie, to nie mam go przy sobie
            w sklepie w czasie zakupu.Tyle, że po farbie nie widać siwiejących odrostów, no
            i zawsze to jakieś urozmaicenie i niepewność wink
            • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 21:17
              Ja tez zmieniam kolory moich kudelkow ,teraz chyba upodobnie sie do mojej
              kotki, zrobie sie na bezowo czyli na kolor jesienismile)))
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 21:33
                To jednak blondynkom lepiej, nie muszą pamiętać ostatniego koloru /i tak nie
                zapamiętałybysmile /. Wędrowcze nie kokietuj, siwiejący blond to ja.
                Czubatku, pani i kot w kolorach jesieni - bardzo interesującesmile
              • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 21:34
                Farbujemysmile)
                "Dlaczego farbowanie włosów w domowych pieleszach bije gabinetowe zabiegi na
                głowę? Chociażby dlatego, że w domu możesz farbować włosy kiedy ci się żywnie
                podoba.
                W środku nocy, o piątej rano, w święto narodowe. W dodatku większość producentów
                farb i koloryzujących szamponów do domowego użytku dwoi się i troi, żebyś nie
                łamała sobie głowy używając ich preparatu.

                Dla twojego komfortu wymyślono też barwiące czuprynę żele, które nie skapują z
                włosów kolorową strugą oraz specjalne kompozycje zapachowe, które zabijają
                zjadliwy zapach produktu do koloryzacji. Nie warto też zamartwiać się, że
                farbowanie niszczy włosy, bo do większości farb dołączone są specjalne odżywki
                przywracające włosom sprężystość, połysk i zdrowy wygląd"
                samozdrowie.interia.pl/uroda/pielegnacja_wlosow/news?inf=483316
                No, właśnie. Potężna potrzeba ufarbowania włosów, dopada mnie z reguły znienacka
                i wówczas nie pozostaje mi nic innego, niż się jej poddać. Podobnie mam z
                obcinaniem włosów, ale tutaj, niestety, trzeba iść do fryzjera i swoje odsiedzieć.
              • popaye Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 21:43
                dobry wieczor.
                Nie wiem juz tylko ile czasu poswieca Wodnik na zabiegi pielegnacyjne (wraz z
                farbowaniem!) swojej fryzury smile)

                Jezeli m/w tyle samo co ja na kultywacje swietnosci "zalosnych resztek" to...
                powinnismy miec niesamowicie duzo czasu na codzienne delektowanie sie
                herbata smile))

                pozdr.,-
                pE
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 21:58
                  Bardzo ciekawy temat - jeszcze nie odwazylam sie samodzielnie farbowac wlosow,
                  ale moze sie zastanowie?
                  Czubatku, wspolczuje chorego gardziolka.
                  Dzisiaj byl wspanialy spacer psi, na sasiednim forum umiesilam zdjecia pt.
                  "znajdz pieska na obrazku" to i wam pokaze, oczywiscie zdjecie roabila corka smile
                  allyoucanupload.webshots.com/v/2001286081088323404
                  • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 11:56
                    Szukalam , szukalam i chyba znalazlam, ale nie zdradze w ktorym miejscu niech
                    inni tez poszukajabig_grinDD
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 22:01
                  Trudno, napiszę, będziesz miał portret rodzinny. Wodnik ma łyse włosy i dlatego
                  nie farbuje nie mogąc się zdecydować..w których byłoby mu najpiękniej.
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 22:03
                    A tu rozwiazanie agadki pt. Ile jest pieskow na obrazku ?
                    allyoucanupload.webshots.com/v/2001904057940358969
                    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 22:14
                      Pełne maskowanie. Pieski pięknesmile Każda ma inny wyraz ... pyskawink
                      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 22:36
                        I calkiem inne charaktery smile Ale Truszka jest przewspaniala, poprostu nie mam
                        slow nad jej zaletamismile No Urgun tez kochamy, ale to jeszcze dziecko i rozrabiakasmile
                        • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 22:39
                          Śliczne panienki, po ile kg ważą?
                          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 22:42
                            Mniej wiecej po 45 kg kazda smile
                            • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 22:45
                              to trochę jest!
                              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 22.11.06, 23:18
                                No jest troche do kochania, glaskania i spacerowaniasmile Karmienia tez smile
                                • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 00:41
                                  Ja dopiero teraz w herbaciarni... ze szklanką mlekasmile
                                  Pieski śliczne i wesołe. Rzeczywiście spore.

                                  A ja od kiedy szampony koloryzujące nie pokrywają siwizny używam z dobrym
                                  efektem henny.
                                • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 12:12
                                  Mammajko, piękne te Twoje pieski. A że to psice(z tego co pamiętam), to w
                                  dwójnasób piękne.
                      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 12:05
                        Smutne , przyznaje sie ,widzialam tylko piekny pyszczek tego w ciapki,masz
                        sliczne czworonogismile))
                  • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 12:01
                    A moze tak zaproponowac ladna, twarzowo peruczke,zastanawiam sie jakie to
                    sa "lyse wlosy"? smile))
                    • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 12:02
                      To takie, Czubatku, co sie je czesze flanelka smile
                      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 12:50
                        Trochę się rozpędziłam, tak naprawdę to Wodnik jest tylko zatokowy i gdy
                        przeczyta Wasze wpisy to kto wie jak się w stosunku do mnie zachowa. Aż strach
                        pomyśleć co się będzie działo gdy do domu powróci. Już szykuję flanelkę do łez
                        ocierania smile)
                        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 13:32
                          Radzilysmy z dobrego serca, sadze ,ze Wodnik ma poczucie humoru,czy juz wrocil?
                          Zrob Alfredko ladne popoludnie przy swieczkach z dobrym ciastem, to odwroci
                          uwage od kompasmile))
                          • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 16:43
                            Przysiadam na chwilę z assamem
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 18:13
      Przyda się łyk herbaty po powrocie z pracy, a rozpoczęciem kolejnego myśleniasmile
      • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 18:24
        Miłego myślenia, Wędrowcze. Przy herbacie, zamówiłam książki na prezenty świąteczne.
        www.swiatksiazki.pl/
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 21:04
          Dobry wieczor, wspaniala herbatka a glowa w niebiosach po super ciekawym
          wykladzie o kometach. Godzine sluchalismy z otwartymi buziami. No i wykladowca z
          pierwszej polki smile Ile jeszcze jest spraw, o ktorych nie mamy pojecia, a sa
          takie ciekawe smile
          Dziekuje za mile slowa pod adresem pieskow smile
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 21:16
            Mammajko ależ Ci zazdroszczę, że słuchałaś zrozumiałaś ... Zawsze interesowała
            mnie astronomia, kosmos, wszechświat i wszystko co związane z tym tematem ale
            pojąc było mi zawsze trudno. Jak się zacięłam na Kepplera prawach, tak do teraz
            jak beton jestem sad(
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 23.11.06, 21:20
              Pośpieszyłam się.. wklejam
              astrojawil.pl/kronika.htm to od naszego wirtualnego
              przyjaciela /głównie z racji jego pięknych zdjęć Tatr/
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 24.11.06, 00:01
                Dzieki Alfredko, za ciekawy link smile Tak, obecna wiedza o astronomii jest
                fascynujaca, nawet dla calkowitych laikow jakim jestem. Robi wrazenie!
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 24.11.06, 19:34
                  Herbata piątkowa. Zaraz zacznie się kolejna cisza przedwyborcza. Zanim nastanie
                  trzeba poczytać "Tygodnik Podhalański" i ciepło myśleć o "naszym" kandydacie na
                  burmistrza. Pije więc mocną herbatę i wertuję papierowe wydanie TP.
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 24.11.06, 20:08
                    Z kielkujacym zaziebieniem pograzam sie w lekturze miesiecznika PC Format i
                    pozgrzewam herbata z sokiem malionowym. Wszystko przez posiedznie parogodzinne w
                    niedogrzanej sali, a ja akurat za lekko sie odzialam. Milego week - endu!
                    • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 24.11.06, 20:50
                      Życzę zdrowia, Mammajko znad zielonej(wreszcie) herbaty. Cały czas się
                      zastanawiam, jaki to mechanizm uruchania we mnie co roku przejście z herbaty
                      czarnej, na zieloną i odwrotnie?
                      • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 24.11.06, 20:52
                        Uruchamia, miało być! Ach, te literówki!
                        • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 24.11.06, 21:33
                          Witam serdecznie i zaraz robię senchę. co jest to skubania?
                          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 24.11.06, 21:45
                            Zamiast herbaty pije siemie lnane podobno jest dobre na kaszel,ktory mnie meczy
                            od kilku dni, skubie czyli zagryzam migdalamismile))
                            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 24.11.06, 21:46
                              Milego skupania zycze, czy migdaly na goraco, w soli? Takie uwielbiamsmile
                              • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 25.11.06, 15:10
                                Oczywiscie,migdaly praze na patelence,ktora lekko smaruje maslem a na koniec
                                sole,pycha a jeszcze do tego czerwone wino,rozkosz dla podniebieniasmile)))
                                • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 25.11.06, 15:52
                                  Ja mam kilka litrów herbaty jaśminowej pół na pół z zieloną. mniam, mniam...
                                  I kielonek czerwonego australijskiego

                                  www.liquourstore.com.br/images/produtos200/286m.jpg
                                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 25.11.06, 16:19
                                  Ja migdały zasypuję na patelni solą i podgrzewam mieszając stale aż
                                  zatrzną "trzeszczeć", potem na cedzak /druszlak, durszlak/, wytrząsam sól i
                                  wsypuję do nagrzanej miseczki, takiej grubej z Bolesławca. Zanim miska ostygnie
                                  migdałów juz nie ma smile)
                                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 25.11.06, 16:32
                                    A ja piekę jabłka z migdalami i oczywiście obowiazkowa herbata
                                    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 25.11.06, 20:13
                                      Ja nadal popijam herbatkę co sobie jej tonę nagotowałam.
                                      W międzyczasie przeprowadziłam godzinną rozmowę z przyjaciółką z Florydy ..
                                      załamana po nie bardzo udanym indyku dziś na odmianę robi kaczkęsmile))
                                      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 25.11.06, 20:40
                                        Drób w modziesmile Dziś na obiad upiekłam kurczaka - mutanta. Sądząc z rozmiarów
                                        mógł udawać indyka.
                                        Piję yunan, jak zawszesmile
                                        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 01:11
                                          Nie bylam dzisiaj na herbacie, ale i tak myslami z wamismile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 20:17
      Herbata z kolejnymi emocjami wyborczymi. Na szczęście są mniejsze niż dwa
      tygodnie temu.
      Przykra wiadomość z Zakopanego. W paskudny sposób złamano ciszę:
      www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=3591
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3755815.html
      Mimo to mamy nadzieję, że nasz przyjaciel zostanie burmistrzemsmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 21:08
        No to mamy w stolicy prawie Panią Prezydent
        • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 21:15
          Dobrze, że nie Obiecankiewicz.
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 21:23
            Nie jest to szczęście ale nic lepszego nie było do wyboru./w 2. turze/.
            Herbata dzisiaj z odrobiną nalewki, świetna jest.
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 21:34
              Dobry wieczor, nareszcie podali wynik - miejmy nadzieje , ze bedzie lepiej
              smile(niz gdyby wygral kontrkandydat).PiS troszeczke bedzie musial spuscic z tonu smile
              Herbatka po dlugim spacerze wspaniale smakuje. Pozdrawiam smile
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 21:35
              dobry wieczor

              Nie ulega watpliwosci iz herbate to lepiej i przyjemniej pija sie w towarzystwie
              kobiecym smile
              W przypadku Warszawy, ktora lezy mnie na sercu najbardziej, regula ta
              rowniez sie sprawdza (wyprobowalem setki razy! smile).

              Wodke, ktora rowniez (choc prawie wylacznie urlopowo!) - pijam, wole w
              (przewazajacym) towarzystwie "meskim"!.
              Mialbym problem z typami w rodzaju przegranego kandydata-pajaca.
              Tak na "oko" to ani z Nim herbaty ani niczego mocniejszego sad
              Pija sie cos "ekstra" w Gorzowie Wielkopolskim?
              Kacze mleko poswiecone przez Rydzyka?.

              Ufff - gleboki lyk liptona i mile zakonczenie weekendu.
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 21:44
                Kiedyś p.Gronkiewicz ciągle popisywała się swoją wiarą, a już szczególnie
                plotła coś o Duchu świętym. To było nie do zniesienia. Potem w kampanii
                wyborczej na prezydenta RP bardzo brzydko konkurowała z Jackiem Kuroniem. A
                teraz, gdyby mi przyszło w stolicy głosować, oddałabym na nią swój głos. Czy to
                jest normalne??? ludzie , czy zawsze musimy wybierać międz złym i gorszym? Oby
                chociaż dobrze stolicą rządziła.
                • popaye Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 22:05
                  Mila Alfredko,-
                  Podzielam Twoje zdanie w calej rozciaglosci, tylko jak slusznie zauwazylas
                  to byl wybor "mniejszego zla".
                  Wyniesione z mlodosci moje przekonania (zdrowo) lewicowe, uzupelnione przez
                  prawie 30 lat codziennych, korzystnych doswiadczen polityki rozsadnego
                  liberalizmu z kregoslupem "socjal-demokratycznym", uczynilo ze mnie
                  przekonanego wyborce kandydata na Prezydenta Warszawy w rodzaju Marka
                  Borowskiego.
                  Tylko niejasnosc prawdziwego kolorytu, przekonan i celow zaplecza politycznego,
                  moim zdaniem, najlepszego Kandydata spowodowala iz nie bylo mozliwosci
                  Jego poparcia.
                  Pan Marionetkowicz (czy jak Mu tam) jako "twarz" dalszego czterolecia
                  warszawskiego kaczyzmu - brrrr.... byloby tragedia dla tej jedynej prawdziwej
                  polskiej Metropolii.
                  Bawic w "kaczyzm" czy "pis-izm" to sie moze, za przeproszeniem, Pipidowka Dln.
                  czy Pikutkowo Wlk. ale nie jedyne polskie miasto skali europejskiej.
                  Wybor z tych dwojga jedynie mozliwych Kandydatow byl dla mnie - jednoznaczny,
                  choc przypominam sobie przy okazji "dylematy" rowniez moich Przyjaciol
                  czy rodziny: "jak mozna glosowac na "takiego" kandydata na Prezydenta Polski
                  jak Walesa i.... jednoczesne wymienianie Jego kontr-kandydata z...Peru czy
                  diabli wiedza skad smile)
                  Paranoja, ale takie sa polskie realia polityczne i to historycznie-tradycyjne.
                  pozdrawiam,-
                  pE
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 36. 26.11.06, 22:38
                    Alfredko, dlatego byla "taka sobie" frekwencja - ale nie glosowac wcale jest
                    jeszcze gorzej .
                    • jan.kran Re:Warszawiacy:))) 27.11.06, 06:14
                      W Herbaciarni zeszło na politykę więc się Was zapytam.
                      Czy dzwonił do Was w Nocy Marcinkiewicztongue_outPPP
                      • omeri Re:Warszawiacy:))) 27.11.06, 17:50
                        Na szczęście nie ,bo mam zastrzeżony numer smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 17:50
      Przez gęstą mglę niemal londyńską dotarlam do naszej herbaciarni
      • kanoka Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 17:54
        Stoi właśnie filiżanka z parującą, gorącą herbatą. I figi. Częstuj, się proszę,
        a ja niestety, muszę przerwać mój seans komputerowy. Do zobaczenia smile)
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 17:52
      Idę do sklepu na rogu kupić sobie coś słodkiego do herbatkismile)
      Zaraz wracam.
      Kran
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 17:54
        Dziś w herbaciarni japońskie klimatysmile
        Ze "świąteczną", porcelanową filiżanką pełną zielonej herbaty zaczynam czytać
        opowieści Maryny.
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 18:47
          Ja sobie zaparzyłam herbatkę relaksującą.
          Mieszanka dziurawca ,liści cytryny , kopru włoskiego , mięty , korzeni
          waleriany i liści lawendysmile))
          Ale jestem spokojna: PPPP
          Na rogu nabyłam coś w rodzaju owocowego nugatu.

          Przyciemniłam światło , zapaliłam świeczki i słucham Pastoriusa.
          Mam nadzieję że nie zasnęsmile)
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 18:48
            ale Ci dobrze smile
            • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 19:21
              Gdybym się jeszcze lepiej czuła to by było znakomicie...
              • maryna04 Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 19:49
                O mily Wedrowcze, umialabys w Japonii wynalezc co najlepsze z tradycji
                herbacianej. I uczciwie to zglebic. Na swoje usprawiedliwienie mam oprocz
                wlasnej niewiedzy i to, ze wycieczka nie byla wprawdzie w stylu japonskiej
                tradycji picia heraty, ale calkowicie w stylu japonskim. "Jesli dzis
                wtorek, ... no to gdzie jestesmy, zapomnialam?" Niestety, albo rybki, albo
                akwarium, albo masowa turystyka ograniczona czasem i finansami, albo 19-
                towieczne wyjazdy na miesiace czy lata w celu kontemplowania np. tylko
                Polnocnych Wloch dostepne dla mikronowej, lub nonowej czesci spoleczenstwa.
                Zawsze ze mnie wychodzi komunistyczne wychowanie - wszystko dla mas. A gdzie
                sie podziala Warumka?
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 21:17
                  Kochani, nie czas zapadać w sen zimowy, wypijmy razem herbatę, będzie rażniej.
                  • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 21:34
                    Ja jestem na etapie winka...
                    I sobie fajnie gadam z córcią...
                    Mam włączone pisanie na skype , każda robi swoje a od czasu do czasu sobie coś
                    napiszemy albo rzucimy linkę.
                    Lubię Sieć i kompasmile)
                    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 21:36
                      jan.kran napisała:

                      > Lubię Sieć i kompasmile)

                      O taksmile Mądre słowasmile
                  • czubatek Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 21:45
                    Wspolna herbatka wieczorna jest zawsze mila,a do tego na rozweselenie i
                    rozgrzanie dodam troche miodu i rumu,smak wysmienitysmile))
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 21:35
                  Maryno, schlebiasz mi, ale mylisz się. Nawet gdybym pojechała tylko i wyłącznie
                  w celu zgłebienia sztuki picia herbaty, to i tak mój wędrowcowy charakter
                  nakazałby zwiedzanie wszystkiego, co byłoby w zasięgu wzrokuwink
        • gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 21:43
          Ale trafiłam z kolacjąwink
          Mam śledzika "po japońsku"
          Nie mam pojecia dlaczego to sie nazywa śledź,
          bo widze sam groszek z majonezemsmile
          Herbata różana i prezydenckie krówkiwink
          Wybierajciewink))
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 22:34
            Co to są prezydenckie krowki? Jak mordoklejki to poproszę
            • gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 23:01
              omeri napisała:
              > Co to są prezydenckie krowki?
              To są krówki, które Pan Prezydent podarował
              pospólstwu na 11 listopada.
              Rozdawali na ulicachsmile))
              >Jak mordoklejki to poproszę
              Omeri, są różnesmile)
              Część mordoklejek a część kruchych.
              Częstuj się smile))
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 36. 27.11.06, 23:09
                Dziękuję smile)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka